@szymonpl, Zbulwersoało mnie to i postanowiłem sprawdzić, wystarczy wygooglać. Sprawa z przed kliku lat. Nie jest tak źle z naszymi sądami jak to wyglądało, z tego obrazka. Rzeczywistość, jest jednak trochę inna, początkowo "Pani prawnik" Dominika K. skazana została na 6 letni zakaz prowadzenia, 15 tys. grzywny, rok i osiem miesięcy ograniczenia wolności - zamienione na prace społeczne.
Po odwołaniu się, karę obniżono na 4 letni zakaz prowadzenia, 10 tys. grzywny i 6 miesięcy ograniczenia wolności w formie prac społecznych.
@szymonpl, To tak głupie, że może być prawdziwe. Zwłaszcza w Polsce. Zwłaszcza w sądownictwie.
Od kiedy to sądy mogą pouczać? Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem. Mogą uniewinnić, uznać za winnych, a nawet uznać winę odstępując przy tym od wymierzania kary. Pouczać to chyba jednak nie.
Janusz Korwin-Mikke, aby udowodnić, że polskie sądy nie realizują żadnego obiektywnego prawa, tylko działają jak totalna loteria (lub maszyna losująca sterowana widzimisię sędziego), przeprowadził prosty, bezwzględny test prowokacyjny.
1. Założenia eksperymentu: Korwin-Mikke przygotował kilka identycznych, kropka w kropkę takich samych pozwów (sprawa dotyczyła prostego sporu cywilnego/gospodarczego, gdzie stan faktyczny i argumentacja prawna były dokładnie takie same).
2. Przebieg testu: Te identyczne pisma procesowe zostały wysłane w tym samym czasie do różnych wydziałów tego samego sądu (lub do różnych sądów rejonowych w Warszawie). Chodziło o to, aby sprawy trafiły do różnych sędziów, którzy nie wiedzieli o istnieniu pozostałych pozwów.
Sędzia A: Odrzucił pozew w całości na pierwszej rozprawie, uznając, że roszczenie jest całkowicie bezzasadne.
Sędzia B: Uwzględnił pozew w całości, nakazując wypłatę żądanej kwoty i wychwalając argumentację prawną.
Sędzia C: Odesłał pozew z przyczyn formalnych, twierdząc, że jest źle opłacony lub zawiera błędy w rubrykach (mimo że sędziowie A i B nie mieli z tym problemu).
RadarS
0
Po odwołaniu się, karę obniżono na 4 letni zakaz prowadzenia, 10 tys. grzywny i 6 miesięcy ograniczenia wolności w formie prac społecznych.
SaycoRa
0
Od kiedy to sądy mogą pouczać? Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem. Mogą uniewinnić, uznać za winnych, a nawet uznać winę odstępując przy tym od wymierzania kary. Pouczać to chyba jednak nie.
Alpragen
4
CosTamCosTam
6
CosTamCosTam
3
Janusz Korwin-Mikke, aby udowodnić, że polskie sądy nie realizują żadnego obiektywnego prawa, tylko działają jak totalna loteria (lub maszyna losująca sterowana widzimisię sędziego), przeprowadził prosty, bezwzględny test prowokacyjny.
1. Założenia eksperymentu: Korwin-Mikke przygotował kilka identycznych, kropka w kropkę takich samych pozwów (sprawa dotyczyła prostego sporu cywilnego/gospodarczego, gdzie stan faktyczny i argumentacja prawna były dokładnie takie same).
2. Przebieg testu: Te identyczne pisma procesowe zostały wysłane w tym samym czasie do różnych wydziałów tego samego sądu (lub do różnych sądów rejonowych w Warszawie). Chodziło o to, aby sprawy trafiły do różnych sędziów, którzy nie wiedzieli o istnieniu pozostałych pozwów.
Sędzia A: Odrzucił pozew w całości na pierwszej rozprawie, uznając, że roszczenie jest całkowicie bezzasadne.
Sędzia B: Uwzględnił pozew w całości, nakazując wypłatę żądanej kwoty i wychwalając argumentację prawną.
Sędzia C: Odesłał pozew z przyczyn formalnych, twierdząc, że jest źle opłacony lub zawiera błędy w rubrykach (mimo że sędziowie A i B nie mieli z tym problemu).
Sędzia D: Zasądził połowę kwoty, stosując zupełnie inną, autorską interpretację przepisów.