(…) Zły proroku! – zakrzyknąłem – czartem jesteś, nie aniołem,
Na to niebo ponad nami – na ten Boga wzniosły gmach –
Zdradź mej duszy, którą pali ból: co czeka na nią w dali?
O, gdybyśmy się spotkali z mą Lenorą w nieba mgłach!
Co mnie czeka, co ocali – czy Lenora w rajskich mgłach?
Kruk zakrakał: Kres i krach.(…)
-----------------------------------------------
W oryginale Kruk zakrakał słowa „Neveremore” (pisane łącznie), które tutaj w przełożeniu wiersza przez Stanisława Barańczaka znaczą „Kres i krach”.
Na przykład obraz Never more, to mrugnięcie okiem do mojego syna, dla którego wiersz Edgara Allana Poe pod tym tytułem miał kiedyś wielkie znaczenie.
Opisywał to kiedyś Beksiński.
Obraz w swym ciepłym świetle ponad horyzontem chmur, niesie nadzieję na lepsze jutro. Zdzisław Beksiński chciał, by ten obraz przypominał synowi, że na świecie można żyć. Owszem, jest w nim pełno zła, strachu i nieprzyjemnych zdarzeń, ale można się od nich odizolować, jeśli nie fizycznie to przynajmniej mentalnie.
nexT
1
Andrzej_Zielinski
1
No to się podzielę jeszcze historią tego obrazu.
<< KRUK >>
Wiersz autorstwa Edgar'a Allan'a Poe
(…) Zły proroku! – zakrzyknąłem – czartem jesteś, nie aniołem,
Na to niebo ponad nami – na ten Boga wzniosły gmach –
Zdradź mej duszy, którą pali ból: co czeka na nią w dali?
O, gdybyśmy się spotkali z mą Lenorą w nieba mgłach!
Co mnie czeka, co ocali – czy Lenora w rajskich mgłach?
Kruk zakrakał: Kres i krach.(…)
-----------------------------------------------
W oryginale Kruk zakrakał słowa „Neveremore” (pisane łącznie), które tutaj w przełożeniu wiersza przez Stanisława Barańczaka znaczą „Kres i krach”.
Opisywał to kiedyś Beksiński.
Obraz w swym ciepłym świetle ponad horyzontem chmur, niesie nadzieję na lepsze jutro. Zdzisław Beksiński chciał, by ten obraz przypominał synowi, że na świecie można żyć. Owszem, jest w nim pełno zła, strachu i nieprzyjemnych zdarzeń, ale można się od nich odizolować, jeśli nie fizycznie to przynajmniej mentalnie.