@AMIGA, No proszę. Upadliniaki robią typowo upadliniackie morderstwa.

Wyjedzie takie z ukrainy ale ukraina z takiego nigdy.
@Andrzej_Zielinski, uff. dobrze że druga strona tak nie robi. No i czemu tak się tym ludzie jarają jak wyraźnie otagowane że AI
@AMIGA,

To jest najbardziej odstręczające w plugawości Ukraińców-banderowców. Oni od pierwszego dnia wojny śmiali się z takich scen mordowania. A wprawę mieli przed wojną, bo już wtedy wysyłali płatnych zabójców na dziesiątki ludzi z republik separatystycznych, którzy podpadli banderowcom. Zapewne w ich plugawych duszach przejętych przez diabła, to było takie naturalne, bo jeśli decydowali się od 2015 mordować w nalotach i ostrzałach dawnych obywateli swojej Upadliny i pod blokiem mieszkalnym zabić kilkanaście osób a na targowisku w Doniecku zabijali w dziesiątkach ataków po 20 cywilów jednym HIMMARS-em (wcześniej mieli sowieckie rakiety), to w ich nędznych umysłach zamordowanie pojedynczych "Ruskich" to była tylko frajda. W banderowskich, czarnych duszach diabelskich nie istnieje coś takiego jak sumienie.
@DarrDarek, a Putin się nie cieszy, że 500 tys. obywateli Rosji padło na jego wojnie?
@Socjaldemokrata,
500 tys. obywateli Rosji padło


To tylko szacunki Ukraińców z kręgów władzy, a wiadomo, że władza Ukraińców kłamie zawsze i na każdym kroku. Jeśli to wiadomo, to jaka jest wartość opracowań banderowskich.

Co do milionów ofiar po stronie niewolniczo wysyłanych przez reżim banderowski żołnierzy Ukraińców, to są opracowania niezależnych ekspertów. Owszem, większość różnych mediów zachodnich nie dowierza takim ekspertom jak col Macgrgor czy gen. Andrzejczak, ale nie zmienia to faktu, że ci szacujący ofiary po stronie Ukraińców w milionach zabitych i inwalidów, jednak istnieją i mają przekonujące opracowania.

Nawet gdyby po 1 mln ofiar było po każdej z obydwu stron, to i tak wiadomo, że dla Ukraińców to katastrofa i mimo krążących łowców niewolników dzień i noc, to jest to beznadziejne staczanie się w kierunku braku siły żywej dla celu mięsa armatniego. Dla Rosji znaleźć 1 mln kolejnych ochotników kontraktowych to nie jest większy problem. Gdy spośród 70 mln mężczyzn 40 mln zastanawia się czy nie rzucić roboty na kasie lub na budowie, to spośród tych 40 mln spokojnie da się przez kolejne lata zrobić nabór chętnych do walki za większą kasę. W Rosji jeszcze zawsze zostaje opcja walki pobrowych żołnierzy, ale to jak widać traktują tylko jako ostateczność. Na Ukrainie nie ma wyjścia z matni. Starali się plugawie wtrącić Lachów by umierali za ruski Donbas, ale jak widać opcja z Lachami wybitnie nie wychodzi banderowcom, sikorskim, bujakom i żydom światowym.
@DarrDarek, ale nie szkoda temu Putinowi poświęcać tyłu młodych Rosjan po nic?
@Socjaldemokrata,

a nie szkoda temu reżimowi banderowskiemu poświęcać tyłu młodych Ukraińców zupełnie po nic?

Ruscy przynajmniej mają bardzo ważne zdobycze terytorialne dla Rosji, a Upadlina nie ma kompletnie nic z tej wojny którą wywołała próbą zmasowanego ataku na republiki separatystyczne DNR i ŁNR 16 lutego 2022.
@DarrDarek, na pewno im szkoda, ale co mają zrobić. Albo bronić swojego kraju albo się poddać.

Putinowi z kolei nie zagraża utrata niepodległości, tym bardziej dziwi, że woli poświęcać tyle żyć dla jakiegoś kawałka ziemi (bo przecież w Rosji tak mało ziemi)
@Socjaldemokrata,
Albo bronić swojego kraju albo się poddać.


Gdy Ukraina mordowała tysiące swoich dawnych obywateli cywilów w nalotach i ostrzałach przez 8 lat za karę, że odłączyli się od Upadliny, to też było "w obronie"? Gdy Ukraina zgromadziła na początku 2022 r. 400 tysięcy poborowych wokół republik separatystycznych DNR i ŁNR, to też było "w obronie"? Gdy Ukraina od początku wojny odrzuca każą ofertę pokojową Rosji, by zakończyć wojnę, to też "w obronie"?
@DarrDarek,

Oferta pokojowa Rosji: 'poddajcie się i oddajcie nam swój kraj'

Ty byś przyjął taka ofertę pokojowa od kogoś?
@Socjaldemokrata,
Oferta pokojowa Rosji: 'poddajcie się i oddajcie nam swój kraj'


Brednie niedouczonych propagandystów chazarsko-banderowskich.

Pierwsza oferta Rosji po kilku dniach wojny, to był tylko jeden punkt sporny. Ostateczne uznanie przez Ukrainę niepodległości republik separatystycznych DNR i ŁNR. To było tak małe żądanie, że nawet banderowcy już prawie podpisali pokój. Ale wtedy przyjechał do Kijowa na zlecenie Chazarów podżegacz wojenny Boris Johnson. SBU zastrzeliło kierownika negocjacji ukraińskich (i dwóch jego pomocników). Pokój poszedł się walić, a dziś bandery na kolanach wróciłyby do tamtych warunków z 8 marca 2022.

Dziś czy rok temu to już uznanie zdobyczy terytorialnych Rosji, co jest naturalne. Znów za 5 lat banderowcy na kolanach poszliby na dzisiejsze warunki, bo nowe warunki za 5 lat zapewne będą gorsze.
@DarrDarek, to dlaczego Putin boi się spotkać twarzą twarz z Żełeńskim i wynegocjować pokój?
@Socjaldemokrata,

A skąd te urojenia, że Putin boi się gdzieś w Turcji dajmy na to w Stambule spotkać z Zełenskim?
@DarrDarek, bo Żełeński mu to proponował, że 100 razy i dalej do tego nie doszło.
@Socjaldemokrata,

Daj źródłowe dane o tych zdarzeniach.
@DarrDarek, o ja pierdziele, tyle zdań i nic o akcji wisła!
@AMIGA, kolejny Rosjanin na sumieniu Putina.