W #norwegia #wybory w niedzielę. Pojawiła się jedna, centrowa partia, na którą mogą głosować wszyscy bez wyjątku. Nieważne czy Norweg, imigrant, muzułmanin, chrześcijan, ateista, lewak, prawak, stary czy młody, kobieta czy mężczyzna.
Generasjonspartiet (GP)

W skrócie powody:
1. Nie identyfikują się z ani z prawicą, ani z lewicą. Mówią, że będą popierać projekty ustaw niezależnie od tego, która partia przygotowała. Liczy się treść i korzyści dla Norwegii.
2. Zarżnęli program z internetu i wyszedł najlepszy jaki kiedykolwiek widziałem w polityce.
3. Chcą wciągnąć wszystkich chętnych ludzi do polityki poprzez aplikację, w której każdy będzie mógł dostarczać pomysły i się wypowiedzieć. (Sam tam dołączę, jeśli ten pomysł się uda)
4. Chcą wprowadzić referenda w ważnych sprawach
5. Na czele stoi pielęgniarka z psychiatryka. Norwegia jest chora! Zaraziła się od propagandy globalistów, więc potrzebuje właśnie kogoś takiego takiego 🚑
Lewica i prawica idą w sondażach niemal łeb w łeb. To idealny czas, żeby wbić między nie klin w postaci 10% poparcia albo lepiej. Ten klin będzie wentylem bezpieczeństwa, chroniącym przed szkodliwymi pomysłami zarówno lewicy i prawicy.
W sondażach GP ma poparcie poniżej progu, ale na Tiktoku ich liderka jest 3-cim albo 4-tym najpopularniejszym politykiem. Nie znam się na Tiktokach i Snapchatach, ale w Norwegii to jest siła, która już w poprzednich wyborach mocno zamieszała.
Gdyby Generasjonspartiet odniosło sukces i naprawdę wprowadziło to co nazywają "aplikacja demokracja" to byłby eksperyment na skalę światową. Życzę im powodzenia.
Jeżeli ktoś jednak jest zbyt lewicowy, albo zbyt prawicowy, to powinien głosować na FOR, albo ND z małych partii, a z dużych na Frp albo Sp. ...może jeszcze Krf, bo zaczęło się ogarniać, ale nie jestem pewien. Jeżeli ktoś jest skrajnym socjalistą to Rødt jest antyunijne, antyNATOwskie i antyglobalistyczne.
Znów co innego najważniejsze. Norwegowie nie zdają sobie sprawy co tak naprawdę jest stawką w tych wyborach. To nie są wybory pomiędzy prawicą i lewicą. To są wybory pomiędzy Norwegią, a globalizmem. Jeśli chodzi o zdradę Norwegii na rzecz globalistów, to Partia Pracy potrafi głosować ramię w ramię z Høyre. Pokazali to już kilkukrotnie. Dlatego m.in. muszą dziś dopłacać do rachunków za prąd, żeby ukryć jedną z takich zdrad.
Partia Pracy + Høyre + Venstre + MDG+... (SV? Krf?) => Te partie nie mogą mieć większości! W przeciwnym wypadku Norwegia straci kontrolę na swoimi zasobami naturalnymi, energią, funduszem naftowym i polityka zagraniczną, oraz zaleje ich masowa imigracja. Miejsce liderów tych partii jest przed Trybunałem Stanu, a potem w więzieniu, a nie w polityce ...a MDG (Zieloni) powinno zostać sklasyfikowane jako obca agentura wpływu i zakazane #takaprawda

PS Jednak i tak nie mam już prawie nadziei, bo w Norwegii nie ma demokracji i nie będę ani trochę zdziwiony, jeśli sfałszują wybory. Wyjaśniłem to dziś rano => http://lurker.land/post/nnpyakxsvj6v
Generasjonspartiet (GP)

W skrócie powody:
1. Nie identyfikują się z ani z prawicą, ani z lewicą. Mówią, że będą popierać projekty ustaw niezależnie od tego, która partia przygotowała. Liczy się treść i korzyści dla Norwegii.
2. Zarżnęli program z internetu i wyszedł najlepszy jaki kiedykolwiek widziałem w polityce.
3. Chcą wciągnąć wszystkich chętnych ludzi do polityki poprzez aplikację, w której każdy będzie mógł dostarczać pomysły i się wypowiedzieć. (Sam tam dołączę, jeśli ten pomysł się uda)
4. Chcą wprowadzić referenda w ważnych sprawach
5. Na czele stoi pielęgniarka z psychiatryka. Norwegia jest chora! Zaraziła się od propagandy globalistów, więc potrzebuje właśnie kogoś takiego takiego 🚑
Lewica i prawica idą w sondażach niemal łeb w łeb. To idealny czas, żeby wbić między nie klin w postaci 10% poparcia albo lepiej. Ten klin będzie wentylem bezpieczeństwa, chroniącym przed szkodliwymi pomysłami zarówno lewicy i prawicy.
W sondażach GP ma poparcie poniżej progu, ale na Tiktoku ich liderka jest 3-cim albo 4-tym najpopularniejszym politykiem. Nie znam się na Tiktokach i Snapchatach, ale w Norwegii to jest siła, która już w poprzednich wyborach mocno zamieszała.
Gdyby Generasjonspartiet odniosło sukces i naprawdę wprowadziło to co nazywają "aplikacja demokracja" to byłby eksperyment na skalę światową. Życzę im powodzenia.
Jeżeli ktoś jednak jest zbyt lewicowy, albo zbyt prawicowy, to powinien głosować na FOR, albo ND z małych partii, a z dużych na Frp albo Sp. ...może jeszcze Krf, bo zaczęło się ogarniać, ale nie jestem pewien. Jeżeli ktoś jest skrajnym socjalistą to Rødt jest antyunijne, antyNATOwskie i antyglobalistyczne.
Znów co innego najważniejsze. Norwegowie nie zdają sobie sprawy co tak naprawdę jest stawką w tych wyborach. To nie są wybory pomiędzy prawicą i lewicą. To są wybory pomiędzy Norwegią, a globalizmem. Jeśli chodzi o zdradę Norwegii na rzecz globalistów, to Partia Pracy potrafi głosować ramię w ramię z Høyre. Pokazali to już kilkukrotnie. Dlatego m.in. muszą dziś dopłacać do rachunków za prąd, żeby ukryć jedną z takich zdrad.
Partia Pracy + Høyre + Venstre + MDG+... (SV? Krf?) => Te partie nie mogą mieć większości! W przeciwnym wypadku Norwegia straci kontrolę na swoimi zasobami naturalnymi, energią, funduszem naftowym i polityka zagraniczną, oraz zaleje ich masowa imigracja. Miejsce liderów tych partii jest przed Trybunałem Stanu, a potem w więzieniu, a nie w polityce ...a MDG (Zieloni) powinno zostać sklasyfikowane jako obca agentura wpływu i zakazane #takaprawda

PS Jednak i tak nie mam już prawie nadziei, bo w Norwegii nie ma demokracji i nie będę ani trochę zdziwiony, jeśli sfałszują wybory. Wyjaśniłem to dziś rano => http://lurker.land/post/nnpyakxsvj6v
Brak komentarzy. Napisz pierwszy