@malcolm, Nasza galaktyka znajduje się w grupie lokalnej, ta z kolei znajduje się w większej grupie zwanej Laniakea.
No i mądre głowy określiły, że to wszystko (cała Laniakea) spada w kierunku wielkiego atraktora. W sensie jak spada to przyspiesza.
Czym jest ten wielki atraktor. Z kosmologii można się domyślić. Wielka masywna czarna dziura, o średnicy całych lat świetlnych.
Pytaniem pozostaje czy zanim wszystko ubije śmierć cieplna wszechświata to tam dotrzemy (wpadniemy w zlew czarnej dziury), czy może jednak śmierć cieplna będzie pierwsza?
Pytaniem pozostaje czy zanim wszystko ubije śmierć cieplna wszechświata to tam dotrzemy (wpadniemy w zlew czarnej dziury),
@Andrzej_Zielinski, nie dotrzemy tam nigdy, najbardziej aktualna wersja analizy ruchu galaktyk i rozszerzania się wszechświata przewiduje to że nasza grupa lokalna na którą składa się: Droga Mleczna, Andromeda, Obłok Magellana i kilkadziesiąt galaktyk karłowatych, po bardzo długim czasie ulegnie połączeniu w jedną wielką galaktykę.
Ale gdy to nastąpi wszechświat rozszerzy się już tak bardzo, że wszystkie inne galaktyki będą się od nas już tylko oddalać i w miarę wzrostu odległości będzie rosła ich prędkość oddalania.
Jest to podparte teorią muiltiswiata gdzie na planie egzystencji ten nasz wszechświat jest jedynie jedną drobną bańką piany w całym jej morzu i otoczony z wszystkich stron światami równoległymi w różnym stanie entropii.
W teorii nieskończonego multiświata, założenie jest takie, że wszystkie możliwe opcje są były lub będą. Czyli gdzieś tam "Long, long time a go. In galaxy far, far away" faktycznie jest świat dysku.
@anonekzforczana, Zaraz by się okazało, że niejadalna. Tak jak z tymi planetami gdzie zamiast deszczu padają diamenty... bo ciśnienie i temperatura są piekielne.
Jeżeli jest fizyczna możliwość powstania takiego obiektu to zapewne jak najbardziej.
Albo cywilizacja świadomych i inteligentnych kucyków która jest rozwinięta na tyle, że zaczęła eksplorować kosmos. To bym chętnie zobaczył, bo to po prostu fascynujące. U kopytnych rozwój cywilizacji jak u człowieka, był by zdecydowanie utrudniony (brak kciuka) ale nie niemożliwy. Za takie osiągnięcie u kosmitów to by był mój wielki szacun..
Andrzej_Zielinski
2
malcolm
2
Andrzej_Zielinski
2
malcolm
1
Andrzej_Zielinski
0
No i mądre głowy określiły, że to wszystko (cała Laniakea) spada w kierunku wielkiego atraktora. W sensie jak spada to przyspiesza.
Czym jest ten wielki atraktor. Z kosmologii można się domyślić. Wielka masywna czarna dziura, o średnicy całych lat świetlnych.
Pytaniem pozostaje czy zanim wszystko ubije śmierć cieplna wszechświata to tam dotrzemy (wpadniemy w zlew czarnej dziury), czy może jednak śmierć cieplna będzie pierwsza?
borubar
1
@Andrzej_Zielinski, nie dotrzemy tam nigdy, najbardziej aktualna wersja analizy ruchu galaktyk i rozszerzania się wszechświata przewiduje to że nasza grupa lokalna na którą składa się: Droga Mleczna, Andromeda, Obłok Magellana i kilkadziesiąt galaktyk karłowatych, po bardzo długim czasie ulegnie połączeniu w jedną wielką galaktykę.
Ale gdy to nastąpi wszechświat rozszerzy się już tak bardzo, że wszystkie inne galaktyki będą się od nas już tylko oddalać i w miarę wzrostu odległości będzie rosła ich prędkość oddalania.
Andrzej_Zielinski
1
Ciekawszym modelem wydaje się przedstawienie wszechświata jako pączka.
---------------------------------
http://m.youtube.com/watch?v=qOvuvHiOFPQ&pp=ygUWb3JhbmdlIFVuaXZlcnNlIHRoZW9yeQ%3D%3D
---------------------------------
Jest to podparte teorią muiltiswiata gdzie na planie egzystencji ten nasz wszechświat jest jedynie jedną drobną bańką piany w całym jej morzu i otoczony z wszystkich stron światami równoległymi w różnym stanie entropii.
anonekzforczana
1
Andrzej_Zielinski
0
W teorii nieskończonego multiświata, założenie jest takie, że wszystkie możliwe opcje są były lub będą. Czyli gdzieś tam "Long, long time a go. In galaxy far, far away" faktycznie jest świat dysku.
anonekzforczana
1
Jest planeta zrobiona z cukerików a obok z czekolady. Mniam
Andrzej_Zielinski
0
Jeżeli jest fizyczna możliwość powstania takiego obiektu to zapewne jak najbardziej.
Albo cywilizacja świadomych i inteligentnych kucyków która jest rozwinięta na tyle, że zaczęła eksplorować kosmos. To bym chętnie zobaczył, bo to po prostu fascynujące. U kopytnych rozwój cywilizacji jak u człowieka, był by zdecydowanie utrudniony (brak kciuka) ale nie niemożliwy. Za takie osiągnięcie u kosmitów to by był mój wielki szacun..