Ale to musi być strasznie męczące, jak wtłaczanie jebanego wielkiego głazu w górę przez Syzyfa, punktować kolejnego lewicowego clowna z różową czapeczką. Ostatnio ten Piers stał się bardzo popularny, nie wiem skąd i po co wylazł ze swojej dziury

11

@kusanagi, której rozmowy dotyczy obrazek?
@Dps, pewnie tej ostatniej z Feuntesem. Taki klasyk "bierzemy podstawionego prawaka aby w rozmowie z lewakiem bohatersko punktował lewackie brednie" - troche patostream dla prawaków bez własnego zdania. Gość trochę przypomina Korwina - zwykle mówi sensowne rzeczy i zwraca uwagę na realne problemy, ale od czasu do czasu "Hitler" - jakby chciał spuścić prawaków w kanał.
@kusanagi, a co jest złego w przełamywaniu poprawności politycznej przez Korwina? lewica nie znosi, że ma tyle wspólnego z Hitlerem więc należy im o tym jak najczęściej przypominać.
@PostironicznyPowerUser, to takie subtelne "ten Korwin dobrze gada", chwalisz go wśród znajomych, a potem odwala taką akcję że potem wstyd wyjść z piwnicy. 99% dobrze gada 1% o kurwa.

Nawet chyba był taki termin na takich osobników, coś w stylu "zbieramy pasażerów wspierających sprawę X i politycznie torpedujemy statek" - lewactwo potem ma pożywkę którą mieli jęzorem bez końca w swojej tępej propagandzie dla normików z attention spanem 5 sec.

Na marginesie, do agresywnej polityki idą tylko albo totalne radykalne świry albo podstawione szczury. Jak ideowy prawak ma ogromne ciśnienie do polityki to już jest sygnał że normalny (bardziej w sensie "normicki") to on nie jest (np. nie ceni doczesnego życia i spisał się już na straty - w sumie to bardzo chrześcijańskie).

Nawet Braun fajnie powiedział "jak się boisz, to już jesteś niewolnikiem" - w domyśle dla ideowych prawicowców ten świat jest misją samobójczą (chociaż coraz bardziej przestaje to dotyczyć prawaków, nawet taki banał dla centrowych normików którzy boją się powiedzieć coś nieco po prawacku "ej ulice troche niebezpieczne się zrobiły - UK") - nie mam na myśli takich pseudoprawicowców jak Elon czy Musk - tacy mogą bez strachu nawet ruchać dzieci na wyspie epsteina a i tak im włos z głowy nie spadnie. Oni mają misję nagonić prawaków w swoje sidła aby potem spektakularnie zatopić ten statek jak wahadło odbije w 2 stronę na zasadzie "a bo prawaki wrócą do władzy, więc teraz czas na agresywne pchanie lewackiej agendy"

Nie umiem odpowiedzieć jaka jest właściwa recepta i balans - z jednej strony potrzeba pewnej dozy radykalizmu - a taki radykalizm znacznie łatwiej przychodzi komuś kto wie że i tak jest chroniony przez system - a więc podstawionym pionkom udającym prawicowców.

Pytanie co gdy ktoś komu ufaliśmy zaczyna zatapiać statek?
@kusanagi, nikogo nie chwalę bo nie mam autorytetów-polecam.

jebać normictwo.

demokracja to ułuda, przecież to oczywiste, że system jest tak ustawiony żeby nic nie mogło się zmienić więc po co w ogóle marnować czas na takie rozkminy? trzeba robić to co słuszne i tyle, a Braun zdecydowanie stoi po właściwej stronie.
@PostironicznyPowerUser, tylko polityczne figury mają decyzyjność, masy ludzkie mogą mieć dowolne poglądy, decyzje podejmują tylko ci co trzymają władzę