Uwaga post typu "nie piszę pracy naukowej więc się nie czepiać" tj. przyczyny dla których różne rzeczy są droższe/tańsze mają różne grupy powodów - ale widać ogólnie wyraźnie zarysowany trend od 2000

próba wytłumaczenia każdej grupy:
Ciekawy temat do rozważenia z perspektywy sterowania populacją - jak zmniejszać ilość ludności i ich ogólną majętność/status oraz jak kontrolować ich źródła "informacji"
1. rzeczy służące ogłupianiu ludzi - dirt cheap - pudło z gadającymi głowami, a potem doom scrolling prostokącik (smartfon)
2. rzeczy podtrzymujące witalność społeczną - coraz droższe

próba wytłumaczenia każdej grupy:
1. upychanie ludności w nielicznych metropoliach - drogie nieruchomości, drogie posiadanie dzieci (płatne przedszkole bo 2 pracujacych rodziców: twój dzieciak zamiast latać po polu i napierdalać pokrzywy patykiem za 0zł musi wysiedzieć z innymi dzieciakami w żym... tj normalnym przedszkolu)
2. w teorii wraz z rozwojem technologii usługi medyczne powinny być tańsze (przynajmniej te podstawowe usługi) - w USA jest to spowodowane monopolem i regulacjami (absurdalne ceny leków w porównianu do europy), u nas zresztą też odgórnie ogranicza się ilość rezydentów - pośrednio też rosnąca armia emerytów i kurcząca się ilość pracujących podatników
3. z rozwojem technologii żywność powinna być tańsza - a wiemy że nawet zwykłe kartofle czy szary chleb znaczaco podrożały (nawet porównując przed i po covidzie)
4. edukacja wyższa - perspektywa USA - ale kurwa jak to możliwe że w dobie internetu i niemal swobodnego przepływu informacji jest coraz drożej? Wyjaśnić to można tylko regulacjami, bo z powodu zmian technologicznych sporo zawodów "uczysz się dopiero w 1 pracy"
5. Widać też dygnięcie początku trendu z samochodami, w miarę jak będzie się "popularyzować" idea upychania populacji w miastach-klatkach.
Ciekawy temat do rozważenia z perspektywy sterowania populacją - jak zmniejszać ilość ludności i ich ogólną majętność/status oraz jak kontrolować ich źródła "informacji"
Brak komentarzy. Napisz pierwszy