Bardzo dobry, potrzebny materiał.
Jak WYKASTROWANO pokolenie młodych mężczyzn?
http://youtu.be/-e08esf04e0?si=SrioEJY7YMh5gwR-
#meskosc #przemyslenia
Jak WYKASTROWANO pokolenie młodych mężczyzn?
http://youtu.be/-e08esf04e0?si=SrioEJY7YMh5gwR-
#meskosc #przemyslenia
FiligranowyGucio
0
kusanagi
1
To było ok - tak długo jak kobiety były podporządkowane mężczyznom.
Następnie weszło równouprawnienie i rewolucja seksualna - od teraz kobieta otrzymuje wszystkie korzyści bycia mężczyzną (top 50% prac zawodowych), nie biorąc jego obowiązków (służba wojskowa, kiepsko opłacane ciężkie prace z bottom 50%) oraz zachowując tradycyjne kobiece przywileje.
Mężczyznom wmawiano żę "NO BO TO KOBIETY" i tak zamykali temat.
W pewnym sensie mężczyźni mężczyznom zgotowali ten los - poprzez aktywne białorycerstwo "jesteś incel i pewnie nie ruchasz haha", albo bagietmajstrów co "tylko wykonują rozkazy" lub pasywne milczące przyzwolenie i "aaaa mitowisizm" - chłop ponarzeka, pocierpi i pójdzie na ryby albo grilla i zapije smutki - a sytuacja się pogarsza. A wystarczyło solidarnie umówić się że dyscyplinujemy kobiety "jesteś mi posłuszna i zachowujesz się tak jak chcę albo wyjazd z domu".
No i jest jeszcze 3 kategoria - dynamiczni i aktywni libertarianie - co sobie wymaXXXują wszystko - hajs, karierę, muskuły, huja i może coś się uda wyrwać na rynku krajowym albo w ostateczności pojadą do Wietnamu i tam znajdą sobie młodą żonę. To zadziała w przypadku jednostek - to nie jest rozwiązanie dla całej społeczności męskiej.
DarrDarek
0
To nie kobiety dokonały tej aberracji kulturowej. To nie zwykli mężczyźni mężczyznom zgotowali ten los. Trzeba rozumieć, że ideologię upadku dopracowali oszuści z wyznawców zła. To oni idealnie dopasowywali się przez wieki do społeczności chrześcijan w państwach Europy a potem też w państwach zamorskich Europejczyków. To oszuści masońscy dopracowywali i dopracowują koncepcję stopniowego niszczenia białych narodów Europy. Szukanie jakieś tam swojej, męskiej winy w tym, że kobietom na zbyt wiele pozwoliliśmy, to miotanie się, które tylko wywołuje śmiech u wyznawców zła. Głównym problemem w państwach białasów stała się demokracja, którą masoni już 200 lat temu założyli jako docelową broń do niszczenia białych chrześcijan. Obserwowali niszczenie Rzeczypospolitej przez demokrację szlachecką i zapewne to dało im motywację do powolnych zmian w państwach białych chrześcijan. Oni długofalowo czekali z duraczeniem d***kratycznym przez niemal 200 lat. Aż dopiero ostatnie 70 lat to okres intensywnego duraczenia białych.
Dopóki mężczyźni nie znajdą w sobie motywacji do stworzenia nowej solidarności, solidarności mężczyzn przeciw ideologii oszustwa, dopóty upadek będzie trwał. Nędznicy z oszustów masońskich przyśpieszają ten upadek przez dość proste oszustwo. Zlecają swoim pachołkom zalewanie białych narodów wtłaczaną imigracją murzynów i ciapaków, i to jest już proces nieodwracalny. Bo nawet silne jednoczenie się przeciw państwu oszustów z pachołków masońskich jak w Małej Brytanii, to już nie da się tak prosto zmienić władzy oszustów na patriotów i powrócić do starych, dobrych czasów. Dziś to już oznaczałoby walki z nasłanymi przeciw białym milionami kolorowych zorganizowanych w hordy na ulicach z maczetami i nożami.
kusanagi
0
My zachowując się jak zachowujemy - topniejemy w liczbach. Oni nie.
DarrDarek
0
Każdy taki postulat trzeba usadzać w realiach. Realia są takie, że my nic nie możemy. Władza jest okupacyjna wystawionych pachołków masońskich. Oni nawet jeśli są z takiej formacji reżimowej, że pozwalają im mówić patriotyczne hasła, to i tak pisiaki po wejściu do władzy musiały wykonać rozkazy z góry wtłaczania 300.000 kolorowych i tak muszą wykonać każde polecenie agendy masońskiej, a to w podskokach zgodzić się na Konwencję Istambułską, a to na śmiercionki itd.. Jeśli ktoś chce cokolwiek zrobić, to musi stanąć w kontrze do reżimu. Nie potrzeba tutaj wielkiej odwagi poza przywódcami. Bo przywódca, gdy tylko ruch antyreżimowy zacznie zdobywać większe poparcie będzie miał procesy jak poseł Braun, a w dalszym etapie oni nie cofną się przed cichymi zabójstwami tak jak choćby dokonano na Andrzeju Lepperze. Zwykli popierający ruch nie są na razie zagrożeni masowymi represjami. Bez solidarności antyreżimowej nie ma szans na jakąkolwiek zmianę. Oni nawet przyklasną jakiemuś pomysłowi naśladowania muzułman, przedstawią w TV, pośmieją się trochę, a potem zablokują każdą istotną zmianę, choćby setka mało zorientowanych polityków naiwnej prawicy zaangażowała się w to i dumała nad tym, dlaczego nic się z tego nie udaje.
kusanagi
0
Cały system polega na tym że ludzie muszą jednak tak czy inaczej współgrać z systemem. Jak myślisz gdzie bylibyśmy dzisiaj gdyby Polacy byli znacznie mocniej zlewaczeni? Hipotetycznie, PRL zaorał katolicyzm, żadnego Popiełuszki, żadnego Jana Pawła II, żadnej edukacji patriotyczno-historycznej, w 1989 wchodzimy już ekstremalnie zlewaczeni religijnie, narodowo, kulturowo - a w 2015 jakaś Mekrel mówi "refjudżys łelkem" czy inne hande hoch raus - jak Polska by dziś wyglądała?
Taki opór ma sens - widać wyraźnie gdzie jest dzisiaj Texas a gdzie Kalifornia.
DarrDarek
0
Tu się kłaniają procedury obrony psychicznej i społecznej przed duraczeniem. Już nie da się nie wejść w obszar podziałów politycznych na lewicę i na prawicę. Z wyraźnym podkreśleniem, że to prawica ma rację pod warunkiem, że nie jest łże-prawicą, bo wtedy na równi nie ma racji jak zwyczajowo u lewicy. To już jest spory odsiew plew, bo wtedy część znękanych mężczyzn przez niewolnictwo, głupie żony, głupie sądy rodzinne, ci znękani lewicowcy często i tak odsuną się od ruchu typu Mgtow z powodu głupiej wiary w duraczenia marksistowskie wtłoczone od najmłodszych lat.
W krańcowym wydaniu prawicowego stanowiska może być nawet dążenie do odcinania się od świata zła i podążenie za naukami Chrystusa, bo jacyś prawicowcy mogą być rozczarowani, że ciągle walczą nawet na prawicy z ledwie skrywaną agenturą lub nawet z głupotą innych prawicowców, lub ze złem duchowym innych prawicowców. Jednak to i tak jest dobre wyjście z takiego ruchu solidarności, dużo lepsze niż skrajność na lewicy w postaci histerycznej lewicy i lewicowych zbrodniarzy politycznych.
Dziś z systemem można nie być na bakier i cały czas totalnie krytykować ten system. Nawet urzędnik może sobie co dzień chodzić do urzędu i wykonywać zlecenia urzędowe, a potem wpisywać komentarze o tym, jak lepiej walczyć z reżimem. Oczywiście, dopóty, dopóki władza nędzników takich jak w Małej Brytanii nie zacznie namierzać każdego oponenta. Jednak przejście do podziemia internetowego też jest możliwe i zwykły człowiek-urzędnik może nadal aktywnie działać a być niewidocznym dla prostych procedur reżimu walczącego ze społeczeństwem.
Taka solidarność dziś wymaga tylko tego, by po męsku przestać patrzeć fatalistycznie "nic z tego nie wyjdzie" i właśnie po męsku realizować krok po kroku ogromną sieć dyskusji i wsparcia, która to sieć społeczna miałaby jedno wspólne na razie przesłanie - walczyć z planowym niszczeniem białych mężczyzn.
DarrDarek
1
Niewiele się zmieni bez utworzenia solidarności mężczyzn dostrzegających ideologię oszustwa. W ramach takiej solidarności można dyskutować spokojnie z tymi, którzy nie będą dowierzać w spisek wielkich oszustów, z tym, którym ciągle majaczą się ułudy "lewicowych wartości" z pokłosia duraczenia przez marksizm. Jednak kluczowe dla wyznawców zła jest rozbijanie jedności, atomizacja społeczeństwa, oddzielanie miliardów pojedynczych ludzi na jednostki. Dalej to włączanie tych jednostek w dostosowane dla nich bańki informacyjne prowadzone przez masońskich oszustów z duraczeniem dostosowanym do każdej osobnej bańki tak, aby każda bańka informacyjna dostawała pulę kłamstw na tyle silnie ukorzenionych, że te kłamstwa będą wykluczały wzajemne porozumienie między różnymi bańkami informacyjnymi. Bo jedna bańka będzie miała wklepane kłamstwa w stylu "to nasza wojna" i nie znajdzie porozumienia z tym, którzy nie wierzą te bzdury. Inna bańka będzie opowiadała o "kapitalistach, wielkich posiadaczach sterujących gospodarką ku szkodzie biednych" i nie znajdzie porozumienia z tym, którzy nie wierzą te bzdury. Inna bańka będzie twierdziła, że nie było lądowania na Księżycu, a przecież ci będą uważali, że są poza głównym ściekiem duraczenia, gdy w istocie ci sami oszuści masońscy wtłaczają kłamstwa dla każdej bańki.
To właśnie solidarność jest szansą. Dziś łatwiej dałoby się wykopywać różnych geremków, michników, kuroniów, bo akurat Polacy mają już wiedzę o Magdalence i opanowaniu dawnej solidarności. Nie zmienia to faktu, że dawna solidarność była potrzebna by walczyć z pierwszą komuną. Tak jak dziś druga solidarność jest potrzebna, by walczyć z drugą, jeszcze gorszą, komuną.