W większych aptekach trzeba będzie przyjmować brudne butelki? Branża protestuje, "Apteka to nie śmietnik".
http://zielonagospodarka.pl/apteka-to-nie-smietnik-farmaceuci-przeciwko-wlaczeniu-do-systemu-kaucyjnego-20516
#apteka #apteki #systemkaucyjny #śmietnik
http://zielonagospodarka.pl/apteka-to-nie-smietnik-farmaceuci-przeciwko-wlaczeniu-do-systemu-kaucyjnego-20516
#apteka #apteki #systemkaucyjny #śmietnik
borubar
1
Zaczęło się od tego, że nakazali ludziom produkcję z góry narzuconej ilości śmieci, chodziła straż miejska i kontrolowała czy ludzie mają śmietnik ze śmieciami (większość ludzi nie potrafiła wyrobić normy bo byli przyzwyczajeni do oszczędzania i dostawali mandaty za zbyt małą ilość wyprodukowanych śmieci, wcześniej płaciło się za każdy worek ze śmieciami, nie było śmietników, 2 razy w tygodniu jeździła śmieciarka i zabierała worki ze swoim logo, a te specjalne worki trzeba było najpierw kupić w sklepie).
Gdy już ludzie nauczyli się produkować dużo śmieci to wprowadzono kolejny etap - monopol na wywóz śmieci, opłata w górę o 300% (stała równa dla wszystkich bo monopol) i likwidacja skupu surowców wtórnych (bo skupem zajmowały się firmy wywożące śmieci, wraz z ich likwidacją zlikwidowano też skupy, a monopolista nie skupuje bo nie musi - jak nikt inny nie zapłaci to on dostanie surowce za darmo, bo ludzie wyrzucą je do śmieci).
Wyjątkiem jest skup złomu bo to robią zupełnie inne firmy.
Trzeci etap śmieciowego spierdolenia - zanoszenie śmieci do apteki i sklepu spożywczego.
Na każdym etapie z tym walczyliśmy i nadal będziemy:
1 aby się ilość śmieci zgadzała wyrzucało się nadmuchane balony zrobione ze starych worków (uszczelnionych taśmą jeśli były po przebijane) + wypełniacze np pognieciony karton
2 gdy nie chcieli płacić za surowce to dbaliśmy o to aby surowców wyrzuconych do śmieci nie dało się przetworzyć tak jak kiedyś (trzeba było je na maksa wymieszać, stopić albo skleić razem i zanieczyścić: nie chcesz płacić to sobie to czyść i sortuj).
3 tu dopiero pomysły i wstępne przygotowania:
- fala wyprzedzająca (znaczy nie będziemy nikogo kredytować, zbieramy butelki już teraz - gdy wprowadzą automaty, najpierw to oni nam muszą zapłacić kaucję za stare opakowania które oddamy do śmieciomatów a dopiero potem możemy tą kaucję im zwracać przy zakupie nowych opakowań w sklepie)
- naklejone własne etykiety (skoro chcą skanować jakieś kody to damy im takie kody jakie nam się podoba, niczego na tej podstawie sobie nie posortują, więc tak czy inaczej czeka ich ręczna robota).
- gdy już skończą się zapasy starych opakowań to wracamy do pomysłu stosowanego poprzednio, nowe opakowania będą zwracane na maksa zanieczyszczone i to tak aby szybko zaczęło z nich śmierdzieć.
- i to nie koniec, jeszcze się zobaczy w praktyce co działa najlepiej i wymyśli więcej.
Niezależnie od tego jakiej głupoty by te biurwy nie wymyśliły, jesteśmy w stanie wymyślić coś aby się im przeciwstawić. Nawet jeśli nie wszyscy będą z nimi walczyć to wystarczy mała część (choć 10%) stająca w poprzek aby sprawić, że takie traktowanie ludzi przestaje im się opłacać.