@dzin, sorry - zapomniałem Cię zawołać. Zawsze śledzisz różne matematyczne ciekawostki, no i moje poczynania
@YoloDruid, @AMIGA, @lazarus77, @borubar, @tow_wieslaw, @stawo73, @Dps, @maciej

Haha, wiedziałem, że polecą grubo! Po ostatnim (mega spektakularnym) pokazie siły ze strony OpenAI - gdzie model GPT Astra (to ma być nowa wersja, v6 - wypuszczona na dniach) rozwiązał 10 zawiłych problemów matematycznych (i to od ręki! ) za niespełna 2000 dolców - można było się spodziewać reakcji konkurencji. Anthropic, przygotowując się do debiutu giełdowego (IPO), potrzebuje udowodnić przełomową wartość swoich rozwiązań, by obronić wycenę przewyższającą obecnie OpenAI. No a matematyka to idealna arena dla PR-u (czyli pokazania swojej skuteczności światu, a przede wszystkim inwestorom giełdowym): jest bezwzględnie zero-jedynkowa, a poprawność dowodu można zweryfikować bez miejsca na nadinterpretacje. Rzucenie się na hipotezę Riemanna, czyli absolutną topkę wśród problemów matematycznych, to czytelny zabieg marketingowy. Jednak podchodząc do sprawy bez emocji: z ogłoszonych wyników dla matematyki wynika... absolutnie nic. Betonowa ściana Bernharda jak stała, tak dalej stoi niewzruszona (nawet nie drgnęła).

Dla osób, które chciałyby dokładnie zrozumieć, czym jest ten problem i jak łączy się z liczbami pierwszymi, polecam ten znakomity filmik na YT (wg mnie najlepszy materiał):

👉 http://www.youtube.com/watch?v=e4kOh7qlsM4

Gdzie leży błąd w obecnym podejściu? Analiza zespolona to ślepa uliczka. Rozkład nietrywialnych zer funkcji zeta na linii krytycznej to jedynie skutek, a nie przyczyna. Próba rozszyfrowania hipotezy Riemanna przez zera przypomina analizowanie spirali Ulama czy trójkąta Klaubera - widzimy w nich wyłaniający się z szumu, harmonijny wzorzec, ale badamy jedynie wynik działania głębszego mechanizmu. Zera są tylko cieniem rzucanym przez liczby pierwsze (nie na odwrót). Prawdziwym kierunkiem ataku musi być albo bezpośrednia analiza samych liczb pierwszych, albo coś jeszcze kompletnie innego.

Sam od grudnia siedzę w tym temacie w martwym punkcie. Nie chodzi o warsztat matematyczny: współczesne modele AI świetnie radzą sobie z przeliczaniem danych czy pisaniem skryptów, ale nie zastąpią czystej, nadludzkiej intuicji i kreatywnego pomysłu. Co moja własna intuicja mi podpowiada? Rozwiązanie kryje się w strukturze fraktalnej - aparacie matematycznym, który na ten moment jeszcze nie istnieje (algebra fraktalna?).

Dlaczego tak uważam? Spójrzmy na znane od starożytności sito Eratostenesa. Jak świetnie tłumaczy w swoim materiale Mirosław Zelent:

👉 http://www.youtube.com/watch?v=ZDhnHIYjIGE

sito to algorytm oparty na czystej rekurencji - odwrócony filtr, wykreślający liczby złożone na podstawie kolejnych LP. Skoro rekurencja stanowi fundament struktury fraktalnej, same liczby pierwsze również muszą mieć charakter fraktalny. Proste

Nadal codziennie walę głową w tę ścianę, robiąc małe kroki. No cóż, trafienie na ślepą uliczkę to też odkrycie, bo eliminuje błędne ścieżki.

Jestem przekonany, że fraktal jest odpowiedzią na RH. Nie chcę tutaj zapędzać się w konsekwencje, np. wówczas wynikałoby, że żyjemy we fraktalu (czyli tak naprawdę nie żyjemy w 3D, tylko nasz wymiar jest hologramem), ale skupiam się wyłącznie na matematyce, czyli twarde fakty. Porządek w liczbach pierwszych istnieje. Dowodem jest właśnie RH: zbadano 10^15 zer dzeta i wszystkie jak jeden mąż układają się na prostej. Nawet jeśli dalsze zera (od któregoś tam miejsca) się wykrzaczają (co raczej jest mało prawdopodobne, ale możliwe), to i tak trzeba by zbadać i odkryć, dlaczego wszystkie znane dotąd zera leżą na prostej (Co już same w sobie jest mega wyczynem).
@Thanos, jeśli poznamy 100% skutku to przyczyna wyłoni się sama
@Dps, no to może być trudne. Dlaczego? Już teraz wiemy (ale bez dowodu formalnego), że wszystkie zera układają się na linii prostej i żadne zero nie wyleci poza "szereg" ...ale mimo to, nie mamy bladego pojęcia, czemu tak jest.

każda liczba pierwsza MUSI być na swoim miejscu. A co by było, gdyby choć jedna LP była "obok"? Wtedy musielibyśmy zmienić wartość liczby π. CO?! Ale wartości liczby π nie da się zmienić... no i właśnie. A skąd związek LP z liczbą π?

π związana jest z kołem, jej wartość jest stała i nie podlega negocjacjom: π = 3,141592...

a LP? Weźmy sobie taką nieskończoną sumę:

1/1² + 1/2² + 1/3² + 1/4² + 1/5² + ... = ?

Czyli bierzemy kolejne liczby naturalne (ich odwrotność) i podnosimy do kwadratu: SUMA (1/n²)

ile wynosi ta wartość? Wiadomo od 1735 roku, że jest ona równa π²/6 (co tu robi PI?! To jest zupełnie inny wątek )

I teraz wiemy dodatkowo (od tego samego gościa (nazwiskiem Euler), który liczył to dalej, a który jest prawdziwym ojcem funkcji dzeta - jego pracę rozwinął B. Riemann), że... uwaga, plot twist!

Zdjęcie

suma odwrotności wszystkich liczb naturalnych jest równa iloczynowi odwrotności liczb pierwszych, tutaj w potędze 2 (a więc twierdzenie PTA, że LP to "atomy" świata liczb, z których składa się cała "materia" nie jest na wyrost). czyli w ten sposób można powiązać LP z π (fundamentalna stała naszego wymiaru - to ważne, bo w innych wymiarach, przy innych warunkach może niekoniecznie wynosić 3,14 )

to tak w skrócie. czyli jesteśmy skazani na taki a nie inny rozkład LP. mechanizm, który koduje ich rozkład jest taką samą fundamentalną stałą jak np. stała struktury subtelnej, prędkość światła albo π, e, φ, √2 itd. Wszystko jest połączone