@pentakilo, Dobry przykład. Waluś twierdził, że ratuje RPA, a doprowadził tylko do szybszego upadku i porażki Burów. Zawsze tak jest z radykałami i takie czyny odnoszą odwrotny skutek. Breivik to samo.
@cziter2, nie potoczyło się to po myśli białych radykałów
a doprowadził tylko do szybszego upadku


@cziter2, Technicznie tak, ale nie do końca. Komuniści zrobili z jego czynu pretekst, przy wsparciu libków z zachodu.

Jak by praktycznie odstrzelił więcej ważnych komunistycznych łebków w RPA, z Mandelą włącznie, wtedy bajka była by zupełnie inna.
@Andrzej_Zielinski,

Jak by praktycznie odstrzelił więcej ważnych komunistycznych łebków w RPA, z Mandelą włącznie, wtedy bajka była by zupełnie inna.


Całkiem prawdopodobne, że wtedy mogłoby dojść do interwencji międzynarodowej (nawet militarnej) przeciw białym. Sankcje posypałyby się na pewno. O malowaniu kredkami nie wspomnę:)
@cziter2, Płacz dupy by był. To fakt. Ale kto miał by tam robić interwencję militarną?

Mówimy tu o latach 90tych. Największym eksporterem "demokracji" było (i jest) U$A. Które w ówczesnym czasie było zaangażowane w regionie zatoki perskiej. RPA z kolei nie ma złóż ropy.

W najgorszym razie byli by traktowani jak teraz obecnie Sudan. Czyli "Oh no. Thats terible! ... Anyway."
@Andrzej_Zielinski,

Temat dotyczył życia - dosłownie ŻYCIA co dziś widać wyraźnie - milionów białych ludzi, który od 350 lat tworzyli najbogatsze (jeszcze do niedawna) państwo Afryki. Temat dotyczył ochrony życia i majątku, i całego państwa milionów białych ludzi z RPA, którzy mając problem z czarnymi nachodźcami zaczęli mieć problem już nie tylko nachodźczy, ale nachodźcy zmienili się agresorów, w plugawe bydło terrorystyczne, zbrojne, było zbrodniarzy. Jakie odczucia pojawiają się w prawych ludziach, w chrześcijanach, gdy słyszą, że ziomkowie potrzebują pomocy, że ich państwo jest zagrożone, że ich majątki są zagrożone, ich życie jest zagrożone, że życie ich dzieci jest zagrożone. Ano, prawi ludzie, chrześcijanie wtedy jednoczą sie przeciw złu. A do czego doprowadzili oszuści masońscy i ich pachołki ze szmat marksistowskich propagandy lewicowej? Ano, te pachołki marksistowskie doprowadziły swoją metodą duraczenia do odwrócenia pojęć, do odwrócenia perspektywy, do odwrócenia prawdy. Godnymi pomocy nie byli biali ludzie Burowie, chcący bronić swego państwa, swych majątków, swych dzieci, ale godnymi pomocy stali się nachodźcy z ludów bantu przybyłych z bardzo odległych terenów Afryki środk. Problem w tym, że to już były zbrojne, skrajnie agresywne hordy nachodźców. Czy to nie przypomina dzisiejszej Europy?

I ci nachodźcy może i przez pierwsze dekady byli spokojni i czekali tylko na pracę, aby mieć lepszy los niż biedowanie w biednym życiu koczownika afrykańskiego. Ale po dekadach życia w bogatym państwie białych po podpowiedziach oszustów marksistowskich, oni już nie byli biednymi nachodźcami, ale już byli agresywną armią bandytów.

A tu rozważania, że USA może jednak powinno pomóc agresywnym bandom czarnych bandytów aby wspólnie udało się zabić tych niedobrych białych Burów, którzy gościli tych nieproszonych gości i ich potomków.
A tu rozważania, że USA może jednak powinno pomóc agresywnym bandom czarnych


@DarrDarek, To cziter zaczął ten temat. Ja tu tylko wysuwam hipotezę że U$A by się nie paliło do interwencji.

Co do innych zmasonizowanych krajów tego nie był bym taki pewien. Przypominam udział np. Francji w napaści na Libię Kadaffiego.
@Andrzej_Zielinski,

Mówimy tu o latach 90tych


W sumie racja
@cziter2,
Waluś twierdził, że ratuje RPA, a doprowadził tylko do szybszego upadku i porażki Burów. Zawsze tak jest z radykałami i takie czyny odnoszą odwrotny skutek. Breivik to samo


Brednie. Prawi ludzie chcą robić cokolwiek, gdy sypie się ich kraj, kraj który wybrali na ojczyznę. Co mogli robić biali w obliczu takich czarnych zbrodniarzy marksistowskich jak choćby ten zastrzelony przez Walusia? Mądrzy ludzie mogli stwierdzić, że główna siła zła to są plugawcy marksistowskiego duraczenia światowego, którzy dopadli białe ofiary by stłamsić białe państwo w Afryce, bo marksistowskie szmaty światowe już tak mają, że chcą zniszczyć białych. Ale sama świadomość duraczenia oszustów marksistowskich na zlecenie masonów, ta świadomość nie poprawia samopoczucia, gdy wiemy, że setki czarnych zbrodniarzy są bezkarne. Czy działania takich jak Waluś miały szanse na powodzenie? Czy zabicie jednego czarnego zbrodniarza Krisa Haniego mogło cokolwiek zmienić?

Prawi ludzie często znani są z tego, ze cokolwiek starali się robić. A plugawcy idą razem z rzeką odchodów mając nadzieję, że to jedno gówno zawsze się jakoś utrzyma na powierzchni historii ścieków.