@kamikaze2, mam wrażenie, że wszyscy lewicowcy mają fantazję cosplayu, albo bardziej poprawnie - LARPu, ale zawsze w tym samym kierunku.
Jak już nadejdzie "rewolucja", czy to taka dosłowna komunistyczna czy coś podobnego jak wojna, to oni już się przygotowują na to, że będą rządzić. Miłośnicy zandberga i podobnych już rozmawiają kim zostaną w Komitecie Centralnym i planują do którego łagru wyślą wszystkich których nie lubią. A stare baby, wraz z resztą ukrofili, już ubrani i gotowi do wojny - tylko oni akurat będą albo w sztabach, pokazywać palcem na mapie gdzie "faceciki" mają szturmować. Albo alternatywnie na specjalnym oddziale fejsbukowym gdzie będą tropić onuce, a za 30 wytropionych dostaną medal. Ich działanie będzie absolutnie niezbędne, będą ostatnią barierą która musi pokonać putin żeby przejąć Polskę, ale, co za pech dla kremla, zgłosili w ostatniej chwili konto "Mariusza Trzebnicowski" który kliknął wesołą buźkę przy poście o ukraińskich stratach. Kreml z powrotem wciska korki do szampana.
To wszystko ma chyba jedno podłoże - są całkowicie niezadowoleni ze swojego obecnego życia. I zamiast zrobić coś by je zmienić, to czekają, jak to lewactwo, aż świat się zmieni i postawi ich w roli wodza.
@Socjaldemokrata, Ty się chłopcze ciesz że w porę zniesiono ZSW bo by cię zawczasu naprostowali. I tylko skończony debil nawołuje do równouprawnienia w kwestiach mundurowych. Kobiety zarówno w wojsku jak i policji to jebana pomyłka.
baby nie idą do wojska ryk, baby idą do wojska ryk. Nie dogodzisz.
W szambie masońskiego nadzoru nad gojami poprzez wystawionych pachołków władzy, w tym szambie nie ma szans na to, by baby w formie dziurawego wojska poszły do walki. To już przerabiane jest na Upadlinie. Mimo ogromnych braków niewolniczych żołnierzy mężczyzn, którzy są zabijani w tempie szybszym niż hycle TCK zdążą upolować nowych niewolników, mimo tego braku masońscy nadzorcy nie pozwalają banderowm nawet na posyłanie do walki kobiet-żołnierek. Przed wojną Upadlina miała jakieś 20-30% żołnierek w wojsku zawodowym, a realia są takie, że nie posłano do walki żadnej baby ukraińskiej. Zajęły się zapewne wielce wojskowymi zadaniami jak przekładanie ubrań wojskowych w magazynie 200 km od frontu.
Urojenia pajaców wystawionych do władzy, że wyszkolą 200.000 kobiet do walki, to tylko zmarnowana kasa i zmarnowane nakłady na to rżnięcie głupa przez pachołków masońskich wystawionych do władzy.
Katakume
0
Alpragen
5
dodge_durango
5
Jak już nadejdzie "rewolucja", czy to taka dosłowna komunistyczna czy coś podobnego jak wojna, to oni już się przygotowują na to, że będą rządzić. Miłośnicy zandberga i podobnych już rozmawiają kim zostaną w Komitecie Centralnym i planują do którego łagru wyślą wszystkich których nie lubią. A stare baby, wraz z resztą ukrofili, już ubrani i gotowi do wojny - tylko oni akurat będą albo w sztabach, pokazywać palcem na mapie gdzie "faceciki" mają szturmować. Albo alternatywnie na specjalnym oddziale fejsbukowym gdzie będą tropić onuce, a za 30 wytropionych dostaną medal. Ich działanie będzie absolutnie niezbędne, będą ostatnią barierą która musi pokonać putin żeby przejąć Polskę, ale, co za pech dla kremla, zgłosili w ostatniej chwili konto "Mariusza Trzebnicowski" który kliknął wesołą buźkę przy poście o ukraińskich stratach. Kreml z powrotem wciska korki do szampana.
To wszystko ma chyba jedno podłoże - są całkowicie niezadowoleni ze swojego obecnego życia. I zamiast zrobić coś by je zmienić, to czekają, jak to lewactwo, aż świat się zmieni i postawi ich w roli wodza.
Socjaldemokrata
-1
bogunieslaw
0
Socjaldemokrata
0
DarrDarek
0
W szambie masońskiego nadzoru nad gojami poprzez wystawionych pachołków władzy, w tym szambie nie ma szans na to, by baby w formie dziurawego wojska poszły do walki. To już przerabiane jest na Upadlinie. Mimo ogromnych braków niewolniczych żołnierzy mężczyzn, którzy są zabijani w tempie szybszym niż hycle TCK zdążą upolować nowych niewolników, mimo tego braku masońscy nadzorcy nie pozwalają banderowm nawet na posyłanie do walki kobiet-żołnierek. Przed wojną Upadlina miała jakieś 20-30% żołnierek w wojsku zawodowym, a realia są takie, że nie posłano do walki żadnej baby ukraińskiej. Zajęły się zapewne wielce wojskowymi zadaniami jak przekładanie ubrań wojskowych w magazynie 200 km od frontu.
Urojenia pajaców wystawionych do władzy, że wyszkolą 200.000 kobiet do walki, to tylko zmarnowana kasa i zmarnowane nakłady na to rżnięcie głupa przez pachołków masońskich wystawionych do władzy.