Resort wymienił przepustowości polskiej infrastruktury gazowej: Baltic Pipe – do 10 mld m sześc. rocznie, terminal LNG w Świnoujściu – 8,3 mld m sześc. rocznie, a po uruchomieniu pływającego terminalu FSRU w Gdańsku – ok. 6,1 mld m sześc. rocznie, przy czym moc FSRU ma być dostępna od 2028 r.
Roczne zużycie gazu ziemnego w Polsce w 2024 roku wyniosło około 19,4 mld \(m^{3}\)
Obecnie łączne moce eksportowe w kierunku Unii Europejskiej wynoszą ok. 10 mld m sześ. rocznie, z czego 4,7 mld m sześc. dostępne jest w kierunku południowym (Słowacja). Dodatkowo, w odpowiedzi na potrzeby bezpieczeństwa energetycznego i trudną sytuację w Ukrainie, zdolności przesyłowe na tym kierunku zostały tymczasowo zwiększone do ok. 5 mld m sześc. rocznie, uwzględniając moce ciągłe i przerywane w różnych produktach
Hmm, tak się zastanawiam, z tych danych wynika, że nie możemy odbierać mocy tyle i wykorzystaliśmy w 2024 roku ( przy słabej zimie ), a jeszcze wysyłamy w rózne strony. Zastanawiam się:
1) Skąd bierzemy resztę ?
2) Czy zyskujemy na tym, że sprzedajemy czy potem płacimy więcej kupując
3) Czy wykorzystujemy te moce przesyłowe jako lewar w polityce zagranicznej
2) Czy zyskujemy na tym, że sprzedajemy czy potem płacimy więcej kupując
My Polacy akurat nic nie zyskujemy, ale za to Ukraińcy z Akcji Wisła wystawieni do władzy zyskują ze swymi pobratymami z Upadliny, bo gdyby nie przesyłali na Upadlinę darmowego gazu od okradanych Polaków, to Upadlina musiałaby płacić za dostarczany gaz, a to mogłoby nadwyrężyć budżety łapówkowiczów upadlińskich z wysokich stolców - zostawałoby mniej do defraudacji.
CosTamCosTam
0
Hmm, tak się zastanawiam, z tych danych wynika, że nie możemy odbierać mocy tyle i wykorzystaliśmy w 2024 roku ( przy słabej zimie ), a jeszcze wysyłamy w rózne strony. Zastanawiam się:
1) Skąd bierzemy resztę ?
2) Czy zyskujemy na tym, że sprzedajemy czy potem płacimy więcej kupując
3) Czy wykorzystujemy te moce przesyłowe jako lewar w polityce zagranicznej
malcolm
1
DarrDarek
0
My Polacy akurat nic nie zyskujemy, ale za to Ukraińcy z Akcji Wisła wystawieni do władzy zyskują ze swymi pobratymami z Upadliny, bo gdyby nie przesyłali na Upadlinę darmowego gazu od okradanych Polaków, to Upadlina musiałaby płacić za dostarczany gaz, a to mogłoby nadwyrężyć budżety łapówkowiczów upadlińskich z wysokich stolców - zostawałoby mniej do defraudacji.