Ja to widzę prosto - republikanie/demokraci grają obie strony, a potem zależnie od potrzeby ubijają 1 lub 2 stronę, niszcząc i przejmując kraj, finansując swoje wojny.
Zauważyliście że jakby sobie spojrzeć na sytuację z długiej perspektywy (kilku lat) ogólny kurs USA względem Rosji tak naprawdę nie uległ zmianie od około 2022 - powolne osłabianie i odcinanie rosji od kolejnych assetów, interesów, rejonów - tyle tylko że "Biden nasz ukochany" a "Trump orange man bad" - dziennikarskie kurwy głośniej szczekają na Trumpa chociaż utrzymuje on faktycznie ten sam kurs co poprzednik.
Może inaczej - Syria i ten alkaidowiec wyniesiony do władzy m.in. dzięki USA - jak myślicie ile czasu minie zanim USA nie ogłosi go terrorystą/dyktatorem i nie zacznie bombardować Syrii ponownie? (zresztą to dokłądnie był scenariusz jak hamas doszedł do władzy - dostał zachodnie wsparcie aby wyrzucić fatah)
Zauważyliście że jakby sobie spojrzeć na sytuację z długiej perspektywy (kilku lat) ogólny kurs USA względem Rosji tak naprawdę nie uległ zmianie od około 2022 - powolne osłabianie i odcinanie rosji od kolejnych assetów, interesów, rejonów - tyle tylko że "Biden nasz ukochany" a "Trump orange man bad" - dziennikarskie kurwy głośniej szczekają na Trumpa chociaż utrzymuje on faktycznie ten sam kurs co poprzednik.
Może inaczej - Syria i ten alkaidowiec wyniesiony do władzy m.in. dzięki USA - jak myślicie ile czasu minie zanim USA nie ogłosi go terrorystą/dyktatorem i nie zacznie bombardować Syrii ponownie? (zresztą to dokłądnie był scenariusz jak hamas doszedł do władzy - dostał zachodnie wsparcie aby wyrzucić fatah)
Brak komentarzy. Napisz pierwszy