Do napisnia tego wpisu skłonił mnie post kolegi @julker o ekspertach.
Ostatnio znowu zaczęły się wynurzenia dziennikarzy der Onetu na temat lotnictwa wojskowego, zwłaszcza samolotów FA-50. Mamy na przykład ten wywiad:
http://m.youtube.com/watch?v=fInvD8lEPNo
I całą ogólną nagonkę medialną. Ktoś mógłby pomyśleć, że dziennikarze troszczą się o kondycję polskiego lotnictwa wojskowego w kontekście realizowanego kontraktu na dostawę pozostałych 36 samolotów FA-50, w docelowej wersji PL.
Natomiast według mnie dużo bardziej prawdopodobne jest to, że ktoś ostro lobbuje za konkurencją, w postaci samolotów M-346FA.
Tutaj mamy przykład takiego ktosia:
http://www.linkedin.com/posts/krystian-ziec-56051116_austria-to-acquire-twelve-leonardo-m-346fa-activity-7278850958896381952-HBCZ
To były dowódca bazy w Łasku, który dosyć ostro lobbuje za różnymi firmami z branży.
#lobbysci #lotnictwo
Ostatnio znowu zaczęły się wynurzenia dziennikarzy der Onetu na temat lotnictwa wojskowego, zwłaszcza samolotów FA-50. Mamy na przykład ten wywiad:
http://m.youtube.com/watch?v=fInvD8lEPNo
I całą ogólną nagonkę medialną. Ktoś mógłby pomyśleć, że dziennikarze troszczą się o kondycję polskiego lotnictwa wojskowego w kontekście realizowanego kontraktu na dostawę pozostałych 36 samolotów FA-50, w docelowej wersji PL.
Natomiast według mnie dużo bardziej prawdopodobne jest to, że ktoś ostro lobbuje za konkurencją, w postaci samolotów M-346FA.
Tutaj mamy przykład takiego ktosia:
http://www.linkedin.com/posts/krystian-ziec-56051116_austria-to-acquire-twelve-leonardo-m-346fa-activity-7278850958896381952-HBCZ
To były dowódca bazy w Łasku, który dosyć ostro lobbuje za różnymi firmami z branży.
#lobbysci #lotnictwo
DarrDarek
0
Tak to jest, gdy sługi narodu ukraińskiego w wyniku ogromnej defraudacji polskich aktywów wydali wysokiej klasy myśliwiec Mig-29 a planują kupić popierdułkę szkoleniowo-"bojową" o gównianych osiągach o nazwie KAI FA-50. Czy ktoś rozliczy w ogóle defraudantów obcego pochodzenia?
andor_drakon
0
No i z jednej strony za cztery lata kończy się MiGom resurs kalendarzowy, a z drugiej zdobywanie do nich części to logistyczny koszmar.
DarrDarek
0
Twierdzisz, że na Mig-29 nie było i nie ma rakiet powietrze-powietrze? Karkołomne wyobrażenie.
Detektory radarowe można zamontować. To tylko kolejne detektory. A osiągów dla jakiejś popierdółki KAI FA-50 już się nie dokupi. Jeśli takie FA-50 jest tylko motorynką wśród ścigaczy, to jako motorynka dla początkujących skończy.
andor_drakon
0
andor_drakon
0
DarrDarek
0
Po co mi dajesz jakieś R-27R? Są odmiany rakiet powietrze-powietrze, które były użytkowane na Mig-29.
Mało tego, przy dzisiejszej zaawansowanej technice obronnej plot, nie opłaca się lecieć na starcia myśliwców w powietrzu, bo wcześniej obrona naziemna unieszkodliwiłaby obcy myśliwiec, który wleciałby w zasięg tej naziemnej obrony plot. Dlatego dziś nad Ukrainą latają myśliwce i samoloty szturmowe, ale one latają zwykle tylko na dystans do 70 km. Wylatują na wysoki pułap i z dystansu 70 km wypuszczają bombę latającą, a myśliwiec, nawet jeśli jest atakowany jakimś systemem ziemia-powietrze, to i tak ma czas na to by uciec na dopalaczach. Dlatego przydają się dobre osiągi wznoszenia, ciągu, prędkości max, udźwigu, czyli to co ma Mig-29 a co w FA-50 jest na ubogim poziomie sprzętu o zbyt słabych osiągach do tego celu.
andor_drakon
0
Odpowiem - udźwig bomb jest podobny, MiG-29 w Polsce nie ma kierowanego uzbrojenia powietrze-ziemia, a FA-50 je ma. I poczytaj o rosyjskich pozahoryzontalnych systemach obrony przeciwlotniczej i ile samolotów na Ukrainie zniszczyły.
DarrDarek
1
Nie jest udźwig podobny. Mig-29 ma udźwig uzbrojenia do 5500 kg, a FA-50 do 4500 kg.
Masa startowa Mig-29 18480 kg (własna 10900 kg), a masa startowa FA-50 to ledwie 13470 kg (własna 6350 kg).
Ciąg Mig-29 to 2 × 49,42 kN (2 x 81,4 kN z dopalaczem - łącznie niemal 163 kN)
a ciąg FA-50 to liche 1 razy 53,07 kN.
Prędk. max Mig-29 to 2445 km/h (2,3 Ma) a prędk. max FA-50 to liche 1837 km/h. Różnica doganiania czy ucieczki 600 km/h to jest przepaść. W II wojnie świat. różnica myśliwca Bf-109 a polskiego myśliwca była na poziomie 200 km/h i to już sprawiało, że polscy piloci nie byli w stanie równorzędnie walczyć z niemieckimi a tu mamy różnicę prędkości 3 razy większą.
Pułap Mig-29 to 17500 m a FA-50 to liche 14600 m. Przy obecnej metodzie użycia samolotów bojowych z unikaniem podchodzenia pod obronę naziemną plot wroga, to bardzo duże różnice, wynieść ciężką bombę latającą wysoko i nawet przy ataku systemu S-300 z 70 km zrzucić bombę i po wykonaniu misji uciec skutecznie przed atakiem wroga. A co miałaby taka popierdółka FA-50 zrobić? Ani wysoko nie wyniesie bomby, ani szybko nie ucieknie. Najlepiej porzucić misję, zrzucić bombę w krzaki i uciec zanim misja zostanie wykonana, gdyby tylko system S-300 przeciwnika został uruchomiony.
andor_drakon
0
Tylko że MiG może je celnie zrzucić tylko wzrokowo widząc cel, a FA-50 ma radar który ma możliwość mapowania terenu.