@Socjaldemokrata, analiza techniczna to bardziej prognoza pogody na dzień jutrzejszy, sprawdza się tak w 80 do 90 procent przypadków, dlatego powinno się ją zestawiać z analizą fundamentalną.
@Dps, tak dlatego że, większość ludzi stosuje samą analizę techniczną, a ona sama w sobie mówi tylko o tym kiedy wejść albo wyjść z pozycji. Poza tym dochodzą emocje a większość ludzi właśnie nimi kieruje się kiedy podejmuje decyzje inwestycyjne.
Załóżmy, że analiza techniczna to połowa sukcesu, a druga połowa to fundamenty. Co do fundamentów nie mamy żadnej wiedzy, więc zakładam, że tutaj prawdopodobieństwo sukcesu jest 50/50(w rzeczywistości sukces jest przesunięty w kierunku wzrostów, ale olejmy to) - zakładam czysty los.
Jeśli analiza techniczna jest już skuteczna w 85% to wtedy mniej więcej inwestor powinien mieć około 67,5%(przy założeniu, że waga technicznej to 50%) dobrych decyzji, co w krótkim czasie statystycznie przełoży się na bogactwo(statystyka fool! ) . Czy tak jest? No właśnie w ogóle.
no dobra, ale są profesjonaliści:
wszyscy analitycy obracający środkami w funduszach akcyjnych ( skupmy się na akcyjnych) powinni notować wyniki które przebijają benchmarki i to jak mocno! Przecież każdy z nich ma analizę techniczną w małym paluszku. Niestety rzeczywistość nie jest tak kolorowa - już dawno nie sprawdzałem, ale statystyka bardziej kręci się w okół benchmarku niż ją przebija. (Nawet teraz na szybko, połowa zarządzających przebija wynik, połowa nie - analizy.pl)
Znamy wszyscy eksperyment z małpą, jest też z kotem. Wyniki mieli nawet lepsze niż profesjonaliści.
Naprawdę mamy dziesiątki faktów, że to nie działa. Jest chyba mało takich zjawisk, gdzie ludziom wydaje się, że mogą oszukać system, rzekomo odnajdując wzorce i jednocześnie mając tak wiele faktów, że te wzorce nie działają
komunikat XTB Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 71% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD
Ale jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowa - wybacz, że się podzielę - przecież analizy technicznej można by uczyć w szkole. W ten sposób wszyscy by (statystycznie!) zarabiali na giełdzie. Finansowe perpetuum mobile. Jesli wydaje się, że to absurd to niestety - to jest konsekwencja przyjęcia tego, że analiza techniczna działa.
Ale, żeby sobie zaprzeczyć - tak analiza techniczna będzie działać w jakimś ograniczonym zakresie - na zasadzie samospełniającej się przepowiedni.
Więc napisz, gdzie się mylę? I ja rozumiem, że analiza i fundamenty muszą wystąpić naraz - ale gdzie to działa?
@Dps, analiza techniczna to tak naprawdę nieduży ułamek w inwestowaniu. Ja bym tutaj podzielił to na 4 częsci
1 analiza fundamentalna
2 analiza techniczna
3 emocje
4 insaider tradeing czyli wiedza o pewnych zdarzeniach z pierwszej ręki, patrz Pelosi
Problem w tym że one nie są równe, analiza techniczna jest moim zdaniem na końcu jeżeli chodzi o ważność. Myślę że w ogólnym rozrachunku analiza techniczna to jakieś góra 15% całkowitych umiejętności inwestycyjnych. Poza tym jeżeli ktoś inwestuje na Foreksie, to dochodzi do tego jeszcze dzwignia finansowa i zazwyczaj bywa ona zabójcza nawet dla doświadczonego inwestora, trzeba umieć zarządzać wolną gotówką i jeśli się tego nie ogarnie to rozjeżdża nas ujemny depozyt, czyli wymuszony stop lose ale najczęściej sami zamykamy stratne pozycje żeby nie ponosić większych strat. Dlatego na kotraktach z dźwignią finansową w ogóle się nie inwestuje albo inwestuje ale małe kwoty maksymalnie 5% portfela.
Jeśli zakładamy, że techniczna działa ale to 15% sucesu to można zacząć obstawiać np 1 dolara(nie wiek czy brokerze tak niskie stawki oferują) jeśli by success rate wyniósł tylko 55% to bardzo szybko, przez ilość transakcji stałbyś się potentatem
Np obstawiać niskie stawki, ale dużo zakładów. Bardzo szybko. Dziennie obstawić 100 dolarów na 100 transakcji. Potem 105 dolarów kolejnego dnia. Kolejnego 110.
Oczywiście mówię o statystyce, te wyniki by miały pewien szum który dążyłaby do moich założonych 55% success rate
Znów obawiam się tutaj dwóch rzeczy.
1.Nie jestem na tyle mądry że tylko ja na to wpadłem
2. Ze analiza techniczna niestety nie daje tego co mówi że daje
Socjaldemokrata
2
szymonpl
1
Dps
1
Kiedy wejdziesz na dowolnego brokera, dostaniesz informacje że jest wprost przeciwnie.
szymonpl
1
Dps
2
zakładam, ze Twoje 90-80% decyzji jest słuszna?
Załóżmy, że analiza techniczna to połowa sukcesu, a druga połowa to fundamenty. Co do fundamentów nie mamy żadnej wiedzy, więc zakładam, że tutaj prawdopodobieństwo sukcesu jest 50/50(w rzeczywistości sukces jest przesunięty w kierunku wzrostów, ale olejmy to) - zakładam czysty los.
Jeśli analiza techniczna jest już skuteczna w 85% to wtedy mniej więcej inwestor powinien mieć około 67,5%(przy założeniu, że waga technicznej to 50%) dobrych decyzji, co w krótkim czasie statystycznie przełoży się na bogactwo(statystyka fool! ) . Czy tak jest? No właśnie w ogóle.
no dobra, ale są profesjonaliści:
wszyscy analitycy obracający środkami w funduszach akcyjnych ( skupmy się na akcyjnych) powinni notować wyniki które przebijają benchmarki i to jak mocno! Przecież każdy z nich ma analizę techniczną w małym paluszku. Niestety rzeczywistość nie jest tak kolorowa - już dawno nie sprawdzałem, ale statystyka bardziej kręci się w okół benchmarku niż ją przebija. (Nawet teraz na szybko, połowa zarządzających przebija wynik, połowa nie - analizy.pl)
Znamy wszyscy eksperyment z małpą, jest też z kotem. Wyniki mieli nawet lepsze niż profesjonaliści.
Naprawdę mamy dziesiątki faktów, że to nie działa. Jest chyba mało takich zjawisk, gdzie ludziom wydaje się, że mogą oszukać system, rzekomo odnajdując wzorce i jednocześnie mając tak wiele faktów, że te wzorce nie działają
komunikat XTB Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 71% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD
Ale jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowa - wybacz, że się podzielę
Ale, żeby sobie zaprzeczyć - tak analiza techniczna będzie działać w jakimś ograniczonym zakresie - na zasadzie samospełniającej się przepowiedni.
Więc napisz, gdzie się mylę? I ja rozumiem, że analiza i fundamenty muszą wystąpić naraz - ale gdzie to działa?
szymonpl
0
1 analiza fundamentalna
2 analiza techniczna
3 emocje
4 insaider tradeing czyli wiedza o pewnych zdarzeniach z pierwszej ręki, patrz Pelosi
Problem w tym że one nie są równe, analiza techniczna jest moim zdaniem na końcu jeżeli chodzi o ważność. Myślę że w ogólnym rozrachunku analiza techniczna to jakieś góra 15% całkowitych umiejętności inwestycyjnych. Poza tym jeżeli ktoś inwestuje na Foreksie, to dochodzi do tego jeszcze dzwignia finansowa i zazwyczaj bywa ona zabójcza nawet dla doświadczonego inwestora, trzeba umieć zarządzać wolną gotówką i jeśli się tego nie ogarnie to rozjeżdża nas ujemny depozyt, czyli wymuszony stop lose ale najczęściej sami zamykamy stratne pozycje żeby nie ponosić większych strat. Dlatego na kotraktach z dźwignią finansową w ogóle się nie inwestuje albo inwestuje ale małe kwoty maksymalnie 5% portfela.
Dps
0
Jeśli zakładamy, że techniczna działa ale to 15% sucesu to można zacząć obstawiać np 1 dolara(nie wiek czy brokerze tak niskie stawki oferują) jeśli by success rate wyniósł tylko 55% to bardzo szybko, przez ilość transakcji stałbyś się potentatem
Np obstawiać niskie stawki, ale dużo zakładów. Bardzo szybko. Dziennie obstawić 100 dolarów na 100 transakcji. Potem 105 dolarów kolejnego dnia. Kolejnego 110.
Oczywiście mówię o statystyce, te wyniki by miały pewien szum który dążyłaby do moich założonych 55% success rate
Znów obawiam się tutaj dwóch rzeczy.
1.Nie jestem na tyle mądry że tylko ja na to wpadłem
2. Ze analiza techniczna niestety nie daje tego co mówi że daje