@malcolm, obecnie nie używa się już telegrafów na miedzianym kablu, ani miedzianych linii telefonicznych.

Teraz łączność w większości idzie po światłowodach a one są odporne.

Elektronika też jest mniej wrażliwa niż kiedyś.

Będzie tylko problem z satelitami, zwłaszcza tymi na niskich orbitach (jak np starlink), nawet jeśli satelita jest dobrze ekranowany od promieniowania (a nie wszystkie są) to pozostaje kwestia oddziaływania wiatru słonecznego z ziemską atmosferą co powoduje że niewielka ilość powietrza może zostać wypchnięta na wysokość kilkuset kilometrów od powierzchni Ziemi i zanim ponownie opadnie będzie ono stawiało opór szybko poruszającym się satelitom (w ten sposób zejdą one z zaplanowanej orbity na niższą i jeśli nie mają wystarczająco mocnych silników i dużego zapasu paliwa mogą spalić się w atmosferze).
@borubar, A jak to zniesie elektronika w wszelakiej masci urzadzeniach? Bedzie spoko i niezauważalnie? Czy conajmniej w kompie stacjonarnym bedziesz mial co chwile bluescreeny od błędów pamięci?
@Codziennie_cos_nowego, na domowy komputer to nie wpłynie.

Są 2 możliwości gdzie mogłoby zaszkodzić:

1 Modem i analogowa linia telefoniczna, mogą się indukować wysokie napięcia które uszkodzą modem - ale modemów na miedzianych liniach się obecnie prawie nie używa (nawet takich DSL jak od neostrady).

2 Sieć osiedlowa zrobiona na skrętce rozwieszonej między domami.

W obu tych przypadkach znacznie większa szansa awarii jest przy zwykłej burzy, gdy piorun uderzy gdzieś w pobliżu też się indukują prądy które popalą urządzenia sieciowe (i są sposoby aby się przed tym zabezpieczać).
@borubar, zagrożeniem są zmiany klimatyczne wywoływane przez zmiany na słońcu. A poza tym to współczesna elektronika jest właśnie o wiele bardziej wrażliwa niż telegrafy - do tego energetyka, transmisje radiowe etc.
@malcolm, im krótsze linie danych/zasilania tym elektronika bardziej odporna na to co może się indukować pod wpływem zewnętrznego pola elektromagnetycznego. A miniaturyzacja sprawiła że odległości między sąsiednimi elementami są bardzo malutkie.

Znacznie mniej polegamy też na pasmach radiowych podatnych na zakłócenia bo teraz łączność idzie w większości na pasmach centymetrowych albo milimetrowych tylko do najbliższej stacji bazowej która jest bezpośrednio widoczna w linii prostej.

Fal długich i średnich nie używa się prawie wcale. Nie musimy się przejmować tym jak fala radiowa odbija się od jonosfery aby odebrać mógł ją ktoś poza horyzontem.
@borubar, nie do końca - Silne pole elektromagnetyczne (PEM) uszkadza elektronikę poprzez indukowanie wysokich napięć, co prowadzi do przepięć, uszkodzenia półprzewodników i ścieżek na płytkach drukowanych. Do tego wszędzie są kilometry kabli, cewki etc. Np do twojego domu płynie prąd kablem.
@malcolm, do mojego domu płynie prąd kablem w który od czasu do czasu uderzają pioruny - to znacznie większe napięcie niż to które może się indukować pod wpływem słońca.

No i co do indukcji pole musi być nie tylko silne ale i musi się zmieniać odpowiednio szybko aby coś indukować.
@borubar, tu akurat jest odwrotnie - jak np masz chwilowy skok po piorunie to sieć jest zabezpieczona - ale jak będzie się dodatkowy prąd indukował albo będą zaburzenia np. częstotliwości to system nie da rady.
@malcolm, na częstotliwość to nie wpłynie. To nie ma dość energii aby przyspieszyć lub spowolnić turbiny w elektrowniach (we wszystkich na raz).

A jeśli chodzi o prądy które się indukują w losowy sposób jest kilka stopni zabezpieczeń - zaczynając od iskrowników na liniach wysokiego napięcia (jak indukowane napięcie będzie za duże to przeskoczy iskra/łuk elektryczny) aż po warystory montowane tuż przy komputerze (zazwyczaj w listwie zasilającej a często jeszcze jeden w samym zasilaczu).
@borubar, oczywiście, że wpłynie - trąd z turbin elektrowni to przeżytek - góruje fotowoltanika a tu różne przetwornice które mogą zgłupieć. (był taki przypadek w Hiszpanii niedawno i wywaliło cały kraj i pół Francji