@szymonpl, Niezmiennie domagają się parytetów przy stołkach i stanowiskach kierowniczych, ale w przypadku cięższych prac to już nie.
@szymonpl, Kobiety gadają o merytokracji jako o parytecie dla nich gdy po prostu większość z nich nie ma predyspozycji by w biznesie postawiać się twardo facetom - a te co je mają są zbyt agresywne by wygrać

Znaczy może nie zbyt agresywne,problem polega na tym,że są przerażające z męskim lub wyższym poziomem agresji dla wszystkich facetów wokół co sprawia że rzadko faceci robią się z nimi interesy i zapraszą do stołu.

Również kobiety w biznesie: z jednej strony potencjalnie bardziej bezwzględne jak mężczyźni,z drugiej dające się rozgrywać między sobą jak dzieci bo inną kobietę w biznesie gotowe zajebać byle było na ich.

Przykład tych feministek i kobiet w biznesie z ostatnich dni: Niemieckie feministki zdefraudowały kasę na networking niemieckich kobiet w biznesie przeznaczając to na wspieranie aborcji w Polsce. Kurtyna.

Ale dajmy na to,że brak kobiet w biznesie to nasza wina. Ok. Że boimy się "silnych kobiet".Ok. To ma generalnie sens. Problem w tym,że jedyna możliwa "merytokracja" (cudzysłów zamierzony i zasadny) w biznesie na tym najwyższym szczeblu to jest zdolność do tego typu kolesiostwa i budowania układów a nie klasyczna merytokracja. Od bycia kompetentnym twardo to są podwładni tu liczy się to żeby być akurat na tyle silnym by coś wynegocjować i by nie przesadzić z tą siłą by twojej firmy nie zniszczyli ze strachu.To jest redefinicja merytokracji by pasowała do tego środowiska - tak ! Ale oczekiwanie tu merytokracji klasycznej to absurd,bo król/władca nie jest sługą - jest tym który ocenia czy dla niego jesteś merytoryczny i de facto stoi ponad oceną jego kompetencji.Choćby czasowo.

Inaczej mówiąc: Debata o klasycznej merytokracji na najwyższych szczeblach władzy i biznesu to naiwność. Tam, gdzie stykają się globalne interesy, podręcznikowy rynek ustępuje miejsca faktycznemu, brutalnemu, plemiennemu teatrowi polityki. Jedyną realną „walutą” i kryterium sukcesu w tym środowisku staje się zdolność do budowania nieformalnych układów, lojalności i tego, co potocznie nazywamy kolesiostwem. Jedyną (specyficzną) "merytokracją" na tym poziomie jest zdolność do budowania i utrzymania tego kolesiostwa. Oczekiwanie tu merytokracji klasycznej to jak oczekiwanie,że reguły gry w warcaby zadziałają w szachach. Oczekiwanie tu merytokracji klasycznej - tej dla sługi/urzędnika w stosunku do suwerennego władcy stojącego obok innych władców to zakładanie,że dotyczą ich te same reguły gry i że grają w tą samą gre co my.