Pomyśleć, że III Rzeszą rządziliby tylko ludzie prawi o prawym sercu, kierujący się chrześcijańskim dobrem. Niemcy nie wywołaliby wojny światowej, dbaliby o niezależność swojego państwa. III Rzesza byłaby dziś najbogatszym i najlepiej rządzonym państwem świata. Narody członkowskie grupy Aliantów porzucałyby przynależność na rzecz przystąpienia do państw Osi. Każde nacisk na Francję czy Polskę, by przyjąć choćby tysiąc murzynów i ciapaków kończyłby się prostym przykładem, że Niemcy nie przyjmują ani jednego a mają zdrową gospodarkę.
Właśnie do tego nawiązuję, że III Rzesza miała szanse mieć prawych ludzi u władzy, którzy nie daliby się masońskim oszustom, nie daliby dojść do głosu pejsatym zwodzicielom, a jednak buta, pycha, zło duchowe zwyciężało wśród kardy przywódczej nazistów i już nie było odwrotu, bo zło duchowe rządziło państwem, które z dzisiejszego punktu widzenia miało szanse stać się ostoją chrześcijaństwa i dobra duchowego.
To jest ta przewrotność zła. Elity zła masonów z USA mogły czuć wielki niepokój i zgrozę, że ich plany oszukania Europy idą w gruzy, że ich projekt komunizmu w ZSRS jest skutecznie blokowany przez wielką III Rzeszę. Ale już większe diabły z otoczenia samego Szatana widziały w swojej diabelskiej radości, że w tym monolicie chrześcijaństwa niemieckiego są dziury zła jak w starym parkanie, gdzie sami Niemcy wystawiają coraz gorsze odpady moralne. Bo same nazistowskie elity niemieckie nie były żadną ostoją dobra, a były pełne nędzników niczym banderowcy za Bugiem, jedynie bardziej ucywilizowani, bo potrafili czytać, pisać i nadzorować budowę nowoczesnej broni.
DarrDarek
1
Pomyśleć, że III Rzeszą rządziliby tylko ludzie prawi o prawym sercu, kierujący się chrześcijańskim dobrem. Niemcy nie wywołaliby wojny światowej, dbaliby o niezależność swojego państwa. III Rzesza byłaby dziś najbogatszym i najlepiej rządzonym państwem świata. Narody członkowskie grupy Aliantów porzucałyby przynależność na rzecz przystąpienia do państw Osi. Każde nacisk na Francję czy Polskę, by przyjąć choćby tysiąc murzynów i ciapaków kończyłby się prostym przykładem, że Niemcy nie przyjmują ani jednego a mają zdrową gospodarkę.
Andrzej_Zielinski
0
1. Po podbiciu UK planowali atak na USA
2. Zmusili Polskę do przyjęcia imigrantów niemieckich. Całej rzeszy. A to zachęciło imigrantów rosyjskich do odwiedzin.
Zgaduje że sarkazm z twojej strony, ale musiałem wytknąć
DarrDarek
1
Właśnie do tego nawiązuję, że III Rzesza miała szanse mieć prawych ludzi u władzy, którzy nie daliby się masońskim oszustom, nie daliby dojść do głosu pejsatym zwodzicielom, a jednak buta, pycha, zło duchowe zwyciężało wśród kardy przywódczej nazistów i już nie było odwrotu, bo zło duchowe rządziło państwem, które z dzisiejszego punktu widzenia miało szanse stać się ostoją chrześcijaństwa i dobra duchowego.
To jest ta przewrotność zła. Elity zła masonów z USA mogły czuć wielki niepokój i zgrozę, że ich plany oszukania Europy idą w gruzy, że ich projekt komunizmu w ZSRS jest skutecznie blokowany przez wielką III Rzeszę. Ale już większe diabły z otoczenia samego Szatana widziały w swojej diabelskiej radości, że w tym monolicie chrześcijaństwa niemieckiego są dziury zła jak w starym parkanie, gdzie sami Niemcy wystawiają coraz gorsze odpady moralne. Bo same nazistowskie elity niemieckie nie były żadną ostoją dobra, a były pełne nędzników niczym banderowcy za Bugiem, jedynie bardziej ucywilizowani, bo potrafili czytać, pisać i nadzorować budowę nowoczesnej broni.
Alpragen
3