Bogaci ludzie postanowili zwiększyć swoje marże zysku o 20%, pozostawiając w zamian całe regiony kraju bez pracy.
Przenoszą całą produkcję do krajów trzeciego świata.
Stworzyli całe pokolenie zdesperowanych ludzi, a następnie próbowali zmusić biednych do nienawiści wobec siebie nawzajem ze względu na rasę, religię, orientację seksualną lub pochodzenie etniczne.
W międzyczasie dystrybucja bogactwa znalazła się w tak złym stanie, że 100 osób w Stanach Zjednoczonych posiada więcej niż 150 milionów najbiedniejszych.
6
Dps
0
Ten sam proces zachodzi w RPA. Tam też najwidoczniej, wg Twojego podpisu, im bardziej czarni zaczeli rządzić, tym bardziej bogaci zaczynali być problemem?
Dopisałeś ideolo do prostej zależności - niektórzy ludzie mają kłopot z "maintenance" i nie tylko. Wynika to z kultury i IQ.
kusanagi
0
Czy jakaś populacja zginie od wrogiego bagnetu, czy od implozji demograficznej i podmiany populacji - efekt dokładnie ten sam.
W USA jest white flight/pauperyzacja, np. teraz zubożone lewactwo/liberals spierdala do Texasu bo Kalifornia nie nadaje się do życia z powodu cen i zalewu brownami.
W sumie masz też np. komunizm i kapitalizm - komunizm robi to szybko i nasgle, kapitalizm potrzebuje dekad ale oba systemy kończą się na
Dps
0
Powtórzę: skoro to ci obrzydliwi bogaci, to czy właśnie oni stali się problemem ostatnio w RPA?
Będę wdzięczny jeśli logicznie wyjaśnisz brak związku z ludźmi którzy przejęli państwo a ilością bogatych którzy teraz jakoś dziwnie zaczeli mieć wpływ.
Statystyka i dane proszę - bieda RPA to wynik bogatych kapitalistów
kusanagi
0
RPA - czarnuchy (komunistyczna rewolucja wspierana z ZSRR) wyjałowiły dawniej tętniące życiem białe osiedla - poprzez nowe prawa gdzie sztucznie upychało się białych z czarnymi.
USA - kapitaliści wyjałowili dawniej tętniące życiem białe osiedla klasy średniej - przenosząc produkcję do Chin i pozbawiając białych pracy, zmuszając ich do przenoszenia sie do duzych miast gdzie musieli zaczynać wszystko od prawie 0 (kupno mieszkania, rodzina, relacje).
Polska - nowa ekonomia po 1998 wyjałowiła prawie wszystko poza miastami wojewódzkimi (tak, wzbogaciliśmy się, PKB wzrosło, ogromna rzesza rozbija się nowymi elektrycznymi samochodami, ogromna rzesza Polaków nie zakłada rodzin i nie ma dzieci, zarabia za mało w stosunku do kosztów życia rodzinnego)
Różne sposoby, jeden skutek.
Dps
0
nie wiem czy jest konflikt. Jest po prostu różnica zdań.
Napisałeś, że dowodem na upadek miast jest:
1. bogaci ludzie zwiększają marże
2. przenoszenie produkcji
3. nienawiść ludzi stworzyli (bogaci ludzie)
Jeśli uznać by tę logikę za prawdziwą to w RPA jaki czynnik za to odpowiada? Bogaci ludzie? Zwiększyli tam marże?
Zastanawiałeś się nad tym bo ja nie do końca rozumiem Twoje odpowiedzi.
Moim zdaniem ten czynnik jest taki sam w RPA jak i w Detroit. Mało tego, ten czynnik trzyma w objęciach całą czarną Afrykę
DarrDarek
1
Jeśli to zdjęcia z przedmieść Detroit, to wiadomo jaki był ciąg upadku metropolii. 40 lat temu lewicowi pajace obstawiali władze regionalne, buńczucznie wprowadzali stawki minimalne w przemyśle motoryzacyjnym na poziomie parę razy wyższym niż w pozostałym USA. A dla lewactwa, jeśli Detroit było centrum przemysłu motoryzacyjnego, to oznaczało, że zawsze będzie i pora czesać złych, pazernych kapitalistów by dzielili się zyskami z ludem pracującym, no i oczywiście z działaczami związków zawodowych i z aktywistami lewicy.
I tak się skończył eksperyment zaprowadzania specjalnej strefy bogactwa przez pajaców marksistowskich.