Cześć Lurki,

Zakończyłem swój tygodniowy pobyt w Helu. Co robiłem? Przyjechałem głównie na inscenizacje D-day która trwa cały tydzień. W tym czasie chodziłem na wykłady historyczne, na inscenizacje walk, na prezentacje wyposażenia wojsk z czasów 2 wś. Jak było słonecznie to chodziłem na plażę, smykałem się też po bunkrach..Stołowałem się w żabce, kilka razy byłem w barze na grę grochówce wojskowej. Odbyłem kilkanaście rozmów z ludźmi, głównie pasjonatami historii. Spałem w lesie w hamaku choć dziennie sprawdzałem pogodę i w piątek przyszedł kryzys. Nazajutrz zapowiadali 11 godzinne opady które miały rozpocząć się o 3 w nocy. Miałem do wyboru iść do bunkra ale psycha u mnie jeszcze nie ta. Wynająłem tani pokój na 2 noce. Ze zwierząt to spotkałem w terenie dziki i lisy, które stały obok mnie 2 m. Jednak pod obóz nic nie przyszło. Rano zwijałem obóz, wieczorem rozkładałem. Żadnego jedzenia przy sobie na nic, tylko woda. Dziennie kosztowałem jakiegoś lojalnego piwa, no. Bosman.w każdym dniu było ok. 3 wydarzeń i jak było już ciemno to pieszo wracałem do obozu. Pierwsze 3 dni były zimne a nawet padało godzinę dziennie i zmoczyło mi śpiwór. Dziennie zrywałem jagody lub jeżyny w lesie, a były dość duże. Sporo maszerowałem dziennie, pewnie schudłem trochę. Wczoraj byłem na mszy polowej. Może macie jakieś pytania?

7

@prawdabezfalszu,

„Może macie jakieś pytania?”

Tak i to bardzo ważne. Gdzie jakieś zdjęcia z inscenizacji D-day?
@reflex1, jeśli masz fb to podsyłam oficjalny profil, chyba że chcesz obejrzeć moje amatorskie zdjęcia: http://www.facebook.com/ddayhel
@prawdabezfalszu, świetna przygoda!👍 Podziwiam
@prawdabezfalszu, ja mam. Jak sobie radzisz z kleszczami?
@Sommelier, oglądam się codziennie. Jak jakiegoś znajdę to nożem wydłubuję.Tylko nad morzem taka sytuacja jeszcze się nie zdarzyła.