Nic tu nigdy nie pisałem więc Witam
W temacie #zamach to dziwi mnie gloryfikacja policjanta który oddał strzały w korpus gdzie sprawca miał kamizelkę, był ranny i miał uniesione dłonie.
Sam policjant będzie miał z tego powodu problemy, jeśli przeżyje.
Oczywiście powinien strzelać w łeb lub kończyny i to od razu. Natomiast to co widać na nagraniach wygląda na nieudolny samosąd.
Wiadomo, że policjant był już ranny, ale teraz po fakcie, okazuje się że podjął jedną z najgorszych decyzji. I tego się nie czepiam, tylko ludzi komentujących dla których ten policjant stał się natychmiast bohaterem, z tego właśnie powodu, bo o drugim to akurat nikt nie pisze.
Nie wiem co myślicie?
W temacie #zamach to dziwi mnie gloryfikacja policjanta który oddał strzały w korpus gdzie sprawca miał kamizelkę, był ranny i miał uniesione dłonie.
Sam policjant będzie miał z tego powodu problemy, jeśli przeżyje.
Oczywiście powinien strzelać w łeb lub kończyny i to od razu. Natomiast to co widać na nagraniach wygląda na nieudolny samosąd.
Wiadomo, że policjant był już ranny, ale teraz po fakcie, okazuje się że podjął jedną z najgorszych decyzji. I tego się nie czepiam, tylko ludzi komentujących dla których ten policjant stał się natychmiast bohaterem, z tego właśnie powodu, bo o drugim to akurat nikt nie pisze.
Nie wiem co myślicie?
Socjaldemokrata
0
Andrzej_Zielinski
1
Chcę tylko zauwarzyć, że gloryfikacja zaczęła się od wpisu z oficjalnego tłitera/X Policji
--------------------------------
http://x.com/PolskaPolicja/status/2119151384452874542
--------------------------------
Zagłoba się dziwi jak prokurator dziura w dupie jutro postawi policjantowi zarzuty (bo to modne i na okładkach będzie) i skuje go kajdankami z łóżkiem szpitalnym.
Osobiście - w tych okolicznościach pewnie bym to samo zrobił.
keeetko
0
POLICJANT ZNEUTRALIZOWAŁ ZAGROŻENIE. Sąd może uznać inaczej,ale moim zdaniem taktyka prawidłowa.
Korpus jest łatwy do trafienia a kamizelka ratuje przed śmiercia a nie połamanymi żebrami. No i bez metalowego wkładu sam wkład teflonowy to raczej na odłamki i to nie za bardzo (wiem bo zainteresowałem się na wypadek wojny)
Policjant strzelał z jednej ręki - można, ale to mniej stabilne w sensie celowania (za to szybkie). Nie jest to żadna wybitna metoda z której szkolą amerykanie czy coś - ale działać zadziałało.Bogu dzięki.
Wniosek ? Policjant był pewnie słabo/przeciętnie wyszkolony jeśli chodzi o użycie broni palnej,ale znał pewnie "podstawy ze szkolenia policyjnego" i robił to co mógł robić najlepiej w tej sytuacji. Aresztować go "normalnie" i tak nie mógł bo sam był ranny a miał przed sobą zdrowego niebezpiecznego przeciwnika.
Czy mogą go próbować za to ukarać na koniec ? No to jest Polska,na pewno się do niego dopierdolą.
Ale neutralizował zagrożenie. Szczerze mówiąc i tak miał więcej szczęścia niż wyszkolenia i rozumu - jeśli typ by był naćpany narkotykami klasyfikowalnymi przez wojskowych jako "stimy" jak zamachowcy-arabusy z isis/kaidy to napierdalanie w korpus mogłoby nie wystarczyć. A gdyby sprawca miał ten karabinek na lince... oj.
PS: Skąd mam tą wiedzę ? Nie pytaj,nie powiem i tak.Jest ogólnie dostępna ale nie każdy hobbysta jest taki jak ja - czasem się trafiają tacy jak ten zjeb i lepiej by tacy nie wiedzieli za dużo.I tak mówię za dużo,ktoś kto zrobiłby mi problemy mógłby się zaciekawić. Ale wyjaśniłem ci to na takim poziomie,że jak sprawdzisz będziesz wiedział,że rozumiem teorię i nie pieprzę głupot.
Ashtar
1
Jeżeli żylibyśmy w państwie prawa to akurat by się do niego dojebali. Sprawa wygląda tak, że w Polsce mamy system resocjalizacji i izolacji.
To że to nie działa to wiadomo, zapadają wyroki dożywocia po 15 latach, gdzie sprawca już np. prowadził normalne życie i ani izolacja, ani resocjalizacja nie mają zastosowania - na pierwszy rzut oka przynajmniej. Więc sąd wymierza karę pozbawienia wolności w związku z popełnionym przestępstwem, ale nie systemem.
W każdym razie jest to szkodliwe i dla nawróconych przestępców i osób działających w samoobronie. Bo te wyroki przekroczenia obrony koniecznej też wynikają z tego, że stosuje się odstępstwa od założeń. Osoba która przekroczyła obronę konieczną nie wymaga (wyjątki!) izolacji czy resocjalizacji, bo nie dopuścić się do takie czynu ponownie, jeśli nie zostanie do tego zmuszona.
Wracając, w stanach do takiego policjanta też by się przyczepili, bo napastnik nawet jak mógł mieć broń, to miał ręce w górze - czyli się poddawał.
Dziwi też wysyp takich nożowników, czy innych odklejeńców w ciągu jakiś dwóch miesięcy? Przecież tego jest więcej niż przez kilka ostatnich lat.
keeetko
0
Co prawda nie miał (Bogu dzięki) broni na pasku i mu wypadła,ale bez poważnych ran - chwila nieuwagi policjanta, jeden przewrót ciałem i sprawca znowu ma wypuszczoną wcześniej broń.
http://www.the-sun.com/news/17148183/russian-pow-kills-ukrainian-soldiers-rampage/ - tego typu zagrywki na wojnie są klasyfikowane jako "perfidia" i są zbrodnią wojnenną ale jak widać ruscy ukrom (i ukry ruskim na pewno też) to robią. Ten typ nie był żołnierzem a terrorystą. Policjant był ranny,jego kolega ciężko ranny, wsparcia nie było. Podniesione ręce sprawcy NICZEGO w tej sytuacji nie gwarantowały. Zaufanie sprawcy groziło śmiercią policjanta i osób postronnych. Sąd się dopierdoli bo to normictwo jak ty - ale policjant działał PRAWIDŁOWO. To była decyzja RATUJĄCA ŻYCIE. Zagrożenie zostało WYELIMINOWANE.
Ashtar
0
To ty masz chyba jakieś problemy ze zrozumieniem. Przytaczasz sytuację z wojny, gdzie te same konwencję regulują, że taka sytuacja jak tutaj, oznaczałaby zbrodnie wojenną.
Na szczęście konwencja genewska nie ma tutaj zastosowania, a też nie byłoby tych pytań czy dyskusji.
Natomiast są przepisy które zabraniają strzelania do osoby niestwarzającej zagrozenia, a strzał to z automatu zabójstwo lub usiłowanie zabójstwa.
Więc na tej podstawie, można sobie założyć że dalej stwarzał zagrożenie, a wtedy pod dyskusję wchodzą kolejne, czy oddanie 7 strzałów w korpus do osoby sygnalizującej poddanie się było właściwe.
Tylko, że niezależnie od tego to w poprzednich wpisach to ja nie o tym. Wiec kto tu czytać nie potrafi.
Ps. Sprawca mógł mieć nawet tonę ładunku wybuchowego, nie zmienia to tego, że przedmiot dyskusji był inny.
wiktor
4
keeetko
1
Typ był podobno ranny, jego kolega ciężko ranny, wsparcia w danym momencie brak albo w drodze (nawet jeśli minuty - minuty to w takiej sytuacji jest wieczność),typ stanowił znaczne zagrożenie - sytuacja taktyczna usprawiedliwiająca pełną likwidację sprawcy - lepiej by go 1 zwolnił a drugi sądził jak by go 4 niosło.
Ashtar
1
Przecież jeśli policjant byłby ciężko ranny i żywej duszy w koło, to nikt nie miałby pretensji że mu w łeb strzelił.