Potrzebujemy nowego systemu ekonomicznego który nie byłby fałszywym dualizmem "albo komuchy albo kapitaliści"
Po co nam systemy: kapitalizm, socjalizm etc
Jeżeli:
Oferta kapitalizmu mnie nie interesuje - nie potrzebuję krótko żyjącego sprzętu AGD, śmieciowej żywności, pustej rozrywki. Oferta socjalizmu mnie nie interesuje - wbrew temu co mówi lewactwo ludzie nie są "za głupi aby sami sobą zarządzać".
Towary i usługi nie są wytwarzane magicznie tylko w kapitalizmie czy socjalizmie - może je wytworzyć każdy - tym bardziej że rzeczywistość technologiczna jest zupełnie inna niż 1000 lat temu - tak samo jak chłop małorolny potrafił sam stworzyć sobie żywność, kowal wykuć sobie narzędzia, górnik wydobyć sobie węgiel. Oczywiście na poziomie państwowym można wytwarzać znacznie bardziej kompleksowe produkty przemysłowe - nawet najgenialniejszy inżynier nie zrobi sam procesora w jakimś głupim garażu.
Kapitalizm przestał działać w latach 80 kiedy CEO stwierdzili że
Socjalizm to gówno które tylko przeżera dobrobyt (wenezuela to taki speedrunowy przykład - EU ma znacznie więcej do przeżerania).
Jedyny problem to wysokoprzemysłowe produkty - ale bądźmy szczerzy, już teraz Polska nie produkuje prawie nic zaawansowanego - elektroniki, przemysłu ciężkiego, przemysłu chemicznego.
Po co nam systemy: kapitalizm, socjalizm etc
Jeżeli:
1. jesteście sami wygenerować to co konsumujecie (woda, żywnośc, prąd) oraz
2. już kupiliście większe rzeczy (dom, samochód, agd, rtv - które sami naprawiacie).
Oferta kapitalizmu mnie nie interesuje - nie potrzebuję krótko żyjącego sprzętu AGD, śmieciowej żywności, pustej rozrywki. Oferta socjalizmu mnie nie interesuje - wbrew temu co mówi lewactwo ludzie nie są "za głupi aby sami sobą zarządzać".
Towary i usługi nie są wytwarzane magicznie tylko w kapitalizmie czy socjalizmie - może je wytworzyć każdy - tym bardziej że rzeczywistość technologiczna jest zupełnie inna niż 1000 lat temu - tak samo jak chłop małorolny potrafił sam stworzyć sobie żywność, kowal wykuć sobie narzędzia, górnik wydobyć sobie węgiel. Oczywiście na poziomie państwowym można wytwarzać znacznie bardziej kompleksowe produkty przemysłowe - nawet najgenialniejszy inżynier nie zrobi sam procesora w jakimś głupim garażu.
Kapitalizm przestał działać w latach 80 kiedy CEO stwierdzili że
krótkoterminowy profit >>>> długoterminowe wyhodowanie sobie Chin jako największego konkurenta + utrata know-how + oddanie technologii chińczykom
Socjalizm to gówno które tylko przeżera dobrobyt (wenezuela to taki speedrunowy przykład - EU ma znacznie więcej do przeżerania).
Jedyny problem to wysokoprzemysłowe produkty - ale bądźmy szczerzy, już teraz Polska nie produkuje prawie nic zaawansowanego - elektroniki, przemysłu ciężkiego, przemysłu chemicznego.
Wymyślimy nowe systemy gospodarcze. W końcu czym jest „gospodarka”, jeśli nie wymianą towarów, usług i idei, które pomagają nam przetrwać i rozwijać się?
Większość ludzi jest tak głęboko zakorzeniona w ideologii kapitalistycznej, że zapomina o podstawowych zasadach: musimy pracować tylko w takim zakresie, w jakim jest to konieczne do przetrwania i tworzenia.
Kapitalizm, socjalizm, barter – to tylko narzędzia, nic więcej. Środki do osiągnięcia celu. I jak wszystkie narzędzia, zostały one wynalezione. Wynajdziemy też nowe.
System, który opisujesz – ten, którego upadku się obawiasz – jest w rzeczywistości dość nowy. Niektórzy śledzą jego początki do Portugalczyków na Maderze w XIV wieku, inni do Holendrów w XV wieku.
Dps
0
Sprowadzenie kapitalizmu do "krótkiego życia pralki". Ten sam kapitalizm produkuje pralki za 5 tyś, które ludzie nie kupują, albo kupują rzadko. NIe wiem ile masz lat, ale socjalizm produkował też auta. Przypomnij sobie jakie były. Teraz, wbrew temu co się mówi, porównaj z tym co jest obecnie. Socjalizm produkował mieszkania - odpal sobie alternatywy 4.
W ogóle napisanie, że kapitalizm to psujące się rzeczy, a socjalizm to nie wiadomo co... Rozumiem, że to ma być jakaś tam metafora, ale jakże chybiona
Edit
aaa jeszcze jedno:
"kapitalizm przestał działać"
kapitalizm nigdy nie przestał ani nie zaczął działać. To tak jakby napisać, że grawitacja przestała działać.
Za każdym razem jak stworzysz system, który oparty będzie na kapitale i możliwie zlikwidujesz udział jakiegoś wielkiego gracza, np Państwa w destabilizację tego systemu, a zapewnisz tylko poszanowanie praw, które będą dotyczyły każdego tak samo i które będą jasne to kapitalizm będzie działać zawsze i wszędzie. I w Afryce i w Polsce i u Eskimosów.
Zawsze będziesz chciał sprzedać drożej, kupić taniej. Zawsze będziesz chciał zarobić, zawsze będziesz chciał sprzedać pralkę która popsuje się po 5 latach - jak oczywiście będzie ktoś kto ją kupi. Mało tego, będziesz sprzedawał nawet gorszy telefon, nienaprawialny, z gorszą baterią i ludzie będą to kupować, że względu na zwykle logo. To ludzie swoimi decyzjami, zapewne z gruntu błędnymi, kształtują rynek. To jest element kapitalizmu - błędne decyzje ludzi. Te same decyzje tylko że przy urnie kształtują to, że nie mamy kapitalizmu a jakaś jego namiastkę. (Oczywiście o mechanizmie demokracji robiłem już wpis, ale technicznie to ludzie decydują)
Jeśli umieścić ludzi w jakimś dziwnym środkowisku - np w spadającym samolocie to poczują jakby grawitacji nie było. Tym są dokładnie różne formy socjalizmy. Komuś w samolocie wydawać sie może, że grawitacji nie ma, ale jak tylko samolot wypoziomuje lot to nagle wszyscy zauważą, że grawitacja tak jak działała, tak działa dalej. Dokładnie tak jest z kapitalizmem. On nigdy nie przestał działać. On działa w ramach różnych modyfikatorów, które nakłada kapitan Państwo.
Nawet jak wrzucisz lewaka do sklepu spożywczego, to będzie on wybierał towary z reguły dla niego najlepsze (statystycznie najtańsze) to jest kapitalizm w działaniu na takim podstawowym poziomie. Każdy ma to zaszczepione od dzieciaka
Pisanie, że kapitalizm się skończył to znów jakieś ostre nieporozumienie.
DarrDarek
1
A gdzie ktoś napisał, że to jest oferta kapitalizmu? Jeśli to napisał jakiś Żyd to ja nie zgadzam się z Żydem, a nie z kapitalizmem. Wniosek na przyszłość dla mnie: "nie słuchać Żydów". Ale nie pojawia się u mnie wniosek: "nie słuchać kapitalizmu". Kapitalizm to system wzajemnych rozliczeń gospodarczych i system gospodarowania. Dość wrażliwy system niczym mechanizm zegarka, wymagający czystych reguł, sprawnego prawa gospodarczego i dobrej etyki zachowań w społeczeństwie.
Jeśli nie lubię szybko psujących się rzeczy, to wybieram takie marki, które dają solidne produkty. Specjalnie nie kupuję błyszczących samochodzików, bo ważniejsze dla mnie jest solidne auto, choćby miało swój wiek, ale nie chcę się sparzyć na nowszym modelu, który może i ładnie wygląda, jednak nasłuchałem się wiele o ładnie wyglądających modelach, słabych jakościowo i wolę starszy, solidny a mniej błyszczący i mniej szpanerski. To jest mój wybór. Jeśli ktoś połaszczył się na świecące gówienko, może mieć pretensje do siebie a nie do kapitalizmu.
Żywność sam przygotowuję i staram się kupować naturalną, nieprzetworzoną. Jeśli zjem w restauracji drogie danie, ale mało smaczne, to już omijam taki przybytek i rzadziej wtedy kupię drogie w błyszczącej oprawie. Pustej rozrywki unikam, a gdyby mnie ktoś naciągnął na piskliwą, męczącą imprezę, to nie miałbym pretensji do kapitalizmu, ale do siebie samego.
To bzdury. Kapitalizm działa tak jak działa dobry mechanizm zegarka. A gdy widzę pajaców politycznych z pochodzeniem chazarskim i z Akcji Wisła, którzy dopuścili do gówna zwanego publiczną służbą zdrowia z zarobkami wybrańców lekarskich 300 tys. miesięcznie, gdzie na normalne wizyty trzeba czekać rok i guzik z takiej wizyty wynika, bo specjalista jest w stanie przepisać lek za 1000 zł, bo on ma profity z propagowania leku, gdy widzę ten upadek leczniczy, to wiem, że to nie jest żaden kapitalizm, a gówniane bagno socjalistycznych pajaców wystawionych do władzy i publicznego rozpieprzania zasobów.
To nie konkurencja jest problemem a pajace władzy i socjalistycznego gówna.
Bzdury laika, który nie ma pojęcia, co jest w Polsce produkowane i co daje polski eksport w sumach już ok. 400 mld euro rocznie.
Nie, większość ludzi godzi się z tym, że oszuści u władzy (obcego pochodzenia zresztą) zapieprzają na własne rozpieprzanie drugie tyle ile zostawiają niewolnikowi na dole na własne wydatki. Na zachodzie już zapieprzają pracownikowi więcej niż haracz fifty-fifty. I niewolnicy socjalizmu godzą się z tym plugawym procederem. Godzą się z tym, że pajace polityczni wydają na swoich ulubieńców ideologicznych. Wydają miliardy na sprowadzanie ciapaków i murzynów. Wydają miliardy na feministki, kobiety, lewactwo, Ukraińców itd.. A na koniec powiedzą, że to wina kapitalizmu, że niewiele mi z pensji zostaje.
kusanagi
0
Ile czasu przy blokadzie morskiej minie zanim Polska zacznie się rozsypywać tak jak Rosja bez dostaw części lotniczych do ich cywilnej floty powietrznej?
Polska prawie nic własnego nie produkuje na zasadzie: możesz sobie zadać pytanie czemu takie kraje jak UK, Francja, Szwecja mają swoje własne myśliwce -a przecież mogli sobie po prostu kupić f16 jak Polska.
Obcego produktu nie wyprodukujesz, nie zmodyfikujesz, nie ulepszysz, często też sam nie naprawisz - kończysz z drogą ozdobą z ograniczonym czasem życia i jesteś na łasce sprzedawcy.
Na tej samej zasadzie dosłownie każdy inny krytyczny produkt - USA jest samowystarczalne, Chiny są samowystarczalne, Rosja planowała być samowystarczalna (np. własne procesory) ale już zaprzepaścili to, EU być może mogłoby by samowystarczalne,
Polska jako kraj produkuje produkty przemysłowe na zasadzie łańcucha dostaw - części które robią sens tylko odsprzedać dalej i których nie da się złożyć w gotowy produkt - to tak jakby produkować z ziarna mąkę i nie móc zrobić z niej chleb. No super ten przemysł mamy.
DarrDarek
0
A tobie się wydaje, że takie Niemcy czy Francja, czy USA produkuje kompletnie całość samochodów u siebie? Kompletnie całość elektroniki u siebie?
W którym miejscu Rosja się zaczęła rozsypywać. Bo ja widzę coś odwrotnego. Produkcję zbrojeniową potrafią mieć kilka razy większą niż cała EU.
Kto planuje jakieś blokady morskie Polski? Coś słyszałeś o tym. Ja słyszę jak pajace obcego pochodzenia chciałyby wtrącić Polskę w wojnę przeciw Rosji, ale wtedy nie żadna blokada morska grozi, a co najmniej śmierć milionów niewolników złapanych na polskich ulicach i wysłanych w okopy Donbasu. Mało tego, może się skończyć to zagładą nuklearną Polaków. To jest problem a nie jakieś urojone blokady morskie.
I co im z tego myśliwca, jeśli broń plot dziś jest tak dopracowana, że pojawienie się myśliwca na wojnie zbyt blisko wrogiej strony z dobrą bronią plot skutkuje zestrzeleniem tego myśliwca w parę minut.
Słyszałem tysiace razy o tym, że Rosja "zaprzepaściła" ale realia mówią coś odwrotnego.
maciej
0
LizardKing
1
kusanagi
1
LizardKing
0
DarrDarek
0
Też lubiłem sajens-fikszyn, ale to było dawno. Od dekad siedzą w realiach, bo jak to mówią, tylko prawda jest ciekawa. A prawda jest taka, że żadnego zaludniania kosmosu nie będzie. Nie będzie żadnych wypraw międzygwiezdnych. Nawet na Marsa ludzie nie polecą, bo musiałby dziś lecieć ktoś, kto chciałby tylko podróż w jedną stronę i korzystanie z habitatu zdokowanych tam kapsuł. Mało tego, to byłby mężczyzna, a to kłóciłoby się w ideologii pajaców lewicowych, że teraz mają latać kobiety. Na Księżyc teraz mają polecieć teraz kobiety. Choć może być jakaś stłuczka przy parkowaniu pojazdu księżycowego o lądownik - jak to u kobiet - i będzie histeria, że lądownik nie działa i nie można wystartować. Clown world i wielkie plany ogłupionych lewicowo, gdzie dla typowej kobiety zachodu podstawowym problemem jest to, że kolorowy gwałciciel może napaść tę białą kobietę, gdy wraca z roboty z nocnej zmiany. To są problemy dzisiejszego tzw. "pierwszego" świata.
LizardKing
0
DarrDarek
0
Dlatego ja nie teoretyzuję. Stwierdzam fakt, że fizyka wyklucza podróże międzygwiezdne. Gdybym był słaby z fizyki, to pewnie wierzyłby w bajki SF jak w czasach, gdy miałem 16 lat. Ale jestem na tyle dobry z fizyki, że odrzucam bzdury sajens-fikszyn.
LizardKing
0
DarrDarek
0
To zwyczajne brednie. Nie ma żadnej sąsiedniej, ani nie-sąsiedniej planety, jaka nadawałaby się do życia. Przeznaczeniem ludzkości jest mieszkać na Ziemi i dbać o tę Ziemię. A dziś choćby energetyka nuklearna to zaśmiecanie Ziemi najgorszym syfem odpadów, jakie pojawiły się tu w historii 4 miliardów lat ziemskiej historii. To są problemy, które pajace polityczne zamiatają pod dywan, a gdy zdarzą się państwa, które jako pierwsze zaczynają coś robić z tym nuklearnym syfem jak Italia, Austria, Niemcy, Japonia, to pajace oskarżają ich o nienowoczesne działania.
LizardKing
0