Co z tego wyniknie? Mamy tu ciekawy zestaw. Wódka i trufle high hawaii. Co z tego powstanie? Jakieś pomysły? Odpowiedź jutro rano.




#zagadka

7

@Clistwood, te dwie rzeczy się ze sobą nie łączą 😐
@Clistwood, imo za dużo fenta, wystąpi depresja oddechowa
@LizardKing, Nie zgadłeś aczkolwiek mogła by być. Celuj dalej co to może z tego wyjść.
@Clistwood, jeśli nie kombinujesz jakiejś psychodelicznej nalewki to nie wiem.
Grzybsynt.
@LizardKing, Blisko. Masz piwo. Ale po co?
PS Fotka z flaszką zrobiona dla porównania z jutrzejszą z rana oby było widać co się tam powyprawiało
@Clistwood, żeby mieć zabawę Nie wiem ale poczekam co dalej.
@LizardKing, @FiligranowyGucio, @pentakilo, @Macer, @Psychopata, @Dust_Mephit, @Enviador, @Immortal_Emperor, @opel, @YoloDruid Ogólnie przepraszam, że nie odpowiedziałem następnego poranka. Żyję i mam się dobrze i nie wypiłem z tego nic. Do rzeczy.
Zaraz po zrobieniu


Po 4 godzinach.


To co wskazałem długopisem to czysta psylocybina.
@Clistwood, dzięki za zawołanie, ja myślałem, że Ty będziesz pił alkohol pogryzając orzechami. Zupełnie przeoczyłem lejek i że butelka jest pusta.
@Enviador, To technologia wypracowana z czasem- tu się ani kropla nie marnuje. Oczywiście wybór odpowiednich jakości grzybów też. Muszą być malutkie - w dużych nie ma za dużo psylocybiny co wpływa na wachania podczas przyjmowania a to jest nie za dobre. To co widzisz na zdjęciu to odpowiednia ilość aczkolwiek z niektórych paczek mozesz uzyskać ok 20% tego co ja uzyskuje po odpowiednim wyborze- w sklepie w którym kupuje sprzedawcy jak mnie widzą to od razu wyciąga kilka opakowań żebym sobie wybrał.
@Clistwood, ja bym nie wiedział jak się tym zająć
@Enviador Można by rzec, że potrzeba matka wynalazku. Długo by opowiadać o początkach ale gdyby nie wiedza jaką miałem- teoretyczna, i traf, że trafiłem na odpowiedni rodzaj to bym to zarzucił. Ok 5 lat temu miałem załamanie i wystąpił PTSD z powodu przeżyć w młodości- zawsze to gdzieś tam siedziało i wiedziałem o tym i się przypomniało. Miałem akcje jakie sie widzi u żołnierzy po wojnie. Rzucało moim ciałem za każdym razem jak dostawałem flashbacka. Wtedy mi się przypomniał artykuł który czytałem kilka lat wcześniej w guardian'ie. Początki to była seria eksperymentów. To jest złoty środek ale ma krótką trwałość. Lekarze stwierdzili, ze jestem w tej najmniejszej grupie ok 15% która z tego nie wyjdzie i będę musiał z tym żyć. I patrz. Po ok 3.5 roku przestałem zażywać- takie trufle nie uzależniaja i można je przestać brać kiedy chcesz. Ciekawa sprawa.
@Clistwood, dla mnie ten temat to całkowita nowość i ciekawie się czyta. Cieszę się, że Ci się udało znaleźć takie rozwiązanie, które wydaje się być pomocne, a nie groźne
@Clistwood, teraz to rozumiem. Co będziesz dalej z tym robił?
@LizardKing, @FiligranowyGucio, @pentakilo, @Macer, @Psychopata, @Dust_Mephit, @Enviador, @Immortal_Emperor, @opel, @YoloDruid
Eksperymentuję z takimi truflami od jakchś 4,5 roku. Nalewka jest o tyle dobra, że łatwo się ją dozuje, trzymamy ja w zamrażalce. Do czego służy i na co działa- sprawdzone w praktyce aczkolwiek jak ludzie słyszą coś o halo grzybkach to pierwsze co mówią, że to be bo halucynacje i kapa. Ciężko im wytłumaczyć, że dawka to 1/350 część jednego opakowania które niektórzy zjadają na raz sic!
Do dziś wiem, że bardzo dobrze działa na:
-PTSD-całkowicie hamuje flashbacki i tiki nerwowe ciała
-lekooporną depresję
-uzależnienie od kokainy
-pomaga odstawić antydepresanty.
Dawkowanie 1 ml co 6 godzin 3x dziennie. I najważniejsze to fakt że nawet po 4 latach uzywania przy tak małych dawkach tolerancja wzrastaminimalnie. Dajcie mi człowieka z depresją a po trzech dniach będzie się śmiał ze swoich problemów. PTSD ustępuje już tego samego dnia.
I jeszcze jedna najważniejsze rzecz- tylko ten rodzaj truflii działa. Oby wam nie przyszło do głowy używać innych bo mogą działać w przeciwna stronę pogłębiając np stany depresyjne.
Ciekawostką jest tutaj inny rodzaj trufli jakie odkryłem i przy takim samym dawkowaniu działaja jak leki uspokajające


PS. Bardzo ważna rzecz to dodatkowo udać się na terapię. To, że to działa i człowiek czuje się jakby w ogóle nie był chory nie znaczy, że nie potrzebujemy wsparcia- należy traktować to jak lek który działa lepiej niż to co może zaoferować lekarz ale życie i to co mamy w głowie należy uporządkować.
@LizardKing, @FiligranowyGucio, @pentakilo, @Macer, @Psychopata, @Dust_Mephit, @Enviador, @Immortal_Emperor, @opel, @YoloDruid
I jeszcze jedno. Ludzie czuja się po tym jakby kilka dni wczesniej mieli zły sen i się obudzili z koszmaru. Spotkałem się ze stwierdzeniem, że to za piękne aby było prawdziwe- ludzie z depresją. Samą nalewkę robię po kosztach nie biorąc za przygotowanie nic.
@Clistwood, "Psychodynamic Therapy" by Psychedelia Pop Art.
Crazy Art FB
Wole kwasy ze wzglądu na wątrobe choć ostatnio miałem po nich coś z nerkami…w Holandii kupując grzyby dostaje się dlatego witaminy extra.
@FiligranowyGucio, Witaminy? Nie słyszałem. A odnośnie fazy po truflach i grzybach to nie przepadam. Ok trufle filozoficzne maja fajny potencjał a co do lsd to na tym bazowałem- kidyś tam jadłem kilka razy w nie tak powalających dawkach i jedną z rzeczy które mnie po lsd zaskoczyły to długi, kilkumiesięczny spokój ducha- zakładam, że taki reset mózgu, pozytywny oczywiście. Później jak znajdowałem różne artykuły- na wykopie, to lubiłem sobie je przejrzeć- stad zrodziła się pewna wiedza. Pierwszy raz zastosowałem trufle na sobie i dzięki Bogu, ze trafiłem na te właściwe bo z autopsji wiem, że działaja naprawdę różnie i ciężko się spodziewać jak chory człowiek zareaguje.
@Clistwood, W growshopie(Amsterdam) dostawało się jeszcze kilka lat temu dwie wit.chyba też z C w mini opakowaniu.Może nie było tak we wszystkich sklepach…winda z sąłsiadem to najgorzsze miejsce na grzyby xd.
@FiligranowyGucio, Z własnego doświadczenia dodam, że raz się stró…em grzybami- nielicząc trufli filozoficznych trzy razy, i witamina c nie zadziałała. fuuu. Nie fajna faza ale jak kto lubi.
@Clistwood, To raczej witaminy osłonowe na żołądek…trufli filozoficznych są takie?W Pl to znajdowałem na polu…ale zwykłe.
@FiligranowyGucio, Tak je zwą. Delikatna faza bez halucynogennych objawów ale z fajną śmiechawą- taczej zalecałbym w grpie spożywać.
Próbowałem z trzy razy i na prawdę polecam- oczywiście bez szaleństwa w spożywaniu całej paczki. Jedna na try osoby świerzych wystarczy na niezłą śmiechawkę i odkrycie uroków w budowie i działaniu własnego ciała
i do lasu…
@FiligranowyGucio, Znajomy zawsze to powtarzał