Jadę sobie samochodem i taka reklama w radiu. Rozmowa dwóch kobiet ( w skrócie):
-jak radzisz sobie z przeziębieniami i osłabioną odpornością?
-biegam, często spaceruję itp., czasem nawet w złą pogodę.
-ja nie mogę ponieważ zaraz mnie coś łapie i źle się czuję, dlatego stosuję tylko tabletki "xxx"

Moje pytanie. Czy to już? Już można zacząć strzelać do tych ludzi bez skrupułów, czy jeszcze za wcześnie?
#reklama

17

@Tyfon, wiesz może czego to reklama?
@Stefek, Wybacz, nie pamiętam.
@Tyfon, kilka miesięcy temu odkryłem radio w którym praktycznie nie ma reklam.

Nazywa się to „radio bezpieczna podróż”

Do tej pory słyszałem tam tylko 1 raz 1 reklamę i to była reklama jakiegoś sklepu z dornami. Kilka razy było też coś o jakimś funduszu wspierającym niepełnosprawnych ale nie wiem czy to można traktować jako reklamę.
A słuchałem codziennie rano przez ponad pół godziny - miałem ustawione w radiobudziku.

Z tego co mówili w radiu nadają w kilkunastu większych miastach.
Niestety pod koniec lutego wyłączyli nadajnik w Gdańsku z którego tę stację łapałem (możliwie, że nie wyłączyli tylko drastycznie ograniczyli moc nadajnika tak że nie da się już tego w moich okolicach odbierać, ani nawet w mieście gdzie jest/był nadajnik) ale w innych miastach powinni nadawać jeszcze tak jak kiedyś.
reklama jakiegoś sklepu z dornami
@borubar, cholera, teraz można kupić dosłownie wszystko...
@Tyfon, jak ktoś się na to łapie to sam jest sobie winien.
@zakowskijan72, po szczepieniu nie będą mieli wyboru tylko się łapać na produkty. Cały myk polegał na dożywotniej subskrypcji na leki.
po szczepieniu nie będą mieli wyboru
@pilgrimPeepo, w takim razie po wuj reklamować? Twoja narracja się nie trzyma kupy.
@zakowskijan72, zauważ, iż rzeczona reklama informuje o nowym sposobie chorowania. Nagle pewna osoba ma zawsze problemy z odpornością (to pokrywa się z doniesieniami o negatywnej skuteczności szczepionek z czasem).
rzeczona reklama informuje o nowym sposobie chorowania
@pilgrimPeepo,
Rzeczywiście, do tej pory reklamy leków miały zupełnie inne scenariusze:
„Krycha, jestem zajebiście zdrowa i na nic nie choruję, więc na wszelki wypadek będę żreć te tabletki”.
„Nic mnie nigdy nie bolało, polecam te tabletki przeciwbólowe których sam nie potrzebuję”.
@zakowskijan72, nie jesteś aż tak zabawny jak Ci się zdaje.
Zobaczysz dużo więcej reklam normalizujących choroby, które nie były dotąd problemem.
@pilgrimPeepo, Zią, co to kuźwa jest „normalizacja chorób”?
https://sjp.pwn.pl/slowniki/normalizacja.html

I tak, owszem, jestem świadom tego, że wg niektórych teorii szczepionki antycovidowe mogą prowadzić do zaburzeń funkcjonowania układu krążenia, więc koncerny starają się wprowadzić prewencyjny „damage control”, sugerując, że nagły wzrost chorób kardiologicznych związany jest z milionem innych czynników.

Niemniej nie ma to absolutnie żadnego związku z wpisem OPa, w który to koncern po prostu stara się sprzedać swój produkt.
@zakowskijan72, często Ci mówią, że bywasz męczący?

Tak, 'doprowadzenie do stanu normalnego' chorób, które były były kiedyś rzadkie lub nie niosły ryzyka (jak przeziębienia). Dokładnie tę definicję słowa 'normalizacja' miałem na myśli.

Jeśli nie rozumiesz co miałem na myśli, to niech będzie że dodałem komentarz niedotyczący tematu dyskusji i nie marnuj więcej czasu.
Ja z całą pewnością nie będę.
Trzymaj się.
często Ci mówią, że bywasz męczący?
@pilgrimPeepo, Ci, którzy nie potrafią uargumentować swoich teorii, zwykle tak mówią.

Słowem którego szukasz jest „upowszednienie/upowszechnienie”, nie „normalizacja”.
@zakowskijan72, dzięki, Miodek. Doceniam to.

Wiem, że to Pan, panie profesorze, bo doktor Bralczyk puściłby to płazem. On wie że język się zmienia i słowa czasem zmieniają znaczenie.
doktor Bralczyk puściłby to płazem
@pilgrimPeepo, nie puściłbym.

PS: Nie dotrzymałeś słowa.
@zakowskijan72, No tak, ale zwróć uwagę na aspekt społeczny.
Gdy ktoś nawet w reklamie w radiu o ogólnopolskim zasięgu sugeruje, że porzucenie zdrowego trybu życia na rzecz obżerania się farmakologią jest cool, to mi się wydaje, że mamy tu coś mocno popiertentegowane. Przecież tego się nie da usprawiedliwić nawet w kontekście koronki, gdzie można było przynajmniej udawać, że wszystkie działania zapobiegawcze służą walce z zabójczym wirusem.
A to, że ktoś się na to złapie, to pikuś. Taki przekaz idzie na całe społeczeństwo.
Dlatego pytam, czy już można strzelać, skoro tak wygląda polityka zdrowia...
tak wygląda polityka zdrowia…
@Tyfon, Zią, jaka „polityka zdrowia”? Nie oczekujesz chyba, że producent preparatu X, który zarabia na sprzedaży preparatu X, będzie w opłacanej przez siebie reklamie namawiał do prowadzenia zdrowego trybu życia?

Jeśli będę wsadzał do pustych butelek po piwie wierzbowe gałązki i reklamowa to jako „oczyszczacze energetyczne neutralizujące szkodliwe promieniowanie kosmiczne” to też będziesz chciał do mnie strzelać?
@zakowskijan72, Chodziło mi bardziej o ludzi, którzy decydują o tym co idzie w eter. To nie reklamodawca robi politykę. On się tylko porusza w jej ramach prawnych. Tobie bym krzywdy nie wyrządził choćby i mnie na kole łamano
Chodziło mi bardziej o ludzi, którzy decydują o tym co idzie w eter.
@Tyfon, w eter idzie to, za co zapłacił reklamodawca, i co nie łamie prawa. Za niski poziom edukacji społeczeństwa, które „kupuje” bajki o cudownych preparatach, jesteśmy odpowiedzialni my sami - bo sobie wybraliśmy takich polityków, którzy o to nie dbają.
@zakowskijan72, Ja to doskonale rozumiem. Mam tylko za słabe nerwy, co się objawia w tym wynurzeniu o strzelaniu do skurwysyństwa
@Tyfon, od czasów takich idiotyzmow to co przedstawiłes to niewinny marketing


Wpis został usunięty przez autora

@piastun, Niby słabsze, ale robione na to samo kopyto.