Denazyfikacja, czyli niemiecka ściemaprawicowyinternet.pl

#niemcy #nazisci #denazywfikacja #Adenauer

„Niemcy przezwyciężyły swoją historię. Dlaczego Polska nie może?” – napisał jakiś czas temu na łamach „Politico” William Echikson, dyrektor biura Unii Europejskiej na rzecz Postępowego Judaizmu w Brukseli. Dziwne to słowa i w sumie trochę niesmaczne, bo stawianie za wzór Niemiec, które nigdy nie oczyściły się ze swojej zbrodniczej przeszłości to olbrzymi absurd.

Sojusznicza Rada Kontroli Niemiec (organ wojskowy sprawujący władzę na terytorium okupowanych Niemiec w imieniu rządów czterech mocarstw koalicji) wydała w styczniu 1946 roku „Dyrektywę 24”, na mocy której Niemcy zaangażowani w działania zbrodniczego reżimu mieli być usuwani z pełnionych urzędów. Około 2.5 miliona Niemców stanęło przed sądami celem wytłumaczenia się ze swojej nieodległej przeszłości. Jedynie 1.4% z nich zostało uznanych winnymi. W zachodnich strefach okupacyjnych do roku 1947 internowano około 180 tysięcy osób. Skazano zaledwie 5 tysięcy z nich. Przezwyciężanie swojej historii? Trzeba przyznać, że bardzo dynamiczne. Oczyszczenie? Nie bardzo.

Spójrzmy zatem nieco dokładniej jak „skutecznie” rozliczano bandytów, morderców, oprawców i wysoko postawione figury w niemieckim zbrodniczym mechanizmie. Heinz Reinefarth, odpowiedzialny za dowodzenia masakrą ludności warszawskiej Woli został zwolniony z powodu braku dowodów na swoje przewiny. Robił karierę w polityce. Został burmistrzem miasta Westerland oraz posłem do Landtagu w Szlezwiku-Holsztynie. Mało tego, władze RFN przyznały mu rentę generalską. Feldmarszałek Luftwaffe Erhard Milch został wprawdzie skazany na dożywocie, ale już w 1954 roku cieszył się wolnością. Brigadeführer SS Kurt Meyer został skazany na śmierć. Wkrótce zamieniono tę karę na dożywocie. W 1954 roku był już na wolności. Według relacji jego syna – ojciec powiesił w domu portret Hitlera natychmiast po powrocie do domu. Rok wcześniej Meyera odwiedził w więzieniu nie kto inny, a sam kanclerz Adenauer. Także Heinz Guderian wobec którego istniało wiele dowodów na okoliczność popełniania zbrodni wojennych nie poniósł żadnych konsekwencji. Już na początku lat 50. brał aktywny udział w przygotowaniach to tworzenia Bundeswehry. Skutecznie chroniono również adwokatów, prokuratorów czy sędziów, którzy świadczyli swoje usługi zbrodniczemu reżimowi. Hans Globke, twórca antysemickich ustaw norymberskich do końca wojny służący władzy jako prawnik został w swoim „nowym życiu” szefem urzędu kanclerskiego Konrada Adenauera.

Z rąk niemieckich zginęło 5-6 milionów Polaków. Straty materialne trudno oszacować, ale istnieją różne opracowania na ten temat. Generalnie mówi się nawet o bilionie euro. Kto mordował, grabił i bogacił się? Naziści, zielone ludziki czy Niemcy? 1 700 000 Polaków wywieziono do niewolniczej pracy. Kto wywoził tych ludzi i na tym korzystał? Naziści, zielone ludziki czy Niemcy? Porwano 200 tysięcy dzieci celem kulturowego ich zniemczenia. Kto koordynował i wdrażał ten proces? Naziści, zielone ludziki czy Niemcy? Zrabowano olbrzymią ilość dzieł sztuki, których wartość szacuje się na 11 miliardów złotych. Kto rabował i opływał w luksusy? Naziści, zielone ludziki czy Niemcy?
https://prawicowyinternet.pl/denazyfikacja-czyli-niemiecka-sciema/

17

@malcolm, Jedno szczęście że nowe pokolenie stara się odciąć od tych znazyfikowanych gburów (zgaduje że życie pod nazistami nie jest kurwa takie kolorowe, eh?). Wciąż jednak kurwa boli to nieziemsko że oprawcy ofiar które były męczone i zabijane bestialsko by potem być wrzucone do masowej mogiły a potem taki oprawca jakby nigdy nic wracał sobie do domu by pławić się w luksusach - no kurwa, ten naród wtedy powinien być przeorany w 20-30% bo kurwa mniej więcej tyle wierzyło w ten hitlerowski pierdolnik w Niemczech.
Niemcy NIGDY nie przeszły denazyfikacji (aż się prosi o komentarz że Niemcy miały taki proces denazyfikacji jak Polska dekomunizacji), Polska partia falangistyczna to jest i była zawsze skrajna mniejszość więc każdy kto mi mówi o nazistowskiej Polsce i zreformowanych Niemcach ma gwarantowanego lapa od mnie.