Właśnie znalazłem w lodówce jakieś kupne weki, którym termin przydatności minął z początkiem tego roku, ale wieczka miały zassane. Jakbym przestał tu pisać to wiedzcie, że poświęciłem się w służbie nauki, żeby ludzkość wiedziała, że nawet zassanych, przeterminowanych weków nie należy spożywać.
#oświadczenie, #ofiaranaołtarzuhumanizmu, a jak przeżyję to i #heheszki

19

Wpis został usunięty przez autora

@zakowskijan72, a jaki był zapach po otwarciu?

Jeśli zapach i smak jest OK to można jeść bez obaw, na 100% nie zaszkodzi.
Gdyby się zepsuło było by czuć.
a jaki był zapach po otwarciu?
@borubar, waliło ruską onucą. Ale to może dlatego, że jadłem przy komputerze

Wpis został usunięty przez autora

@zakowskijan72, zassane weki to maja termin "najlepiej spożyć przed" więc potem trzeba je traktować "objawowo" tj. najpierw kwalifikować po wyglądzie a potem ewentualne środki zaradcze stosownie do objawów
@zakowskijan72, Jestem niemal pewien, że to czy jest zassane, czy nie zassane to nic znaczy, o niczym nie świadczy.
@Skalp, owszem, znaczy sporo. Psująca się żywność wytwarza gazy, które powodują wzrost ciśnienia w zamkniętym słoiku, i w konsekwencji „wypuczenie” wieczka. Wieczko wklęsłe świadczy o tym, że żadne takie procesy wewnątrz nie zachodzą. Ergo - żywność może być stara, ale nie zepsuta.
@zakowskijan72, Nie no ja tego użyłem z żartem, miałem na myśli raczej, że nie jest to ostatecznym dowwodem na to, że to jest zdatne do spożycia. W sumie to mogłem użyć cytatu, bo wplotłem w odp. fragment piosenki "to nic znaczy, to o niczym nie świadczy".
@Skalp, o ile zassane nie jest dowodem na to, że coś jest dobre, to wypuczone prawie na 100% znaczy, że jest zepsute.