Gwoli ścisłości, to co wklejasz, to nie LPG i a autobus z CNG (sprężony metan). LPG nie jest na dachu i nie wybucha. Przy LPG jest taka obawa, że wycieki gazu propan-butanu schodziłyby na posadzkę i tam się kumulowały na dole. Dla CNG odwrotnie - metan jako gaz lekko idzie w górę w powietrzu.
@PostironicznyPowerUser, kwestia jest taka, że jeżeli butla eksploduje i wywoła pożar w tunelu, powodując straty materialne/ofiary to kierujący tym pojazdem (o ile przeżyje) poniesie pełną odpowiedzialność karną za takie zdarzenie, bo nie dostosował się do znaku. Analogicznie, jeżeli przyjebiesz autem w sarnę/dzika czy inne leśne ustrojstwo w obszarze gdzie nie było znaku a-18b to gmina wypłaca odszkodowanie. W sytuacji gdy znak był - wtedy nic nie musi.
@wladyslaw_krakowski, żeby uszkodzić taką grubą butlę na parkingu to by trzeba było być kobietą. życie to nie gra komputerowa gdzie od pierdnięcia czerwone beczki z czymś łatwopalnym od razu wybuchają. równie dobrze się można upierać, że w ogóle auta z silnikiem benzynowym nie powinny wjeżdżać na taki parking bo przecież benzyna jest łatwopalna, zbiornik może być uszkodzony, a ktoś może rzucić niedopałek papierosa.
@PostironicznyPowerUser, bo propan i butan to ciężkie gazy, jeśli zbiornik jest nieszczelny to ulatniający się gaz będzie się zbierać w zagłębieniach w ziemi, takich jak np parking podziemny i tam może powstać wybuchowe stężenie.
Na wolnym powietrzu problem nie powstanie bo ulatniający się gaz będzie się rozpraszał i nie wytworzy wybuchowego stężenia.
Ograniczenie to nie dotyczy metanu (LNG/CNG) bo on jest lżejszy od powietrza i samoistnie wyleci z parkingu podziemnego do góry.
z jakiejś przyczyny, np stłuczki. A eksplozja w tunelu ma znacznie większe pole rażenia niż eksplozja poza nim.
@wladyslaw_krakowski Sytuacje takie jak na filmie, że ktoś rozbije zbiornik i uwolni cały gaz w sekundę nie są zbyt częste i w tych zakazach nie o nie chodzi.
@borubar, tylko nie wiem na jakiej podstawie zakładasz, że zbiornik ma być nieszczelny. właściciel chyba by się zorientował jakby mu gaz uciekał. w dodatku musi być odpowiednie stężenie i źródło zapłonu, a parkingi mają wentylację. wiesz jaka jest mała szansa żeby coś takiego się stało?
@PostironicznyPowerUser, małe nieszczelności zdarzają się często. Ponieważ nie ma mokrej plamy pod samochodem jak w przypadku oleju to właściciel samochodu prędko się nie zorientuje że np ubywa mu pół litra na tydzień.
A w garażu podziemnym wentylacja grawitacyjna nie wyciągnie gazu który jest cięższy od powietrza - będzie się zbierał aż nie osiągnie wybuchowego stężenie.
@borubar, i to pół litra na tydzień w przeliczeniu na godzinę płatnego parkowania co daje teoretycznie niecałe 3ml gazu pogrzebie w gruzach parking podziemny?
@PostironicznyPowerUser, jak se postoi od 17 do 8 dnia następnego to się już tego trochę zbierze, a co jak postoi cały weekend? Albo jak takich samochodów będzie kilka?
To nie jest tylko teoretyczne rozważanie, wybuchy gazu zdarzają się co roku i to nawet z mniejszych butli 5 kg (czyli 10 litrów) stosowanych do gotowania, a w samochodzie masz zbiornik 30-40 litrów.
Ponieważ nie ma mokrej plamy pod samochodem jak w przypadku oleju to właściciel samochodu prędko się nie zorientuje że np ubywa mu pół litra na tydzień
Odwrotnie, przy wycieku LPG czuć od razu, że jest wyciek z powodu nasączenia odpowiednim, wonnym związkiem siarki. Przy benzynie często jest tyle plam na parkingach, że właściciel może nie być świadomy przerdzewiałego przewodu paliwowego.
w garażu podziemnym wentylacja grawitacyjna nie wyciągnie gazu który jest cięższy od powietrza - będzie się zbierał aż nie osiągnie wybuchowego stężenie
Małe ilości propan-butanu oczywiście, że się po krótkiej chwili rozpraszają w powietrzu i są wyciągane przez wentylację. Za to istotna ilość gazu uciekającego daje taki smród z nawonienia związkiem siarki, że cały parking czuć byłoby z daleka. Kapania benzyny zwykle nikt nie zauważa, bo nikt nie jest na to wyczulony.
Póki co, jedynym prawdziwym problemem są elektryki na parkingach podziemnych. Gdy to się zacznie palić przez zwarcie w aku, to już pozamiatane.
Propan-butan to nie jest ciecz w warunkach ciśnienia atmosferycznego. To szybko rozpływa się w powietrzu i aby stworzyć wybuchową mieszaninę trzeba dać spory strumień ciekłego gazu. Drobne propan-butanu wycieki mieszają się z powietrzem i uciekają przez wentylację, a już nawet drobne ilości zostawiają smród nawaniania związkiem siarki.
@DarrDarek, przez grawitacyjną wentylację nie wylecą, są cięższe od powietrza zostają przy podłodze. Częściowo się mieszają z powietrzem ale mieszanina też jest cięższa od czystego powietrza.
Propan ma ciężar właściwy taki jak CO2. Czy CO2 też zostaje przy podłodze i nie wylatuje wyżej? Butan ma ciężar właściwy zaledwie 30% większy niż CO2. Samo CO2 ma ciężar właściwy aż 57% większy niż azot, który jest głównym składnikiem atmosfery. Wg takiej naiwnej koncepcji, to CO2 nie dałoby się równo zmieszać z powietrzem i zalegałoby to na dole, a jednak fakty są takie, że CO2 znajduje się w podobnej proporcji 10 km wyżej i 100 km wyżej.
@DarrDarek, to zależy czy jest wiatr, gdy nie ma akurat wiatru to CO2 zbiera się w zagłębieniach.
Jak masz dziurę w ziemi np jaskinię, studnię, podziemną cysternę, czy nawet głęboki odwiert pod fundament na budowie to w środku może się gromadzić CO2 mimo że od góry nie jest to niczym zamknięte. Było wiele wypadków śmiertelnych gdy ktoś wszedł do środka i się udusił.
I to CO2 gromadziło się tam bardzo powoli np przesączało się po troszeczku z ziemi gdzie zachodziły jakieś procesy gnilne.
Były też znane przypadki, że udusiła się niemal cała wioska po tym gdy z wulkanu uwolniła się większa ilość CO2 to on zamiast się rozproszyć popłynął doliną jak woda i zalał wioskę kilka kilometrów dalej i to tak że ludzie którzy spali na parterze się podusili a jak ktoś spał na 1 piętrze to nic mu nie było.
Tak, gdy relatywnie ogromne ilości CO2 wydostają się spod ziemi czy z wody jeziora wulkanicznego, wówczas to naturalnie zbiera się w zgłębieniach zanim wiatr rozwieje. Dla dużych ilości CO2 wyrzuconych przez komin elektrowni węglowej stężenie CO2 w okolicy praktycznie jest podobne jak w lesie amazońskim, a w żaden sposób już to CO2 nie osiądzie na ziemi i w zgłębieniach. Podobnie jest z wyciekiem LPG, gdy jest mały, wówczas to rozchodzi się szybko nawet w pomieszczeniu. Problemem jest dopiero duży wyciek LPG.
Dla dużych ilości CO2 wyrzuconych przez komin elektrowni węglowej stężenie CO2 w okolicy praktycznie jest podobne jak w lesie amazońskim
@DarrDarek, bo wyrzucany gaz jest gorący (rozgrzany gaz ma niższą gęstość), wylot kuminu znajduje się wysoko, no i spaliny z elektrowni to nie jest samo CO2 tylko mieszkanka gazów w której niemal 80% stanowi azot a CO2 jest tylko około 5%
borubar
0
http://www.youtube.com/watch?v=4pVStENP_Y4
http://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/potezna-eksplozja-w-stolicy-szwecji-wybuchl-autobus/xfzrdh1
DarrDarek
0
Gwoli ścisłości, to co wklejasz, to nie LPG i a autobus z CNG (sprężony metan). LPG nie jest na dachu i nie wybucha. Przy LPG jest taka obawa, że wycieki gazu propan-butanu schodziłyby na posadzkę i tam się kumulowały na dole. Dla CNG odwrotnie - metan jako gaz lekko idzie w górę w powietrzu.
borubar
0
wladyslaw_krakowski
1
PostironicznyPowerUser
0
wladyslaw_krakowski
0
PostironicznyPowerUser
1
borubar
0
@PostironicznyPowerUser, bo propan i butan to ciężkie gazy, jeśli zbiornik jest nieszczelny to ulatniający się gaz będzie się zbierać w zagłębieniach w ziemi, takich jak np parking podziemny i tam może powstać wybuchowe stężenie.
Na wolnym powietrzu problem nie powstanie bo ulatniający się gaz będzie się rozpraszał i nie wytworzy wybuchowego stężenia.
Ograniczenie to nie dotyczy metanu (LNG/CNG) bo on jest lżejszy od powietrza i samoistnie wyleci z parkingu podziemnego do góry.
@wladyslaw_krakowski Sytuacje takie jak na filmie, że ktoś rozbije zbiornik i uwolni cały gaz w sekundę nie są zbyt częste i w tych zakazach nie o nie chodzi.
PostironicznyPowerUser
1
borubar
0
A w garażu podziemnym wentylacja grawitacyjna nie wyciągnie gazu który jest cięższy od powietrza - będzie się zbierał aż nie osiągnie wybuchowego stężenie.
PostironicznyPowerUser
0
borubar
0
To nie jest tylko teoretyczne rozważanie, wybuchy gazu zdarzają się co roku i to nawet z mniejszych butli 5 kg (czyli 10 litrów) stosowanych do gotowania, a w samochodzie masz zbiornik 30-40 litrów.
PostironicznyPowerUser
0
nie mogę się doszukać przypadków gdzie był wybuch czy pożar z powodu nieszczelnej butli
DarrDarek
0
Odwrotnie, przy wycieku LPG czuć od razu, że jest wyciek z powodu nasączenia odpowiednim, wonnym związkiem siarki. Przy benzynie często jest tyle plam na parkingach, że właściciel może nie być świadomy przerdzewiałego przewodu paliwowego.
DarrDarek
0
Małe ilości propan-butanu oczywiście, że się po krótkiej chwili rozpraszają w powietrzu i są wyciągane przez wentylację. Za to istotna ilość gazu uciekającego daje taki smród z nawonienia związkiem siarki, że cały parking czuć byłoby z daleka. Kapania benzyny zwykle nikt nie zauważa, bo nikt nie jest na to wyczulony.
Póki co, jedynym prawdziwym problemem są elektryki na parkingach podziemnych. Gdy to się zacznie palić przez zwarcie w aku, to już pozamiatane.
DarrDarek
0
Propan-butan to nie jest ciecz w warunkach ciśnienia atmosferycznego. To szybko rozpływa się w powietrzu i aby stworzyć wybuchową mieszaninę trzeba dać spory strumień ciekłego gazu. Drobne propan-butanu wycieki mieszają się z powietrzem i uciekają przez wentylację, a już nawet drobne ilości zostawiają smród nawaniania związkiem siarki.
borubar
0
DarrDarek
0
Propan ma ciężar właściwy taki jak CO2. Czy CO2 też zostaje przy podłodze i nie wylatuje wyżej? Butan ma ciężar właściwy zaledwie 30% większy niż CO2. Samo CO2 ma ciężar właściwy aż 57% większy niż azot, który jest głównym składnikiem atmosfery. Wg takiej naiwnej koncepcji, to CO2 nie dałoby się równo zmieszać z powietrzem i zalegałoby to na dole, a jednak fakty są takie, że CO2 znajduje się w podobnej proporcji 10 km wyżej i 100 km wyżej.
borubar
0
Jak masz dziurę w ziemi np jaskinię, studnię, podziemną cysternę, czy nawet głęboki odwiert pod fundament na budowie to w środku może się gromadzić CO2 mimo że od góry nie jest to niczym zamknięte. Było wiele wypadków śmiertelnych gdy ktoś wszedł do środka i się udusił.
I to CO2 gromadziło się tam bardzo powoli np przesączało się po troszeczku z ziemi gdzie zachodziły jakieś procesy gnilne.
Były też znane przypadki, że udusiła się niemal cała wioska po tym gdy z wulkanu uwolniła się większa ilość CO2 to on zamiast się rozproszyć popłynął doliną jak woda i zalał wioskę kilka kilometrów dalej i to tak że ludzie którzy spali na parterze się podusili a jak ktoś spał na 1 piętrze to nic mu nie było.
DarrDarek
0
Tak, gdy relatywnie ogromne ilości CO2 wydostają się spod ziemi czy z wody jeziora wulkanicznego, wówczas to naturalnie zbiera się w zgłębieniach zanim wiatr rozwieje. Dla dużych ilości CO2 wyrzuconych przez komin elektrowni węglowej stężenie CO2 w okolicy praktycznie jest podobne jak w lesie amazońskim, a w żaden sposób już to CO2 nie osiądzie na ziemi i w zgłębieniach. Podobnie jest z wyciekiem LPG, gdy jest mały, wówczas to rozchodzi się szybko nawet w pomieszczeniu. Problemem jest dopiero duży wyciek LPG.
borubar
0
@DarrDarek, bo wyrzucany gaz jest gorący (rozgrzany gaz ma niższą gęstość), wylot kuminu znajduje się wysoko, no i spaliny z elektrowni to nie jest samo CO2 tylko mieszkanka gazów w której niemal 80% stanowi azot a CO2 jest tylko około 5%
DarrDarek
0