@ncc, ten z obrazka nie jest trujący tylko odurzający (na podobnej zasadzie jak alkohol) + dodatkowo lekko halucynogenny (ale nie aż tak bardzo, jak inne grzybki halucynki).

Więc nie wiem jak rozumieć tego mema, czy że AI ma rację a potem zmienia zdanie?

No i czy gość w łóżku jest naćpany muchomorem i trafił na odwyk, czy się pochorował, a może po prostu śpi i odsypia melanż?

Jeśli zje się za dużo tych grzybków można się pochorować albo nawet umrzeć od przedawkowania, więc w pewnym sensie są trujące - po prostu dawka śmiertelna jest dość wysoka i aby ją osiągnąć trzeba by zjeść kilka dużych kapeluszy na raz albo kilkanaście mniejszych jak ten na zdjęciu.
@borubar, AI to taki kolega albo wujek, który zna się na absolutnie wszystkim. Nawet jak się nie zna to będzie odpowiadał. Czy dobrze to już inna kwestia.
@borubar, Taki żeby nie ufać AI, a istotne informacje sprawdzać samemu. Nierzadko samo AI jest po grzybach
@borubar, zgadza się. Zatruć się można surowym ale też nie jakoś tak na śmierć (bo to nie amanita phalloides (m. sromotnikowy)). A to dla tego że ma sporo kwasu ibotenowego i względnie mało muscymolu. Jak ktoś ma ochotę sobie dawkować to koniecznie wysuszony w temperaturze 45-55 C a potem na krótko do temperatury 70-80 i leżakować ok 3 miesiące w spokoju w ciemnym miejscu. Wtedy proporcje kwasu ibotenowego i muscymolu się odwracają.

A ten mem to po prostu z niewiedzy ktoś zrobił bo jak muchomor to musi być trujący.

p.s. Z muchomora robi się świetną maść przeciw bólową bliżej sezonu wrzucę recepturę