Może to nie hipoteza Riemanna, ale też zastanawiająca rzecz:

Zdjęcie

#6milionow #matematyka

7

@pentakilo, lurasy, ale zdajecie sobie sprawę, że po upieczeniu bochenka zostają kości w piecu? Ktoś liczył ile to m^3?
@tow_wieslaw, szczątki magicznie rozplynęły się w powietrzu, zostały za to stosy butów 👍🏻
@pentakilo, mam nadzieję, że nie męczyłeś komputera tygodniowymi obliczeniami?
@dzin, nie no, tyle to nie
@pentakilo, zmniejszy do 1.1 mln, z czego nie wszysctkie chleby pieczone były w piecach. 6mln już nieaktualne. Teraz jest, że niecały milion wypieczono. Dzielimy wynik na 6.

Pieczenie trwało 30 min. Czyli dzielimy znów na 4.

Pieców było więcej niż 15. Trzeba by znów podzielić wynik. Wychodzi że te chlebki wypiecze się w 4 lata. Pracując non stop.

Ciągle dużo chlebów, ale nie absurdalnie dużo
@Dps, potrzeba 51 pieców, przy zerowym czasie obsługi i bez żadnych przerw, aby upiec 1,1 mln bochenków w 5 lat 👍🏻
@pentakilo,

Poprosiłem o wynik dla 20 pieców działających non stop

Zdjęcie

Z tym, że wiadomo że nie działałyby 24/7 więc jeśli podzielisz wynik na 3 wyjdzie Ci pół bańki

.... ale

Nie było 20 palenisk, a 50.

Zdjęcie

Teraz jak założyć, że piec działał 1/3 czasu na dobę. To

Zdjęcie

Teraz jak założyć, że działał mniej niż 4 lata, niektóre były popsute, że nie wszyscy zginęli w komorze to dostajesz w miarę sensowny wynik

Swoją drugą, ludzie zaplusują wszystko co tylko się zgadza z ich światopoglądem. Chodzi o Twoją poprzednią wypowiedź

Ale jeśli gdzieś jest błąd w obliczeniach jak zwykle : sprawdź to. Bo tutaj nie ma specjalnej filozofii :

Dzień = 8 godzin

8 godzin to 16 ciał.

16 x 50 piecow = 800

800x rok = 292 tys

292 tys x 4 lata to 1.168 mln

Teraz możemy to jeszcze uciąć o 1/3 i mamy plus minus wynik
@pentakilo,

Gdy do jednego pieca wrzuca się trzy, cztery, i zamyka cykl w godzinę, to już milion da się przemielić w trzy lata. Lub pół miliona w półtora roku, a reszta na ziemi.

Niemcy byli znani ze zbrodni na skalę przemysłową. Niepotrzebnie im Żydzi dorobili legendę o 6 mln "palonych". Dobrze, że poseł Braun przywraca normalność w relacjach historycznych. Już rozstrzeliwania niemieckie popełnione na dziesiątkach tysięcy Polaków patriotów w 1939 roku to była ogromnej, wręcz przemysłowej skali zbrodnia. Potem potrafili się rozkręcać i w Powstaniu Warszawskim zamordowali w dwa miesiące 250 tysięcy Polaków. Można wręcz uznać, że banderowskie psy i czerń ukraińska to były takie wiejskie głupki, które tak podziwiały Niemców, tak się zapatrzyły w skuteczność "nadludzi" Niemców, że chcieli być równi z nimi i stąd te ten kwik zbrodni wiejskich głupków ukraińskich i te kilkaset tysięcy wymordowanych Polaków w najbardziej odrażających formach zbrodni (swoją drogą Niemcy po efektach ukraińskich zbrodni określili Ukraińców jako untermenschen - podludzi).