@Przybywam_z_Twittera, mocno o widzach filmu Smoleńsk
@szatanista, wtedy gdy miał premierę z pewnością wszyscy, którzy tak się naśmiewali z tego filmu byli na nim w kinie, przecież elementarna uczciwość nie pozwoliłaby im żeby było inaczej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@PostironicznyPowerUser, ja szkalowałem dopiero po tym ja go obejrzałem.
@Przybywam_z_Twittera, w sumie dziwne, że dopiero takie oburzenie nastało, skoro od kilkudziesięciu lat polskie społeczeństwo ma wypierane mózgi rozrywkami dostarczanymi głównie z zachodu lub produkowanymi w Polsce według takich wzorców.
@WolnyCzlowiek, To tak, jak podczas rozmowy z kimkolwiek. Możesz człowiekowi podsuwać jakieś idee i nawet najgłupsze pomysły na urządzanie Świata, ale jeśli zaczniesz atakować jego własne i wmawiać mu, że są skrzywione, to łagodnie Cię nie potraktuje.

Druga sprawa - ten film to atak na pracowników budżetówki, a w tym kraju nie ma jednej rodziny chyba, której jakiś członek by się nie trudnił pracą dla państwa. Solidarność wiecznie żywa
@Aspida, z jednej strony masz rację, ale...

Są branże, które rynkowo się nie opłacają np. utrzymanie małych dróg, dostarczanie listów urzędowych, wodociągi, cmentarze, małe kluby sportowe. To tak wymieniłem na szybko według mojej wiedzy.

Co prawda jestem jakimś konserwatywnym akapistą, ale wiem że w jakimś fragmencie jest to utopia.
@Przybywam_z_Twittera, A to już wchodzimy na głębokie wody spraw gospodarczych hehe.

Ja mam na myśli tylko to, że ten film to atak na branżę zawodową, z którą przedstawiciele innych w sferze budżetowej (i nie tylko) się indentyfikują, bo są bezpośrednio związani poprzez strukturę państwa.

Równie dobrze Holland mogła zrobić film, w którym winą za okrucieństwo graniczników obarcza polskich nauczycieli, bo granicznicy to ich wychowankowie (skąd w nich tyle nienawiści? Ze szkoły wynieśli! ). Albo nawet jedną z funkcji, które sam wymieniłeś, bez względu na to czy są opłacalne, czy nie (po co utrzymywać drogi, skoro służą one jakimś nazistom? ) Z punktu widzenia państwowości to cios wymierzony w celowość, sens jej istnienia i jednostki, które ją tworzą.

Czy to utopia, czy nie, to dokądś to wszystko jednak zmierza i ludzie potrafią się w tym systemie odnaleźć. Konserwatysta, lewicowiec itd. Za to ten film bije w sam fundament tego, skąd lewica i prawica biorą swoje korzenie, czyli z istnienia państwa jako właśnie bytu na którego poziomie operują. Droga ku anarchii.