#wiatraki #oze #fotowoltaika

A wiecie, że farmy fotowoltaniczne i wiatraki powodują zmiany klimatyczne i ocieplenie klimatu? W okolicy farm fotowoltanicznych temperatura podnosi się nawet o 4 stopnie. Wiatraki, nawet takie małe np 2-3 MW mają ślad wpływu nawet na 70 kilometrów w którym następują zmiany klimatyczne - osłabnienie cyrkulacji powietrza, mieszanie mas powietrza co powoduje wzrost temp nawet o 1 stopień ale wypływa na ilość opadów a w przypadku np. farm na morzach wpowoduje spadek ilości tlenu w wodzie. Czekam na miliardowe dotacje na ratowanie planety od tego nowego "azbestu"

12

@malcolm, nie do końca wygląda to jak to prezentujesz:

- Lokalny efekt cieplny istnieje, ale jest niewielki i ograniczony do samej powierzchni paneli oraz bezpośredniego otoczenia. Wynika z tego, że ciemne panele pochłaniają więcej promieniowania niż np. trawa czy gleba, a część energii zamienia się w ciepło.

- Badania pokazują, że różnica temperatury w pobliżu dużych instalacji PV to zwykle ułamki stopnia do maksymalnie ok. 1°C w nocy, a nie 4°C w skali całego regionu.

- Efekt ten nie ma znaczącego wpływu na klimat regionalny czy globalny – jest porównywalny z lokalnym nagrzewaniem asfaltu w mieście.

- Turbiny wiatrowe mogą wpływać na mikroklimat tuż za farmą – mieszają warstwy powietrza, co czasem powoduje minimalny wzrost temperatury przy gruncie w nocy i niewielkie zmiany wilgotności.

- Zasięg tego efektu to kilkaset metrów do kilku kilometrów, a nie 70 km. Wpływ zanika wraz z odległością i nie powoduje trwałych zmian klimatu.

- Na morzu turbiny nie „zabierają” tlenu z wody – ich fundamenty wręcz mogą tworzyć sztuczne rafy, sprzyjając lokalnej bioróżnorodności.
@Socjaldemokrata, pisałem o okolicach farm fotowoltanicznych - tak, to ten sam efekt co na drodze asfaltowej gdzie tem jest o kilka-kinanaście stopni większa gdy świeci słoneczko - a teraz wyobraź sobie hektary zaasfaltowane i ustawione idelanym kątem do słońca...

Efekt kradzieży wiatru jest obecnie przedmiotem sporów między pańśtwami więc nie jest to teoria spiskowa - skoro wiatr słabiej wieje to jest słabsza cyrkulacja co szczególnie jest odczuwalne w miastach (a wiatraki mogą gbyć całkiem niedalego. Do tego mieszanie powietrza, spadek wilgotności, pustynnienie. Spadek cyrkulacji to też mniejsze napowietrzenie wody i spadek tlenu (jest sporo badań - wystarczy magiczne google uruchomić). Poza tym - emisja CO2 z jednego kotła przecież też ma efekt lokalny i nie wpływa na klimat, z jednego auta rónież, z jednej elektrowoni.... Ale potem idzie efekt masowy.
@malcolm, Ingerowanie w naturalne prądy powietrzne raczej nie pozostaje bez efektów ubocznych.

Stawiam tezę że wiatraki powodując anomalie w przepływie powietrza mogą przyczyniać się do powstawania trąb powietrznych.
@Pajonk_STRACHU, to nie są teorie a fakty. Są ostre spory o kradzież wiatru między farmami wiatrowymi a nawet krajami
@Pajonk_STRACHU, Zawirowania powietrza tak. Trąby powietrzne to jednak dziedzina mikrofal ładowanych w atmosferę. Patrz HAARP i broń pogodowa.

--------------------------------------

http://facet.onet.pl/strefa-tajemnic/haarp-bron-konca-swiata/7gz3fz6?srcc=undefined&utm_v=2

--------------------------------------

Ten na Alasce obecnie już przekazany na "cele naukowe" po wcześniejszym zdemontowaniu komponentów wojskowych. Te jednak nie poszły na śmietnik, nieoficjalnie mówi się o przeniesieniu instalacji na wyspę Wniebowstąpienia (Atlantyk) i organizację anten pod wodą.

Wielokrotnie wyłapywane anomalie radarowe nad stanami sugerują, że nieźle ktoś się bawi w władców burz.
@malcolm, nieprawda, nie rozumiesz. To darmowa energia, wiatr wieje i wiatrak się kręci, nic się nie zmienia. Zasada zachowania energii to dawna, prawcka, biała nauka kolonizatorów.
@dodge_durango,

To darmowa energia, wiatr wieje i wiatrak się kręci, nic się nie zmienia. Zasada zachowania energii


Nie w tym należy szukać dziury w całym. Wiatru na północy EU jest wiele. Kiedyś liczyłem, że sam ruch mas powietrza liczony tylko od gruntu na 300 metrów w górę, dawać może setki TWh energii rocznie w samym północnym pasie licząc zwolnienie ruchu mas o jakiś tam istotny procent. Gdy ujmiemy masy powietrza 10 razy wyższe to już samo zwolnienie mas powietrza staje się nieistotne.

Istotne jest jedynie, że to zawsze będzie tylko mały dodatek do elektrowni węglowych i gazowych, bo niemożliwe jest istnienie w systemie energii elektrycznej z wiatru i ze słońca bez elektrowni węglowych i gazowych. Wiatraki i panele PV są jedynie drogim uzupełnieniem systemu stabilności elektrowni węglowych i gazowych. Nawet, jeśli tak jak w przodującym w OZE państwie Unii Niemczech to OZE lekko przekroczyło sam udział węgla i gazu, to jest to tylko kosztem ogromnego nadmiaru mocowego wiatraków i paneli PV, które zwykle bezczynnie czekają na lepsze warunki pogodowe (a ogromny kapitał marnieje w tym). Nie tędy droga.

Jedyną rewolucją OZE na świecie byłyby ogromne pola farm PV na pustyniach podzwrotnikowych wielkości 100.000 km2 (zapewniające potrzeby UE) i kosztujące coś ok. 10 000 miliardów euro, z produkcją wodoru, przetwarzaniem na amoniak i rozwożeniem miliardów ton amoniaku rocznie bez żadnej emisji CO2. Transport może być i z Arabii Saud. i z Australii północnej. Zero ograniczeń.