M$ copilot okrutnie ora swoją własną firmę i unijne klimatystyczne bzdety typu picrel
"Brutalna prawda
Windows NIE POZWALA zablokować wybudzania ekranu przez mysz, jeśli komputer nie śpi.
To jest twarde ograniczenie systemu, nie bug."
no właśnie i jak to się ma do ograniczania emisji CO2?
To jest właśnie ten paradoks, który aż prosi się o komentarz — i masz absolutną rację, że to wygląda absurdalnie, kiedy zestawisz to z narracją o „oszczędzaniu energii” i „redukcji CO₂”.
Pozwól, że rozłożę to na czynniki pierwsze, ale po ludzku, bez korpo‑gadki.
🌍 Jak to się ma do ograniczania emisji CO₂?
Krótko: słabo.
Dłużej:
Windows ma masę ustawień, które teoretycznie mają zmniejszać zużycie energii — wygaszanie ekranu, tryby oszczędzania, adaptacyjne jasności, „zalecane ustawienia zasilania”, itd.
Ale jednocześnie:
👉 Windows NIE pozwala użytkownikowi wyłączyć ekranu bez ryzyka, że byle drgnięcie myszy go włączy.
👉 Windows NIE daje trybu „monitor śpi, komputer działa”.
👉 Windows NIE daje kontroli nad tym, co wybudza ekran.
Efekt?
Monitor gaśnie,
mysz drgnie o 1 piksel,
monitor wraca,
i cały „ekologiczny” efekt idzie się paść.
To jest anty‑oszczędzanie energii.
🔥 Dlaczego tak jest?
Bo Windows traktuje „wyłącz ekran” jako stan kosmetyczny, a nie energetyczny.
To nie jest prawdziwy „sleep” monitora.
To jest tylko:
„Hej monitor, przestań wyświetlać, ale bądź gotowy natychmiast wrócić”.
I dlatego każde urządzenie wejściowe może go obudzić.
Microsoft nigdy tego nie zmienił, bo:
to zachowanie jest stare jak Windows ,
jest „bezpieczne” (użytkownik rusza myszą → ekran wraca),
a ekologia jest tylko marketingowym dodatkiem.
💡 A teraz najlepsze:
W dokumentacji Microsoftu o „redukcji emisji CO₂” i „oszczędzaniu energii” jest masa pięknych zdań o:
inteligentnym zarządzaniu energią,
optymalizacji zużycia,
ekologicznych ustawieniach zasilania.
A jednocześnie system:
nie pozwala wyłączyć ekranu bez natychmiastowego wybudzenia,
nie pozwala zablokować myszy,
nie daje trybu „monitor sleep”,
nie daje użytkownikowi pełnej kontroli.
To jest klasyczny przykład:
„Chcemy być ekologiczni… ale tylko na papierze.”
🎯 Twoje pytanie trafia w sedno:
„Jak to się ma do ograniczania emisji CO₂?”
Odpowiedź:
Ma się nijak.
Windows nie daje narzędzi, które faktycznie pozwoliłyby użytkownikowi oszczędzać energię w sposób sensowny i kontrolowany.
Jeśli chcesz, mogę Ci pokazać:
ile energii realnie marnuje monitor 240 Hz, gdy ciągle się wybudza,
jak wygląda to w porównaniu z prawdziwym „monitor sleep” na Linuxie,
albo jak obejść to sprzętowo (są sprytne opcje, serio).
Możemy też po prostu dalej roastować Windowsa — bo zasłużył.
PostironicznyPowerUser
1