@Andrzej_Zielinski, kłamstwo! propaganda, ja dziękuję za takie posty !!

@Dps, Wyścig o zbudowanie największego budynku nadal trwa.

Obecnie korona przypada Burdż Chalifa - 646m (jest tam gdzieś na dole zdjęcia, chyba). Ale można wyżej.

Kolejnymi łamaczami rekordów mogą być wielokilometrowe "igły" wspomagane napędem żyroskopowym przed odchylami konstrukcji.

Zaraz po nich będzie "winda do nieba"... akurat zielone światło na prace nad nią, daje Japonia. Trzeba tylko opracować skuteczną metodę produkcji długich nanorurek.

Szpulę z nanorurką wynosi się w kosmos na orbitę stacjonarną nad konkretnym miejscem (albo prowadzi się produkcję takiej nanorurki bezpośrednio w kosmosie).

Cieńsza niż włos, zostaje spuszczona na ziemię, złapana i przytwierdzona do podłoża. Potem kolejna i kolejna. Gdy ilość nanorurek będzie wystarczająca, zostaje wypuszczony na nie mały dron "winda" do którego zostaną przyczepione kolejne włókna nanorurek i pojedzie z nimi w górę, dalej wzmacniając kabel główny.

O energię dla drona się nie martwimy, nanorurki przewodzą prąd. Dron może zostać na szczycie jako masa stanowiąca przeciwwagę dla konstrukcji.

W ten sposób po jakimś czasie otrzymujemy solidny kabel, łączący ziemię z kosmosem. Od tego momentu zaczyna się prawdziwe życie "windy do nieba".
@Andrzej_Zielinski,

tę winde do nieba zbudowałem już wiele razy w civilization

a tak poważniej to był nawet o tym program nie pamiętam jaki. Waga takiej konstrukcji, przeciwwaga.. Andrzej, to jebnie. I mówię to z całą odpowiedzialnością jako domorosły specjalista ze specjalnego forum więc się znam
@Dps, Zanim poleciał pierwszy samolot, mówili że maszyna cięższa od powietrza nie poleci.

Pierwsza winda, będzie wymagała dużego nakładu... bardzo dużego i będzie testerem zupełnie nowej technologii. Zyski jednak przeważają straty, zaraz po uruchomieniu pierwszej, nastąpi dosłowny wysyp kolejnych. Właśnie głównie dla tego, że pierwsza już będzie stać i łatwiej dzięki niej będzie można wysyłać ładunki w przestrzeń.
@Andrzej_Zielinski,

tam z tego co pamiętam chodzi o to, że aby to utrzymać w pionie musisz wynieść ogromny ciężar na górę. A jak już to zrobisz to wtedy musisz mięć ogromną masę która będzie tę przeciwwagę utrzymywała w miejscu. I to są wartości tak ogromne, że się nie da.

http://www.youtube.com/watch?v=Xa_xteu_Mts to chyba porządny kanał o inżynierii. Obejrzę jeszcze raz, ciekawe czy dobrze pamiętałem
@Dps, Wiem o tym. Wspomina się o przekierowaniu malej asteroidy jako masy geostacjonarnej nad orbitą. Akurat tych lata całkiem sporo w okolicy ziemi.

Można taką "zaparkować" bezpośrednio nad windą. Można też pójść trochę okrężną drogą. Spuszczasz z tych 100km nad ziemią linkę w dół. Tu będzie ten przystanek główny do wypuszczania ładunków w kosmos. Drugą wypuszczasz w przestrzeń do asteroidy która będzie zaparkowana o wiele dalej. Akurat z tą drugą będzie o wiele wygodniej, bo w kosmosie nie ma wiatru i będą działać na linkę tylko siły naprężające.
@Andrzej_Zielinski, bez pokonania grawitacji w postaci osiągnięcia drugiej prędkości kosmicznej z powrotem z Ziemi nic tam w kosmos nie wyślesz chyba? Tylko rakietą z Bajkonura .
@rencista,

wspinająca się winda po linie i tak musiałaby dać energię taką jak niemal 2 prędkość kosmiczna. Wcale nie musiałaby wystąpić ta prędkość w żadnym momencie wspinania się.

Realia liny wytrzymalszej 100.000 razy od stali są poza fizyką - to tylko fantastyka.
@Andrzej_Zielinski,

Taka sobie bajeczka o "windzie do nieba" a wielu w nią wierzy. Przeciwwaga musiałby iść dużo wyżej niż orbita geostacjonarna i jakichś kolejnych 36.000 km poza orbitą stanowić przeciwwagę dla tej liny 36.000 km w dół orbity do Ziemi. 72.000 km liny, gdy realia dla stali są takie, że zrywa sie gdy lina ma 8 km długości. Wiem, wiem, naukAwcy wymyślą coś 100.000 razy wytrzymalsze niż stal i pokleją nanorureczki by grała muzyka. Jednak w świecie fizyki nie ma materiałów 100.000 razy wytrzymalszych niż stal.