@pentakilo,

Poraża skala nędzy mentalnej u marksistów wystawionych do rządzenia. Oni nie dość, że będą ganiać miliony Polaków do zawożenia śmieci plastikowych do marketów, to jeszcze z naszych podatków (dokładniej z dołożonego nam długu) wypierniczyli 14 miliardów pln na tak głupi i bezsensowny pomysł. Gdyby chociaż pojawiły się jakieś wyliczenia, że dziś np. 10% opakowań plastikowych nie trafia do właściwego kontenera na śmieci a idzie do odpadów zmieszanych, to można by robić jakieś analizy, że w skali kraju marnowany jest np. rząd miliona złotych rocznie poprzez to, że polietylen jest spalany zamiast powtórnego wykorzystania. W takim wyliczeniu można by szacować, że milion złotych strat warte jest inwestycji na 10 milionów, ale wtedy też jasno wyszłoby, że inwestycja 1000 razy większa oznacza nędzne marnotrawstwo idiotów ekonomicznych ze stolców.

No ale jak za pierwszej komuny pajace marksistowscy się bawią w "inwestycje" dopóki jest kasa. A to jakiś przekop mierzei za 2 mld zł, a to zjedzenie pierogów na orbicie za 1 mld zł. A to 200 mld zdefraudowane na Upadlinę. A to miliardy na jachty podarowane z KPO dla zasłużonych reżimowo. Cóż to dla nich rozpieprzyć kolejne 14 mld.
@DarrDarek, dokładnie. Nie ich pieniądze, to nie oszczędzają, a znajomi królika zadowoleni
@DarrDarek, Marksiści/lewacy to jedynie fasada, zasłona dymna.
@bogunieslaw,

Tak, dla masonów marksizm to tylko jedna z ideologii duraczenia ludu. Część podległych pachołków masońskich może być przywiązana do tej ideologii, ale mądrość etapu daje bieżące wskazania działania, gdzie z chwilą zamykania eksperymenty socjalizmu marksistowskiego w Sowietach można było do woli krytykować marksizm we wszystkich podległych masonom państwach. Nie zmienia to faktu, że do dziś jest obecny jako jedna z wiodących ideologii duraczenia, jednak w dość skrywanej formie. W parlamencie UE jest upamiętnienie komunisty Altiero Spinelli, ale to są dość skromne nawiązania ideologiczne.

Podobnie lewica, jakkolwiek jest to najbardziej podatna na duraczenie masońskie grupa społeczna, to masoni starają się duraczyć całe spektrum sceny politycznej. Stąd też łże-prawica, która Polskę zalewała obcym narodem ukraińskim, która sprowadzała na zlecenie masonów pierwszą dużą imigrację multi-kulti w liczbie 300.000 kolorowych z Azji. Stąd też okazało się, że nawet Mentzen z Konfy zaczyna głosować wg rozpiski masońskiej, a Zajączkowska-Hernik zaczyna gadać, że "imigracja jest potrzebna". Jak widać poza masońskim duraczeniem ostała się jedynie Konfederacja Korony Polskiej, co też daje jej spore opluwanie przez opłaconych trolli i całą masońską machinę oczerniania. Dość ciekawie można zauważyć, że wpływy Ukraińców z Akcji Wisła dokładnie pokrywają się z wpływami masońskimi - też jedyną niedostępną dla duraczenia banderów jest dziś wyłącznie Konfederacja Korony Polskiej, a nawet zwykła Konfederacja powtarza reżimowe bzdury obowiązujące w mainstreamie począwszy od przymusowego duraczenia, że to Rosja rozpętała wojnę, skończywszy na głosowaniach za przywilejami banderowskimi (przynajmniej jeden Mentzen już takich głosowań za banderami miał dwa).
@DarrDarek, Nie potrzebnie to komplikujesz. Jak dla mnie lewacy/marksiści to po prostu banda pożytecznych idiotów w rekach globalistów, którzy za ich pomocą rozpieprzają obecny porządek świata pod swoje widzi mi się. Jaki mają cel ostateczny - cholera wie.
@bogunieslaw,

Tak, lewica/marksiści to jest grupa najbardziej podatna na duraczenie z centrali duraczenia. A centrala jak najbardziej istnieje. Tu nie wszyscy chcą to przyjąć do wiadomości, próbują rozpisać, że to wszystko samo tak się dzieje bez centrali, że tysiące różnych ruchów społecznych jakoś tak same z siebie tworzą jedną mafijną strukturę realizacji celów typu wtłaczanie murzynów i ciapaków, że oni sami z siebie się jakoś tak organizują, że za próbę przeszkodzenia w szturmie przez granicę kolorowych przestępców sami się wyłaniają jacyś prokuratorzy, którzy zatrzymują nieroztropnych pograniczników, którzy dopuścili się "zbrodni" odstraszenia przestępców strzałem w powietrze. Że niby sami wyłaniaja się jacyś sędziowie podpisujący areszt dla takich pograniczników za tak straszną zbrodnię wystraszenia hordy ciapatych przestępców szturmujących granicę. Że sam się wyłania jakiś nadzorujący minister z funkcją prokuratora generalnego, który to wszystko nadzoruje. Zwykli ludzie są nienawykli do postrzegania dalszych powiązań, a za to są nawykli do słuchanie "autorytetów", choćby te "autorytety" pisały jakieś nielogiczne brednie wyjaśniające i blokowały wolną wymianę poglądów, by przepychać siłowo jedynie słuszne prawdy reżimowe.

Jednak gdy ktoś już uwierzy, że centrala wyznawców zła istnieje, to już jest krok do przodu. Czy my ich nazwiemy masonami czy pejsatą wierchuszką, to i tak ważne, że spory krok w pojmowaniu rzeczywistości został osiągnięty i tacy ludzie, którzy poczynili krok do przodu już wiedzą, że centrala wyznawców zła istnieje i realnie działa w świecie post-chrześcijańskim.

A wtedy warto też dostrzegać, że duraczenie poprzez ideologię marksistowską, poprzez nielogiczne idee lewactwa, że to nie jest jedyne duraczenie wyznawców zła. Zło chce dominować. Chce wyrugować dobro. Chce stanowić jedyną dopuszczalną narrację kłamstwa, bo zło wie, że z Prawdą Bożą jest tak, że wystarczy by ludzie z dobrym podkładem duchowym usłyszeli raz Bożą Prawdę i dla nich cały proces lat i dekad duraczenia przez wyznawców zła zaczyna się sypać w oczach. Prawda zwycięża i to nie jest slogan, a to jest takie prawo Boże. Owszem, bardzo mocno zwiedzeni ludzie czasami już nie potrafią przyjąć prawdy, szczególnie gdy sami siedzą po uszy w czynach zła i podłości.

A podsumowując, duraczenie wyznawców zła obejmuje jak najbardziej partie łże-prawicy. Duraczenie wyznawców zła pretenduje do przejęcia jedynie słusznej narracji ogłupiania i gdzieniegdzie już na zachodzie widać, że zło osiągnęło ten etap. Próżno tam gdzieniegdzie szukać prawdy i opozycji dla zła.
@DarrDarek, Zło/dobro to pojęcia względne. Za bardzo zalatuje uwarunkowaniem religijnym.
@bogunieslaw,

Gdy przez dekady dorosłego, młodszego życia, byłem prostym, nienawykłym do dogłębnych analiz człowiekiem (mimo, że od dziecka miałem zapędy do naukowego tłumaczenia świata) i byłem wtedy ateistą, to też uważałem, że jakieś pierdoły typu omawianie dobra i zła są nudne i mało interesujące. Wtedy też uważałem, że dobro i zło to pojęcia względne.

Dziś każdego, kto wierzy w takie bujdy o względności dobra i zła pytam, jak on to rozumie. Jeden ateista dał mi przykład jakiegoś poznanego człowieka, którego starał się wyprowadzić na prostą w życiu, że dla tamtego zagubionego kolesia kradzież była czymś dobrym, bo tamten zdobywał uznanie ojca, matki, braci, gdy udało mu się coś ukraść, gdy udało mi się kogoś oszukać. Pierwsze o co spytałem tego ateistę, czy on naprostował tamtego kolesia z pomieszanymi pojęciami dobra i zła, w tym, żeby uświadomić tamtego kolesia, że on kradnąc i oszukując czynił w życiu zło. Ateista jak to zwykle u ateistów nie za bardzo miał ochotę wchodzić w szczegóły, gdy ktoś rozwalał mu światopogląd. Aczkolwiek, jeśli ten ateista jakoś tam pomagał tamtemu złodziejowi, to naświetlenie mu, że koleś siedzi po uszy w złych czynach, to był warunek, aby tamten coś zmienił w swoim życiu, by wyszedł z alkoholizmu i uzależnień, by zmienił swoje życie.

Dlatego gdy ktoś wierzy w bujdy o tym, że dobro i zło jest względne, to najpierw należałoby go spytać, jak on sobie wyobraża tę względność dobra i zła.
@pentakilo, co mądrzejszy se pompkę zrobi:D