Będę w komisji wyborczej do wyborów UE #zagranica. Chcecie jakieś AMA z tego posiedzenia? Nie wiem czy to ciekawe dla normalnych ludzi, ale jest kilka ciekawych niuansów na temat tego kiedy głos jest ważny lub nieważny w zależności od tego co nabazgra się na kartce. Poza tym widzę, jak bardzo ludzie mają te wybory w dupie, np w mojej komisji zarejestrowane jest na ten moment ok 240 osób do głosowania, kiedy na jesieni zeszłego roku było to kilka tysięcy. Ilość ludzi głosujących na obsadę parlamentu UE jest odwrotnie proporcjonalna do inflacji prawa jaka idzie z europejskiego kierunku. Idziecie w ogóle na te wybory?

5

@Emrys_Vledig, Przyznaję się: zagłosuję, ale chyba tylko dlatego, że będę miał możliwość zagłosować na G. Brauna. Też byłem w komisji raz jako wiceprzewodniczący a raz jako przewodniczący - nuda, ale kasę płacili konkretną. Ty się tam zanudzisz przy 240 głosujących w ciągu całego dnia. Też będziesz musiał po wszystkim zawieść karty do głosowania do jakiegoś okręgu?
@Blob, płacą 180 GBP za te wybory, szału nie ma, bo wychodzi poniżej podstawowej na godzinę, zakładając, że 18 godzin tam spędzimy, co jest optymistycznym założeniem, bo pewnie dłużej. Papiery po głosowaniu zdaje się zgarnia wicekonsul, protokół idzie online do zatwierdzenia. Generalnie konsulaty opiekują się punktami wyborczymi, od dostarczenia kleju i nożyczek, po odwoływanie się "zgubionych" z list wyborców, w celu sprawdzenia danych głosującego.
@Blob, tez mialem nie isc, ale Braun u mnie startuje to trzeba isc.
@kamikaze2, idę i zagłosuję na PolExit, Konfederacja spierdolila do centrum, a Braun to legitymizuje.
@skuwka95, moze i tak ja tam am zarobic Braunowi i zwieksze mu pozycje z partii, to moze zalozy wlasna.
@kamikaze2, tak, zdecydowanie potrzebna nam kolejna prawicowa partia, jeszcze bardziej trzeba rozdrobnić -_- Wtedy już na pewno uda się pokonać popis.