statystyczny prywatny przedsiębiorca w Polsce pracuje 229 dni w roku na państwo.
Jest inaczej. Wbrew duraczeniu ideologii szmat marksistowskich wystawionych do władzy, to nie żadni bogaci są opodatkowani, a właśnie ci zwykli, biedni ludzie.
Przedsiębiorca płaci kilkanaście procent podatku liniowego jako JDG i przy wysokich dochodach nawet te obowiązkowe 1800 zł ZUS, znika jako istotny promil opodatkowania tego przedsiębiorcy.
A za to pracownikowi najemnemu szmaty marksistowskie zabierają połowę dochodu rynkowego. Co z tego, że przedsiębiorca powie, że to on płaci, że to on ma obowiązek ściągnąć narzuty z płacy rynkowej pracownika, że to on musi dopłacać swój zus ściągany od pracownika. Dla przedsiębiorcy to jest płaca rynkowa, którą i tak musiałby zapłacić na rynku pracownikowi, by ściągnąć specjalistów i solidnie pracujących robotników. To dochód rynkowy pracownika jest zabierany przez szmaty marksistowskie wystawione przez ideologię żydowską i nadzór masoński do władzy. To zwykli pracownicy łożą 80% lub więcej wszystkich podatków na utrzymanie molocha państwowego szmat markstowskich.
Zadziwia właśnie to, jak niewielu ludzi traktuje pajaców ideologii marksistowskiej rozciągniętej nad gojami jako oszustów kradnących połowę wypłaty. Albo niewielu potrafi policzyć podatek dochodowy, plus zus, plus vat i akcyzy, albo nawet jeśli potrafią to panuje marazm, że państwo musi mieć. Albo jakieś mędrkowanie, że ten niedobry kapitalista i tak nie dałby całości wypłaty brutto jako płacę netto.
Żydzi stworzyli ideologię państwa haraczu, gdzie ściąganie maksymalnego haraczu z pracowników najemnych jest istotą działania państwa. Do tego oszuści dorobili jakąś ideologię socjalistyczną, gdzie pajace coś tam bredzą ciągle o odbieraniu bogatym, ale realia są takie, że zabierają haracz fifty-fifty zwykłym szarakom i biedakom.
A sprawa jest istotna, bo szmaty władzy nadzorczej nad gojami nie miałyby za co sprowadzać i utrzymywać murzynów i ciapaków, gdyby haracz pobierany był na poziomie 10% dochodów ludności. Szmaty nie byłyby w stanie finansować jakichś banderowców i innych złodziei z Upadliny. Szmaty nie mogłyby realizować plugawości, jakie dokonują na naszych oczach choćby zatrudniając ogromny aparat państwowy i jakichś pachołków ukraińskich z organizacji pozarządowych, na które wydaje pieniądze podatników nie pytając nas o zdanie.
@DarrDarek, Wniosek jest taki, że ludzie sami sobie to robią swoją biernością. Pytanie tylko czemu większość populacji jest taka bierna. Oprócz indoktrynacji w szkole musi być jeszcze jakiś powód tego marazmu w społeczeństwie.
Ludzie poddani władzy z założenia są poddani, czyli nie nawykli do tworzenia buntów, a już tym bardziej do organizowania się w buncie. Bo bez mądrej i sprawnej władzy buntowników, nie uda się żaden bunt.
Wszelki te niby to społeczne bunty jak rewolucja lutowa i październikowa w Rosji, to były zamachy stanu opłacone przez Żydów z USA i wykonane przez administrację Żydów w Rosji Carskiej, która to administracja działała sprawnie dla cara, do momentu, gdy na zlecenie masonów z USA przestała pełnić rolę administracji a zaczęła pełnić rolę agentury bojkotującej władzę i państwo (tak jak w ostatnich dekadach Ukraińcy z Akcji Wisła w Polsce).
@DarrDarek, Tu nie chodzi o bunt tylko o to, żeby ludzie zrozumieli, że Państwo istnieje tylko po to, żeby chronić przed wrogiem zewnętrznym (ruskiem,niemcem,itd) i wewnętrznym (czyli modercami złodziejami itd).
Na razie nie Rosja jest wrogiem Polski a banderowska Ukraina. Niemcy po cichu rozgrywają. Wespół z banderowcami ustalili, że oni będą zalewem Ukrów z Upadliny opanowywać miasta na Ziemiach Odzyskanych takie jak Wrocław. A w odpowiedniej godzinie będą piątą kolumną Niemiec, gdyby Niemcy w przyszłości zdecydowali się dokonać ataku na te ziemie. Już te szmaty banderowskie przejmują podstępem stolce władzy. Ogłupieni Polacy głosują na nich, bo przecież udają Polaków. A oni przywracają niemieckie nazwy we Wrocławiu, w Gdańsku.
Rtu
1
http://dzienwolnosci.pl
DarrDarek
0
Jest inaczej. Wbrew duraczeniu ideologii szmat marksistowskich wystawionych do władzy, to nie żadni bogaci są opodatkowani, a właśnie ci zwykli, biedni ludzie.
Przedsiębiorca płaci kilkanaście procent podatku liniowego jako JDG i przy wysokich dochodach nawet te obowiązkowe 1800 zł ZUS, znika jako istotny promil opodatkowania tego przedsiębiorcy.
A za to pracownikowi najemnemu szmaty marksistowskie zabierają połowę dochodu rynkowego. Co z tego, że przedsiębiorca powie, że to on płaci, że to on ma obowiązek ściągnąć narzuty z płacy rynkowej pracownika, że to on musi dopłacać swój zus ściągany od pracownika. Dla przedsiębiorcy to jest płaca rynkowa, którą i tak musiałby zapłacić na rynku pracownikowi, by ściągnąć specjalistów i solidnie pracujących robotników. To dochód rynkowy pracownika jest zabierany przez szmaty marksistowskie wystawione przez ideologię żydowską i nadzór masoński do władzy. To zwykli pracownicy łożą 80% lub więcej wszystkich podatków na utrzymanie molocha państwowego szmat markstowskich.
Alpragen
1
DarrDarek
5
Zadziwia właśnie to, jak niewielu ludzi traktuje pajaców ideologii marksistowskiej rozciągniętej nad gojami jako oszustów kradnących połowę wypłaty. Albo niewielu potrafi policzyć podatek dochodowy, plus zus, plus vat i akcyzy, albo nawet jeśli potrafią to panuje marazm, że państwo musi mieć. Albo jakieś mędrkowanie, że ten niedobry kapitalista i tak nie dałby całości wypłaty brutto jako płacę netto.
Żydzi stworzyli ideologię państwa haraczu, gdzie ściąganie maksymalnego haraczu z pracowników najemnych jest istotą działania państwa. Do tego oszuści dorobili jakąś ideologię socjalistyczną, gdzie pajace coś tam bredzą ciągle o odbieraniu bogatym, ale realia są takie, że zabierają haracz fifty-fifty zwykłym szarakom i biedakom.
A sprawa jest istotna, bo szmaty władzy nadzorczej nad gojami nie miałyby za co sprowadzać i utrzymywać murzynów i ciapaków, gdyby haracz pobierany był na poziomie 10% dochodów ludności. Szmaty nie byłyby w stanie finansować jakichś banderowców i innych złodziei z Upadliny. Szmaty nie mogłyby realizować plugawości, jakie dokonują na naszych oczach choćby zatrudniając ogromny aparat państwowy i jakichś pachołków ukraińskich z organizacji pozarządowych, na które wydaje pieniądze podatników nie pytając nas o zdanie.
anonekzforczana
0
Może trzeba demonologa wezwać?
DarrDarek
0
Ludzie poddani władzy z założenia są poddani, czyli nie nawykli do tworzenia buntów, a już tym bardziej do organizowania się w buncie. Bo bez mądrej i sprawnej władzy buntowników, nie uda się żaden bunt.
Wszelki te niby to społeczne bunty jak rewolucja lutowa i październikowa w Rosji, to były zamachy stanu opłacone przez Żydów z USA i wykonane przez administrację Żydów w Rosji Carskiej, która to administracja działała sprawnie dla cara, do momentu, gdy na zlecenie masonów z USA przestała pełnić rolę administracji a zaczęła pełnić rolę agentury bojkotującej władzę i państwo (tak jak w ostatnich dekadach Ukraińcy z Akcji Wisła w Polsce).
anonekzforczana
0
DarrDarek
0
Na razie nie Rosja jest wrogiem Polski a banderowska Ukraina. Niemcy po cichu rozgrywają. Wespół z banderowcami ustalili, że oni będą zalewem Ukrów z Upadliny opanowywać miasta na Ziemiach Odzyskanych takie jak Wrocław. A w odpowiedniej godzinie będą piątą kolumną Niemiec, gdyby Niemcy w przyszłości zdecydowali się dokonać ataku na te ziemie. Już te szmaty banderowskie przejmują podstępem stolce władzy. Ogłupieni Polacy głosują na nich, bo przecież udają Polaków. A oni przywracają niemieckie nazwy we Wrocławiu, w Gdańsku.