To dla mnie głęboki fenomen że ktoś ogląda to nowe DEI gówno, jak przez ostatnie dekady naprodukowano tyle filmów (lub ogólniej: dzieł, książek, gier) że normalnemu człowiekowi nie starczy życia przerobić ich wszystkich
Co mam na myśli? Konsumpcja typu "pasza dla normików" - ważne żeby receptory dopaminowe się talepały od nowości; obiektywna referowalna jakość, doświadczenie artystyczne, refleksja po konsumpcji - nie ma znaczenia.
Co mam na myśli? Konsumpcja typu "pasza dla normików" - ważne żeby receptory dopaminowe się talepały od nowości; obiektywna referowalna jakość, doświadczenie artystyczne, refleksja po konsumpcji - nie ma znaczenia.
dodajkomentarz
0