Zapasy na zimę...

Kilka wieczorów machania wajchą i prawie 40 kg urobku - może wystarczy do lutego :-)

#hobby #strzelectwo

19

@Rtu, jak to lata w porównaniu z fabryczną? I jak jest potem z czyszczeniem broni?
@andor_drakon, Komponenty dobierasz sobie tak, żeby latało równie dobrze albo (zwykle) lepiej niż na amunicji fabrycznej.

Co do czyszczenia, a w zasadzie brudzenia broni, to też zależy czego użyjesz - generalnie nie ma powodu, żeby brudznie było inne/większe.
@Rtu, Skąd zdobyć części na takie owoce urobku pracy?
@Andrzej_Zielinski, Jak autor sobie nie żartuje, to ze zwykłych naboi kupionych w sklepie, czyli nie montował ich z niczego a robił "elaboracje".
@Andrzej_Zielinski, Wszystkie komponenty są do kupienia, ale np. łuski do tego kalibru (9mm para) zwykle się po prostu zbiera (po sobie lub po innych), bo dają się użyć wielokrotnie.

Reszta: czyszczenie łusek i składanie, to już kwestia Twojego czasu i chęci i ewentualnych inwestycji w automatyzację.
@Rtu, Proch samemu robisz czy tez kupiony?
@Andrzej_Zielinski, W domu nie da się sensownie i bezpiecznie robić prochu bezdymnego (nitro).

Nawet taki "zwykły" proch do broni czarnoprochowej jest bardzo ciężko robić powtarzalnie.

Kupuje się (na pozwolenie na broń) gotowy proch w różnych cenach i jakościach.

Do wyboru jest kilkanascie firm (niestey nie polskich) i w każdej po kilka rodzajów prochu dla różnych kalibrów/zastowań.
@Rtu, jak to wygląda od strony prawnej? Szczerze mówiąc nigdy się nie zastanawiałem, bo strzelam tyle że kosztu amunicji prawie nie czuję. Jaki to kaliber? 9mm?
@dodge_durango, Co do legalności, to możesz elaborować kalibry, na które masz kupioną broń.

Co do "czucia" kosztów amunicji, to sprawa względna np. u mnie jeden wyjazd na strzelnicę to ok. 250 szt. 9mm, co daje przy najtańszej fabrycznie elaborowanej amunicji 250 zł, a przy nówce ok. 300 zł.

Ja za 250 zł mam co najmniej 350 szt. własnej amunicji b. dobrej jakości.

Dodam, że przy amunicji karabinowej przelicznik jest co najmniej 2 razy lepszy na korzyść elaboracji, a przecież nie pojadę na strzelnicę tylko z pistoletem ;-) .

Przy dobrej pogodzie mam co najmniej 4 wyjazdy na miesiąc, więc dla mnie jest to istotna różnica. Jeśli na takie hobby przeznaczasz określonę sumę pieniędzy miesięcznie, to zwykle nie strzelasz taniej tylko więcej.

Oczywiście jeśli zarabiasz przyzwoicie i przeliczasz swój czas na pieniądze, to się zwykle nie kalkuluje, ale elaboracja, to dla mnie część hobby i przy niej też się relaksuję.

BTW> Osobna kategoria, to strzelanie precyzyjne tzw. long range - wtedy nie masz wyjścia i musisz mieć własną amunicję.
@Rtu, oj, nie chodziło mi by zaglądać komuś do kieszeni czy się licytować na pieniądze. Tylko o to, że średnio strzelam raz w miesiącu, i to głównie na .22lr.

Sam mówisz, że wychodzi około 100zł na strzelanie taniej, przy 4 razach to 400 miesięcznie. Myślę po prostu czy u mnie to nie byłaby oszczędność rzędu 20zł jeśli w ogóle. Tylko tyle.
@dodge_durango, Spoko, zupełnie tego nie odebrałem jako zaglądanie do kieszeni czy licytowanie sie kasą.

Łudzie (na strzelnicy) często pytają o finansowy aspekt elaboracji, więc dla mnie pytanie jest normalne i jak najbardziej na miejscu.

Nie ma też jednoznacznej odpowiedzi na pytanie "czy warto", bo to mocna zależy od tego co i jak często strzelasz i dlatego podałem swój przykład.