Chiny właśnie oddały do użytku 157 kilometrów autostrady zbudowanej całkowicie bez udziału człowieka.

Bez operatorów, bez ekip budowlanych, bez przerw w pracy. Cały proces — od pierwszego wykopu po ostatnią warstwę asfaltu — realizowały autonomiczne maszyny sterowane przez sztuczną inteligencję, działające jak jeden zsynchronizowany system.

Coraz więcej analityków zwraca uwagę, że taki model budowy może w najbliższych latach zmienić zasady gry także w Europie, w tym w Polsce. W kraju, gdzie budownictwo drogowe wciąż opiera się głównie na pracy ludzi przy maszynach.

Jeśli da się zbudować jedną autostradę bez ludzi, da się zbudować kolejne. I wtedy pytanie nie brzmi już czy, tylko kto będzie gotowy na tę zmianę.

http://www.facebook.com/reel/706191215696716

#chiny

18

@waldy33, hipotetycznie niech będzie 100% - i dla kogo budują te drogi? Dla tirów autonomicznych rozwożących bułeczki dla kogo? Robotów domowych pracujących w domach z kim? Bioludzi podłączonych pod systemy podtrzymywania życia? A po co ci ludzie mieliby istnieć w takiej "ekonomii"?

Ostatecznie chodzi o to aby

1. być człowiekiem - z wszystkimi tego atrybutami (wolność, godność, decydowanie o sobie, suwerenność)

2. dobrze żyć (wysypiać się, decydować co robić z wolnym czasem, mieć co jeść, realizować postawione sobie cele - a nie być zmuszonym do 16h pracy, każdego dnia, do jedzenia pasza, żadnego decydowania o sobie)

3. mieć ziemię na swoją własność i z niej żyć (dyktatura przestrzeni - nie da się istnieć "poza przestrzenią" albo w próżni - każdy człowiek musi mieć te kilka metrów kwadratowych przypisanych czasowo do niego).

Ta ekonomia pokazuje że ludzie nie będący elitą będą marginalizowani i kasowani z tego systemu ("macie tutaj UBI+ i odpierdolcie się pleby"), a tylko elity będą żyć jak ludzie.
@waldy33, usuń konto lub przestań wprowadzać w błąd.Jeżeli już to może w 50% ,ktoś musiał wyrobić asfalt nie wspominając już o odbiorze i nadzorze.Samodzielnie mogła tylko wykonać niektóre prace i na pewno nie zaplanował budowy etc. 😜
@waldy33, dobra,przekonałeś mnie. 😆
@waldy33, brzmi jak fake, a na pewno półprawda
@waldy33, ale jaktotak bez ekipy która tnie krawężniki na kawałki aby pasowały do siebie przy układaniu na nierównym gruncie? Kto będzie pracował przy młotach pneumatycznych skuwających beton aby można było położyć rurę kanalizacyjną o której zapomniano przed wylaniem betonu.

Kto będzie roznosił błoto z budowy po okolicznych drogach.

Kto będzie rozładowywał ciężarówki i za kilka dni ładował je z powrotem aby przewieźć kawałek dalej to co zostało dostarczone na plac budowy.

A tak na poważnie walec nie potrzebuje operatora, sam może jeździć tam i z powrotem po asfalcie, rozściełacz podobnie.

Ale zrobienie wykopu i ładowanie ziemi na ciężarówki to już nie jest taka prosta sprawa. Podczas kopania można się natknąć na różne niespodzianki w ziemi. Nie ma też w pełni autonomicznego transportu który przywiezie kruszywo na budowę i wywiezie nadmiar ziemi.

Pewne prace można zautomatyzować ale mówienie, że przy autostradzie nie pracował żaden człowiek to manipulacja.
> Podczas kopania można się natknąć na różne niespodzianki w ziemi.

@borubar, w Chinach jest z tym o tyle prościej, że nie wpierdolisz sie w nieoznaczone kable sprzed 70 lat, albo w niewybuch sprzed 90ciu, bo ani jednego ani drugiego nigdy tam nie było. A jakby poszło o wykopaliska archeo, to wchodzi mentalność chińskiego rządu. Nikt tam nie będzie blokował budowy na lata bo znalazł się guzik sprzet 500 lat, jest plan na drogę to budują drogę.
że nie wpierdolisz sie w nieoznaczone kable sprzed 70 lat, albo w niewybuch sprzed 90ciu, bo ani jednego ani drugiego nigdy tam nie było


@benethor, nie byłbym tego taki pewien, w Chinach też była wojna i też bomby spadały, z tymi kablami kładzionymi 70 lat temu też nie mam pewności że zostały zaznaczone na planach, a jeśli nawet zostały to czy plany dotrwały do teraz.

Poza tym zdarzają się też bardziej naturalne niespodzianki jak niestabilny grunt, cieki wodne których nie było widać na powierzchni, czy kamień który jest zbyt duży aby go nabrać na łyżkę koparki.