Kontynuacja wątku o tym że trzeba się będzie wrócić do używania starego telefonu.
Postanowiłem przywrócić do życia stary telefon, ale nie tamtą nokię (ona działa i nic jej nie brakuje) tylko jeszcze coś dużo starszego. To Siemens sl45i z 2001r (a przy okazji pobawić się nowymi narzędziami).
Telefon 2G bez internetu ale za to jest odtwarzacz mp3, obsługuje karty pamięci i gry java, czarno-biały wyświetlacz który jest czytelny nawet w pełnym słońcu (można nawet na tym czytać ebooki). Poza tym jest fajny mały i lekki, nie to co dzisiejsze telefony.
Jedyny problem, że nie robią już do tego akumulatorów, no więc czas przerobić go tak aby pasowały tam jakieś akumulatorki które są obecnie łatwo dostępne i tanie.
Do tego telefonu akumulatory były sprzedawane razem z tylną klapką, mam takich kilka ale żaden nie pozwala na więcej niż kilka minut rozmowy. Pierwszy krok - oderwanie akumulatora od klapki wykonał się sam bo klej puścił ze starości, wystarczyło odciąć 2 blaszki którymi ogniwo było połączone z elektroniką baterii.
Drugi krok wycięcie w klapce dziury

Nóż ultradźwiękowy przecina plastik, jak skalpel masło którego ktoś zapomniał schować do lodówki.
Trzeci krok umieszczenie w środku koszyka na baterię paluszek (i przylutowanie przewodów tam gdzie wcześniej było podłączone ogniwo akumulatora), taki zwykły koszyk na bateryjkę za 2zł (dziurę tak wyciąłem aby pasowało).

Trochę glutka i się trzyma

Bateryjka odrobinę wystaje ale to nie szkodzi, nie będzie to przeszkadzało, za to fajnie wygląda telefon na paluszka.

No i proszę działa na bateryjce

Aby być bardziej precyzyjnym to nie jest zwykła bateria, ani alkaliczna, ani akumulatorek niklowy. To jest litowy akumulator 14500 czyli taki o wyglądzie i rozmiarze baterii paluszka ale napięcie ma wyższe.
Współczesne akumulatorki są znacznie lepsze niż te z przed ćwierć wieku, te stare padały po 50-100 cyklach ładowania. Akumulatorek 14500 kosztuje kilkanaście zł i nie ma problemu z dostępnością, pojemność nawet odrobinę większa niż oryginalnego akumulatora do SLki, zdarzają się nawet takie które mają wbudowany port USB-C do ładowania.

I w ten sposób 25-letni telefon będzie można ładować nie tylko jego oryginalną ładowarką ale i przez USB-C
Dla uspokojenia dodam że nie pociąłem zabytku, to i tak była tylko szara klapka od akumulatora-zaminnika, oryginalna srebrna jest nietknięta, może kiedyś reanimuję tamtą baterię tak aby nic nie wystawało.
#diy #gsm
Postanowiłem przywrócić do życia stary telefon, ale nie tamtą nokię (ona działa i nic jej nie brakuje) tylko jeszcze coś dużo starszego. To Siemens sl45i z 2001r (a przy okazji pobawić się nowymi narzędziami).
Telefon 2G bez internetu ale za to jest odtwarzacz mp3, obsługuje karty pamięci i gry java, czarno-biały wyświetlacz który jest czytelny nawet w pełnym słońcu (można nawet na tym czytać ebooki). Poza tym jest fajny mały i lekki, nie to co dzisiejsze telefony.
Jedyny problem, że nie robią już do tego akumulatorów, no więc czas przerobić go tak aby pasowały tam jakieś akumulatorki które są obecnie łatwo dostępne i tanie.
Do tego telefonu akumulatory były sprzedawane razem z tylną klapką, mam takich kilka ale żaden nie pozwala na więcej niż kilka minut rozmowy. Pierwszy krok - oderwanie akumulatora od klapki wykonał się sam bo klej puścił ze starości, wystarczyło odciąć 2 blaszki którymi ogniwo było połączone z elektroniką baterii.
Drugi krok wycięcie w klapce dziury

Nóż ultradźwiękowy przecina plastik, jak skalpel masło którego ktoś zapomniał schować do lodówki.
Trzeci krok umieszczenie w środku koszyka na baterię paluszek (i przylutowanie przewodów tam gdzie wcześniej było podłączone ogniwo akumulatora), taki zwykły koszyk na bateryjkę za 2zł (dziurę tak wyciąłem aby pasowało).

Trochę glutka i się trzyma

Bateryjka odrobinę wystaje ale to nie szkodzi, nie będzie to przeszkadzało, za to fajnie wygląda telefon na paluszka.

No i proszę działa na bateryjce

Aby być bardziej precyzyjnym to nie jest zwykła bateria, ani alkaliczna, ani akumulatorek niklowy. To jest litowy akumulator 14500 czyli taki o wyglądzie i rozmiarze baterii paluszka ale napięcie ma wyższe.
Współczesne akumulatorki są znacznie lepsze niż te z przed ćwierć wieku, te stare padały po 50-100 cyklach ładowania. Akumulatorek 14500 kosztuje kilkanaście zł i nie ma problemu z dostępnością, pojemność nawet odrobinę większa niż oryginalnego akumulatora do SLki, zdarzają się nawet takie które mają wbudowany port USB-C do ładowania.

I w ten sposób 25-letni telefon będzie można ładować nie tylko jego oryginalną ładowarką ale i przez USB-C
Dla uspokojenia dodam że nie pociąłem zabytku, to i tak była tylko szara klapka od akumulatora-zaminnika, oryginalna srebrna jest nietknięta, może kiedyś reanimuję tamtą baterię tak aby nic nie wystawało.
#diy #gsm
wiktor
1
I chyba kupię sobie taki nóż. Nie słyszałem wcześniej o takim urządzeniu.
dzin
2
Świetny wpis 👍
KotPrzyKawie
4
dodge_durango
4
dodge_durango
4
Telefon na 2G działa? Myślałem, że wyłączyli już 3G i wszystko poniżej...
kamikaze2
3
borubar
2
Wiem, że plus jeszcze na razie 2G nie wyłącza. Orange i t-mobile wyłączyły część nadajników aby zająć częstotliwości pod 5G ale te na paśmie 1800 MHz chyba jeszcze chodzą (za to wyłączyli tam już całkiem 3G), 2G powinno działać ale może nie wszędzie będzie zasięg.
Play od początku już nadajników 2G nie budował i 2G chodziło tam tylko przez roaming od innych operatorów.
qrcok
2