Dziś walczyłe z przednim amorem, poległem tragicznie. Kurestwo się zacisnęło i nic w sumie nie zrobiłem. Spring zacisnął spuszczone widełki na wahaczu i huj. Kurwa no. #mechanikasamochodowa
@Verum, długa poszła łatwo, nawet śrubka wahacza górnego poszła łatwo, pic polega na tym że sprężynę z amorem spuściłem niepotrzebnie, i docisnęła widełki do wahacza dolnego i się ścisnęły razem. Nie ma że ruszysz ręką. Jeszcze spróbuję dolny wahacz od piasty/jarzma odkręcić, bo myślałem że nie trzeba no to kurwa źle myślałem
@Fox, Przemyśl to jeszcze. Za dużo odkrecisz i jeszcze półoś ze skrzyni ci wyjdzie.
Ja ostatnio odjebałem kreatywnie Na chwilę mózg mi przeszedł w tryb standby i odkręciłem śrubę która trzyma sprężynę na MacPhersonie. Wyjąłem ostatnią śrubę ze zwrotnicy i jeb! Sprężyna się rozprężyła i kolumna uderzyła prosto w przegub. Musiałem ściągaczami skręcać sprężynę i dało radę to wyjąć.
Nie masz opcji aby znowu podnieść tę sprężynę? Masz jakieś foto jak to wygląda?
Ja podstwiałem drugi lewarek pod wahacz i ustawiałem sobie całość a takiej pozycji jaka mi tylko pasowała.
odkręciłem śrubę która trzyma sprężynę na MacPhersonie.
@Verum, właśnie tak odjebaue i spadło i się rozprężyło. Ale to nic jak już mówiłem widełki się ścisnęły z dolnym wahaczem. Teraz będę próbował coś wydumać dalej. Najlepsze że to miała być 5 minutowa robota.
@Fox, To nawet mi raźniej że nie tylko ja mam tak zjebane pomysły
W 20-letnim aucie nic nie jest 5-minutową robotą. Mi na wybijanie zapieczonych śrub od zwrotnicy zeszło 6h…
Możesz spróbować podnieść cały wahacz i złapać ściśniętą w ten sposób sprężynę opaskami zaciskowymi. Tylko na bogatości tych opasek wtedy bo jedną to zapewne zerwie. A najlepiej ściągaczem do sprężyn. Ale skoro ten jeszcze nie poszedł w ruch to zakładam że się tam nie mieści.
Widełkami bym się tak nie martwił. Ściśniesz sprężynę to albo czymś podważysz, albo nawet lewarek podłożysz bezpośrednio pod nie. Jakoś muszą zejść.
Pamiętaj że co byś nie robił to sprężyna nadal pcha i zdemontowany element może zejść niżej niż byś chciał. Mi chciało wyrwać przewód hamulcowy ale się w porę pokapowałem.
@Verum, ok nie dałem rade więc stary amor przeciąłem diaxem w pizdu. Teraz zakładam z powrotem też będzie cyrk tak wgl to nie podumałem bo cały zespół z poduszką mogłem wyjąć a jak tępak odkręciłem poduszkę nie wiedziałem że poduszka sie składa w zasadzie z dwóch poduszek. Jednej z nich nie musiałem odkręcać. Ale już za późno.
@Verum, no. Wgl to mnie kosztowało lewy kciuk 3 jebnięty kilowym młotkiem i ze 2 razy wskazujący prawy Ten lewy kciuk i tak ledwo się zginał A to dopiero 1 amor
@Fox, u mnie coś pedał hamulca gumowy sie zrobił, i musze "głębiej" deptać. Co ciekawe jak odpuszcze na chwile to już lepiej. Ubytku płynu hamulcowego brak.
@pacjentzero, pojechał bym na jakąś żwirówkę, depną parę razy hamulcem żeby ABS popracował trochę. Jeżeli są bąbelki powietrza to powinno je przegonić. Ewentualnie po prostu odpowietrz układ.
@Fox, kumpel zdradził mi, że można też kilka razy mocno depnąć hamulcem gdzieś na żwirówce żeby ABS popracował. Powinno przegonić bąbelki powietrza. Aaa czekaj, już to pisałem. Dopiero oczy otworzyłem
@Fox, @YoloDruid Jak tak będą te bąbelki uciekać, to w końcu mogą znaleźć azyl w pompie ABS, a tego byś nie chciał
W praktyce pewnie nic nigdzie nie ucieka. Powietrze zatrzyma się w pierwszym lepszym pionowym zakręcie przewodu i tyle. @pacjentzero Podpompuj hamulec nogą na wyłączonym silniku. Powinien zrobić się bardzo twardy. Jeśli nadal będzie pracować pod nogą to masz powietrze w układzie. Pamiętaj że trochę ruchu zawsze zostanie, chociażby na pracę czujnika hamulca. Ale jeśli będziesz już czuł twardy opór i będzie on podejrzanie elastyczny to możesz mieć powietrze w układzie.
Inną przyczyną może być wadliwa pompa ABS, albo spuchnięte przewody elastyczne.
@YoloDruid, @Verum, @Fox, hmm coś na rzeczy, bo płynu nie ubywa ale abs dziwnie sie zachowuje. Może pompa sie uszkodziła. Tak czy siak musze odstawić chyba na kanał
@Verum, nie nie, ja mam zaskakująco dużo z mechaniką wspolnego ale od dwóch dekad tylko teoretyk. znajomy mówi żeby tył sprawdzic bo czasami sie "poci" i bębny tak nie chwytają mimo że płynu drastycznie nie ubywa
Verum
0
Ale że z czym poległeś? Śrub od zwrotnicy nie możesz wybić, czy co tam się dokładnie zadziało?
Fox
0
Verum
0
Przemyśl to jeszcze. Za dużo odkrecisz i jeszcze półoś ze skrzyni ci wyjdzie.
Ja ostatnio odjebałem kreatywnie
Na chwilę mózg mi przeszedł w tryb standby i odkręciłem śrubę która trzyma sprężynę na MacPhersonie. Wyjąłem ostatnią śrubę ze zwrotnicy i jeb! Sprężyna się rozprężyła i kolumna uderzyła prosto w przegub. Musiałem ściągaczami skręcać sprężynę i dało radę to wyjąć.
Nie masz opcji aby znowu podnieść tę sprężynę? Masz jakieś foto jak to wygląda?
Ja podstwiałem drugi lewarek pod wahacz i ustawiałem sobie całość a takiej pozycji jaka mi tylko pasowała.
Fox
1
i spadło i się rozprężyło. Ale to nic jak już mówiłem widełki się ścisnęły z dolnym wahaczem. Teraz będę próbował coś wydumać dalej.
Najlepsze że to miała być 5 minutowa robota.
Verum
0
To nawet mi raźniej że nie tylko ja mam tak zjebane pomysły
W 20-letnim aucie nic nie jest 5-minutową robotą. Mi na wybijanie zapieczonych śrub od zwrotnicy zeszło 6h…
Możesz spróbować podnieść cały wahacz i złapać ściśniętą w ten sposób sprężynę opaskami zaciskowymi. Tylko na bogatości tych opasek wtedy bo jedną to zapewne zerwie. A najlepiej ściągaczem do sprężyn. Ale skoro ten jeszcze nie poszedł w ruch to zakładam że się tam nie mieści.
Widełkami bym się tak nie martwił. Ściśniesz sprężynę to albo czymś podważysz, albo nawet lewarek podłożysz bezpośrednio pod nie. Jakoś muszą zejść.
Pamiętaj że co byś nie robił to sprężyna nadal pcha i zdemontowany element może zejść niżej niż byś chciał. Mi chciało wyrwać przewód hamulcowy ale się w porę pokapowałem.
Fox
1
tak wgl to nie podumałem bo cały zespół z poduszką mogłem wyjąć a jak tępak odkręciłem poduszkę
nie wiedziałem że poduszka sie składa w zasadzie z dwóch poduszek. Jednej z nich nie musiałem odkręcać. Ale już za późno.
Verum
0
To nie dało się wcale złapać tej sprężyny ściągaczami?
Fox
1
Ale dałem rade w końcu. Brat też coś pomógł.
Verum
0
Nie pamiętam abyś kiedykolwiek wspominał o bracie. No nic, fajen ze go masz
Fox
1
Ten lewy kciuk i tak ledwo się zginał
A to dopiero 1 amor
Konto usunięte0
YoloDruid
0
Konto usunięte1
YoloDruid
1
Fox
0
YoloDruid
0
Aaa czekaj, już to pisałem. Dopiero oczy otworzyłem
Fox
0
Verum
0
Jak tak będą te bąbelki uciekać, to w końcu mogą znaleźć azyl w pompie ABS, a tego byś nie chciał
W praktyce pewnie nic nigdzie nie ucieka. Powietrze zatrzyma się w pierwszym lepszym pionowym zakręcie przewodu i tyle.
@pacjentzero
Podpompuj hamulec nogą na wyłączonym silniku. Powinien zrobić się bardzo twardy. Jeśli nadal będzie pracować pod nogą to masz powietrze w układzie. Pamiętaj że trochę ruchu zawsze zostanie, chociażby na pracę czujnika hamulca.
Ale jeśli będziesz już czuł twardy opór i będzie on podejrzanie elastyczny to możesz mieć powietrze w układzie.
Inną przyczyną może być wadliwa pompa ABS, albo spuchnięte przewody elastyczne.
Fox
0
Verum
1
Elastyczne. Autokorekta namieszała.
Konto usunięte0
Verum
0
Odpowietrzanie dasz radę ogarnąć sam jeśli już coś dłubałeś przy aucie. Procedura raczej prosta
Tylko musisz mieć osobę do pomocy.
Konto usunięte1
Verum
0
Nie trzeba dużych ubytków aby były kłopoty. Może być że tam gdzie masz wyciek weszło powietrze.
Konto usunięte1