Iran to ciekawy przykład - amerykańskie prawactwo nagania do zaatakowania Iranu, amerykańskie lewactwo jakoś dziwnie siedzi cicho - raczej nie sympatyzują z Kameneiem, raczej powinni wspierać zlewaczałych persów z dużych miast, ale nie będą też wspierać żymian z powodu gazy - raczej siedzą cichą bo po co się odzywać, niech prawactwo odwali dobry kawał roboty a potem udamy że nie wiemy co się działo.
Brak komentarzy. Napisz pierwszy