Tematem pobicia, rzekomo za ukraiński akcent zajęła się znana pani ukrofilke, znaczy pani Bojke, która pozwoliła sobie nagrać taki oto filmik na Kanale Zero.

Dowiadujemy się z niego, że matka poszkodowanej twierdzi, że "zostali zaatakowani ze względu na ukraiński akcent". Pani bojke zadzwoniła na Policję żeby zapytać "czy rzeczywiście można stwierdzić, że to był atak na tle narodowościowym" i co powiedziała policja? Wg. bojke, "że niestety wszystko wszystko wskazuje, że owszem". A co powiedziała rzecznik Policji, w, co za przypadek, uciętym nagraniu? "wszystko wskazuje, że ten wątek narodowościowy również w tym pobiciu występuje, że z *zeznań pokrzywdzonych osób tak wynika*" (podkreślenia moje). Padło jeszcze stwierdzenie, że pojawił się wątek telefonu, więc może być zmiana kwalifikacji.
Mamy tutaj klasyczny przykład tzw. argumentu autorytetu. Mamy jeden punkt danych, czyli zeznanie poszkodowanych. Nic nowego, niezależnego wg. Policji nie ustalono. Policja tyle właśnie potwierdziła. Ale nagle z tego tylko faktu robi się dowód, bo Policja przyjęła zeznania jednej strony.
Im dalej w las, tym gorzej, bo porzucone zostały pozory profesjonalizmu i przekazano nam, że pobito ich bo tylko wysiadali z samochodu (to jak ten akcent był słyszany?).
A co dalej? Że znowu otrzymaliśmy najlepszą walutę świata - wdzięczność, bo ambasador ukrainy podziękował służbom za działanie. Rozumiecie jaki zaszczyt, no z tym co Kosiniak-Kamysz uzyskał za oddanie patriotów to zaraz awansujemy na 19 miejsce na świecie.
Ale to dalej nic, bo pani ukro-bojke przypomniała, że może i ukry też miały różnego rodzaju akcje wobec Polski i Polaków, ale jeśli będziemy mówić, że na to nie pozwolimy, to oni "uwierzcie, nie pozostaną nam dłużni".
Piękny przykład, że #taksierobipropagande Pozory profesjonalizmu, udawanie "wyjaśniania", przekręcanie słów Policji, a na końcu powtarzanie niby tego samego, ale już bez udawania, pchając zaplanowaną narrację bez wazeliny.
Obrzydliwy antypolski wysryw, niestety.

Dowiadujemy się z niego, że matka poszkodowanej twierdzi, że "zostali zaatakowani ze względu na ukraiński akcent". Pani bojke zadzwoniła na Policję żeby zapytać "czy rzeczywiście można stwierdzić, że to był atak na tle narodowościowym" i co powiedziała policja? Wg. bojke, "że niestety wszystko wszystko wskazuje, że owszem". A co powiedziała rzecznik Policji, w, co za przypadek, uciętym nagraniu? "wszystko wskazuje, że ten wątek narodowościowy również w tym pobiciu występuje, że z *zeznań pokrzywdzonych osób tak wynika*" (podkreślenia moje). Padło jeszcze stwierdzenie, że pojawił się wątek telefonu, więc może być zmiana kwalifikacji.
Mamy tutaj klasyczny przykład tzw. argumentu autorytetu. Mamy jeden punkt danych, czyli zeznanie poszkodowanych. Nic nowego, niezależnego wg. Policji nie ustalono. Policja tyle właśnie potwierdziła. Ale nagle z tego tylko faktu robi się dowód, bo Policja przyjęła zeznania jednej strony.
Im dalej w las, tym gorzej, bo porzucone zostały pozory profesjonalizmu i przekazano nam, że pobito ich bo tylko wysiadali z samochodu (to jak ten akcent był słyszany?).
A co dalej? Że znowu otrzymaliśmy najlepszą walutę świata - wdzięczność, bo ambasador ukrainy podziękował służbom za działanie. Rozumiecie jaki zaszczyt, no z tym co Kosiniak-Kamysz uzyskał za oddanie patriotów to zaraz awansujemy na 19 miejsce na świecie.
Ale to dalej nic, bo pani ukro-bojke przypomniała, że może i ukry też miały różnego rodzaju akcje wobec Polski i Polaków, ale jeśli będziemy mówić, że na to nie pozwolimy, to oni "uwierzcie, nie pozostaną nam dłużni".
Piękny przykład, że #taksierobipropagande Pozory profesjonalizmu, udawanie "wyjaśniania", przekręcanie słów Policji, a na końcu powtarzanie niby tego samego, ale już bez udawania, pchając zaplanowaną narrację bez wazeliny.
Obrzydliwy antypolski wysryw, niestety.
Dioxy
5
To banderowcy mają problem. Mogą wypierdalać do siebie nim zrobi sie większy
stawo73
-3
dodge_durango
7
stawo73
0
dodge_durango
2
stawo73
0
dodge_durango
0
stawo73
1
AMIGA
0
dodge_durango
1
wladyslaw_krakowski
5
Ja miałem wątpliwości już jak Stanowski przeprowadzał wywiad z Walusiem. A prawdziwe oblicze pokazał zapraszając Maciaka i Kamratów.