Lurker.land - tag #zagranicznekoncerny

#absurdy #KFC i #PizzaHut to polskie restauracje? Tak twierdzi związek przedsiębiorców.

Zobacz: https://lurker.land/post/XNZ-Vg8mj
Data dodania: 8/17/2020, 8:12:45 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #biznes #polscyprzedsiebiorcy #Polska #przedsiebiorcy #zachodniekoncerny #zagranicznekoncerny

W mediach społecznościowych nie pierwszy już raz zabłysnął Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Zamieścił on tym razem post w ramach akcji „Ratujmy polskie restauracje”, w swoich założeniach mającej wspomóc branżę dotkniętą kryzysem związanym z koronawirusem. Problem w tym, że zdaniem wspomnianej organizacji do tej kategorii można zaliczyć tak „polskie” lokale, jak KFC czy Pizza Hut.

#absurdy [#KFC](/t/KFC) i [#PizzaHut](/t/PizzaHut) to polskie restauracje? Tak twierdzi związek przedsiębiorców.

Obostrzenia związane z COVID-19 spowodowały oczywiście straty w większości sektorów gospodarki, ale niektóre ucierpiały na nich dużo mocniej niż inne. Do tej kategorii można zaliczyć przede wszystkim branżę gastronomiczną. Praktycznie przez prawie dwa miesiące wszelkiego rodzaju restauracje nie mogły normalnie funkcjonować, a tylko część z nich mogła rzeczywiście oferować klientom jedzenie na wynos.

Portal Money.pl informuje, że duże straty odnotowały sieci fast food. Zwłaszcza te należące do koncernu AmRest Holdings, mającego obecnie swoją siedzibę w Madrycie. To właśnie ten holding zarządza w Europie Środkowo-Wschodniej czołowymi sieciami z tej branży: KFC, Pizza Hut, Burger King i Starbucks. Jego przychody ze sprzedaży w drugim kwartale bieżącego roku miały więc spaść o blisko 44 proc. To w przeciągu roku oznacza spadek sprzedaży o blisko 200 mln euro.

Na ratunek restauratorom ruszył Związek Przedsiębiorców i Pracodawców kierowany przez Cezarego Kazimierczaka. Postuluje on wprowadzenie jednolitej stawki 8 proc. VAT na usługi gastronomiczne. Problem w tym, że Pizza Hut czy KFC są przedstawiane jako poszkodowane marki w ramach akcji…. #RatujmyPolskieRestauracje. Naszym czytelnikom chyba nie trzeba tłumaczyć, iż ich związki z Polską są niewielkie… Chociaż kto wie, czy przypadkiem pułkownik Sanders nie brał udziału w Bitwie Warszawskiej?


#AbsurdyPolitycznejpoPrawnosci „Rasistowskie” są nawet nazwy biustonoszy

Zobacz: https://lurker.land/post/IrAMiHipT
Data dodania: 8/16/2020, 7:38:45 PM
Autor: ziemianin

#AbsurdyPolitycznejpoPrawnosci #antyrasizm #biznes #odziez #politycznapoprawnosc #przedsiebiorcy #walkazrasizmem #wielkabrytania #zachodniekoncerny #zagranicznekoncerny #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

Znana firma handlu detalicznego Marks&Spencer została zmuszona do wystosowania specjalnych przeprosin. Są one związane z nazwami biustonoszy, które były dostępne w sklepach należących do brytyjskiego koncernu. Jedna z klientem uznała je za „rasistowskie”, dlatego przedsiębiorstwo nie tylko się pokajało, ale dodatkowo zapowiedziało dalsze pogłębienie wiedzy w tej kwestii.

#AbsurdyPolitycznejpoPrawnosci „Rasistowskie” są nawet nazwy biustonoszy

Skargę na temat produktów oferowanych przez Marks&Spencer zgłosiła jedna z klientek. 29-letnia Kusi Kimani, robiąc zakupy w jednym ze sklepów detalicznych w miejscowości Essex koło Londynu, miała być zszokowana nazwą jednego z produktów. Okazało się bowiem, że nazwy sprzedawanych w placówce biustonoszy dla kobiet są związane ze słodkimi smakołykami i deserami.

Stanik w ciemnym kolorze nosił więc nazwę „tytoń” i to właśnie oburzyło wymienioną wyżej klientkę. Zdaniem Kimani biustonosz mógł nosić nazwę koloru kakao, karmelu lub czekolady, które rzeczywiście kojarzyłyby się ze słodkimi deserami. Co najbardziej „przerażające”, swojego odkrycia mieszkanka Wielkiej Brytanii dokonała zaledwie dwa tygodnie po śmierci George’a Floyda.

Marks&Spencer początkowo nie zareagował na skargę, ale ostatecznie uwzględnił ją po zajęciu się sprawą przez media. Przedsiębiorstwo pokajało się twierdząc, że musi się jeszcze wiele nauczyć, stąd też zmieni ono nazwę biustonoszu.


#USA 9 milionów dolarów za 3900 zwolnień

Zobacz: https://lurker.land/post/jacw0ndqK
Data dodania: 7/20/2020, 11:28:29 AM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #amerykanskiekoncerny #ekonomia #finanse #gospodarka #handel #kapitalisci #kapitalizm #koronawirus #masowezwolnienia #stanyzjednoczone #usa #zagranicznefirmy #zagranicznekoncerny #zwolnienia

Amerykańska sieć domów towarowych Macy’s wypłaciła swojemu zarządowi blisko 9,6 miliona dolarów bonusów, a dodatkowo uchyliła ona obowiązującą od kwietnia tymczasową obniżkę wynagrodzeń. Zaledwie dwa tygodnie wcześniej zarządzający koncernem zwolnili z kolei blisko 3,9 tysiąca osób, uzasadniając ten krok „zapewnieniem firmie wystarczających pieniędzy w czasie kryzysu”.

#USA 9 milionów dolarów za 3900 zwolnień

Agencja Bloomberg informuje, że przed niecałymi dwoma tygodniami premie dla zarządu zostały wypłacone głównie w postaci akcji firmy. Te o wartości około 3,8 mln dolarów trafiły do prezesa Jeffrey’a Genette’a, natomiast dyrektor operacyjny John Harper, dyrektor finansowa Felicia Wiliams oraz dyrektor ds. prawnych Elisa Garcia łącznie otrzymali akcje warte 2,6 mln dolarów. Dodatkowo Danielle Kirigan, szefowa ds. transformacji sklepów, dostała akcje warte 2,6 mln dolarów.

Zazwyczaj premie dla zarządzających Macy’s są wypłacone w marcu, jednak w tym roku z powodu pandemii koronawirusa przyznane zostały w tym miesiącu. Dodatkowo sieć domów towarowych przywrócił kadrze kierowniczej pełne pensje, których zawieszenie obowiązywało od kwietnia. Dotychczas premie w koncernie zależały od osiągnięcia określonych celów, ale teraz nie są już z nimi powiązane.

Wypłacenie specjalnych premii dla kadry zarządzającej wzbudziło kontrowersje nawet w środowiskach biznesowych. Zaledwie dwa tygodnie temu amerykańska firma ogłosiła bowiem zwolnienie blisko 3,9 tys. swoich pracowników. Ponadto koncern jeszcze przed pandemią COVID-19 miał problemy finansowe, dlatego już od dawna niepewna jest przyszłość wielu jego współpracowników. Powyższe fakty nie przeszkodziły Gennete’owi napisać podczas zwolnień, że firmie potrzebne jest zapewnienie płynności finansowej.


#Polska Zachodnie koncerny wyprowadzają z Polski miliardowe zyski

Zobacz: https://lurker.land/post/tWXDP5ylx
Data dodania: 7/9/2020, 10:58:51 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ekonomia #gospodarka #podatek #podatki #Polska #PolskiInstytutEkonomiczny #rajepodatkowe #zagranicznefirmy #zagranicznekoncerny

Polski Instytut Ekonomiczny zwraca uwagę na miliardowe zyski, które zostały wytransferowane w ostatnich latach przez operujące na naszym rynku zachodnie korporacje. Tylko przed dwoma laty Polska została wydrenowana z blisko 17 miliardów złotych. Za taki stan rzeczy odpowiadają głównie raje podatkowe, dzięki którym koncerny mogą omijać polski podatek od osób prawnych.

#Polska Zachodnie koncerny wyprowadzają z Polski miliardowe zyski

Eksperci pracujący dla Polskiego Instytutu Ekonomicznego opublikowali właśnie raport zatytułowany „Luka CIT w Polsce w latach 2014-2018”. W ten sposób chcieli wyliczyć skalę procederu wyprowadzania pieniędzy należnych państwu z tytułu podatku od osób prawnych. Okazuje się, że tylko w 2018 roku luka CIT wyniosła blisko 22 mld zł, a więc dokładnie 1 proc. polskiego PKB.

PIE zwraca uwagę, że wspomniana wyżej kwota to roczne wydatki budżetu państwa na funkcjonowanie policji. Co ciekawe, luka w wysokości 22 mld zł oznaczała znaczący spadek wyprowadzanych kwot. Jeszcze w 2014 r. wynosiła ona bowiem blisko 35 mld zł.

Drenaż ten powoduje, że wpływy z tytułu podatku CIT stanowią tylko 5 proc. wszystkich dochodów budżetowych, podczas gdy średnia w Unii Europejskiej wynosi około 7 proc. Autorzy wspomnianego raportu zauważają, iż te pieniądze nie tylko trafiają do budżetu, lecz dodatkowo są wyprowadzane poza polski obieg gospodarczy. Blisko 17 mld zł przed dwoma laty wyprowadziły bowiem zagraniczne koncerny.

Instytut zwraca więc uwagę na problem drenażu Polski przez międzynarodowe korporacje operujące w rajach podatkowych. Sztuczny transfer pieniędzy jest ogólnoeuropejskim problemem, dlatego eksperci PIE dostrzegają konieczność podjęcia w tej sprawie działań przez samą UE. Sama luka CIT jest dla Polski tym bardziej problematyczna, ponieważ wciąż jesteśmy krajem borykającym się z niedoborem kapitału.


Adidas zwalnia za „bagatelizowanie rasizmu”

Zobacz: https://lurker.land/post/DSBuo5Vrk
Data dodania: 7/1/2020, 2:14:55 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #absurdypolitycznejpoprawnosci #antyrasizm #biznes #miedzynarodowekoncerny #politycznapoprawnosc #rasizm #walkazrasizmem #zagranicznefirmy #zagranicznekoncerny

Po blisko ćwierć wieku z szefowaniem działowi zarządzania zasobami ludzkimi w Adidasie pożegnała się dyrektor Karen Parkin. Musiała ona opuścić stanowisko po doniesieniach ze strony pracowników koncernu, zarzucających jej „bagatelizowanie rasizmu”. W ten sposób firma pozbywa się jednak wielbionej przez siebie różnorodności, bo jej zarząd składa się obecnie tylko z białych mężczyzn.

Adidas zwalnia za „bagatelizowanie rasizmu”

Adidas rozwiązał umowę z Parkin w związku z akcją podjętą przez część pracowników znanego producenta odzieży sportowej. Wzywali oni kierownictwo Adidasa do przeprowadzenia specjalnego śledztwa w sprawie stosunku szefowej działu HR wobec „rasizmu”. W ubiegłym roku miała ona bowiem powiedzieć na jednym ze spotkań, że jest on przedmiotem zainteresowania tylko w Stanach Zjednoczonych.

Tym samym uznano, że słowa o „szumie dyskutowanym tylko w Ameryce” są bagatelizowaniem tak zwanego „rasizmu”. Przez ponad rok firma w żaden sposób nie reagowała na te zdarzenie, ale sytuacja zmieniła się oczywiście po śmierci niejakiego Geoge’a Floyda w amerykańskim Minneapolis. Grupa 83 pracowników domagała się zajęcia sprawą Parkin, a dodatkowo kilka oddziałów koncernu chciało stworzenia anonimowej platformy do zgłaszania przypadków „rasizmu” w firmie.

Odejście Parkin z koncernu powoduje, że w jego zarządzie głównym znajdują się już tylko sami biali mężczyźni. Między innymi z tego powodu firma zapowiedziała stworzenie większej różnorodności wśród jej kadry. W Stanach Zjednoczonych blisko jedną trzecią pracowników mają więc od teraz stanowić osoby pochodzenia afrykańskiego oraz latynoskiego.


Biznes: Volkswagen przeniesie tanią produkcję do Polski

Zobacz: https://lurker.land/post/UMtrQtneX
Data dodania: 6/25/2020, 12:00:03 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #biznes #motoryzacja #Niemcy #obcykapital #Polska #praca #pracawpolsce #produkcja #przemysl #taniasilarobocza #volkswagen #zachodniinwestorzy #zachodniefabryki #zagranicznefirmy #zagranicznekoncerny

Czołowy niemiecki koncern motoryzacyjny Volkswagen zamierza zredukować liczbę osób pracujących w jego fabryce w Hanowerze. Wszystko z powodu chęci przeniesienia swojej taniej produkcji do Polski. Z kalkulacji kierownictwa niemieckiej firmy wynika, że w Niemczech powinny być produkowane jedynie samochody klasy premium, aby jej działalność w ojczyźnie nie przynosiła strat.

Biznes: Volkswagen przeniesie tanią produkcję do Polski

W ostatnich latach napływ zagranicznych inwestycji do Polski zaczął przybierać największe rozmiary w historii. Jak informowaliśmy chociażby wczoraj, w tym roku jesteśmy pod tym względem światowym liderem i jednym z niewielu państw, które zanotowały wzrost w stosunku do ubiegłego roku. Przede wszystkim do naszego kraju trafia jednak tania produkcja, co związane jest z jednocześnie tanią i dobrze wykształconą siłą roboczą.

Właśnie z tego powodu swoją kolejną inwestycję w Polsce chce umieścić niemiecki koncern Volkswagen. Zamierza on zlikwidować w ciągu kilku następnych lat blisko 5 tys. etatów w swojej fabryce w Hanowerze, aby przenieść produkcję za swoją wschodnią granicę. Niemieckie przedsiębiorstwo uważa, że auta dostawcze powinny być produkowane w Polsce, żeby było to dalej opłacalne, natomiast w ojczyźnie warto postawić na tworzenie wyższej jakości aut.

Jednocześnie Volkswagen zapowiada dalszą kontynuację zwolnień w swoich polskich fabrykach, na co przeniesienie taniej produkcji nie będzie miało w żaden sposób wpływu. Do końca przyszłego roku pracę może stracić nawet 450 osób. Obecnie niemiecki koncern jest największym pracodawcą w województwie wielkopolskim, bo w tamtejszych montowniach zatrudnia blisko 11 tys. osób.