Lurker.land - tag #szortydeadlyo

Zobacz: https://lurker.land/post/Z3Y1rUIAI
Data dodania: 8/15/2021, 4:48:48 PM
Autor: deadlyo

Ptaki wyczuwają zbliżające się tornado

Ptaki słyszą, jak nadciąga tornado - i zawczasu się ewakuują, a kiedy wiatr ucichnie, wracają do gniazd. Potwierdziły to badania amerykańskich lasówek, które przed tornadem ostrzegają infradźwięki. Wyniki ich badań przedstawia "Current Biology". Migracja to dość częste zachowanie zwierząt. Pozwala opanować różne siedliska w tych porach roku, w których sprzyja pogoda, unikając miesięcy zbyt zimnych lub zbyt gorących. Do najlepiej kojarzonych zwierząt migrujących należą ptaki.
https://www.studentnews.pl/img/wo/0/90/Ptak-z-rodziny-lasowek-fot-public-domain-obrazek_sredni_4047090.jpg

Ptaki, które migrują regularnie co sezon, mogą przyspieszyć albo opóźniać moment startu, choćby ze względu na niekorzystną pogodę albo w oczekiwaniu na sprzyjające wiatry. Mogą też na pewien czas zmienić kierunek, gdy na ich drodze pojawi się przeszkoda natury ekologicznej czy meteorologicznej.

Nie wiadomo jednak było dotychczas, czy ptaki migrujące regularnie podejmują niespodziewane, odległe wędrówki w reakcji na dodatkowe, nadprogramowe bodźce.

Przykład takiego zachowania opisali naukowcy amerykańscy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley (UCB), a także uniwersytetów Tennessee i Minnesoty. Zaobserwowali oni nadprogramową migrację niewielkich ptaków - lasówek (Vermivora chrysoptera), w reakcji na zbliżające się tornado w kwietniu 2014 r.

Zimę lasówki V. chrysoptera spędzają w Kolumbii, natomiast gniazdują i rozmnażają się m.in. w górach Cumberland, w północno-wschodniej części stanu Tennessee. Chcąc sprawdzić, czy śledzenie lasówek jest w ogóle możliwe, doktor z UCB i jego zespół założył w maju 2013 specjalne czujniki światła dwudziestu lasówkom. Odczyty z tych czujników pozwalają badaczom obliczać i śledzić przybliżone miejsce pobytu ptaków w czasie migracji.

Po roku, wiosną 2014 r., spośród ptaków z nadajnikami do Tennessee wróciło aż dziesięć. Naukowcy obserwowali je w terenie, kiedy dostali ostrzeżenie o zbliżającym się tornado. W dużej części Stanów wiatry przyniosły wówczas ogromne straty - doprowadziły do śmierci 35 osób i spowodowały uszkodzenia domów wycenione na ponad 1 miliard dolarów.

Po burzy naukowcy zdołali schwytać pięć lasówek z czujnikami. Ich odczyty wskazywały na to, że wszystkie ptaki na dzień albo dwa przed nadejściem tornada niespodziewanie się ewakuowały.

Czujniki pokazały, że ptaki wyleciały z Appalachów i przemieściły się 700 km na południe, w stronę Zatoki Meksykańskiej. Uciekły na południe, schodząc ze szlaku tornada. W rozmowie z BBC naukowiec stwierdził, że "W sumie przeleciały co najmniej 1500 km". Na początku maja wszystkie pięć wróciło na teren, wybrany początkowo jako miejsce gniazdowania.

Ewakuacja odbyła się prawdopodobnie w momencie, kiedy tornado było oddalone o setki kilometrów, a w miejscu gniazdowania na pewno nic nie wskazywało na rychłą zmianę pogody. Co w takim razie zaalarmowało ptaki? Zdaniem badaczy mogło to być odległe echo wichury, przenoszone przez infradźwięki - odgłosy tak niskie, że niesłyszalne dla ludzkiego ucha. Taki niski dźwięk może się jednak nieść na tysiące kilometrów i służyć jako sygnał wczesnego ostrzegania, bardzo czytelny dla zwierząt.

"Mało prawdopodobne jest to, że jedynie ta grupa ptaków słyszała te odgłosy" - sugeruje naukowiec cytowany przez BBC. Jego zdaniem nawet podczas zwykłego podglądania ptaków przed nadejściem wichury "wydawało się, jakby było ich nieco mniej".

Naukowcy zaznaczają, że u niektórych ptaków zdolność do słyszenia infradźwięków pomaga znajdować kierunek.

Badanie opisane w "Conservation Biology" świadczy o tym, że ptaki, które rutynowo migrują, są w stanie w wyjątkowych sytuacjach zmieniać swoje zwyczaje, np. wyruszać w podróż w momencie, kiedy teoretycznie właśnie ją ukończyły.

Klimatolodzy ostrzegają, że w związku z antropogenicznymi zmianami klimatu w przyszłości zwiększy się częstotliwość sztormów i tornad dla pewnych terenów. Wobec tego próbę zrozumienia reakcji zwierząt na zmiany w otoczeniu, obok ciekawości badawczej, tłumaczy również czysty pragmatyzm.

#szortydeadlyo #ciekawostki #nauka #zwierzeta #natura


Zobacz: https://lurker.land/post/8TCgtWaDX
Data dodania: 8/15/2021, 4:46:39 PM
Autor: deadlyo

Powstał robot-kameleon, który potrafi dopasować kolory do otoczenia w czasie rzeczywistym

Zespół naukowców pracujących na Uniwersytecie Narodowym w Seulu opracował robota-kameleona, który potrafi zmieniać kolory w czasie rzeczywistym tak, by dopasować się do barw otoczenia.
https://dzienniknaukowy.pl/assets/media/kameleonrobot.jpg

W królestwie zwierząt wiele gatunków zmienia swój wygląd, aby uniemożliwić drapieżnikom ich dostrzeżenie. Prawdopodobnie najbardziej znanym przykładem jest kameleon. Słynna jaszczurka posiada zdolność zmiany ubarwienia, aby dopasować się do tła. Umiejętności te częściowo odwzorowali naukowcy z Uniwersytetu Narodowego w Seulu. Stworzyli oni robota, który może automatycznie wtapiać się w otoczenie w czasie rzeczywistym.

W artykule opublikowanym w czasopiśmie „Nature Communications” (DOI: 10.1038/s41467-021-24916-w) grupa badaczy opisała konstrukcję „skóry” zastosowanej w robocie i jej możliwe zastosowania.

Jak wtopić się w otoczenie?
Kopiowanie skomplikowanych mechanizmów biologicznych, które pozwalają kameleonom na natychmiastową zmianę koloru, nie jest łatwym zadaniem. Zespół naukowców z Seulu nie jest też pierwszym, który podjął się opracowania technologii przypominającej aktywne kamuflowanie się kameleonów. Jednak poprzednie wysiłki nie funkcjonowały szczególnie dobrze.

Do stworzenia swojego robota zespół koreańskich uczonych zastosował termochromowe ciekłe kryształy. Materiały termochromowe należą do grupy materiałów zdolnych do odwracalnej zmiany koloru pod wpływem temperatury. Przybierają one różne barwy w różnych temperaturach. Koreańscy badacze stworzyli z nich spiralne struktury, które odbijały światło o określonych długościach fal. Różne temperatury tworzyły struktury o różnej wielkości, pozwalając na wyświetlenie praktycznie dowolnego koloru. W ten sposób powstała pierwsza warstwa „skóry” robota-kameleona. Druga warstwa została zbudowana ze srebrnych nanoprzewodów, spełniających funkcje grzałki, by naukowcy mieli kontrolę nad temperaturą w ciele robota.

Następnie naukowcy nałożyli dwie warstwy „skóry” na model kameleona. Dodali detektory barw na brzuch robota, a do jego wnętrza wrzucili całe okablowanie oraz mechanizmy, które umożliwiają mu poruszanie się, wykorzystanie czujników podbrzusznych do rozpoznawania kolorów, przetwarzanie otrzymanych informacji, a następnie wysyłanie sygnałów do sieci grzejników. Uczeni dodali również kilka wstępnie zaprojektowanych wzorów kolorów, aby umożliwić robotowi zmianę nie tylko koloru skóry, ale także przybranie określone barwy na swoim robotycznym ciele.

Robot-kameleon
Naukowcy zademonstrowali zdolność robota do zmiany koloru w czasie rzeczywistym publikując nagrania, na których robot porusza się po panelu z sekcjami w różnych kolorach. Jak widać na poniższym materiale wideo, robot dostosowuje się do otoczenia w bardzo szybkim tempie. Wygląda to dość przekonująco.
https://youtu.be/yh4P68BHodo

Osiągnięcia zespołu to znaczący krok naprzód w badaniach nad aktywnym kamuflażem, mimo że prace są nadal na wstępnym etapie.

Technologia opracowana przez koreańskich badaczy z pewnością będzie rozważana do zastosowań wojskowych. Armia będzie z pewnością zadowolona z aktywnie kamuflujących się dronów wywiadowczych czy mundurów z tak zaawansowanym maskowaniem. Ale stojący za odkryciem uczeni wskazują też, że ich wynalazek można stosować do celów kosmetycznych, by ukryć jakąś wadę, w ubraniach czy elewacjach budynków. Z czasem pojawi się pewnie jeszcze kilka ciekawych pomysłów dotyczących zastosowania opracowanej technologii kamuflażu.

Choć niezwykle obiecujący i wyjątkowo fajny dla oka, aktywny kamuflaż ma pewne wady. Zmiana koloru w oparciu o różnice temperatur oznacza, że ​​temperatura otoczenia może mieć duży wpływ na sposób, w jaki działa kamuflaż. Co więcej, musi zostać poprawiona gęstość pikseli, aby dostosować się do scenerii spotykanej w naturze, ponieważ środowisko często zawiera drobne szczegóły, których robot-kameleon nie zdoła odwzorować.

#szortydeadlyo #robotyka #nauka #technologia


Zobacz: https://lurker.land/post/hh-F2mCI3
Data dodania: 8/15/2021, 4:44:08 PM
Autor: deadlyo

Polak wśród odkrywców potencjalnej substancji przeciwmiażdżycowej

Substancję będącą inhibitorem enzymu odpowiedzialnego za rozwój miażdżycy zidentyfikował zespół naukowy z udziałem Polaka - dr. hab. Michała Ponczka z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego.
https://dzienniknaukowy.pl/assets/media/miazdzyca.jpg

Konwertaza proproteinowa subtylizyna/kexin typu 9 (PCSK9) to enzym, który od dawna pozostaje jednym z kluczowych celów badań nad lekami zapobiegającymi miażdżycy. Jej związanie z receptorem lipoprotein o małej gęstości (LDLR) prowadzi bowiem do rozwoju tej choroby. Jeżeli udałoby się znaleźć cząsteczkę, która skutecznie hamuje PCSK9 - poprzez tworzenie z nią stabilnego kompleksu - możliwe byłoby zahamowanie postępu miażdżycy, która jest jedną z głównych przyczyn udaru mózgu i zawału serca.

Poszukiwania
W artykule pt. „Finding inhibitors for PCSK9 using computational methods” opublikowanym na łamach prestiżowego pisma „PLOS ONE” (DOI: 10.1371/journal.pone.0255523) grupa badawcza z udziałem dr. Ponczka opisała metodę identyfikowania potencjalnych inhibitorów PCSK-9 za pomocą zaawansowanych metod obliczeniowych opartych na bioinformatyce i cheminformatyce. Związki te mogłyby stać się w przyszłości nowymi lekami przeciwmiażdżycowymi.

- Mogłyby częściowo zastąpić znane od dawna statyny lub być stosowane razem z nimi, tak aby zapobiegać zatorom naczyń krwionośnych, prowadzącym do śmiertelnych udarów i zwałów – wyjaśnia dr Ponczek, cytowany w informacji prasowej z UŁ.

Wraz z naukowcami z Pakistanu (Lahore College for Women University) przyjrzał się on kilkunastu znanym lekom miażdżycowym: kaptoprylowi, zofenoprilowi, enalaprylowi, ramiprylowi, chinaprylowi, peryndoprylowi, lizynoprylowi, benazeprylowi, fosinoprilowi, cylazaprylowi, moeksiprylowi, trandolaprylowi, allicynie i teprotydowi. Stosując zaawansowane metody obliczeniowe naukowcy najpierw wyodrębnili grupę najlepszych kandydatów na leki (będącymi inhibitorami PCSK9), a następnie badając interakcje pomiędzy docelowym białkiem PCSK9 a zidentyfikowanymi obliczeniowo substancjami ustalili, które z nich mają największy potencjał do zostania skutecznym lekiem.

Zastosowane przez nich tzw. dokowanie molekularne ujawniło ostatecznie 10 najlepszych kandydatów na inhibitory PCSK9. Niektóre z nich, takie jak (S)-kanadyna, hesperetyna lub labetalol, to substancje pochodzenia roślinnego.

W ostatnim etapie badań naukowcy przeanalizowali je pod kątem właściwości farmakokinetycznych i biodostępności po podaniu doustnym. Okazało się, że kompleks (S)-kanadyna-PCSK9 jest najbardziej stabilny spośród wszystkich i to właśnie (S)-kanadyna może może być potencjalnym inhibitorem miażdżycy, który warto sprawdzić w przyszłych badaniach in vitro.

Nowe leki przeciwmiażdżycowe
- Dzięki rosnącej mocy obliczeniowej komputerów dynamika molekularna stała się obecnie bardziej dostępną techniką obliczeniową, dzięki której możliwe jest symulowanie zachowania kompleksów białko-ligand oraz wpływu leków na makrocząsteczki biologiczne, które można obliczyć nawet na poziomie atomowym - podsumowują autorzy publikacji.

Jak dodają, ich praca jest ważnym krokiem w kierunku opracowania nowych celów dla PCSK9, które mogłyby być podawane pacjentom jako prewencja lub terapia miażdżycy oraz innych chorób serca.

Miażdżyca jest jedną z głównych przyczyn udaru mózgu i zawału serca na świecie. Jej rozwój jest bezpośrednio z podwyższeniem poziomu LDL oraz apolipoproteiny B (apoB), która jest odpowiedzialna jest za wiązanie lipidów. Zatrzymanie apoB w ścianach tętnic może inicjować stan zapalny, powstawanie złogów i tworzenie się blaszek miażdżycowych zmniejszających przepływ krwi do różnych narządów.

PCSK9 jest zaś białkiem, które ma duże powinowactwo do receptora LDL (LDLR). Kiedy się z nim zwiąże, receptor nie przyłącza już samego LDL, co prowadzi do akumulacji cholesterolu i ryzyka rozwoju choroby wieńcowej. Dlatego też hamowanie PCSK9 i jego wiązania z LDLR jest kluczowe dla zapobiegania chorobie.

Jak przypomina Centrum Promocji UŁ, miażdżyca jest jedną z najczęstszych przyczyn zgonów wśród mężczyzn i kobiet w wieku 45-59 lat, a w przypadku osób powyżej 60 roku życia nawet najczęstszą. Według raportu GUS „Trwanie życia w 2019 roku” w 2018 r. z jej powodu zmarło ponad 130 tys. Polaków.

#szortydeadlyo #zdrowie #medycyna #nauka


Zobacz: https://lurker.land/post/XQZmnNd2D
Data dodania: 8/9/2021, 11:50:16 PM
Autor: deadlyo

Historia mordercy z Pieruszyc pochowanego na cmentarnej ścieżce

25-letni Czesław Konieczny bezpardonowo wymordował swoją 7-osobową rodzinę.
https://i1.posty.pl/images/2020/01/normal/6kvmmMs2RgwqYwG0iaPBrCEYcgHGojbg.jpg

Morderca w 1929 r. zabił swoją 49-letnią matkę, czwórkę braci oraz dwie siostry. Najmłodsza z ofiar miała zaledwie 7 lat. Sprawca został szybko ujęty, a rzekomą kością niezgody okazała się dezaprobata ze strony rodziny, w sprawie zawarcia związku małżeńskiego. Zwłoki zamordowanych były zmasakrowane, m.in. siostra miała odcięte ramię. Pozostałe ofiary miały np. gardła i czaszki przerąbane siekierą.

Sprawca początkowo nie przyznawał się, lecz już przy wstępnych oględzinach pies tropiący skoczył na Czesława, jasno wskazując na sprawcę tragedii. Czesław przyznał się, a w fazie składania zeznań opisał szczegółowo kolejne morderstwa. Sprawa zyskała ogromny rozgłos, pisano o niej nawet w prasie amerykańskiej, niemieckiej, a także australijskiej.

Mordercę skazano na śmierć w procesie, który odbył się 28 maja w Ostrowie Wielkopolskim. Konieczny został powieszony. Później pochowano go na cmentarnej ścieżce. Chciano by jego grób był bezustannie deptany. Twierdzono, iż przez to, dusza mordercy nigdy nie zazna spokoju.
https://i1.posty.pl/images/2020/01/normal/N3Kv21cqo4W3fVdO1rVsVAq0d8fNF4eu.jpg

Kilka lat temu na ścieżce została położona kostka brukowa. Miejsce pochówku Czesława Koniecznego zaznaczone jest kostkami innego koloru. Przypadek Koniecznego jest często poruszany przez zwolenników kary śmierci twierdzących, iż nie należy niektórym osobom dawać drugiej szansy.

Źródło: posty.pl
#szortydeadlyo #ciekawostki #historia #mordercy


Zobacz: https://lurker.land/post/6I6rZdiQF
Data dodania: 8/9/2021, 1:44:50 AM
Autor: deadlyo

Dlaczego egipskie posągi nie mają nosów?

Naukowcy od wieków głowili się nad złamanymi nosami starożytnych egipskich posągów, a właściwa odpowiedź leżała na wyciągnięcie ręki.

Można by pomyśleć: pf, przecież wszystko może odpaść w ciągu tysięcy lat, nie tylko nosy posągów. Tylko że istnieją doskonale zachowane eksponaty, które jakimś cudem pozbawione są tylko nosów. Być może dlatego, że nos jest najbardziej wysuniętą częścią posągu, więc jest najbardziej narażony na zniszczenia? Pudło, na płaskorzeźbach i obrazach ta część ciała również jest często wybrakowana. W takim razie może barbarzyńcy są winni? O i ta sugestia jest najbliższa prawdy.

Edward Bleiberg, kurator egipskiej, klasycznej i starożytnej sztuki bliskowschodniej w Brooklyn Museum, powiedział BBC, że nawet same słowa "rzeźba" (oznaczające pierwotnie "coś stworzonego do życia") i "rzeźbiarz" ("ten, który daje życie") podkreślają, że obrazy są żywe. A dla starożytnych Egipcjan posągi były rodzajem punktu kontaktu bóstw z mieszkańcami Ziemi.
https://i1.posty.pl/images/2021/06/normal/8gUowxq7RyN3KOTILpqlECdsffl7t5md.jpg

Zgodnie z ówczesnymi wyobrażeniami, bóg udawał się do poświęconej mu świątyni i łączył się z rzeźbiarskim wizerunkiem, czyli nie sam posąg był ceniony, ale ucieleśnienie niewidzialnego boga w nim. Egipcjanie również wierzyli, że posąg, po tym jak wejdzie w nie bóstwo, posiada moc, którą można obudzić za pomocą pewnych rytuałów. Żeby dezaktywować moc posągu, mogliby na przykład celowo je uszkadzać poprzez odłupanie nosa albo innej części ciała.

Adela Oppenheim, kurator działu starożytnej sztuki egipskiej w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku, precyzuje, że Egipcjanie wierzyli również, że siła życiowa posągów znajdowała się w nosie. Aby posąg nie mógł skrzywdzić człowieka, musiał zostać pozbawiony mocy, czyli pozbawiony nosa.
https://i1.posty.pl/images/2021/06/normal/ijJjb7lwXEdHUwxK7V1QLMS4bCiPrxU5.jpg

Dlaczego akurat nos? Charakter okaleczenia zależał od tego, co chciał osiągnąć wandal. Ci, którzy chcieli, aby ludzie przestali składać ofiary bogom, odłupywali lewą rękę posągom - rękę, która zwykle służyła do składania ofiar. Jeśli ktoś chciał, żeby bóg nie mógł nikogo usłyszeć, odłupywał posągowi uszy. Ci, którzy chcieli odciąć wszelkie możliwości komunikacji, specjalizowali się w odcinaniu głowy posągu od korpusu. Za to odłupanie nosa było najszybszym i najskuteczniejszym spełnieniem wszystkich powyższych życzeń.

"Nos jest źródłem oddechu, tchnienia życia; najłatwiejszym sposobem zabicia wewnętrznego ducha posągu jest uduszenie go przez oderwanie nosa. Kilka uderzeń młotkiem w dłuto i problem rozwiązany" - wyjaśnia Edward Bleiberg.

Zdarzało się, że rabusiom nie wystarczał sam nos i dewastowali cały posąg – tak dla pewności.

Teoria, która sugeruje, że posągi zostały uszkodzone z przyczyn naturalnych np. przez upadek lub erozję, również ma prawo bytu. Jednak archeolodzy już dawno temu nauczyli się określać, czy nos został odłamany celowo, czy też odpadł sam z siebie przez jego wyszczerbienie.
https://www.budowle.pl/files/photos/building/sfinks-w-gizie-b2c65e4918b80cb70fd66a267e2a8fab.jpg

Źródło: posty.pl
#ciekawostki #historia #szortydeadlyo


Sępica – najbardziej mroczna papuga na świecie

Zobacz: https://lurker.land/post/bV516Yi6y
Data dodania: 12/1/2020, 4:17:09 PM
Autor: deadlyo

https://animalistka.pl/wp-content/uploads/2020/04/1543px-PesquetsParrot03-945x1323.jpg
Miłośnicy subkultury gotyckiej z pewnością ją pokochają!

Wygląda, jakby wybierała się na Castle Party. Czarny frak, elegancko udrapowany, grafitowy żabot, do tego krwiście czerwona koszula – idealny zestaw na imprezę w gotyckim klimacie. Taki niezwykły wygląd zdecydowanie wyróżnia sępicę wśród znanych nam, w większości bardzo radośnie ubarwionych papug.

Do podrodziny sępic (Psittrichasinae) zaliczamy dwa rodzaje: Psittichas i Coracopsis. Do rodzaju Coracopsis należą trzy gatunki, które występują na wyspach leżących na Oceanie Indyjskim: Madagaskarze, Komorach i Seszelach. Wszystkie mają upierzenie w odcieniach ciemnej szarości i czerni. Ale dziś skupimy się na jedynym gatunku należącym do rodzaju Psittichas.

Sępica (Psittrichas fulgidus) – najbardziej mroczna papuga świata

Upiorne ubarwienie nie jest jedynym, co wyróżnia sępicę na tle innych papug. Budowa jej głowy również jest niepokojąca. Powszechnie znane gatunki mają zaokrąglone głowy z dość krótkim, haczykowato zakończonym, również okrągławym dziobem, co budzi naszą sympatię do nich. Wyglądają uroczo. Ale nie sępica. Sępica wygląda majestatycznie i bardzo poważnie. Podłużna głowa i zakrzywiony, ale wydłużony dziób sprawiają, że przypomina raczej ptaka drapieżnego niż papugę.
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/66/Psittrichas_fulgidus_-Miami_Zoo%2C_USA-8-2c.jpg
Z długością ciała wynoszącą niecałe 50 centymetrów plasuje się pomiędzy mniejszym żako (Psittacus erithacus) i znacznie większą od siebie arą szafrową (Ara glaucogularis). Czerwień u sępicy występuje na brzuchu, fragmentach skrzydeł i niewielkich plamkach widocznych na skroniach samców. Reszta ciała jest grafitowo czarna.

To jedyny gatunek z podrodziny sępic, którego nie spotkamy na wyspach leżących na Oceanie Indyjskim. Ta mrocznie wyglądająca papuga zamieszkuje bowiem jedynie Nową Gwineę leżącą na Oceanie Spokojnym – jest gatunkiem endemicznym dla tej wyspy.
https://animalistka.pl/wp-content/uploads/2020/04/3641264644_4398e9e320_k-e1587031525288.jpg

Miłośniczka padliny czy owoców?

Polska nazwa Sępicy (a także jedna z angielskich: “vulturine parrot”) jasno kojarzy się z sępami. Skojarzenie wynika z braku upierzenia na przedniej części głowy – od dzioba aż do skroni. Głowy, czasem także szyje niektórych gatunków sępów są pozbawione piór, dzięki czemu sprawniej przychodzi im zachowanie czystości. Oblepione krwią pióra nie są najłatwiejsze w czyszczeniu.

Sępica oczywiście nie jest mięsożerna i nie zjada padliny. Jest wysoce wyspecjalizowanym roślinożercą – żywi się zaledwie kilkoma wybranymi gatunkami fig, okazjonalnie uzupełniając dietę kwiatami. Ptak otwiera figę zakrzywionym dziobem i wyjada miąższ ze środka. Częściowy brak upierzenia na głowie powoduje, że po posiłku pióra nie są oblepione wnętrzem owoców.
https://i.pinimg.com/originals/8d/88/d4/8d88d4df3c3a7d59ef9dbca6458db58c.jpg

Zagrożone piękno

Niewiele wiadomo o zwyczajach tej papugi. Zasiedla głównie tereny leśne, unikając ludzi. Ludzie natomiast przyczyniają się do spadku liczebności gatunku. Wynika to z wycinki zajmowanych przez nią lasów i, niestety, również bezpośrednich polowań. Niezwykłe pióra sępicy są bardzo pożądanym materiałem wykorzystywanym w rękodziele – umieszcza się je między innymi w tradycyjnych pióropuszach.

Ze względu na niezwykłą urodę, sępica jest również pożądanym gatunkiem hodowlanym. Poza rozmnażaniem w hodowlach, pisklęta pozyskuje się również ze środowiska naturalnego, niszcząc przy tym drzewo z dziuplą, w którym znajdowało się gniazdo.

Branża turystyczna również nie pomaga: chociaż wywóz piór sępicy z wyspy jest niezgodny z prawem, nie zawsze jest ono respektowane. Mieszkańcy trudniący się handlem oferują zwiedzającym dekoracje i biżuterię ozdobione pięknymi, czerwonymi piórami, a nieświadomi turyści nierzadko chętnie je kupują na pamiątkę.
https://i.pinimg.com/originals/13/e3/a3/13e3a3eaf3d81f1ea1e473951f686c51.jpg

#szortydeadlyo #papugi #zwierzeta #ciekawostki
Źródło: https://animalistka.pl


Zobacz: https://lurker.land/post/HQ3SLAmno
Data dodania: 11/29/2020, 3:53:51 PM
Autor: deadlyo

Zakon Łosi Świata i 7 innych tajnych stowarzyszeń, o których nie słyszeliście

https://i1.posty.pl/contents/2020/11/large/iZba6ii26XF4NzG4ioZiYtCpiM8UJPox.jpg
Tajne stowarzyszenia od zawsze wzbudzają ciekawość, fascynację oraz nieufność. Kiedy Washington Post ujawnił, że sędzia Sądu Najwyższego Antonin Scalia spędził ostatnie godziny swego życia w towarzystwie członków tajnego stowarzyszenia elitarnych myśliwych, opinia publiczna natychmiast chciała dowiedzieć się czegoś więcej o tej grupie.

Bractwo, o którym mowa, Międzynarodowy Zakon św. Huberta, zostało założone przez hrabiego Franza Antona von Sporcka w 1695 roku i miało pierwotnie gromadzić największych myśliwych XVII wieku, zwłaszcza w Czechach, Austrii i krajach Austro-Węgier, rządzonych przez Habsburgów. Po tym, jak zakon odmówił członkostwa nazistom, zwłaszcza Hermannowi Goeringowi, Hitler go rozwiązał, ale bractwo powróciło po II wojnie światowej. Pod koniec lat 60. utworzono amerykański oddział.

Jest on tylko jedną z wielu tajnych organizacji, które istnieją obecnie. Największą popularność tajne bractwa osiągnęły w XVIII i XIX wieku. W tamtych czasach wiele z nich służyło jako bezpieczna i niekontrolowana przestrzeń dla otwartego dialogu na każdy temat, od dysput akademickich po dyskurs religijny. Jak pisze dziennikarz Noah Shachtman:

"Bractwa te były inkubatorami demokracji, nowoczesnej nauki i religii ekumenicznej. Wybierały własnych przywódców, miały autonomiczne konstytucje. To nie przypadek, że takie postaci jak Voltaire, George Waszyngton i Benjamin Franklin byli aktywnymi członkami tajnych stowarzyszeń. I podobnie jak to się ma z dzisiejszymi radykałami w sieci, znaczna część dawnych bractw przetrwała dzięki zachowaniu anonimowości i tajemnicy".
https://i1.posty.pl/images/2020/11/normal/6UABWRuAjNMTii5hd2WNt1qvWXMobPiK.jpg
Sekretna aura wzbudzała dużą nieufność ludzi spoza klik. New York Times odniósł się do tajnych stowarzyszeń w 1880 roku, sugerując, że „masoneria wywołała wojnę domową, uniewinniła prezydenta Johnsona i… popełniła lub ukryła niezliczone zbrodnie”. Gazeta dodawała, że „w tę teorię wierzy wielu ludzi także spoza zakładów dla obłąkanych, chociaż jeszcze więcej osób wierzy w to, że tajne stowarzyszenia są siłą rządzącą w Europie”.

Wielu przywódców religijnych było wewnętrznie skonfliktowanych w kwestii tajnych zakonów. W 1887 roku wielebny T. De Witt Talmage wygłosił kazanie na temat moralnego wpływu Wolnej Masonerii, Odd Fellows, Rycerzy Pracy oraz różnych bractw i siostrzeństw studenckich. Wielebny, który zaznaczył, że ma setki przyjaciół należących do zakonów, posłużył się cytatem z Księgi Przysłów 25: 9 - „nie odkrywaj przed nikim tajemnicy”. Tym samym wzbudził wśród wiernych dyskusję na temat członkostwa w tajnych stowarzyszeniach. W tym samym tygodniu kardynał James Gibbons zajął bardziej zdecydowane stanowisko ogłaszając, że „nie ma żadnego usprawiedliwienia dla istnienia tajnych bractw”.

W Stanach Zjednoczonych pod koniec XIX wieku było tak dużo przeciwników stowarzyszeń, że utworzono doroczną Konwencję AntyTajnych Stowarzyszeń. Podkreślano, że trzeba odważniej głosić słowo boże w opozycji do masonerii.

Podczas gdy autor Kodu Leonarda da Vinci, Dan Brown i jemu współcześni, rzucili światło na niektóre większe tajne organizacje, jak Czaszka i Kości, Różokrzyżowcy i Iluminaci, istnieją inne, mniej znane grupy, za którymi stoją nieznane historie. Oto tylko kilka:
Ulepszony Dobroczynny i Opiekuńczy Zakon Łosi Świata
https://i1.posty.pl/images/2020/11/normal/gsLTCmyh2P4uwqUKbFzBPZA5hgG7pftO.jpg
W 1907 roku Seattle Republican doniósł o Zakonie Łosi, pisząc, że „członkowie i działacze twierdzą, że jest to jedno z najlepiej prosperujących tajnych stowarzyszeń wśród Afroamerykanów”. Zakon został założony w Cincinnati w stanie Ohio w 1899 roku po tym, jak dwóm czarnoskórym mężczyznom odmówiono przyjęcia do Dobroczynnego i Opiekuńczego Zakonu Łosi Świata. Założyli ulepszoną wersję zakonu, która nie dyskryminowała nikogo i dopuszczała do siebie każdego obywatela amerykańskiego w wieku 21 lat lub więcej, który wierzy w Boga.

W erze segregacji ta loża była jednym z niewielu miejsc, w których czarnoskórzy mężczyźni i kobiety mogli się spotykać. W ostatnich latach Post Gazette skomentowało, że ta tajna organizacja nadal walczy o przetrwanie i nowe cele. „Łosie” sponsorują edukacyjne programy stypendialne, letnie obozy komputerowe dla młodzieży, parady, a także akcje społeczne na całym świecie.

Pomarańczowy Zakon
https://i1.posty.pl/images/2020/11/normal/poo8b7lB2Xgqv3d62MJ0HKuDUxfjnD9K.jpg
Grand Orange Lodge otrzymał swoją nazwę od króla Wilhelma III Orańskiego. Został założony po Bitwie o Diamond na obrzeżach małej wioski w dzisiejszej Irlandii Północnej, zwanej Loughgall. Jego celem była „ochrona protestantów” i stąd też w 1849 r. George Villiers, 4. hrabia Clarendon, spotkał się z gniewem dublińskiej gazety Waterford News za ich wspieranie. Dziennikarz napisał: „Lord Clarendon utrzymywał kontakty z nielegalnym stowarzyszeniem w Dublinie przez ponad dziesięć dni. Pomarańczowy Zakon ze swoimi tajnymi znakami i hasłami spiskuje z Ekscelencją przez cały ten okres. Może się to wydawać dziwne, ale to fakt”.

W tym czasie tajne stowarzyszenia wyrzucono z Irlandii, ponieważ rzekomo działały niezgodnie z prawem i zwalczały Land League, irlandzką organizację polityczną związaną silnie z katolikami.

Grand Orange Lodge istnieje do dziś. Posiada loże zarówno w Irlandii, jak i na całym świecie. Przyszli członkowie tej wspólnoty protestanckiej nie składają przysięgi. Wystarczy, że potwierdzą przyjęcie Pięciu Zasad Protestantyzmu: Sola scriptura („Tylko Pismo”), Sola fide („Tylko wiara”), Sola gratia („Tylko łaska”), Solus Christus („Tylko Chrystus”), Soli Deo gloria ("Tylko Bogu chwała"). Jeśli chodzi o pytanie, czy są „antyrzymskokatoliccy”, oficjalna strona internetowa stwierdza: „Oranizm jest raczej siłą pozytywną niż negatywną. Pragnie promować wiarę reformacyjną opartą na nieomylnym Słowie Bożym - Biblii. Nie wspieramy niechęci ani nietolerancji”.

Niezależny Zakon Odd Fellows
https://i1.posty.pl/images/2020/11/normal/y4FnIRkBpcmM1NV6Q6xY8A3kXWA6R9Qd.jpg
Być może trzeba być członkiem tego altruistycznego stowarzyszenia, aby wiedzieć na pewno, kiedy ono naprawdę powstało, ale pierwsza pisemna wzmianka o zakonie pochodzi z 1812 roku i odnosi się do Jerzego IV Hanowerskiego. Natomiast oficjalna strona internetowa tego zakonu dotarła do innych dat powstania - aż do roku 1066.

Jeszcze zanim został mianowany księciem regentem Wielkiej Brytanii, Jerzy IV był masonem, ale jak głosi legenda, chciał, aby jego krewny został przyjęty do towarzystwa bez konieczności znoszenia długiego procesu inicjacji. Żądanie to zostało kategorycznie odrzucone. Jerzy IV opuścił masonerię, deklarując, że założy konkurencyjną lożę i tak też uczynił.

Independent Order of Odd Fellows istnieje do dziś, a do zakonu należeli między innymi brytyjscy premierzy Winston Churchill i Stanley Baldwin. Odd Fellows zakorzenieni są w ideałach przyjaźni, miłości i prawdy. Podczas inicjacji przyszli członkowie używają prawdziwych szkieletów, aby przypomnieć o ludzkiej śmiertelności.

Rycerze Pytiasza
https://i1.posty.pl/images/2020/11/normal/1echY0Qj3tdJ7wbxdhOpgjOjKLbVUJWf.jpg
The Knights of Pythias został założony w 1864 roku przez Justusa H. Rathbone'a, waszyngtońskiego urzędnika, aktora i kompozytora. Justus czuł, że istnieje moralna potrzeba istnienia organizacji, która praktykowałaby „miłość braterską”. Miało to sens, bo Stany Zjednoczone były w tym czasie w środku wojny secesyjnej. Nazwa stowarzyszenia przywołuje na myśl grecką legendę o nierozłącznych filozofach: Damonie i Pytiaszu, którzy stanowili pitagorejski ideał przyjaźni. Wszyscy członkowie założyciele Rycerzy pracowali w jakimś charakterze dla rządu i był to pierwszy zakon ustanowiony aktem Kongresu. Kolory stowarzyszenia to niebieski, żółty i czerwony. Niebieski oznacza przyjaźń, żółty dobroczynność, a czerwony życzliwość.

Rycerze Pytiasza nadal istnieją i są zaangażowani w obecnie bankrutujący ruch amerykańskich skautów.

Starożytny Zakon Leśników
Stowarzyszenie znane dziś jako Foresters Friendly Society, powstało w 1834 roku. Zakon pojawił się w Anglii zanim zaczęły na wyspach obowiązywać państwowe ubezpieczenia zdrowotne, zatem oferował swoim członkom z klasy robotniczej świadczenia chorobowe.

W 1874 r. loże amerykańskie i kanadyjskie opuściły brytyjskich założycieli i utworzyły Niezależny Zakon Leśników. Kandydaci musieli zdać egzamin przeprowadzony przez kompetentnego lekarza, który sam jest związany z zakonem. Towarzystwo do dziś zapewnia swoim członkom polisy ubezpieczeniowe i realizuje programy społeczne oraz charytatywne.

Starożytny Zakon Zjednoczonych Robotników
https://i1.posty.pl/images/2020/11/normal/3KSWWliW1KEO4aQTESjV1S08L22tqe7x.jpg
W 1868 roku John Jordan Upchurch i 13 innych osób z Meadville w Pensylwanii założyli to tajne, już nieistniejące stowarzyszenie w celu poprawy warunków klasy robotniczej. Podobnie jak Leśnicy, ustanowili oni ubezpieczenie dla swoich członków. Początkowo, w przypadku śmierci, wszyscy bracia zakonni wpłacali jednego dolara na rzecz rodziny zmarłego. Ta kwota ostatecznie została ograniczona do 2000 dolarów.

Patriotyczny Zakon Synów Ameryki
https://i1.posty.pl/images/2020/11/normal/gxPvxDdxAS51fRD9FX7MRgMMcm1Ka2yK.jpg
W latach siedemdziesiątych XIX wieku w kopalniach węgla kamiennego w Pensylwanii zamordowano 24 brygadzistów i nadzorców. Podejrzanymi okazali się członkowie tajnego stowarzyszenia Molly Maguires, organizacji o irlandzkich korzeniach walczącej z wyzyskiem, a sprowadzonej do Stanów Zjednoczonych przez imigrantów. Nazwa Maguires prawdopodobnie wzięła się od damskich sukienek, które nosili członkowie, by nie zostać rozpoznanym w czasie swych nielegalnych akcji, jak podpalenia, pobicia i groźby śmierci.

Grupa została rozwiązana dzięki infiltracji przeprowadzonej przez jednego z detektywów słynnej agencji Pinkertona, która została wynajęta przez firmy górnicze. W serii procesów karnych 20 członków zostało skazanych na śmierć przez powieszenie. Co ciekawe, do walki z Molly Maguires w 1871 roku powstał Zakon Synów Świętego Jerzego, kolejna tajna organizacja, która dziś już także nie istnieje.

Źródło: posty.pl
#szortydeadlyo #ciekawostki #historia #zakon


Zobacz: https://lurker.land/post/RBOq98RrE
Data dodania: 11/21/2020, 2:58:43 PM
Autor: deadlyo

Ta bohaterska dziewczyna walczyła w męskim przebraniu w ponad trzydziestu bitwach. Dlaczego wymazano ją z historii?

Żadna inna Polka nie przeszła tak długiego szlaku bojowego. Ona nie tylko założyła męski mundur, ale też w pierwszej linii, z bronią w ręku biła się o niepodległość. Podziękowano jej za to… zupełną wzgardą i zapomnieniem.
https://s.twojahistoria.pl/uploads/2018/10/Kazia-Kazik-na-jedynej-znanej-fotografii.-340x340.jpg
Podobno pamiętał ją każdy. Ta osobliwa informacja, podana nie przez postronnego obserwatora, ale przez szanowanego oficera Legionów Polskich, wprawia w konsternację. Bo jeśli była postacią tak rozpoznawalną, budzącą tak wielkie zainteresowanie i falę komentarzy, to dlaczego dzisiaj nie wspomina o niej żaden podręcznik, żaden wykaz polskich bohaterów wojennych czy nawet żaden leksykon legionowy?

A przecież porucznik Konstanty Aleksandrowicz, dowodzący kompanią w 5 pułku piechoty Legionów, pisał z pełną stanowczością:
Wszyscy ci, którzy porwani władczym rozkazem Piłsudskiego znaleźli się w sierpniu 1914 roku w Kielcach, pamiętają drobną, chłopięcą postać, uzbrojoną w olbrzymi kindżał kaukaski. Świeża, okrągła buzia i groźny mars na czole, ruchy nieprzywykłe do męskiego ubrania, no i wyżej wspomniany sztylet. Wszystko to razem wywoływało uśmiech zdumienia graniczący z niesmakiem.
https://s.twojahistoria.pl/uploads/2018/10/Wej%C5%9Bcie-pierwszej-kompanii-do-Kielc-na-obrazie-Stanis%C5%82awa-Batowskiego-600x588.jpg
Aleksandrowicz może nie tyle się zgorszył, co raczej zafascynował osobliwym zjawiskiem. Nawet on jednak nie wiedział, z kim dokładnie ma do czynienia. Pisał o „obywatelce Kazi”. Bez nazwiska i nawet bez pewności, że było to jej prawdziwe miano.

„Takie wówczas nosiła imię” – dopowiedział, odnosząc się do pierwszych dni wojny, kiedy to naprędce formowane oddziały kadrowe dążyły do wywołania zbrojnej insurekcji na ziemiach zaboru rosyjskiego. Kazia była w forpoczcie tych działań. I jeśli wierzyć Aleksandrowiczowi, robiła wiele, by brano ją nie za niewiastę idącą na doczepkę za armią, ale za prawdziwą wojowniczkę.

Dziewczyna z kindżałem

Nie udawała mężczyzny – nie było to konieczne w najwcześniejszych tygodniach wojny, gdy setki pań służyły w oddziałach lub je wspierały – ale od kolegów bardzo wiele przejęła. Czy nawet starała się ich prześcignąć. Strój, sposób bycia, gesty… wszystko miało dowodzić, że twardy z niej orzech do zgryzienia.
Z dumnie poważnym namaszczeniem oddawała honory spotkanym oficerom, z jeszcze większym nabożeństwem starała się chodzić wielkimi żołnierskimi krokami, no i w ogóle widać było, że stara się być (a może nawet uważa się) za prawdziwego wiarusa z czasów omal że nie napoleońskich.

Kazia wymaszerowała na wojnę wraz z IV batalionem, dowodzonym przez Tadeusza Wyrwę-Furgalskiego. Służyła jako sanitariuszka. Wzięła udział w pierwszym natarciu na Kielce, wspierała kolegów w trakcie trwających dwa tygodnie walk nad Wisłą. Później była z oddziałem, gdy ten zagalopował się aż pod Warszawę.

„Usługi obywatelki Kazi jako sanitariusza były wprost nieocenione. Obywatelka Kazia w cywilu była jedną z najbardziej cenionych pomocniczek znanego krakowskiego chirurga” – podkreślał porucznik Aleksandrowicz. I wcale nie ograniczał się w swoich pochwałach: „dołączywszy do tego szaloną odwagę, niepoślednią siłę fizyczną i zupełne oddanie się Sprawie, możemy sobie wyobrazić, jak szczęśliwą była kompania, która taki skarb posiadała”.

Dziewczynie niestraszne były wojenne warunki. Z wytrwałością znosiła ciężkie marsze, wszędobylski brud, noclegi na deszczu i chłodzie. Wykazywała się żelaznym zdrowiem, a przede wszystkim – jak podkreślał Aleksandrowicz – „żelaznej woli duszą, która potrafiła opanować ciało”.

Nie zniechęcały jej głód, obtarcia, zarazki i niewyspanie. Robiła co do niej należało, w każdych warunkach. Służba sanitarna nie wystarczała jednak do zaspokojenia jej ambicji.

Podczas gdy inne kobiety, chcąc nie chcąc, wycofały się z armii (zmuszone rozkazem Józefa Piłsudskiego, w myśl którego wszystkie panie miały zostać usunięte z oddziałów), ona zamiast posłuchać przełożonych i zrzucić mundur… zmieniła imię i wojskowy przydział.

„Marzyły się jej tyraliery, ataki na bagnety”

Porucznik Aleksandrowicz zobaczył dziewczynę po raz kolejny jakiś rok później. Już nie była Kazią, ale Kazikiem. I nie opatrywała ran, lecz strzelała do wroga. „Marzyły się jej tyraliery, ataki na bagnety, z zazdrością spoglądała na uprawnionych do noszenia karabinów” – opowiadał oficer.
https://s.twojahistoria.pl/uploads/2018/10/Piechota-w-marszu.-Praca-J%C3%B3zefa-%C5%9Awitysza-Ryszkiewicza-s%C5%82u%C5%BC%C4%85cego-w-szwadronie-u%C5%82an%C3%B3w-600x306.jpg
Pod Krzywopłotami (w listopadzie 1914 roku), w jednej ze szczególnie zaciętych bitew legionowych, wystąpiła jako „prosty szeregowiec”. Biła się następnie pod Łowczówkiem (w grudniu 1914 roku), brała udział w walkach okopowych nad Nidą (wiosną 1915 roku). Aleksandrowicz dobrze poznał koleje jej służby, bo właśnie w okolicach Wielkanocy w drugim roku wojny Kazik trafił do jego oddziału.

Nie była to już owa troszeczkę teatralna, uśmiech na usta wywołująca postać z kieleckiego bruku. Był to bezwarunkowo jeden z najlepszych żołnierzy w kompanii.

Kazik był żołnierzem w całym tego słowa znaczeniu. Nadzwyczaj obowiązkowy, czynny, znający służbę ekspedite. Widać było, że są to najszczęśliwsze chwile w jego życiu, gdy może stać z karabinem gdzieś na wysuniętej wedecie, lub rozwijając się z kompanią w tyralierę.

„Posłusznie meldował, że to jest jego kolejka”

Oficerowi nawet by już nie przeszło przez myśl, że może go gorszyć obecność w oddziale przebranej kobiety. Przyznawał za to, że często czuł się speszony, może nawet zawstydzony, postawą Kazika. On sam nie miał wielkiego przywiązania do wojskowego drygu, nie przepadał za formalnościami i nie garnął się do tworzenia dystansu między sobą i podkomendnymi. Jego żołnierka tymczasem zawsze zachowywała najpełniejszą powagę.

Nieodmiennie stawała do raportu na baczność, zawsze przygotowana i zawsze chętna, choćby już słaniała się na nogach. „Nieraz zdarzyło mi się po ciężkim, forsownym marszu próbować nakręcić sprawę tak, aby Kazik nie był zmuszony pełnić służby w rodzaju placówek lub warty” – wspominał Aleksandrowicz. I zaraz dodał rzecz prostą do przewidzenia: „nigdy mi się to nie udało”.
https://s.twojahistoria.pl/uploads/2018/10/J%C3%B3zef-Pi%C5%82sudski-wizytuje-okopy-nad-Nid%C4%85.-Czy-przy-tej-okazji-pozna%C5%82a-go-Kazia-600x432.jpg
Kazik nie godził się, by ktokolwiek robił coś za niego, choćby chodziło o najbardziej niewdzięczne czynności. Wyprostowany, dumny i bezkompromisowy „posłusznie meldował, że to jest jego kolejka”.

Żołnierka inspirowała kolegów, budziła w nich determinację i rozpędzała ich marazm. Zarazem zaś w zupełnie osobliwy sposób kreowała atmosferę oddziału. Polscy legioniści znani byli z animuszu i z języka, którego nie powstydziłby się najbardziej elokwentny szewc. Tak było wszędzie, ale nie u Aleksandrowicza. Przy Kaziku nikt bowiem nie pozwalał sobie na rzucanie… ulicznicami.

Żołnierz, bardzo nieraz niewybredny w słowach i klnący o byle co na czym świat stoi, w obecności Kazika zamykał buzię i przerywał najgorętsze dowodzenia, dotyczące najczęściej genealogii najbliższych kolegów. Zauważyłem na przykład, że największy łobuz, batiar, zmieniał się wszechstronnie na lepsze, gdy tylko choć tydzień pomaszerował z Kazikiem w jednej czwórce. Starałem się nawet to wykorzystać.

„Nieuchwytny takt kobiety”

Porucznik nie mógł uwierzyć, jak wielki szacunek otacza kobietę-żołnierza. Podkreślał, że nigdy nie zdarzyło mu się słyszeć choćby jednej cierpkiej uwagi pod adresem Kazika. Nie było żadnych docinków, obelg. Co najwyżej serdeczne żarty, jak to między weteranami, którzy wspólnie zawędrowali do piekła i z powrotem.

Nawet rekruci, ledwo przydzieleni do kompanii i nie znający panujących w niej stosunków, natychmiast „stawali się dla niej tymi dobrymi kolegami, z którymi miała do czynienia dotychczas”. „Podziwiam ten niesłychany, nieujęty w żadne formy, nieuchwytny takt kobiety, otoczonej stale, dniem i nocą przez mężczyzn” – podkreślał Aleksandrowicz. I nie omieszkał dodać, że sytuacja odwrotna zupełnie nie mieściła mu się w głowie. Mężczyzna „zmuszony stale przebywać z kobietami”? Coś takiego nie miałoby prawa się powieść!

Oficer podkreślał, że dla jakiegoś uczonego psychologa przypadek Kazika, a zwłaszcza stosunek kompanii do tej zadziornej kobiety, „byłyby nadzwyczaj ciekawymi obiektami do badań”. Przede wszystkim chciał jednak zwrócić uwagę na bodaj najważniejszy, najbardziej brzemienny w skutki rys charakteru żołnierki. Kazię-Kazika nieustannie rozpierała ambicja.

„Prawdziwie żołnierskie serce”

Na każdym kroku pragnęła udowadniać, że jest zdolna do tego wszystkiego, co mężczyźni. Że nie pozwoli, by cokolwiek, choćby biologia, stanęło jej na przeszkodzie do wykazania własnych możliwości. Gdy członków oddziału zachęcano, by składali rynsztunek na wozach, a przez to dopomagali sobie podczas forsownych marszów, ona – konsekwentnie odmawiała.

Wolała dźwigać ważące do trzydziestu kilogramów wyposażenie i wraz z nim przebywać nawet dziesiątki kilometrów dziennie, niż narażać się na najbledszy cień podejrzenia, że stanowi dla oddziału balast, nie zaś wsparcie. Aleksandrowicz podkreślał przy tym, że nie było w niej „nic teatralnego”, że nie cechowała jej żadna „sztuczna pseudo-męskość”.
https://s.twojahistoria.pl/uploads/2018/10/Legioni%C5%9Bci-pierwszej-brygady-w-okopach-nad-Nid%C4%85-600x444.jpg
Nie zamierzała udawać mężczyzny w zakresie większym, niż zmuszały ją do tego wojskowe regulacje. I osiągała w swojej postawie same sukcesy, bo porucznik podkreślał, że w niczym nie odbiegała na minus od kolegów. Plusów miała za to sporo, choćby ten, że w przeciwieństwie do mężczyzn… chodziła umyta.

„Prawdziwie żołnierskie biło w tej dziewczynie serce” – pisał oficer. Kazia-Kazik nawet nie tyle garnęła się do walki, co wręcz kolekcjonowała bitwy tak, jak spokojniejsi ludzie zbierają znaczki czy pocztówki. Jej ambicją było mieć wszystkie starcia legionowe wpisane w legitymacji żołnierskiej. Łącznie brała udział w przynajmniej trzydziestu bitwach i potyczkach.

„W Konarach otrzymała za waleczność i gorliwą służbę szarżę starszego żołnierza, a w bitwach na Wołyniu wywalczyła sobie wielki srebrny medal waleczności” – pisał Aleksandrowicz. I dodał, na sam koniec: „Nie! Patrząc na Ciebie i myśląc o Tobie, nie uśmiecham się, tak jak w Kielcach, obywatelko Kaziu”.

Zapomniana bohaterka

Kilkustronicowa relacja to jedyne źródło danych o zapomnianej, niedocenionej żołnierce, która przeszła szlak bojowy o wiele dłuższy i bardziej krwawy od większości mężczyzn. Choć osiągnęła tak wiele, nie zdołała wywalczyć sobie miejsca w historii, dostępnego jakby domyślnie i bezwarunkowo tysiącom mężczyzn zaangażowanych w dzieje Legionów.

Nie pisał o niej nikt poza Aleksandrowiczem. Żaden z kolegów czy dowódców, którzy – jak podkreślał oficer – musieli świetnie pamiętać dziewczynę, nie skreślił chociażby kilku zdań o dzielnej wojowniczce. Najwidoczniej po fakcie, gdy opadł już wojenny kurz, nie chcieli oni wracać myślami do przypadku, który tak dalece naruszał obowiązujący podział ról na hardych mężczyzn i słabujące kobiety…
https://s.twojahistoria.pl/uploads/2018/10/Tadeusz-Wyrwa-Furgalski-na-froncie-wschodnim-pod-Stochodem-600x427.jpg
Pewnie sam porucznik i dowódca Kazi byłby gotów rozwinąć swoją opowieść na jej temat. Nie dostał jednak takiej szansy. W październiku 1915 roku odniósł ciężkie rany w bitwie pod Stowygorozem. Kolejne miesiące i lata spędził w krakowskim szpitalu jako inwalida, z trudem utrzymywany przy życiu. To wtedy, podczas nie dającej nadziei na sukces, przewlekłej rekonwalescencji opisał losy koleżanki i podkomendnej.

Zmarł we wrześniu 1918 roku – nie opuściwszy szpitala i nie doczekawszy upragnionej niepodległości. Jego rękopis, przechowywany do dzisiaj w Archiwum Akt Nowych w Warszawie, ujrzał światło dzienne dopiero w latach 30., gdy został przedrukowany w jednym z wojskowych czasopism historycznych. Nie wzbudził jednak większego zainteresowania – przynajmniej nie we fragmencie dotyczącym „kobiety-żołnierza”.

Także wcześniejszy zwierzchnik Kazi, major Tadeusz Wyrwa-Furgalski nie był władny rzucić światła na biografię żołnierki. Zginął w roku 1916 w bitwie pod Kostiuchnówką. I choć pozostawił dość szczegółowe dzienniki z początku wojny, to o „Kaziku” nie wspomniał tam ani jeden raz.

Pośmiertnie awansowano go do stopnia podpułkownika, a jego imię otrzymały ulice we Lwowie, Leżajsku, Krakowie i Warszawie. Kazia na podobne honory nie mogła liczyć. Być może przetrwała wojnę, powróciła do medycznej kariery i skromnie milczała o swoich dokonaniach. Może, ale dużo bardziej prawdopodobne wydaje się, że poległa podobnie jak jej zwierzchnicy i rozliczni koledzy. Tyle tylko, że na nią nie czekały pozgonne wyróżnienia. Mężczyznom wygodniej było o niej milczeć.

#szortydeadlyo #historia #ciekawostki #wojna #polska
Źródło: https://twojahistoria.pl


Zobacz: https://lurker.land/post/7iFaXWwnH
Data dodania: 11/20/2020, 8:02:52 PM
Autor: deadlyo

Najdziwniejsze zwierzęta świata

Antylopy saiga
https://ciekawe.org/wp-content/uploads/2015/11/elena-saiga-728x485.jpg
Listę dziwnych zwierząt rozpoczynamy od zagrożonego wyginięciem gatunku antylop saiga. Zwierzęta zamieszkują stepy Eurazji i co jest dla nich charakterystyczne, mają niezwykle dziwnie ukształtowane nosy. Ich przerośnięte nozdrza tworzą krótką trąbę, która spełnia dwie istotne funkcje – w zimie nagrzewa powietrze przed dostaniem się do płuc, w lecie filtruje kurz i pomaga chłodzić organizm.

Gawial gangesowy
https://ciekawe.org/wp-content/uploads/2015/11/800px-Gavialis_gangeticus_ZOO_Praha_045-728x485.jpg
Gawial jest jednym z dominujących drapieżników w rzekach subkontynentu indyjskiego, jednak jego populacja zmniejszyła się do zaledwie 235 osobników z powodu wyniszczającej działalności człowieka. Gawial ma nietypowy wąski pysk, w którym znajduje się 110 zębów. Niegdyś potężne zwierzę dziś stoi na granicy wyginięcia.

Frogfish
https://ciekawe.org/wp-content/uploads/2015/11/juvenile-hairy-frogfish-610x511.jpg
Owłosione i prążkowane ryby są jednym z najbardziej niezwykłych stworzeń żyjących na naszej planecie. Widoczne na jego ciele włoski nie są w rzeczywistości włosami, lecz cienkimi ościami.
Do polowania używa mechanizmu podobnego do wędki, aby przyciągnąć do siebie ofiarę.

Żabnica
https://ciekawe.org/wp-content/uploads/2015/11/monkfish-728x573.jpg
Znana również jako diabeł morski, żabnica jest rybą o niewątpliwie nietypowym wyglądzie. Z głową tworzącą większą część jej ciała żabnica dysponuje również szerokim otworem gębowym, wypełnionym zębami. Pozwala jej to połykać swoje ofiary w całości.

Mimo niezwykłego wyglądu jest popularną rybą, poławianą w wielu miejscach na świecie, z dużym prawdopodobieństwem możecie ją spotkać na każdym targu rybnym w nadmorskich miejscowościach.

Pyura chilensis
https://ciekawe.org/wp-content/uploads/2015/11/1d60b1c08b3712e413e924044ea6d2e3-728x555.jpg
To egzotyczne stworzenie występuje w Chile i Peru, gdzie jest popularnym przysmakiem. Jego otwór gębowy, którym filtruje mikroorganizmy z wody, często mylony jest przez ludzi ze skałą.

Pelagothuridae
https://ciekawe.org/wp-content/uploads/2015/11/Enypniastes.jpg
To łacińska nazwa rodziny zwierząt morskich, zwanych potocznie ogórkami morskimi, ich dokładna nazwa to skrzywy. Ten rodzaj wygląda trochę jak meduza – wykorzystują swoje macki (w górnej części ciała) do zbierania błota z dna morskiego, które następnie trawią.

Te zamieszkujące głębiny stwory wyposażone są w specjalny aparat ruchu podobny jak u meduz, który pozwala im przemierzać oceaniczne wody.

Scotoplanes
https://ciekawe.org/wp-content/uploads/2015/11/lepotamira_scotoplanes9.jpg
Z kolei ten rodzaj krzywa nazywany jest po angielsku „seapig” (“morska świnia”), wypustki wyglądające jak nogi mogą zostać napompowane powietrzem.

Grzbietoród amerykański
https://ciekawe.org/wp-content/uploads/2015/11/tumblr_mlx4f6MfD31s69f7go1_1280-728x546.jpg
Na tym nieco zagadkowym gifie możemy zobaczyć młode ropuchy wylęgające się ze specjalnych komórek na grzbiecie matki. Kompletnie płaska ropucha jest kolejnym zadziwiającym zwierzęciem żyjącym na ziemi. Aby chronić swoje potomstwo, tworzy na plecach specjalne klapy, w których chowa ikrę i wysiaduje ją przez 4 miesiące. Po wylęgnięciu się młodych kijanek matka zrzuca starą skórę.

Japoński krab pacyficzny
https://ciekawe.org/wp-content/uploads/2015/11/maxresdefault-1-728x408.jpg
To gargantuiczne i olbrzymie zwierzę ma największą rozpiętość nóg spośród wszystkich stawonogów żyjących na ziemi – osiąga 3,8 metra od końca jednego pazura do drugiego. Mimo wyglądu mówi się, że mają spokojnie i delikatne usposobienie.

Neoclinus blanchardi
https://ciekawe.org/wp-content/uploads/2015/11/neoclinus-blanchardi-728x485.jpg
Dla tej pacyficznej ryby brak polskiej nazwy. Może osiągać do 30 cm długości, gdy zaś dochodzi do sporów terytorialnych z innymi osobnikami, samce rozpoczynają walkę, który z nich jest w stanie szerzej otworzyć pysk – efekt może być przerażający.

Źródło: https://ciekawe.org/2015/11/21/najdziwniejsze-zwierzeta-swiata/
#szortydeadlyo #ciekawostki #natura #zwierzeta


Zobacz: https://lurker.land/post/sANKY8IgI
Data dodania: 11/20/2020, 3:17:24 PM
Autor: deadlyo

Jedna z najbardziej okrutnych tortur świata - krwawy orzeł

Temat bezwzględnych i walecznych wikingów coraz częściej pojawia się w kulturze popularnej. Powoduje to jednak, że filmy, seriale czy książki czasem powielają informacje, które są nieprawdziwe. Przykładem takiego wprowadzania w błąd jest chociażby sam wizerunek nordyckiego wojownika w rogatym hełmie. W rzeczywistości hełmy wikińskie rogów nie posiadały, a takowe z kolei używane były prawdopodobnie do obrzędów religijnych. Są jednak i takie aspekty, w których nie wszyscy historycy są zgodni, gdyż o wiele trudniej jest orzec, kto ma rację.

Przykładem mogą być tutaj chociażby tortury stosowane przez wikingów, a co za tym idzie, jedna z najbardziej okrutnych w historii ludzkości: krwawy orzeł. Jeśli więc jesteście ciekawi, na czym polegała ta tortura i czy w ogóle była przeprowadzana w rzeczywistości, to przeczytajcie do końca.

Krwawy orzeł (ang. blood eagle) był rodzajem tortury i kary śmierci, o której wspomina się w nordyckich sagach i legendach. Nie bez powodu nazywana jest jedną z najokrutniejszych metod zadawania bólu. Polegała ona na tym, że związana ofiara położona była twarzą do dołu, a egzekutor za pomocą ostrego narzędzia przebijał się przez skórę nieszczęśnika, oddzielając tym samym żebra od kręgosłupa. Następnie rozciągano żebra na boki, posypywano rany solą, a przez powstały otwór wyciągano płuca, które umieszczano właśnie na żebrach, tworząc swego rodzaju "skrzydła". Stąd też nazwa "krwawy orzeł". Co więcej, ofiara podczas samej tortury pozostawała przy życiu, a śmierć zadawana była w momencie usunięcia płuc.

Jak podają sagi, tortura ta była swego rodzaju rytułałem, zatem można założyć, że przyciągała wielu "widzów". Ponadto ofiarami tej praktyki miały być najczęściej osoby z rodzin królewskich. Według nordyckich poematów i sag, w ten sposób prawdopodobnie zginęli: Ella z Nortumbrii, Halfdan (syn norweskiego króla Haralda Pięknowłosego), irlandzki król Maelgualai czy Alphege (arcybiskup Canterbury). Nordyckie źródła zawierają liczne opisy tej sadystycznej jatki. Krwawy orzeł przedstawiony został m.in. w Sadze o Orkadach oraz w Opowieści o synach Ragnara. W pierwszej z nich znajdziemy dwie strofy, opisujące wikińskiego wodza Torf-Einara, który w ten sposób torturował Halfdana Długonogiego w zemście za śmierć ojca. W drugim przypadku Ivar Ragnarsson zabija króla Ellę z Nortumbrii.

Do dziś prawdziwość tej praktyki pozostaje dyskusyjna w środowisku historycznym. Część badaczy uznaje ją za dowód okrucieństwa, jakiego dopuszczali się wikingowie. Inni natomiast skłaniają się ku teorii, że tortura ta jest fikcją, wymyśloną na potrzeby literackie, bądź stanowi wynik błędnego tłumaczenia kronik i sag. Archeologicznymi dowodami potwierdzającymi autentyczność tezy pierwszej miały być wzmianki w nordyckiej literaturze oraz jedna ze scen wyrytych na kamieniu Stora Hammars z Gotlandii. Jednak coraz większa liczba badaczy kwestionuje prawdziwość krwawego orła.

Już w 1984 roku badaczka z Uniwersytetu Yale’a, Roberta Frank, opublikowała artykuł w magazynie English Historical Review, w którym zauważyła, że im później spisywane były relacje, tym bardziej stawały się one okrutne, a najwcześniejsze wzmianki wspominały jedynie o wycinaniu na plecach rysunku orła.

Z tą tezą zgadza się także angielski historyk Ronald Hutton. Sugeruje on, że krwawy orzeł to jedynie chrześcijański mit, będący wynikiem błędnej interpretacji starych poematów, którą powodowała składnia używana w dawnych nordyckich tekstach. A jak to z różnymi półprawdami, legendami i mitami bywa, informacje o tej torturze mogły być powielane, a także "upiększane" przez powtarzających. Ponadto niektóre źródła zaprzeczają, jakoby ktoś zginął w wyniku krwawego orła, choćby wyżej wymieniony irlandzki król Maelgualai. Co więcej, nie znaleziono też żadnych szkieletów, które nosiłyby ślady takiego rodzaju śmierci.

Krwawy orzeł pojawia się jednak w kulturze, jak wiele innych mitów związanych z wikingami. Taka egzekucja zostaje wykonana m.in. na jednym z bohaterów serialu Wikingowie (2013 - 2020) czy na jednej z postaci w filmie Midsommar (2019) Ariego Astera. Została ona także wspomniana w 21 odcinku czwartego sezonu serialu Kości (2005 - 2017) oraz w 5 odcinku pierwszego sezonu Hannibala (2013 - 2015). Praktyka znalazła swoje odzwierciedlenie również w późniejszej literaturze, np. w powieści Morscy królowie w Anglii (1830) autorstwa Edwina Atherstone'a, a także w muzyce, np. w wykonaniu zespołu thrashmetalowego Anthrax, który zatytułował jeden ze swoich utworów Blood Eagle Wings, a w teledysku możemy zobaczyć ten rytuał. Motyw krwawego orła pojawił się również w grze Hellblade: Senua’s Sacrifice.

#szortydeadlyo #ciekawostki #historia #drastyczne #nsfw
Źródło: https://posty.pl/artykul/809/jedna-z-najbardziej-okrutnych-tortur-swiata-krwawy-orzel #adult


Zobacz: https://lurker.land/post/gQK_ms5p8
Data dodania: 11/10/2020, 2:42:58 PM
Autor: deadlyo

Wiem, ze je uwielbiacie, ja także, naturalnie wyrośnięte kamienie, bez żadnej ingerencji człowieka to istne cudo naszej planety, zamknięte obiekty, które do złudzenia przypominają znane nam obiekty, chmury w kamieniu, kwiaty czy błyskawice.

Oto kolejna dawka niesamowitych kamyczków, zamknięty kosmos, dno oceany, pioruny i wiele więcej.

Opal z wizerunkiem zachodzącego słońca w środku

Kolejny opal tym razem wygląda jakby zamknięto w nim galaktykę

Dno oceanu zatopione w opalu

Czarny opal, tym razem mieniący się błyskawicami

Ten opal wygląda jak skamielina

Największy na świecie ametyst

Róża w kwarcu

Skolecyt

Azuryt

Realgar umieszczony na kalcycie

Kombinacja fluorytu, kwarcu oraz pirytu

Kobaltokalcyt

Turmalin na kwarcycie z lepidolitem i plagioklazami

Rodochrozyt

Krokoit

#szortydeadlyo #ciekawostki #natura


Zobacz: https://lurker.land/post/3k-UMZD-z
Data dodania: 11/10/2020, 1:57:58 PM
Autor: deadlyo

Były kamyki, były mikroby, to pora na 10 niesamowitych zjawisk przyrody.
Naturalne anomalie oraz odstępstwa od standardów są najpiękniejszymi zjawiskami na naszej planecie

Spektakularne błyskawice nad wulkanem

Chmury na północy stanu Georgia, USA – rzadkie zjawisko atmosferyczne.
Tak zwane Chmury soczewkowe

Latarnia Maracaibo - fenomen przyrodniczy w Wenezueli, polega on na bardzo intensywnych wyładowaniach atmosferycznych trwających 140-160 dni w roku przez ok. 10 godzin dziennie

Każdego roku przez wyspę Bożego Narodzenia maszeruje od 70 do 180 milionów krabów, ich celem jest złożenie jaj.

Wielka Błękitna Dziura - jaskinia morska rafy koralowej w Morzu Karaibskim. Wielka rozpadlina o głębokości 124 metrów i szerokości 300 m.

Rzadki typ chmur undulatus asperatus

Zamrożone kwiaty

Wędrujące kamienie z Doliny Śmierci – głazy przesuwają się po dnie doliny.

Podwodne kręgi u wybrzeży Japonii kręgi tworzą samce gatunku ryb z rodziny Tetraodontidae, aby zaimponować samicom.

#szortydeadlyo #natura #ciekawostki


Zobacz: https://lurker.land/post/4-WTiebVy
Data dodania: 11/10/2020, 12:42:57 AM
Autor: deadlyo

Dawno mnie nie było, nie było także szortów, wszystko z powodu choroby.
Dziś wracam z nowymi kamykami, tak więc nie przeciągając.

Fluoryt

Turmalina birmańska

Kwarc tytanowy

Chryzokola

Turmalina arbuzowa

Rodochrozyt

Uwarowit

Kryształ rutylu

Agat z Botswany

#szortydeadlyo #ciekawostki #kamienikupa


Zobacz: https://lurker.land/post/Qb3x3Med8
Data dodania: 10/15/2020, 2:16:49 PM
Autor: deadlyo

Kilka niesamowitych zdjęć spod mikroskopu elektronowego, rzeczy po których nie spodziewamy się takiego wyglądu.

Potężne roztocza
https://ychef.files.bbci.co.uk/624x351/p02x60yf.jpg

Euglypha strigosa
https://ychef.files.bbci.co.uk/624x351/p02x5n0p.jpg

Wodzień
https://ychef.files.bbci.co.uk/624x351/p02x5p1c.jpg

Forsythia Pollen
https://ychef.files.bbci.co.uk/624x351/p02x5lph.jpg

Uśmiechnięta sinica
https://ychef.files.bbci.co.uk/624x351/p02x5jnq.jpg

Węglan wapnia
https://ychef.files.bbci.co.uk/624x351/p02x5sv1.jpg

Kolagen
https://ychef.files.bbci.co.uk/624x351/p02x5pwm.jpg

Erytrocyt [wyjątkowo w kształcie serca]
https://ychef.files.bbci.co.uk/624x351/p02x5kzl.jpg

Mymaridae - Fairy Fly
https://ychef.files.bbci.co.uk/624x351/p02x5q3b.jpg

Węglan wapnia
https://ychef.files.bbci.co.uk/624x351/p02x5rns.jpg

Siarczek srebra
https://ychef.files.bbci.co.uk/624x351/p02x5qk8.jpg

#szortydeadlyo #ciekawostki #nauka
Źródło: bbc.com


Zobacz: https://lurker.land/post/plEbdsP77
Data dodania: 10/15/2020, 2:00:18 PM
Autor: deadlyo

Nie tylko duży ale i mały obraz może być piękny.
Oto kilka zdjęć z mikroskopu elektronowego.
Wszystkie zdjęcia powiększone do ogromnych rozmiarów, które ukazują piękno mikroświata.

Głowa muchy domowej

Powyższe zdjęcie przedstawia muchę domową i zostało zrobione przez Charlesa B. Krebsa. W 2005 r. fotografia wygrała konkurs Nikon Small World i przedstawia stworzenie, które żyje w prawie każdy zakątku świata i jest z nami już od 200 000 000 lat! Przeciętna długość życia tego owada wynosi 4 tygodnie, ale można je skrócić za pomocą lepu i spreju Raid. Próżny jednak nasz trud — codziennie przychodzi na świat populacja much liczniejsza od całej ludzkości!

HeLa

HeLa to typ komórek nowotworowych i jedno z największych zmartwień i jednocześnie nadziei dla onkologii. Po raz pierwszy pobrano je od czarnoskórej mieszkanki Baltimore w formie wycinka szyjki macicy. Najważniejszą i najstraszniejszą cechą HeLa jest ich nieśmiertelność. Komórki te mogą mnożyć się w nieskończoność. Skumulowana waga podzielonych komórek HeLa, których źródłem była wspomniana pacjentka, przewyższa wagę samej pacjentki. Wielu naukowców uznaje HeLa za zupełnie odrębny, jednokomórkowy organizm, który rozwija się w naszym ciele niczym filmowy Obcy. Badania nad HeLa wciąż trwają i przynoszą bardzo dobre efekty. Fotografię wykonał Thomas J. Deerinck.

Piasek

Dla nas piasek to jednolita masa koloru kremowego w różnych odcieniach. Powyższe zdjęcie pokazuje jak niewiarygodnie zróżnicowane są poszczególne ziarenka. Okazuje się, że plaża jest prawdziwym skarbcem różnorodności. Zdjęcie wykonane przez Yanping Wanga zajęło 14 miejsce w konkursie Nikon Small World w 2011 r. Zwróćcie uwagę na niewielkie powiększenie obrazu - tylko 4x.

Dafnia

Inaczej zwana rozwielitką, a przez niektórych pchłą wodną. Te stawonogi stanowią jeden z najważniejszych składników planktonu, będącego głównym źródłem pożywienia dla wielu ryb i innych zwierząt wodnych. Akwaryści często kupują żywe lub suszone rozwielitki, by karmić nimi swoje rybki. Naukowcy wykorzystują Dafnie do badań nad procesami ekologicznymi. Zdjęcie zrobił Joan Röhl i dzięki niemu zajął 10 miejsce w 2011 r. (NSW)

Płatek śniegu

Płatki śniegu to konglomeraty zamrożonych kryształków lodu. Niesamowite, geometryczne kształty powstają w efekcie oddziaływania różnić wilgotności i temperatur, jakie występują w zimowej atmosferze. Powszechnie uważa się, że nie ma dwóch takich samych płatków śniegu. Księga Rekordów Guinnessa wspomina o płatku, który mierzył 36 cm średnicy! Spadł w Fort Keogh w 1887 r. Do dziś nie znamy dokładnego mechanizmu tworzenia się tych niezwykłych struktur. Zdjęcie zrobiła Manuela Schaper.

Czubek języka motyla

Nie, to nie pomyłka. Stephen S. Nagy sfotografował czubek języka motyla, co zaowocowało honorowym wyróżnieniem w konkursie NSW, który odbył się w 2011 r. Słowo "język" jest nieco mylące. Chodzi tu o "proboscis", czyli ssawkę — część narządu gębowego motyla.

Fragmenty mózgu człowieka

Dr. María Prado-Figueroa sfotografowała fragmenty ludzkiego mózgu, powiększając je 63 razy. Nie jest dla mnie do końca jasne, co właściwie przedstawia fotografia. Być może ktoś z Was będzie miał na jego temat więcej informacji?

Kwiat Geranium

Autorem zdjęcia jest Shamuel Silberman. Co ciekawe, niemalże wszyscy posługują się łacińskim mianem tej chyba najpopularniejszej rośliny ozdobnej w Polsce. Szkoda, bo nasza rodzima nazwa jest wyjątkowo miła dla ucha - Bodziszek.

#szortydeadlyo #ciekawostki #nauka
Źródło: https://gadzetomania.pl


Zobacz: https://lurker.land/post/4iQ0k7cCf
Data dodania: 10/15/2020, 12:36:09 AM
Autor: deadlyo

Złoto, jeden z niewielu pierwiastków, które odporne są na ogrom kwasów i czynników.

W tym filmie ukazane jest, jak bardzo złoto jest wytrzymałe.
W tym filmie można ujrzeć jak kwasy rozpuszczają szkło, miedź czy aluminium.
A złota moneta nie zostaje nawet naruszona.

https://youtu.be/ng6DGwiKWag

#szortydeadlyo #ciekawostki #chemia


Zobacz: https://lurker.land/post/7gifBdLp0
Data dodania: 10/9/2020, 2:17:32 PM
Autor: deadlyo

Wiesz kim byli Spartanie?
Wiesz jaką bitwę stoczyło 300 Spartan?
Na te dwa pytania, każdy zna odpowiedź, najbardziej znana bitwa pod Termopilami, którą zna każdy kto choć trochę interesował się historią, bądź uważał na jej lekcjach.

Co będzie, jeżeli zapytam Cię o bitwę pod Hodowem?
Czy zaskoczy Cię fakt, że bitwa ta znacznie przewyższa Termopile?
Wygrana bitwa w której walkę stoczyło 400 Husarzy, przeciw 40 000 wrogich wojowników Tatarskich.

Na jednego Husarza przypadało wtedy 100 wrogich żołnierzy, niemożliwe?
A jednak prawdziwe, jeżeli chcesz poznać szczegóły tej historii zapraszam do dalszej części.

Bitwa pod Hodowem wydarzyła się w 1694 roku, miejsce jak można się domyślać to Hodów na ziemi lwowskiej.
Bitwa pod Hodowem z racji znaczącej różnic sił w liczebności stron, nazywana jest Polskimi Termopilami.

W czerwcu 1694 roku nastąpił najazd Tatarów na ziemie polskie, przeprowadzony w celu pozyskania jasyru.
Do ich odparcia skierowano dwa zgrupowania jazdy – pierwsze z Okopów Świętej Trójcy pod dowództwem Konstantego Zahorowskiego i drugie z Szańca Panny Marii pod dowództwem Mikołaja Tyszkowskiego. Były to zgrupowania 100 husarzy i 300 pancernych.

Bitwa
Do pierwszego starcia doszło na polach pod wsią Hodów, gdzie polska jazda zaatakowała tatarską straż przednią liczącą około 500-600 koni. Polacy pojmali dwóch mirzów. Po tym starciu Polacy, zorientowawszy się, że główne siły przeciwnika dopiero nadejdą i że nie mają szans w starciu wobec przygniatającej przewagi liczebnej Tatarów, wycofali się do wsi Hodów.
Tam pancerni i husaria zeszli z koni i wykorzystali do obrony tabory, kobyliny, płoty, stoły, beczki itp. Ataki Tatarów, pieszo i z pomocą broni palnej, przez pięć do sześciu godzin odpierało ok. 300 pancernych i 100 husarzy. Kiedy skończyła się amunicja, obrońcy strzelali tatarskimi strzałami wkładanymi do luf zamiast kul. Tatarów było według różnych szacunków od 25 do 70 tysięcy, jednak król Jan III Sobieski podawał w rozmowie z Mikołajem Złotnickim liczbę 40 000, co dawałoby stosunek sił 100:1.

Nie mogąc pokonać obrońców, Tatarzy wysłali Lipków, czyli polskich Tatarów, z żądaniem kapitulacji. Polacy odmówili, wobec czego ze względu na znaczne straty Tatarzy wycofali się do okupowanego ówcześnie przez nich Kamieńca Podolskiego. Dzięki skutecznej obronie powstrzymany został dalszy najazd tatarski.

W bitwie większość obrońców odniosła rany, a zabitych było kilkudziesięciu, w tym kilkunastu towarzyszy chorągiewnych. Dowodzący jedną z rot husarskich Konstanty Zahorowski zmarł z powodu odniesionych ran trzy dni po bitwie. Do tatarskiej niewoli dostał się Mikołaj Tyszkowski, który został z niej potem wykupiony.

Bitwę ostatecznie wygrali Polacy, dzięki odstąpieniu Tatarów po nieudanym szturmie.
W ten sposób 100 Husarzy oraz 300 zbrojnych powstrzymało atak 40 000 Tatarów.
Polskich żołnierzy zginęło wówczas mniej niż 100 a rannych zostało około 300
Straty Tatarów natomiast to ilość od 1000 do 1200 żołnierzy.
Co ukazuje, że jeden Husarz bądź zbrojny zabił około 3 osoby.

Już 4 dni po bitwie król Jan III Sobieski przekazał na lekarstwa dla husarzy i pancernych 1000 zł, a hetman Stanisław Jan Jabłonowski przekazał 400 zł na cyrulika Mikołaja w celu leczenia rannych w szpitalu w Złoczowie. 27 czerwca król przyjął żołnierzy we Lwowie i obdarował ich pieniędzmi i końmi.
W 1695 roku król kazał postawić im pomnik, który przetrwał do naszych czasów.

Latem 2014 roku przeprowadzono jego renowację, którą wykonał prof. Janusz Smaza z warszawskiej ASP, a następnie 25 października tego samego roku dokonano uroczystego odsłonięcia podczas obchodów 320. rocznicy bitwy przy udziale władz obwodu tarnopolskiego i rejonu zborowskiego.

#szortydeadlyo #ciekawostki #historia #spartanie #husaria


Zobacz: https://lurker.land/post/850Jjykij
Data dodania: 10/8/2020, 7:54:31 PM
Autor: deadlyo

Miałem czekać do jutra, bo już dziś były szorty
Ale mam tego tyle, że przez miesiąc się nie wystrzelam

Kolejna historyczna odsłona szortów Deadlyo, historyczne zdjęcia, które przetrwały próbę czasu, a dziś ukażą jak kiedyś to było, tworzenie czołówki, budowa pomników czy zdjęcia Hitlera, tak więc zapraszam :)

Kręcenie słynnej czołówki wytwórni MGM. 1928

Zapieczętowany grobowiec Tutanhamona w 1922. Za chwilę zostanie otwarty po 3245 latach!

Elvis Presly składa przysięgę wojskową w 1958 roku.

Obraz "Mona Lisa" oglądana przez znawców we Florencji w 1913, dwa lata po tym jak odzyskano go po kradzieży. Po ekspertyzie wróciła do Luwru.

Zeppelin przelatujący nad piramidami w 1931 roku.

Lewis Powell (znany także jako Lewis Payne), zamachowiec, który próbował zabić wiceprezydenta USA Williama H. Sewarda. Współpracownik zabójcy Abrahama Lincolna Johna Wikesa Booth. Zdjęcie pokolorowane, wykonano 4 stycznia 1865. Powell oczekuje na swoją egzekucję.

Młody Adolf Hitler ze szkolnymi kolegami w 1899 (tylny rząd, w środku).

Ruiny świątyni Jowisza na terenie Libanu. Zdjęcie zrobione pod koniec XIX wieku.

Chińczycy, których Japońscy żołnierze za chwilę pogrzebią żywcem. To obraz ze straszliwej masakry w Nanking, podczas której japońscy żołnierze dopuścili się mordowania i gwałtów na cywilach na masową skalę.

Mały Kojot i Gwiazda Zaranna, wodzowie Czejenów, zdjęcie z 1873 roku.

Brytyjscy żołnierze w czasie bitwy nad Sommą. W największej potyczce I wojny światowej zginęło około miliona ludzi.

Amerykański żołnierz obserwuje Japończyka, który za chwilę popełni samobójstwo przy użyciu granatu ręcznego. Nowa Gwinea 1942.

Koreańska para młoda z roku 1904.

Góra Rushmore zanim wykonano w niej słynne rzeźby twarzy prezydentów USA. 1905

Prezydent J.F. Kennedy "ułaskawia" indyka przeznaczonego na Święto Dziękczynienia. Trzy dni później amerykański prezydent zginie w zamachu w Dallas.

Brytyjska ekspedycja w lodowej grocie, 5 stycznia 1911.

Biuro sprzedawcy niewolników około 1861 roku.

Szalupy z ocalonymi z katastrofy Titanica. 1912

Prace przy wznoszeniu wieży Eiffla w 1888.

Charlie Chaplin bez charakterystycznego przebrania. 1918

Najsłynniejszy przestępca Dzikiego Zachodu: Billy the Kid. 1879

Malowanie Mostu Brooklyńskiego. 1915

Christopher Robert Milne i jego miś, który stanie się wzorem dla Kubusia Puchatka. 1928

Annette Kenning reklamuje jednoczęściowe kostiumy kąpielowe w 1907 roku. Zostanie za to aresztowana pod zarzutem nieobyczajności.

Nikola Tesla w swoim laboratorium w Kolorado, grudzień 1899.

Rozbitkowie z HMAS Armidele. Woda była zbyt wzburzona by wodno-samolot mógł lądować. Nie zdążył ich uratować, po chwili szalupę pochłąnął ocean.

Cały majątek Ghandiego.

Mężczyzna trzymający "punt gun" - rodzaj broni używanej do polowań na kaczki. Jeden strzał z tej armaty potrafił zabić na raz 50 ptaków. Początek XX wieku.

1918 rok, dzień podpisania zawieszenia broni kończącego I wojnę światową. Widok na Wall Street.

Wznoszenie Muru Berlińskiego.

Malutki Dalaj Lama w 1940 roku.

Japoński polityk o socjalistycznych poglądach, Inejiro Asanuma, zostaje zasztyletowany przez zamachowca. 12 października 1960 roku.

Radiograf w ochronnym stroju podczas I wojny światowej. Francja 1918.

Atak IRA w Coventry w 1939 roku.

Gazeta amerykańska "Stars and Stripes" informująca o śmierci Adolfa Hitlera.

Radzieckie i amerykańskie czołgi stoją na przeciw siebie na punkcie kontrolnym "Charlie" w 1961 podczas kryzysu w Berlinie.

Szympans Ham podczas sprawdzania jego kapsuły. Poleci nią w kosmos 31 stycznia 1961 roku.

Cela Ala Capone w Eastern State Penitentiary.

Cele gdzie przetrzymywano niewolników przed sprzedażą na aukcji. 1865

Pierwsze kobiety przystępują do marines.

Drugie inauguracyjne przemówienie Abrahama Lincolna, 4 marcA 1865. Niektórzy uważają, że na zdjęciu (w śroku najwyższego rzędu) znajduje się jego zabójca, John Wilkes Booth.

Titanic i bliźniaczy, choć mniej sławny, Olympic w 6 marca 1912.

To zdjęcie otrzymało nagrodę Pullitzera w 1968 roku. Rocco Morabito z Jacksonville Journal sfotografował mężczyznę ratującego życie kolegi. Obaj pracowali przy sieci energetycznej. Po tym jak jednego z nich poraził prąd, drugi przeprowadził skuteczną reanimację wisząc w uprzęży na wysokości. Poszkodowany przeżył.

Harry Houdini, jeden z najsłynniejszych iluzjonistów w historii.

#szortydeadlyo #historia #ciekawostki
Źródło: national-geographic.pl


Zobacz: https://lurker.land/post/DNMpQ7zEC
Data dodania: 10/8/2020, 2:48:18 PM
Autor: deadlyo

Dziś mam sporą wenę i przesiaduję cały czas na stronach z ciekawostkami.
Kolejnymi szortami są najmniejsze zwierzęta, dawka słodkich mordek, ciekawych rozmiarów i zaskoczenia

Antylopa karłowata – osiąga wysokość około 25 cm i wagę 1,8-2,5 kg.

Brookesia Micra – jest najmniejszym znanym gatunkiem kameleona. Osiąga długość prawie 30mm, więc nawet stojąc na palcu ma jeszcze sporo miejsca.

Ryjkonos malutki – najmniejszy nietoperz świata i jeden z najmniejszych ssaków. Występuje wyłącznie w Tajlandii. Waży zaledwie 2g.

Satomi’s Pygmy Seahorse – najmniejszy konik morski na świecie. Osiąga średnio 14mm długości i 11mm wysokości.

Sphaerodactylus parthenopion – karłowate gekony, osiągają 18mm długości, czyli mniej więcej rozmiar monety. Można je znaleźć na Wyspach Dziewiczych.

Leniwiec karłowaty – występuję u wybrzeży Panamy. Jest o 40% mniejszy od swoich śródlądowych kuzynów.

Baluchistan Pygmy Jerboa – jeden z najmniejszych ssaków i najmniejszy gryzoń świata. Dorosłe samice ważą góra 3,75 grama.

Paedophryne amauensis – mierzący 7,7 mm długości, jest najmniejszym na świecie znanym kręgowcem. Występuje na Papui Nowej Gwinei

Ośmiornica wolfi – można je znaleść w Oceanie Indyjskim. Jest jednym z najmniejszych z około 300 gatunków ośmiornic.

Ryjówka etruska – jest najmniejszym lądowym ssakiem świata.

Fenek – jeśli chcesz takiego słodziaka, musisz szukać na Saharze. Są najbardziej znane ze swoich zbyt dużych i wrażliwych uszu.

Meduza Irukandji – ma jedynie 1cm sześcienny. Będąc mniejszym od ludzkiego paznokcia jest jednocześnie ekstremalnie trująca. Jej jad spowoduje, że pojawią się u Ciebie nawet myśli samobójcze.

Pingwin mały – najmniejszy gatunek pingwina, występuje w Nowej Zelandii i Australii.

Glaucidium sanchezi – ta sowa pochodzi z Meksyku i mierzy jedynie 13,5cm wysokości.

Mrówkojadek – najmniejszy z mrówkojadów. Osiąga do 45cm długości, żyje na teranach Centralnej i Południowej Ameryki.

Chomik Roborowskiego – najmniejszy przedstawiciel podrodziny chomików. Żyje na terenach Rosji, Kazachstanu i północnych Chin.

#szortydeadlyo #zwierzeta #ciekawostki
Źródło: WP.pl


Zobacz: https://lurker.land/post/_2WSm5c-i
Data dodania: 10/8/2020, 1:34:49 PM
Autor: deadlyo

Kolejne dziś szorty
Zaciekawiły mnie stare fotografie, kawał historii uchwycony na zdjęciach, które zostaną z nami na zawsze.

Mężczyzna ze zdjęcia wspina się na oko jednego z prezydentów USA, uwiecznionych na Górze Rushmore.

Tak wyglądał niemiecki Reichstag po tym, gdy Rosjanie zajęli Berlin w 1945 roku. Najeźdźcy nie szczędzili sobie i na każdej ścianie i filarze wrzucili różnego rodzaju napisy. Nazwijmy to wojennym graffiti.

Macie okazję patrzeć na bardzo rzadkie zdjęcie kończenia bomby atomowej Fat Man, która została zrzucona na Nagasaki, 9 sierpnia 1945 roku. Na nosie rakiety widniał akronim "JANCFU", którego rozwinięcie brzmiało: "Joint Army-Navy-Civilian Fuck Up".

Ta scena pokazuje zdjęcia martwego bossa mafii - Joe Maserii, który leżał na podłodze brooklińskiej restauracji, trzymając w dłoniach asa pik. Ta karta jest znana jako symbol śmierci. Niezła ironia, co?

Zdjęcie przed waszymi oczami zostało zrobione w 1957 roku. Przestawia ono Dorothy Counts - pierwszą czarnoskórą dziewczynę w "białej" szkole w Stanach Zjednoczonych. Na fotografii młoda kobieta ma dość zniesmaczoną minę, ponieważ podczas jej robienia była wyśmiewana przez swoich białych kolegów z Chalotte's Harry harding High School.

Prohibicja w latach Wielkiego Kryzysu w USA była nie do zniesienia. Na mieście szerzyło się od dostawców nielegalnego alkoholu. Tak wyglądała Jennie MacGregor podczas aresztowania ją 10. kwietnia 1924 roku przez policję w Minneapolis. Kobieta była dystrybutorką nielegalnie pędzonego bimbru.

Smutna historia przed wami. Zdjęcie przedstawia węgierskich Żydów, którzy zostali wysłani do komór gazowych w Auschwitz. Fotografia powstała na przełomie maja i czerwca 1944 roku.

Sporty walki od zawsze cieszyły się dużą popularnością, zwłaszcza wśród wojskowych. Prezentowana scena pokazuje pojedynek między dwoma zawodnikami Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, 3 lipca 1899 roku.

Mimo tego że Statua Wolności stoi w Nowym Jorku, została stworzona w Paryżu. Tak wyglądała wielka rzeźba podczas konstruowania w 1884 roku.

Wydarzenia naukowe również były oblegane przez pierwszych fotoreporterów. Na zdjęciu z sesji Towarzystwa Fizycznego (28 lipca 1931 roku) możecie zobaczyć: Robera Williamsa Wooda, Maxa Plancka oraz Alberta Einsteina.

Na zdjęciu jest około 100 osób, biorących udział w loterii na podział 12 arów ziemi, na której powstał później Tel Aviv. (1909)

Wygląda jak zwykła grupówka kilku facetów, prawda? Nic bardziej mylnego. Budynek za nimi to Rynek Niewolników Lyncha. Fotografia powstała w St. Louis, Missouri w 1852 roku.

Jak widzicie - na zdjęciu jest szkocki dudziarz. Wszystko by było okej, gdyby nie to, że jest on na środku pola walki podczas I wojny światowej.

Oto chwalebna chwila amerykańskiej marynarki - US Coast Guard Cutter Spencer niszczy nazistowską łódź podwodną U-175, dnia 17 kwietnia 1943 roku.

Tę panią na pewno kojarzycie. Oto Marilyn Monroe podczas kręcenia swojej ikonicznej sceny w "Słomianym wdowcu". Zdjęcie powstało w Nowym Jorku, na tle grupy gapiów oraz ekipy filmowej, w 1954 roku.

Tama Hoovera to ogromne przedsięwzięcie architektoniczne. Na zdjęciu widzicie, jak była wypełniana cementem w lutym 1934 roku

Przygotujcie się na szok! Postać na zdjęciu to nie kto inny, a Eduard Block, osobisty żydowski lekarz rodziny Hitlerów. Został on sfotografowany w 1938 roku w swoim biurze. W późniejszych latach został nazwany "Szlachetnym Żydem" i był pod osobistą protekcją Adolfa Hitlera.

Ten obrazek pod plandeką już pewnie gdzieś widzieliście. To oczywiście Mona Lisa, pędzla Leonarda da Vinci. W ten sposób została przetransportowana po II wojnie światowej z powrotem do Luwru.

#szortydeadlyo #historia #ciekawostki
Źródło: fotoblogia.pl


Zobacz: https://lurker.land/post/drE0arLDd
Data dodania: 10/8/2020, 12:26:50 PM
Autor: deadlyo

Kolejna cześć szortów Deadlyo
Tym razem najładniejsze, najciekawsze 10 minerałów naszej planety

BIZMUT

Ten kruchy metal w czystej postaci ma kolor srebrzysty z różowymi refleksami. Jego kryształy mogą jednak mienić się wieloma kolorami (od żółtego do niebieskiego) dzięki cieniutkiej warstwie pokrywającego je tlenku bizmutu (Bi2O3).

FLUORYT

Pod względem chemicznym jest to fluorek wapnia (CaF2). W czystej formie jest bezbarwny, kryształy moga byc zółte, różowe, zielone, niebieskie, a nawet czarne. Świecą też często po oświetleniu ich ultrafioletem (to tzw. fluorescencja).

KROKOIT

Bardzo rzadki minerał. Tworzy podłużne kryształy o barwie pomarańczowej lub pomaranczowoczerwonej, zbudowane z chromianu ołowiu(II) – PbCrO4. Matowieje pod wpływem światła słonecznego

AWENTURYN

Rzadka odmiana kwarcu (czyli dwutlenku krzemu – SiO2). Dzięki domieszce fuksytu ma zielony odcień i iskrzy się (to tzw. awenturyzacja).

TYGRYSIE OKO

Ten kwarc zawiera złociste pasmo, złożone z włóknistych wyrostków zawierających inne krzemiany (krokidolit, tremolit i crossyt).

ELBAIT

Rzadka odmiana turmalinu – minerału zawierającego borokrzemiany sodu, litu i glinu. Okazy wielobarwne to tzw. turmaliny arbuzowe.

WANADYNIT

Jak sama nazwa wskazuje, zawiera dużo metalu zwanego wanadem. Występuje razem z rudami ołowiu, dlatego początkowo nazwano go „brązowym ołowiem”. Tworzy piękne czerwone, pomarańczowe lub żółte kryształy, często mające sześciokątny przekrój.

AMETYST

Swą fioletową lub purpurową barwę zawdzięcza domieszkom żelaza. Chemicznie to kwarc, czyli krzemionka (SiO2). Starożytni Grecy wierzyli, ze picie wina z ametystowych pucharów chroni przed nietrzeźwością. Stad nazwa améthystos, czyli „niepijany”.

SIARKA RODZIMA

Choć jest pierwiastkiem bardzo powszechnym, rzadko występuje w formie tak pięknych kryształów. Najbardziej okazałe powstają w skalnych szczelinach i jamach. Siarkowe kryształy cieszą się wielkim zainteresowaniem kolekcjonerów minerałów.

SKOLECYT

W skład jego kryształów wchodzą wapn, krzem, glin, tlen i wodór. Często tworzy charakterystyczne „szczotki”, może tez mieć postać włóknistych mas. Kryształ skolecytu podgrzany płomieniem zaczyna się zwijać i wykręcać, co starożytnym Grekom skojarzyło się z robakiem (skoleks).

#szortydeadlyo #ciekawostki #nauka
Źródło: Focus.pl


Zobacz: https://lurker.land/post/FeFyPA7Vv
Data dodania: 10/7/2020, 2:39:48 PM
Autor: deadlyo

#szortydeadlyo #ciekawostki


Zobacz: https://lurker.land/post/DtumOwoq5
Data dodania: 10/6/2020, 11:37:09 PM
Autor: deadlyo

#szortydeadlyo #latarki #ciekawostki

Latarka o mocy 60 000 lumenów
https://i1.jbzd.com.pl/contents/2020/10/IVTsL7YMb52g9Ea9hDq8HzovMX8182Ti.mp4


Zobacz: https://lurker.land/post/weCoDGjvf
Data dodania: 10/4/2020, 1:26:34 PM
Autor: deadlyo

#szortydeadlyo #mordercy #ciekawostki


Zobacz: https://lurker.land/post/A-hVZEDH4
Data dodania: 10/2/2020, 1:14:33 AM
Autor: deadlyo

#szortydeadlyo #ciekawostki