Lurker.land - tag #swiatrolnika

#SwiatRolnika - Grupa Hochland inwestuje w produkcję mleka bez krów

Zobacz: https://lurker.land/post/mqoJcCK4c
Data dodania: 1/3/2021, 12:04:48 PM
Autor: ziemianin

#SwiatRolnika #Aktualnosci #CodziennaPrasowka #Informacje #Wiadomosci #Mleko #Krowy

Izraelski start-up Re-Milk Ltd postawił sobie za cel produkcję „mleka” opartego na fermentacji mikrobiologicznej. W ten sposób ta alternatywa białkowa mogłaby być produkowana bez udziału krów mlecznych.

[#SwiatRolnika](/tag/swiatrolnika) - Grupa Hochland inwestuje w produkcję mleka bez krów

Grupa Hochland z Heimenkirch, która produkuje około 380 tys. ton sera rocznie, wzięła udział w rundzie inwestorskiej, która finansuje uruchomienie w pierwszej transzy o równowartości 9,3 mln euro. Oprócz mleczarni z Allgäu w rundzie finansowania zaangażowane są międzynarodowe fundusze, inwestorzy kapitału wysokiego ryzyka, inne firmy z branży spożywczej i duzi inwestorzy.

Według własnych informacji firma Re-Milk opracowała proces, za pomocą, którego „produkty mleczne” mogą być wytwarzane wyłącznie w drodze fermentacji mikroorganizmów. Produktów tych, których nie można odróżnić od prawdziwego mleka krowiego i przetworów z niego wytworzonych. Proces ten powinien być w stanie drastycznie zmniejszyć zużycie zasobów ziemi i wody.

Według dyrektora generalnego Re-Milk, dzisiejsze alternatywne produkty bezmleczne uwzględniają aspekty środowiskowe i zdrowotne, ale nie dają autentycznych produktów na bazie mleka, takich jak ser. Start -up wypełnia tę lukę, wytwarzając produkty mleczne z białkiem mleka bez potrzeby posiadania ani jednej krowy.

Według Re-Milk, produkcja żywności przy pomocy zwierząt nie jest już zrównoważona i osiągnęła swoje granice pod względem ilości, podaży i wydajności, powodując jednocześnie „niszczycielskie” skutki dla planety.


#SwiatRolnika - Czarny bez – osiedlowe, naturalne lekarstwo na trudne dni

Zobacz: https://lurker.land/post/rquTzm84X
Data dodania: 1/3/2021, 12:00:14 PM
Autor: ziemianin

#SwiatRolnika #CodziennaPrasowka #Informacje #Wiadomosci #Ciekawostki #MedycynaNaturalna #CzarnyBez

Czarny bez to często niedoceniane naturalne lekarstwo, które można spotkać nawet na osiedlowym podwórku. Owoce pomocne są w stanach zapalnych jelita i gardła, kwiaty wykazują działania napotne, łagodzą stany gorączkowe. Ponadto wykazują dużą ilość witamin i soli mineralnych. Syrop z czarnego bzu, sok z owoców oraz kwiatów wykonać można samodzielne w domowym zaciszu.

Czarny bez – osiedlowe, naturalne lekarstwo na trudne dni

Czarny bez – Sambucus nigra

Roślina ta nie należy do wymagających odmian i rośnie niemalże na każdym podłożu. Jest to silnie rozrastający się krzak, przypominający drzewo. Kwitnie w okresie kwietnia w formie drobnych, białych kwiatków zebranych w spore baldachy, które wydzielają słodką, intensywną i przyjemną woń. Na przełomie sierpnia i września czarny bez przeistacza swoje kwiaty w ciemnofioletowe, błyszczące owoce. Roślina ta wykazuje niezwykłe, naturalne właściwości lecznicze.

... ciekawe? idź do źródła


Czerwone wina królują wśród polskich konsumentów

Zobacz: https://lurker.land/post/IVXoRFecq
Data dodania: 12/20/2020, 6:58:40 PM
Autor: ziemianin

#swiatrolnika #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #wino #polska #ciekawostki

Sprzedaż win czerwonych, utrzymuje się stale na wysokim poziomie. Największą popularnością cieszą się czerwone wina wytrawne. Konsumenci najchętniej wybierają wina za ok. 30 zł*. W przypadku win z polskich winnic chętniej wybieramy wina białe. Ich aktualny udział w sprzedaży win polskich ogółem wynosi 84 %, tym samym notując wzrost o 6% w stosunku do 2019 r.

Czerwone wina królują wśród polskich konsumentów


Rolnicy muszą zgłosić znalezienie w ziemi zabytku. Inaczej grozi im wysoka kara

Zobacz: https://lurker.land/post/FDXOtSFnv
Data dodania: 12/16/2020, 11:20:13 AM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zabytki #archeologia #swiatrolnika #prawo

Niezgłoszenie odpowiednim służbom znalezienia na terenie rolniczym historycznych obiektów i przedmiotów grozi wysoką grzywną. Nie należy obawiać się współpracy z konserwatorami. Razem możemy skutecznie zabezpieczać ślady naszej historii – mówi Bartosz Skaldawski, dyrektor Narodowego Instytutu Dziedzictwa, który prowadzi akcję „Zabytki to Twoje dziedzictwo. Nie pozwól niszczyć. Reaguj!". Rolnicy, podczas wykonywania prac polowych, niejednokrotnie znajdują bowiem prawdziwe „skarby”

Rolnicy muszą zgłosić znalezienie w ziemi zabytku. Inaczej grozi im wysoka kara


Dokarmianie ptaków zimą – jak to robić, by im nie zaszkodzić?

Zobacz: https://lurker.land/post/k7THpDK0T
Data dodania: 12/13/2020, 4:50:20 AM
Autor: ziemianin

#swiatrolnika #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ptaki #dokarmianie #ciekawostki #nauka

Za oknami robi się coraz chłodniej, a temperatura powietrza spada poniżej zera. To oznacza, że na naszą pomoc coraz bardziej liczą żyjące w pobliżu człowieka zwierzęta. To odpowiedni czas na dokarmianie ptaków. Warto jednak przypomnieć kilka ważnych zasad dotyczących ich dokarmiania, by nie zaszkodzić naszym skrzydlastym przyjaciołom.

Dokarmianie ptaków zimą – jak to robić, by im nie zaszkodzić?

[]bDokarmianie ptaków zimą[/b]

Decydując się na dokarmianie ptaków zimą, musimy mieć świadomość, że są to dzikie zwierzęta, które powinny same zdobywać pożywienie. Przyzwyczajanie ich do łatwego pokarmu, prowadzi m.in. do utraty instynktu, a także naturalnego lęku przed ludźmi, co czasami może być dla nich niebezpieczne. Najważniejsze jest dokarmianie zwierzyny w trudnych warunkach, które mogą zagrażać ich życiu. Gdy już takie nastaną, powinniśmy wiedzieć, czym je dokarmiać.

Dobór pokarmu jest bardzo ważny, dlatego warto wiedzieć, czym karmić latających przyjaciół, aby im pomóc, a nie zaszkodzić. Jednym z dobrych pomysłów na dokarmianie ptaków są wszelkiego rodzaju nasiona m.in. słonecznika, kukurydzy, ziarna takie jak proso, pszenica, owies, orzechy, suszone lub świeże owoce, a także gotowane warzywa.

Nasiona i ziarna, najlepiej wsypywać do karmnika lub specjalnych pojemników. Karmniki to świetne miejsca dla ptaków, gdzie mogę chwilę odpocząć, a także pożywić się wartościowym pokarmem. Dobrym pomysłem jest także umieszczenie w pobliżu karmnika także poidełka, gdyż ptakom w zimie często brakuje wody. Trzeba pamiętać również o systematycznym czyszczeniu karmnika i usuwaniu z niego niezjedzonych resztek pokarmu.

Dziś bardzo popularne jest dokarmianie ptaków tak zwanymi „pyzami”, czyli gotowymi mieszankami tłuszczowo-nasiennymi w formie kul lub dzwonków, które można kupić w większości sklepów zoologicznych. Jednak takie mieszanki bez problemu przygotujemy samodzielnie w domu. By wykonać ten przysmak potrzebujemy kostkę smalcu oraz garść nasion i ziaren. Smalec roztapiamy i łączymy z resztą składników. Gdy nasz smalec ostygnie, można włożyć go do pojemnika i wywiesić niedaleko domu.

Dokarmianie ptaków pieczywem to zły pomysł

Powszechne dokarmianie ptaków pieczywem nie jest dobrą praktyką, gdyż ich przewód pokarmowy nie jest dostosowany do takiego jedzenia. Dokarmianie ptaków pieczywem, zepsutym jedzeniem oraz produktami słonymi może im bardzo zaszkodzić.

Pamiętajmy, że pokarm powinniśmy kłaść w tym samym miejscu, gdyż ptaki przyzwyczają się do miejsca, w którym są karmione. Jeśli zdecydujemy się na dokarmianie ptaków, trzeba je regularnie dokarmiać do końca zimy. Konsekwencja może tu decydować o życiu zwierząt, gdyż mocno przywiązują się one do okazywanego wsparcia.

Podczas coraz łagodniejszych zim z brakiem śniegu ptaki powinny same sobie radzić w zdobywaniu pokarmu. To jednak nie oznacza, że nie możemy im pomóc w inny sposób. Możemy zatroszczyć się o ich naturalne stołówki i posadzić w ogrodzie drzewa i krzewy owocowe, na których przez jesień i zimę utrzymują się owoce stanowiące dla ptaków pokarm. Do nich należą: bez koralowy, jarząb pospolity, dereń, dzika róża, bez czarny, kalina koralowa, głóg czy tarnina.

Leśnicy także pomagają ptakom, poprzez sadzenie gatunków biocenotycznych, które zapewniają bardzo bogate źródło pokarmu oraz miejsca schronienia i rozrodu dla wszystkich żyjących w lesie zwierząt.


Rolnikom z Agrounii grozi do roku więzienia za znieważenie posła z PiS

Zobacz: https://lurker.land/post/OyZZla_U8
Data dodania: 12/6/2020, 9:30:15 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #swiatrolnika #policja #posel

Policjanci zatrzymali trzech sprawców znieważenia posła Tomasza Ławniczaka. Wszyscy usłyszeli zarzuty – poinformowała w niedzielę PAP rzecznik prasowy kaliskiej policji mł. asp. Małgorzata Michaś.

https://naszapolska.pl/2020/12/06/rolnikom-z-agrounii-grozi-do-roku-wiezienia-za-zniewazenie-posla-z-pis/

W sobotę ostrowska policja zatrzymała trzech rolników, którzy – zdaniem parlamentarzysty PiS Tomasza Ławniczaka – mieli wywiesić banery z hasłami nawołującymi do tego, aby poseł oddał 40 tysięcy złotych za ochronę jego domu przez policję.Banery z hasłami: „Ławniczak oddaj 40 tysięcy za nieskuteczną ochronę policji” zawieszono na jednym z wiaduktów oraz na dwóch znakach drogowych w Nowych Skalmierzycach k. Kalisza.Zdaniem przedstawicieli Agrounii banery zawisły, ponieważ policjanci byli widziani pod posesją Tomasza Ławniczaka po rozpoczęciu przez rolników akcji rozrzucania obornika pod domami tych posłów, którzy zagłosowali za tzw. „Piątką dla zwierząt”.

Do sprawy odniosła się Agrounia na swoim oficjalnym profilu:

Co teraz pośle zrobisz?
Będziesz chciał ukarania rolników bo powiesili kilka banerów i nazwali cię zdrajcą? (…) A może powie pan jak to było ze sprzątaniem wywalonego obornika pod pana posesją? Prawdą jest, że na pana polecenie zbierali go policjanci, którzy mieli w czasie służby pilnować pana posesji?? Podobno dał im pan taczkę i trochę narzędzi, oczywiście poza reprymendą..

Tak wygląda Polska powiatowa, tak wygląda prowincja. Lokalni posłowie niczym oligarchowie na Ukrainie. I ktoś się jeszcze dziwi, że społeczeństwo jest zastraszone?
Czy ktoś powie, że to nie jest reżim??

Po zatrzymaniu mężczyzn w sobotę pod budynek policji w Ostrowie Wlkp. przyjechało 30 rolników, który zablokowali policyjny parking i domagali się wypuszczenia kolegów.

„W tej sytuacji mamy ewidentne zastraszanie rolników. Chcą pokazać, że jeśli jednego, dwóch czy trzech przymkną, to inni zaczną się bać. Rolnicy nie odpuszczą. Pan Tomasz Ławniczak był pilnowany przez 42 dni. 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Kiedy wyszło rozporządzenie o pilnowaniu cmentarzy, w Skalmierzycach nie pilnowali cmentarzy. Nadal pilnowali posła” – powiedział Mateusz Kacperkiewicz w nagraniu na fanpage’u Agrounii.

Do komendy na rozmowy z rolnikami przyjechał zastępca komendanta policji w Ostrowie Wlkp. Krystian Łapiński.

Protestujący rozeszli się po deklaracji wypuszczenia zatrzymanych jeszcze w sobotę, a nie – jak wcześniej zapowiadano – w niedzielne przedpołudnie.

Trzech rolników usłyszało zarzuty dotyczące znieważenia posła jako funkcjonariusza publicznego.

„Dwóch mężczyzn przyznało się; trzeci nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów. Sprawę będzie rozpatrywał sąd w Ostrowie Wlkp.” – powiedziała PAP mł. asp. Małgorzata Michaś z ostrowskiej komendy policji.

Mężczyznom grozi do roku więzienia.


#SwiatRolnika - Drewno na opał – jak i kiedy je przygotować?

Zobacz: https://lurker.land/post/a6aswK0HH
Data dodania: 12/6/2020, 9:22:39 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #SwiatRolnika #drewno #opal

Aby odpowiednio przygotować drewno na opał, powinniśmy pomyśleć o tym już zimą, czyli wiele miesięcy przed kolejnym sezonem. Dlaczego? Bo drewno opałowe powinno być bardzo dobrze wysuszone, zanim użyjemy je do ogrzania domu. Nie pozostaje zatem nic innego, jak zaopatrzyć się w odpowiednią siekierę i przystąpić do dzieła.

https://swiatrolnika.info/drewno-opalowe

Drewno do kominka – tylko dobrze wysuszone

Drzewo zaraz po ścięciu ma wysoką wilgotność, co sprawia, że uzyskane drewno źle się pali, dymi i jest mniej wydajne energetycznie. Nie wspominając już o tym, że mokre drewno powoduje zabrudzenia szyby w kominku, wpływa na osadzanie się sadzy, a to może wiązać się z częstymi naprawami i remontem komina. Dlatego drwa na opał powinny być bardzo dobrze wysuszone, co trwa najmniej kilka miesięcy, a nawet 2 lata. Zatem im wcześniej zaczniemy przygotowywać drewno opałowe, tym lepiej. Prace te najczęściej wykonuje się na przełomie lutego i marca, a najpóźniej w kwietniu.

Jakie drewno najlepiej wybrać?

Przygotowując drewno kominkowe pamiętajmy, że największą wartość opałową mają drzewa liściaste, takie jak dąb, buk, akacja, grab czy jesion. Drewno iglaste spala się dużo szybciej. Poza tym zawarta w nim żywica zanieczyszcza komin tłustą sadzą, co zmusza nas do częstego czyszczenia paleniska. Rozwiązaniem jest również pomieszanie obu gatunków drewna, jeśli nie możemy użyć tylko jednego z nich, zwracając uwagę na przewagę drewna z drzew liściastych.
Co istotne, nie należy sezonować drewna w postaci całych, nierozłupanych bali, ponieważ nawet po długim czasie wilgoć z jego środka nie odparuje i drewno zbutwieje. Dlatego najlepiej, gdy przytniemy drewno na odcinki dostosowane długością do wymiarów paleniska i rozłupiemy je na połowy lub ćwiartki.

Bez dobrej siekiery ani rusz

Jeśli zdecydujemy się na samodzielne przygotowanie drewna na opał to powinniśmy pomyśleć o odpowiednim sprzęcie. Warto podkreślić, że do różnych zadań potrzebne są różne rodzaje siekier. Stwierdzenie, że jedna siekiera nadaje się do wszystkich prac jest mitem. Siekiery ciesielskie najlepiej nadają się do rąbania i precyzyjnej obróbki drewna. Przeznaczone są do prac budowlanych i stolarskich. Sprawdzą się również w lesie przy okrzesywaniu ściętych drzew i ścinaniu mniejszych pni. Charakteryzuje je specjalne oszlifowanie ostrza, wykonane pod małym kątem. Z kolei siekiery rozłupujące to bardziej wyspecjalizowany rodzaj siekier, który doskonale sprawdzi się podczas przygotowywania drewna na opał. Ostrza tego rodzaju siekier szlifowane są pod dużym kątem i mocno rozszerzają się od ostrza do czepca. Głowica jest krótsza i bardziej masywna niż w przypadku siekiery ciesielskiej. Długi trzonek pozwala w większym stopniu wykorzystać siłę odśrodkową podczas rozłupywania pni.

Suszenie drewna do kominka

Najlepiej, aby miejsce przeznaczone do suszenia drewna na opał było zadaszone oraz zapewniało odpowiedni przewiew powietrza. Drewno powinno być odizolowane od podłoża i ułożone dość luźno. Popularnym sposobem układania drewna jest ułożenie go w tzw. stożek. W ten sposób zapewniamy dostęp powietrza z każdej strony, co przyspieszy proces suszenia drewna. Pamiętajmy również o zabezpieczeniu wierzchołka przed deszczem.
Inną metodą jest ułożenie drewna przy ścianie budynku w stos w kształcie prostopadłościanu. Pamiętajmy, by zostawić trochę wolnej przestrzeni między drewnem, a ścianą, i w ten sposób zapobiec zawilgotnieniu i zagrzybieniu od strony wewnętrznej.


Sezam biały Bio skażony tlenkiem etylenu. Sprawdź czy masz go w domu

Zobacz: https://lurker.land/post/TBgehaB1O
Data dodania: 12/4/2020, 3:56:01 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #sezam #jedzenie #zdrowie #swiatrolnika

Główny Inspektor Sanitarny został poinformowany poprzez system wczesnego ostrzegania o niebezpiecznej żywności i paszach (RASFF), że firma Bio Planet S.A. zakupiła od dostawcy z Niemiec 2000 kg sezamu białego łuskanego bio. Następnie sezam zapakowany do opakowań 250 g, 500 g oraz 1 kg. W sezamie stwierdzono obecność tlenku etylenu, który jest substancją szkodliwą dla zdrowia, a jego stosowanie do żywności wprowadzanej na rynek w Unii Europejskiej jest niedozwolone.

https://swiatrolnika.info/sezam-bialy-bio-tlenek-etylenu

Sezam biały Bio skażony – Szczegóły dotyczące produktu:

Wycofaniu podlegają następujące produkty:

Sezam biały łuskany bio 1 kg – BIO PLANET
biały łuskany bio 500 g – BIO PLANET
biały łuskany bio 250 g – BIO PLANET
Sezam biały łuskany bio 250 g – EKO ALFABET

których 9-cio cyfrowe numery partii rozpoczynają się od cyfr „112” oraz „333” i są skonstruowane w następujący sposób: 112-xxxxxx lub 333-xxxxxx

Dystrybutor: Bio Planet S.A., Wilkowa Wieś 7, 05-084 Leszno

Działania podjęte przez przedsiębiorców i organy urzędowej kontroli: Bio Planet S.A. powiadomiła swoich odbiorców o konieczności wycofania z obrotu kwestionowanych partii produktu. Organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej monitorują proces wycofywania prowadzony przez producenta.

Zalecenia dla konsumentów: Nie należy spożywać produktów wskazanych w komunikacie.


Cięcie gałęzi – jak i kiedy? Cenne porady dla zainteresowanych

Zobacz: https://lurker.land/post/2Y3x-rlNb
Data dodania: 11/29/2020, 4:03:46 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #owoce #drzewa #krzewy #swiatrolnika

Jabłka, śliwki, gruszki, maliny i jeżyny zebrane? Za nami pora na cięcie gałęzi. Po co? By drzewa i krzewy rozwijały się prawidłowo. I żeby dawały bardziej obfite plony. Ważne, byśmy cięli je w odpowiedni sposób i właściwymi narzędziami. Im więcej czasu jesienią poświęcimy drzewom i krzewom owocowym w naszym ogrodzie, tym przyszłoroczne zbiory będą większe.


Whiskey z Irlandii bardzo popularna nad Wisłą

Zobacz: https://lurker.land/post/i2VNpwDUq
Data dodania: 11/28/2020, 3:38:18 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Whisky #irlandia #alkohol #swiatrolnika

Polacy coraz częściej sięgają po whiskey z Zielonej Wyspy – takie wnioski płyną z raportu Ibec (Irish Whiskey Association) za 2019 r. Import tego trunku do Polski wzrósł w ciągu roku o 28%. Ilościowo Irlandia wciąż pozostaje daleko w tyle za Szkocją, ale wg ekspertów jej dalsze wzrosty są nieuniknione. Trudno się dziwić, biorąc pod uwagę preferencje konsumentów.


Nielegalny transport odpadów wykryty przez funkcjonariuszy KAS

Zobacz: https://lurker.land/post/dhcna699X
Data dodania: 11/25/2020, 2:32:04 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #swiatrolnika #odpady #KAS #Polska

Zachodniopomorska Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) wykryła próbę wwiezienia nielegalnych odpadów do Polski. W samochodzie ciężarowym znajdowało się 24 tony śmieci – czytamy w komunikacie KAS. Nielegalny transport odpadów to proceder, który powtarza się coraz częściej na polskich granicach. Odpady nie będą zagrażać środowisku.

Nielegalny transport odpadów nie dojdzie do skutku

Funkcjonariusze KAS skontrolowali w okolicach byłego przejścia granicznego Pomellen-Kołbaskowo samochód ciężarowy, oznaczony jako przewóz odpadów. Z dokumentów wynikało, że przewozi odpady papieru i tektury, nadane z Niemiec i skierowane do odbiorcy w Polsce – informuje KAS

W naczepie znajdowały się jednak sprasowane odpady zmieszane, zawierające m.in. papier i tekturę, a także worki foliowe, opakowania po napojach, żywności i produktach codziennego użytku z tworzyw sztucznych, elementy gumowe, kawałki plastiku. Odpady były zabrudzone oraz wydzielały ostry zapach, który mógł świadczyć o procesach fermentacyjnych pozostałości żywności – czytamy w komunikacie.

Nielegalny transport odpadów nie zaszkodzi środowisku

W związku z podejrzeniem naruszenia przepisów o międzynarodowym przemieszczaniu towarów, skierowano wniosek o ocenę towaru do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Szczecinie. Transport odpadów został uznany za nielegalny. Zgodnie z przepisami, zakazany jest przywóz do Polski zmieszanych odpadów komunalnych i odpadów pochodzących z przetworzenia odpadów komunalnych.

Pojazd z ładunkiem został zabezpieczony w sposób uniemożliwiający oddziaływanie odpadów na środowisko.


Szpinak pomoże w zasilaniu ogniw paliwowych i tworzeniu baterii

Zobacz: https://lurker.land/post/T9OIT1xc5
Data dodania: 10/15/2020, 5:42:54 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #swiatrolnika #ciekawostki #szpinak #energia #ogniwapaliwowe

Szpinak, obfita, zielona kostka warzywna pełna składników odżywczych, dostarcza energii nie tylko ludziom. Może również pomóc w zasilaniu ogniw paliwowych, zgodnie z nowym artykułem naukowców z Wydziału Chemii AU. Szpinak przekształcony z liściastej, jadalnej postaci w nanoskładki węglowe działa jako katalizator reakcji redukcji tlenu w ogniwach paliwowych i bateriach metalowo-powietrznych.


Polska dostanie karę od UE za ścieki! Brakuje oczyszczalni ścieków

Zobacz: https://lurker.land/post/CkS7gWVIx
Data dodania: 10/10/2020, 5:44:17 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #scieki #oczyszczalnie #UE #sciekikomunalne #swiatrolnika

Polsce grożą wielomilionowe kary od UE za ścieki komunalne, czyli za niedostosowanie do się dyrektywy ściekowej, np. niedostateczną liczbę oczyszczalni ścieków – poinformowali w czwartek na posiedzeniu komisji sejmowych przedstawiciele rządu. Posiedzenie połączonych Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej i Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa poświęcone było informacji na temat gospodarki wodno-ściekowej w kontekście ochrony środowiska ze szczególnym uwzględnieniem monitoringu wód i stanu wdrażania Krajowego Programu Oczyszczania Ścieków Komunalnych.


Bohaterscy policjanci zlikwidowali nielegalną uprawę konopi w szklarni na działce

Zobacz: https://lurker.land/post/HVwqFA6Vj
Data dodania: 8/21/2020, 10:34:02 PM
Autor: ziemianin

#swiatrolnika #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #konopie #policja

Policjanci z Kędzierzyna-Koźla zlikwidowali uprawę konopi indyjskich. Jak poinformowało w czwartek biuro prasowe KW Policji w Opolu, krzaki o wysokości dochodzącej do 2,4 metra uprawiane były w szklarni na ogrodach działkowych. To kolejna zlikwidowana nielegalna uprawa konopi w ostatnim czasie.

Bohaterscy policjanci zlikwidowali nielegalną uprawę konopi w szklarni na działce

Nielegalna uprawa konopi

Policjanci wpadli na ślad nielegalnej uprawy w wyniku informacji uzyskanych w pracy operacyjnej. Jak ustalono, przestępcy na miejsce hodowli wybrali szklarnię na terenie ogródków działkowych.

Przeprowadzona kontrola potwierdziła otrzymane informacje. W szklarni znaleziono kilka krzewów konopi, których wysokość dochodziła do 2,4 metra. Tego samego dnia zatrzymano 44-letnią właścicielkę szklarni i jej 22-letniego syna, któremu przedstawiono zarzut posiadania kilku gramów marihuany.

Nielegalną uprawa konopi i posiadanie narkotyku to dla obojga podejrzanych kara do trzech lat pozbawienia wolności.


TikTokerzy pajacują na polu i denerwują hodowców bydła

Zobacz: https://lurker.land/post/CjkZ0PZXp
Data dodania: 7/4/2020, 2:58:11 AM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #debilizm #idioci #swiatrolnika

Użytkownicy TikToka zapoczątkowali nowy viral, który wywołał poruszenie w Internecie i zażenował rolników. TikTokerzy publikują krótkie firmy, na których w rytm muzyki płoszą krowy. Rolnicy są przerażeni, a młodzi chyba nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa.

TikTokerzy pajacują na polu i denerwują hodowców bydła

TikTokerzy straszą krowy

Na nagraniach widzimy jak młoda dziewczyna w sukience stoi na pastwisku przy stadzie krów. Najpierw w rytm piosenki "Kulikitaka" hiszpańskiego piosenkarza Toño Rosario zgina ręce, a potem straszy krowy. Zwierzęta uciekają w panice. W sieci pojawiło się kilka takich filmów, na których TikTokerzy straszą bydło. Viralowe wideo to nowe wyzwanie „Przestraszyć krowę”. Chociaż mogą uznawać je za zabawne, innego zdania są rolnicy, którzy sugerują osobom straszącym krowy, że nie mają mózgu.

"Witajcie, drodzy TikTokerzy z amputowanym mózgiem, publikujący posty na TikTok i nie wiem, gdzie jeszcze. To jest coś naprawdę fajnego. Wchodzisz na pastwisko lub wybierasz się na łąkę i straszysz tam krowy – mega cool. Poważnie, powiedz, czy wy wszyscy macie nas***ne w mózgu?"

Nowy trend zdobywa już popularność na Facebooku. Jednak chyba nie o taką popularność chodziło nagrywającym filmy, bo są one szeroko krytykowane. Wielu użytkowników FB jest przerażonych i zażenowanych tym, co robią TikTokerzy.

"Życzę każdemu, kto robi coś takiego, byka, który broni swojego stada. Zawsze brakuje mi słów na takie działania"

"Dobrostan zwierząt, dobrostan zwierząt, czyli wszystkie puste frazy. Poza tym, że wkraczanie do obcego mienia jest przestępstwem, musi to robić żałosny, głupi i bezmyślny idiota. W tym kraju nie jestem już zaskoczony"

TikTokerzy są w niebezpieczeństwie

Rolnicy ostrzegają jednak przed udziałem w wyzwaniu. TikTokerzy mogą być bowiem w niebezpieczeństwie. Przestraszone krowy mogą w ramach obrony swojego terytorium stratować osoby biorące udział w „zabawie”. Przed wyzwaniem ostrzega Dolnosaksońska Izba Rolnicza na swoim Facebooku.

–Zarówno nieznana osoba, która zbliża się do krów, jak i ich krzyki wywołują panikę u zwierząt. Biegające spanikowane krowy mogą zranić się nawzajem. U zwierząt w ciąży istnieje ryzyko wycielenia z powodu uwalniania wielu hormonów stresu

Również sami TikTokerzy nie mogą w tej sytuacji czuć się bezpiecznie. Zwierzęta ważące kilkaset kilogramów i biegnące na nagrywających, raczej nie będą się przejmować tym, co napotkają na swojej drodze.


Nowa technologia wytwarzania nawozu w Azotach. (audio)

Zobacz: https://lurker.land/post/IYXxzJk08
Data dodania: 7/1/2020, 2:30:36 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #polska #swiatrolnika #Grupy #Azoty #nawozy #Police #Pulawy

Wojciech Wardacki – prezes zarządu Grupy Azoty o wielkiej inwestycji Grupy Azoty w Puławach, tym, co pozwoliło na jej realizację i jak ułatwi ona eksport.

Nowa technologia wytwarzania nawozu w Azotach. (audio)

Nową inwestycją Grupy Azoty w Puławach jest nowy kompleks nawozowy umożliwiający wytwarzanie, pakowanie i wysyłkę nowych produktów na bazie saletry amonowej. Nowa wytwórnia ma obejmować docelowo dwie instalacje granulacji mechanicznej każda o zdolności produkcyjnej 1 200 ton/dobę saletry granulowanej mechanicznie lub 1 400 ton/dobę saletrzaku. Instalacja kosztowała z ok. 430 milionów zł. Wojciech Wardecki wyjaśnia, że inwestycja ta pozwoli lepiej dostosować się do oczekiwań rolników krajowych i zagranicznych, co pozwoli także na eksport. Przypomina, że zakład w Puławach od 1967 r. wytwarza nawozy na bazie saletry amonowej. Jest to najbardziej popularny nawóz mineralny.

Do tej pory produkowaliśmy w technologii wieżowej. […] Zmiana pozwoli nam produkować granule z granulatki mechanicznej.

Wskazuje, że nowy nawóz będzie umożliwiał daleki rozrzut. Nowa technologia pozwala najdłuższe uwalnianie składników, co jest, jak dodaje, dobre także dla środowiska. Podkreśla, ze realizacja tak wielkiej inwestycji nie byłaby możliwa bez wsparcia rządu. Przypomina, że

W Puławach wykorzystujemy technologie, które były wcześniej zostały opracowane w innych naszych zakładach. Ogromny dorobek mają pracownicy z Kędzierzyna, z Tarnowa. To pokazuje symbiozę i współpracę w ramach grupy.

Dodaje, że Grupa Azoty kupiła niemiecką grupę Kompo Export, zajmującą się produkcją nawozów specjalistycznych.


#SwiatRolnika: Najdroższy owoc na świecie za kilkadziesiąt tysięcy! Takie rzeczy tylko w Japonii!

Zobacz: https://lurker.land/post/yQ93lmcqB
Data dodania: 6/25/2020, 2:38:49 PM
Autor: ziemianin

#swiatrolnika #owoce #Melon #Yubari #japonia #ciekawostki #jedzenie #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

Najdroższy owoc na świecie to wydatek rzędu kilkudziesięciu tysięcy zł. Melon Yubari jest sprzedawany i uprawiany w Kraju Kwitnącej Wiśni. Jeden kosztuje 1 mln rupii, co w przeliczeniu daje sumę, która może sprawić zawroty głowy. Japoński melon kosztuje ponad 50 tysięcy złotych!

#SwiatRolnika: Najdroższy owoc na świecie za kilkadziesiąt tysięcy! Takie rzeczy tylko w Japonii!

Najdroższy owoc na świecie

Na najdroższy owoc na świecie nie każdy może sobie pozwolić, bowiem ceny zwalają z nóg. Jednym z takich luksusowych owoców jest melon Yubari. Uprawa i sprzedaż jest prowadzona w Japonii. Rzadko kiedy owoc jest eksportowany poza granicę Kraju Kwitnącej Wiśni. Jaka jest cena? Za jeden melon Yubari trzeba zapłacić 10 mln rupii indyjskich. W przeliczeniu na złotówki otrzymujemy ogromną cenę – 52 025 zł!

Jeśli jednak pokusilibyśmy się o najdroższy owoc na świecie, to znajdziemy go na pewno w Japonii. Ten kraj słynie z takich wykwintnych owoców. Prócz melona Yubari na japońskich plantacjach uprawia się również Taiyo na Tamago, czyli jajo słońca. Jest to odmiana mango, która kosztuje ponad 300 000 rupii (15 607 zł). Jeden z najdroższych owoców uprawianych z Japonii to również rubinowe winogrono rzymskie.

Japoński melon Yubari

Najdroższy owoc na świecie melon Yubari jest uprawiany w szklarniach w Yubari na wyspie Hokkaido. Idealny melon musi być okrągły i mieć wyjątkowo gładką skórę. Plantatorzy przycinają część łodygi na wierzchu, w celu uzyskania estetycznego wyglądu.

Dwa japońskie melony trafiły na aukcję w 2008 r. i zostały sprzedane za ponad 130 tys. zł. Ponad 10 lat później cena ta już była dwa razy większa. W 2019 r. Siedziba w Tokio Pokka Sapporo Food & Beverage Ltd kupiła na aukcji parę melonów Yubari za ponad 5 mln rupii, czyli 260 tys. zł.

Skusilibyście się na najdroższy owoc na świecie?


Hodowcy owiec dostali psy pasterskie do ochrony stad. Zagrożeniem są wilki

Zobacz: https://lurker.land/post/meRSDaFEZ
Data dodania: 6/11/2020, 8:48:34 AM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #swiatrolnika #psy #owce #wilki #zwierzeta

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie przekazała właścicielom zwierząt gospodarskich z woj. warmińsko-mazurskiego polskie owczarki podhalańskie do ochrony ich stad przed wilkami. Hodowcy owiec doceniają ten gest.

Hodowcy owiec dostali psy pasterskie do ochrony stad! Zagrożeniem są wilki

A tak wyglądają dorosłe owczarki

Hodowcy owiec wdzięczni za psy

Jak poinformowała rzeczniczka olsztyńskiej RDOŚ Justyna Januszewicz, we wtorek cztery szczeniaki trafiły do trzech hodowców owiec z gmin Reszel, Gołdap i Banie Mazurskie. Kolejne dwa psiaki zostaną dostarczone w środę u właścicieli stad z gmin Orzysz i Ełk.

Zakupione przez RDOŚ ośmiotygodniowe szczenięta pochodzą z hodowli zarejestrowanej w związku kynologicznym. Psy tej rasy mają wrodzony instynkt, który nakazuje im bronić pilnowanego stada owiec przed atakiem wilków. Hodowcy owiec potrzebują właśnie takich stróżów.

Hodowcy owiec dostaną wsparcie w tresurze

Dostawca owczarków, który jest jednocześnie behawiorystą, będzie wspierał grupę, którą stanowią hodowcy owiec w przygotowaniu młodych psów do roli stróża stada. Wyjaśni, jak właściwie opiekować się psem, żywić go oraz w jaki sposób urządzić mu kojec w owczarni i na pastwisku.

Ważne, aby w pierwszym okresie po wprowadzeniu szczeniaka do owiec, kontakt psa z ludźmi był ograniczony do niezbędnego minimum, ponieważ efektywność psa zależy od tego, czy jako szczeniak zaakceptuje stado jako swoją nową rodzinę. Pies nie może stać się domowym pupilem gospodarza

– wyjaśniła Januszewicz.

Warmińscy hodowcy owiec otrzymali wsparcie już wcześniej

Pierwsze cztery owczarki podhalańskie olsztyńska RDOŚ zakupiła w ubiegłym roku. Trafiły wówczas do hodowców z okolic Jezioran, Pasymia i Bań Mazurskich.

Do końca przyszłego roku hodowcy owiec w regionie otrzymają w sumie 16 psów do ochrony swych stad przed wilkami. Będzie to możliwe dzięki projektowi realizowanemu przez RDOŚ w Olsztynie i NFOŚiGW, który służy minimalizowaniu szkód wyrządzanych przez bobry i wilki w regionie.

Na takie działania do 2021 r. przeznaczono w sumie ponad 1,7 mln zł. Poza zakupem psów stróżujących, rolnicy dostają m.in. fladry, czyli sznury z jaskrawymi wstążkami do odstraszania wilków, a także metalową siatkę i słupki do wykonania ogrodzeń i tzw. elektryczne pastuchy.

Jak szacują służby ochrony środowiska, w lasach Warmii i Mazur żyje ok. 140 wilków – głównie w Puszczach Rominckiej, Boreckiej, Piskiej i Napiwodzko-Ramuckiej oraz Lasach Skaliskich i na Wysoczyźnie Elbląskiej.

W minionym roku do RDOŚ zgłoszono 102 szkody wyrządzone w regionie przez te znajdujące się pod ochroną drapieżniki. Odszkodowania wypłacano za zagryzione sztuki bydła, owiec, kóz oraz hodowlanych danieli, jeleni i muflonów. Dlatego hodowcy owiec potrzebują psów-stróżów.


Boże Ciało – niezłomna polska tradycja i jej rola w życiu Polaków

Zobacz: https://lurker.land/post/P9Mkb4loF
Data dodania: 6/11/2020, 8:40:04 AM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #bozecialo #swieta #swietakoscielne #kosciolkatolicki #tradycja #swiatrolnika

Boże Ciało to jedna z uroczystości liturgicznych o najdłuższej tradycji. W Polsce obchodzona ze szczególną wzniosłością, a procesje jej towarzyszące co roku gromadzą niezliczoną liczbę wiernych chcących uczcić Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Pomimo regionalnych różnic w obchodzeniu uroczystości, wszystkie łączy jedno – procesje do czterech ołtarzy symbolizujących ewangelie według Łukasza, Marka, Mateusza i Jana. Jak tradycja ta, będąca na ziemiach polskich nieprzerwanie od wieków, będzie wyglądała w nowej, pandemicznej rzeczywistości?

Boże Ciało – niezłomna polska tradycja i jej rola w życiu Polaków

Boże Ciało pełni dla Polaków szczególną rolę

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, zwana potocznie Bożym Ciałem, przypada w czwartek po oktawie Zesłania Ducha Świętego. W Polsce święto to zostało wprowadzone na synodzie w Krakowie w 1320 roku. Tradycja procesji w trakcie których przenoszona jest monstrancja z Najświętszym Sakramentem obecna jest w Polsce już od XV wieku.

Przez wieki pełniła szczególną rolę, umacniając społeczności w wierze w Chrystusa, a szczególnego znaczenia nabrała po okresie rozbiorów. Polacy manifestowali w ten sposób nie tylko swoje przywiązanie do wiary, ale także przynależność narodową. Nie złamała tego nawet II wojna światowa. Natomiast w okresie Polski Ludowej władza zabraniała niejednokrotnie uczestnictwa i organizacji procesji. Stanowiło to element próby złamania wiernych i odebrania im tożsamości. Mimo tych haniebnych zabiegów nie udało się w Polsce wykorzenić tej pięknej tradycji.

Boże ciało w wielu odsłonach

O sile i pięknie tradycji związanych z obchodami Bożego Ciała świadczy niewątpliwie różnorodność, z jaką jest obchodzone. Różni się drobnymi zwyczajami nie tylko w zależności od regionu Polski, ale nawet poszczególnych diecezji czy parafii. Każda z nich może pochwalić się swoim własnym i niepowtarzalnym sposobem na uświęcanie tego dnia. Kraków, jako miasto w którym początek ma to święto w Polsce, od samego początku słynął z barwnych procesji. Do pewnego momentu w uroczystościach brali udział sami królowie Polski. Po dziś dzień największa i najpiękniejsza procesja bez wątpienia zaczyna się na Wawelu, a kończy w Kościele Mariackim. W Warszawie z kolei za najważniejszą z procesji można uznać tę, którą prowadzi Prymas Polski.

Procesje na wsiach nie odstają swoją podniosłością tym z głównych miast. Do dzisiejszego dnia w wielu regionach Polski wierni biorący czynny dział w procesji, na przykład niosąc święte obrazy, zakładają stroje ludowe. Bez wątpienia najbardziej rozpowszechnionym zwyczajem jest zabieranie przez wiernych do domu gałązek z brzozy, którymi uprzednio przystrojone były ołtarze. Ich ozdabianie jest przepiękną tradycją która umacnia społeczności i pozwala wspólnie przeżywać Boże Ciało. Święto to angażuje także najmłodszych – na przykład dziewczynki dumnie niosące koszyki z płatkami kwiatów, które sypią w trakcie drogi do kolejnych ołtarzy. Szczególnie piękną modyfikację tego zwyczaju praktykuje się w Spycimierzu, gdzie powstają od prawie 200 lat dywany kwiatowe. Z kolei uwite i poświęcone wianki niesione do domów mają zapewnić ochronę domowników, ale także zwierząt gospodarskich.

Jak będzie wyglądać Boże Ciało w dobie pandemii?

Coroczne świętowanie w tym roku niestety będzie musiało przybrać inną formę, dostosowaną do czasów, z jakimi przyszło nam się zmierzyć. Biskupi zdecydowali się zaapelować o organizację w miarę możliwości procesji tylko wokół kościołów, zachęcają mimo wszystko do uczestnictwa w nich – oczywiście z zachowaniem wszystkich wytycznych sanitarnych.

Wsie i mniejsze miejscowości, gdzie liczba mieszkańców pozwala na zorganizowanie tradycyjnych procesji z jednoczesnym zachowaniem zasad bezpieczeństwa, dostały od zwierzchników kościoła zielone światło na ich organizację. Jako wierni nie powinniśmy dopuścić, aby koronawirus osłabił tradycję, której nie zniszczyły nawet zabory i wojna. Sprawmy, więc aby Boże Ciało pomimo przeciwności zostało godnie uświetnione.


I znowu ładna Chinka #liziqi w akcji. Tym razem w roli głównej ziemniaki

Zobacz: https://lurker.land/post/QFBTgtEox
Data dodania: 6/3/2020, 1:44:48 PM
Autor: ziemianin

#kuchnia #swiatrolnika #uprawy #chiny #ciekawostki #gotowanie #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #liziqi #wiadomosci #ziemniaki #ziemniak #jedzenie #ladnachinka #liziqi #liziqichannel

Ziemniaki: sadzenie, zbieranie i przetwarzanie na różne sposoby

I znowu ładna Chinka [#liziqi](/t/liziqi) w akcji. Tym razem w roli głównej ziemniaki


Quady to poważny problem w polskich lasach czy niegroźna zabawa?

Zobacz: https://lurker.land/post/lIUHyBlaL
Data dodania: 5/31/2020, 10:01:53 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #Quad #lasy #przyroda #swiatrolnika

Quady wciąż cieszą się w Polsce sporą popularnością. Ich miłośnicy skarżą się na brak miejsc przystosowanych do poruszania się tym terenowym pojazdem, aby bezpiecznie mogli oddawać się swojej pasji. Czy usprawiedliwia to jednak jazdy po lasach?

Quady to poważny problem w polskich lasach czy niegroźna zabawa?

Quady i motocykle crossowe niebezpieczne w lasach

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Katowicach otrzymywała liczne zgłoszenia od okolicznych mieszkańców o nieuprawnionych wjazdach na tereny rezerwatu przyrody przez poruszających się quadami. Dlatego postanowiono zorganizować szeroko zakrojoną akcję mającą na celu zakończenie tego procederu, co odbywało się na przestrzeni ostatnich dni.

Dolina Rzeki Jamny to rezerwat, w którym znajduje się wiele rzadkich na terenie województwa śląskiego gatunków chronionych, by wymienić choćby wawrzynek wilcze łyko, skrzyp olbrzymi czy widłak goździsty. Łącznie około pięćdziesięciu ludzi rozjeżdżało dolinę

Biorący udział w akcji w Mikołowie strażnicy leśni, gdzie znajduje się rezerwat, podkreślają, że quady to duży problem. Zwracają uwagę, że łamiących prawo ciężko zatrzymać, gdyż w kaskach ochronnych czuja się anonimowi i próbują uciekać licząc, że nie zostaną pojmani. Nie pomaga nawet obecność policji, a zuchwałość kierowców tych pojazdów najbardziej widać na przykładzie z Mikołowa, gdzie dosłownie próbowano rozjechać strażników leśnych podczas gdy chcieli zatrzymać nielegalne wyścigi.

Chodzi o to, że wyścigi na quadach i motocyklach nie tylko niszczą infrastrukturę lasu, ale są też dużym zagrożeniem dla zdrowia i życia osób wędrujących po górskich szlakach turystycznych, a także spacerowiczów, często z małymi dziećmi, którzy wybrali się na wycieczkę po leśnych duktach

Podkreśla jednocześnie, że z tego powodu akcje mające na celu ukrócenie nielegalnych wyścigów w lasach będą przeprowadzane regularnie, a sprawcy w miarę możliwości karani. Komendant Tomasz Kurek dodaje ponadto, że quady mogłyby być obecne w lasach, ale tylko wtedy, gdyby kierujący nimi założyli stowarzyszenie, które mogłoby wystosować oficjalne stanowisko w sprawie udostępnienia legalnych miejsc do jazdy. Niestety jego doświadczenie pokazuje, że właściciele quadów i motocyklów nie są zainteresowani takim rozwiązaniem.

Quady to wciąż popularny pojazd rekreacyjny

Popularność quadów wynika z ich relatywnie niskiej ceny, małej wielkości i przystosowaniu do poruszania się po naturalnym środowisku, poza utwardzonymi drogami. Quady były jeszcze bardziej rozpowszechnione przed 2013 rokiem, kiedy do jego prowadzenia nie było konieczne nawet prawo jazdy. Po serii niebezpiecznych wypadków, do jakich dochodziło z udziałem nieletnich przepisy zaostrzono, jednak i teraz zdarza się, że quady prowadzone są przez nieletnich i osoby bez prawa jazdy. Największym problemem pozostaje jednak urządzanie nielegalnych wyścigów w lasach, co stanowi zagrożenie nie tylko dla przyrody, ale także dla osób postronnych odwiedzających lasy. Należy więc szukać rozwiązania, które umożliwi właścicielom bezpieczne oddawanie się swojej pasji bez narażania kogokolwiek na niebezpieczeństwo. Warto byłoby więc, zgodnie ze słowami komendanta Tomasza Kurka, aby poruszający się tymi pojazdami wypracowali wspólne stanowisko i postawili na legalne rozwiązania.


Pseudoekolodzy znów zaatakowali! Zabrali krowy! Rolnik nabrał się na TO pismo!

Zobacz: https://lurker.land/post/4LAORMg8U
Data dodania: 5/28/2020, 5:56:29 PM
Autor: ziemianin

#swiatrolnika #zwierzeta #ekoswiry #pseudoekolodzy ##aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #zwierzeta #krowy #rolnik #bezprawie

Pseudoekolodzy ponownie zaatakowali! Tym razem rolnik stracił 9 krów – w tym siedem mlecznych. Kolejny raz organizacja prozwierzęca posłużyła się też dokumentem do złudzenia przypominającym decyzję wydaną przez urzędników państwowych.

Pseudoekolodzy znów zaatakowali! Zabrali krowy! Rolnik nabrał się na TO pismo!

pismo sciema

Pseudoekolodzy nie mają prawa wejść do Twojego gospodarstwa!

Nie istnieją, żadne przepisy, w myśl których organy do tego nieuprawnione mogłyby wejść na teren prywatny i dokonać zaboru mienia. Kolejny raz apelujemy do rolników, aby w podobnej sytuacji, w której pseudoekolodzy pojawiliby się w Państwa gospodarstwach, niezwłocznie powiadomić policję. W tej sprawie pomocna wydaje się być także obecność powiatowego lekarza weterynarii, który posiada wiedzę na temat zdrowia zwierząt i warunków w jakich inwentarz powinien być utrzymywany w gospodarstwach. Aktywiści ekologiczni najczęściej nie posiadają wiedzy z zakresu weterynarii, zoologii, zootechniki i innych dziedzin pokrewnych. Nie są, w związku z tym, w żaden sposób uprawnieni do oceny faktycznego stanu zwierząt, a jedynie uzurpują sobie uprawnienia inspekcji weterynaryjnej i służb mundurowych.

Podszywają się pod służby, noszą sztuczne mundurki, kłamią i wysyłają krowy do rzeźni.



Zbióreczka nadal jest?



Niech ich ktoś zdelegalizuje zanim zniszczą życie i zdrowie większej liczbie ludzi i zwierzą[email protected] [@MRiRW_GOV_PL](/u/MRiRW_GOV_PL) [@Swiat_Rolnika](/u/Swiat_Rolnika) [@EwaZajaczkowska](/u/EwaZajaczkowska) [@jacekzarzecki](/u/jacekzarzecki) pic.twitter.com/3AsALCn72Q



— Lidia (@Lidia91846281) May 27, 2020

– napisała na twitterze pani Lidia.

Jedno z kont w serwisie twitter, znane z tropienia podobnych inicjatyw, za którymi stoją pseudoekolodzy twierdzi, że zwierzęta najpewniej trafiły już do rzeźni. Mimo to w „postanowieniu”, mowa jest o czasowym zatrzymaniu zwierząt.

Takimi "dokumentami" posłużyli się "Animalsi" pod Sandomierzem, gdzie facetowi zabrano 9 krów. Zabrano praktycznie prosto do rzeźni. I napisano, że są "uratowane". Na wcześniejszej stronie jest pole na podpis [@KPP_Sandomierz](/u/KPP_Sandomierz), z adnotacją "nie wstawili się" 😅 https://t.co/gH8fEdOw5K



— Czarna Lista Pro (@CzarnaListaPro) May 27, 2020

Pseudoekolodzy stanowią zagrożenie

Pseudoekolodzy, uzurpując sobie uprawnienia instytucji państwowych oraz nie mając merytorycznego przygotowania do „interwencji”, stanowią realne zagrożenie dla stabilności polskiego sektora rolnego. W naszym kraju swoje żniwo wciąż zbierają dwie trudne w zwalczaniu choroby: ASF oraz wysoce zjadliwa grypa ptaków. Zagrożone gospodarstwa objęte są restrykcyjnym programem bioasekuracji, który zakazuje wstępu do gospodarstw wszelkim nieuprawnionym osobom – w tym samozwańczym ekologom. Naruszenie zasad bioasekuracji może wiązać się z przeniesieniem wirusa na nowe obszary, co jest równoznaczne z utylizacją tysięcy potencjalnie zainfekowanych zwierząt.

Walkę z tą trudną i niebezpieczną dla rolników sytuacją zapowiedział minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. W krótkim czasie jego osoba stała się obiektem dyskredytujących ataków lewicowych ekstremistów.

I to są ludzie – ponoć "elita" społeczeństwa – ludzie wykształceni, pełni empatii, sympatii do "braci mniejszych". To jest powtarzane na okrągło, święty Franciszek jest przypominany, a wyzwiska pod adresem moim, ale również tych wszystkich, którzy ośmielili się w sieci mnie w jakiś sposób wspierać, są absolutnie z rynsztoka. One przypominają również język propagandy niemieckiej, hitlerowskiej skierowanej wobec Żydów, wobec Słowian, wobec Cyganów. Takimi słowami kiedyś próbowało się dehumanizować ludzi

– powiedział minister Ardanowski w rozmowie organizaowanej przez Instytut Gospodarki Rolnej.

Nie tylko Inspektorat ds. Ochrony Zwierząt podejmuje w Polsce podobne interwencje. W ubiegłym roku głośnym echem poniosła się sprawa Pogotowia dla Zwierząt:

Taki przykładów jest znacznie więcej. Głośnym echem odbiła się sprawa jednej z najbardziej znanych organizacji mających zajmować się pomocą dla zwierząt – Pogotowia dla Zwierząt. Prezes organizacji Grzegorz B. został skazany prawomocnym wyrokiem za kradzież psów podczas rzekomej interwencji. Wśród zarzutów wymienia się m.in. działanie wbrew prawu i odbieranie psów mimo braku odpowiednich decyzji, niezwracanie zwierząt właścicielom mimo decyzji organów administracyjnych, przetrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach oraz prowadzenie zbiórki publicznej wbrew ustawie. Aktywiści z tej organizacji ignorując decyzje administracyjne lokalnych władz, weterynarzy, posłów i Rzecznika Praw Obywatelskich, odbierali wbrew ustawie kolejne zwierzęta. Najczęściej były to rasowe psy

Także Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt dopuścił się znacznych nadużyć w ubiegłym roku:

Zatrzymany to Krzysztof K., prezes Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. Mężczyznę zatrzymano na wniosek Prokuratury Rejonowej w Zgorzelcu. Powodem miało być niestawianie się na wezwania prokuratora i utrudnianie postępowania w sprawie odebrania zwierząt właścicielowi. To nie pierwsze postępowanie przeciw Konradowi K. w sprawie odebrania zwierząt. Przeciw mężczyźnie toczą się postępowania także w innych miejscach. Zatrzymany tłumaczył się, że robił to w stanie wyższej konieczności, ponieważ psy były chore i zaniedbane. Śledczy podkreślają jednak, że przedstawione sytuacje nie wymagały wtargnięcie na cudze posesje i zabierania zwierząt. W takim przypadku mężczyzna mógł zawiadomić policję

Pseudoekolodzy – co z nim zrobić?

Inspektorat ds. Ochrony Zwierząt to nie jedyna organizacja, która dopuszcza się zaboru zwierząt. W Polsce dochodzi też do nieuprawnionych protestów, wtargnięć, kradzieży i innych przypadków naruszenia prawa, których dopuszczają się pseudoekolodzy. W ubiegłym roku Instytut Gospodarki Rolnej przygotował pakiet zmian, które miałyby znaleźć się w znowelizowanej ustawie o ochronie zwierząt.

Do najważniejszych z nich należą: Potwierdzone wykonywanie działalności statutowej w okresie co najmniej 24 miesięcy; Udział w postępowaniu wyłącznie przez organizacje utworzone na gruncie prawa polskiego; Członkami zarządu organizacji mogą być wyłącznie obywatele polscy; Członkowie zarządu organizacji nie mogą być karani ani też nie może toczyć się wobec nich postępowanie karne, karno-skarbowe czy administracyjne; W postępowaniu nie może brać udziału organizacja, która w swoich działaniach stosowała metody bezprawne lub na granicy prawa; Organizacja ekologiczna musi mieć co najmniej 5-osobową radę naukową lub zespół ekspertów badaczy, której członkowie posiadają tytuły i stopnie naukowe oraz wiedzę w danej dziedzinie; Liczba członków organizacji biorącej udział w postępowaniu wynosić może minimum 50; Posiadanie przez organizację ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone w związku z udziałem w postępowaniu o minimalnej sumie gwarancyjnej, w odniesieniu do jednego zdarzenia, w wysokości 250 000 złotych, ważne przez okres 12 miesięcy od dnia złożenia wniosku o dopuszczenie do udziału w postępowaniu; Organizacja ekologiczna w okresie jednego roku od daty rozpoczęcia postępowania nie otrzymała korzyści zarówno od żadnej ze stron postępowania jak i od konkurenta wnioskodawcy; Organizacja do wniosku o dopuszczenie do udziału w postępowaniu dołączyć powinna kopię polisy OC, kopię statutu organizacji, pisemne oświadczenie o nieprzyjęciu korzyści od strony postępowania lub konkurenta wnioskodawcy w okresie 1 roku poprzedzającego złożenie wniosku, pisemną informację dotyczącą członków organizacji.

Nie dajmy się nabrać!

Pseudoekolodzy – da się ich rozpoznać!

Pseudoekolodzy wtargnięć na teren prywatny dokonują zazwyczaj w specjalnych kamizelkach z napisem: Inspektor Ochrony Zwierząt. Celem uautentycznienia swoich działań posługują się oni dokumentami do złudzenia przypominającymi postanowienia i orzeczenia urzędnicze. Ministerstwo Rolnictwa, Lekarze Weterynarii i przedstawiciele innych służb niejednokrotnie informowali, że właściciele zwierząt nie mają obowiązku wpuszczania na teren prywatny aktywistów prozwierzęcych.


Szczypiorek: na co działa?

Zobacz: https://lurker.land/post/3iGlkd76M
Data dodania: 5/28/2020, 5:14:29 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #ciekawostki #zdrowie #szczypiorek #cebula #rosliny #uprawa #swiatrolnika

Choć szczypiorek kojarzy nam się głównie z wiosną i latem, z jego dobrodziejstw korzystać możemy przez cały rok.

Co to jest szczypiorek?

Szczypiorek: na co działa?

Szczypiorek, a właściwie czosnek szczypiorek (Allium schoenoprasum), uprawiany jest od średniowiecza. Rośnie w kępkach, ma długie liście i fioletowe cebulkowe kwiaty. Bywa mylony z dymką (zieloną cebulką) i szalotką. Dymka charakteryzuje się mocniejszym, nieco pieprznym smakiem.

Jakie ma właściwości prozdrowotne?

Co potrafi szczypiorek?

Zmniejszyć stan zapalny

Jak sugerują badania, przewlekły stan zapalny może być przyczyną lub jedną z przyczyn chorób autoimmunologicznych, zaburzeń neurodegeneracyjnych, cukrzycy czy nowotworów. W szczypiorku znajduje się wiele przeciwutleniaczy i innych związków, które skutecznie radzą sobie ze stanem zapalnym.

Jedno z rumuńskich badań in vitro wykazało, że szczypiorek pomaga zmniejszyć stres oksydacyjny i wykazuje silne właściwości przeciwzapalne.

Zawiera dużo choliny

Cholina bierze udział w syntezie neuroprzekaźników, budowie komórek, metabolizmie itd. Uważa się również, że wpływa bezpośrednio na stan wątroby, funkcjonowanie mózgu oraz rozwój płodu. Powinna więc być stałym składnikiem naszej diety.

Szczypiorek – podobnie jak jajka, komosa ryżowa, kalafior, kiełki pszenicy czy kurczak – to dobre źródła tego związku.

Wzmacnia kości

Szczypiorek zawiera też witaminę K, która jest niezwykle ważna dla dobrej kondycji naszych kości. Jak pokazują niektóre badania, witamina K może poprawić gęstość mineralną kości i zmniejszyć ryzyko złamań.

Szczypiorek będzie czuł się dobrze w towarzystwie innych produktów z witaminą K, np.: warzyw zielonolistnych, brukselki, brokułów, dymki, ogórków czy kapusty.

Pomaga zapobiegać chorobom…

Jak czytamy w przeglądzie opublikowanym na łamach Evidence-Based Complementary and Alternative Medicine, rośliny rodzaju Allium zawierają bardzo dużo: związków siarki organicznej, kwercetynę, flawonoidy, saponiny oraz inne związki, które wykazują działanie: przeciwzapalne, przeciwnowotworowe, protekcyjne wobec chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy, otyłości, poza tym neuroprotekcyjne i immunologiczne właściwości.

Obecność rozpuszczanej w wodzie witaminy C, zwiększa potencjał przeciwutleniający szczypiorku. Jak pokazują badania, chroni ona układ odpornościowy, pomaga walczyć z infekcją i wieloma chorobami.

… i walczyć z nowotworem

Niektóre badania wykazały, że spożywanie warzyw rodzaju Allium, mogło wiązać się ze zmniejszonym ryzykiem rozwoju niektórych typów nowotworów.

Jedno z badań przeprowadzone w Chinach ujawniło, że spożywanie większej ilości tych warzyw, zmniejsza zagrożenie rakiem żołądka.

Uważa się, że jest to rezultat obecności między innymi związków siarki organicznej. Jeden z przeglądów opublikowanych w Environmental Health Perspectives ujawnił, że mogą wpływać na sposób, w jaki działają niektóre enzymy zaangażowane w detoksykację. Dzięki temu spowolniony zostaje wzrost i rozprzestrzenianie się komórek nowotworowych.

Wartości odżywcze

Jakie składniki odżywcze kryją się w szczypiorku?

Szacuje się, że 1 łyżka surowego szczypiorku zawiera:

1 kalorię,

0,1 g węglowodanów,

0,1 g białka,

0,1 g błonnika,

1,7 mg witaminy C,

6,4 µg witaminy K (8% zalecanego dziennego spożycia),

131 IU witaminy A (3% zds),

3,2 µg kwasu foliowego (1% zds),

0,1 g manganu (1% zds).

Efekty uboczne i środki ostrożności

By uniknąć zatrucia pokarmowego, wynikającego ze zjedzenia nieświeżego lub zepsutego szczypioru, należy wybierać kępki o jednolitym, głębko zielonym kolorze. Unikajmy tych więdnących, miękkich i matowych.

Szczypiorek przed spożyciem należy umyć, pod chłodną, bieżącą wodą.

U niektórych szczypiorek może wywołać reakcje alergiczne, takie jak: swędzenie, wysypka czy obrzęk.

Szczypiorku powinny unikać osoby, które uczulone są na inne rośliny z tej rodziny (np. czosnek lub cebula).


Konopie przemysłowe zasiane przez polskie firmy. Plony na przełomie sierpnia i września

Zobacz: https://lurker.land/post/EX0QTsiXH
Data dodania: 5/26/2020, 10:42:28 AM
Autor: ziemianin

#swiatrolnika #konopie #polska #rolnictwo #uprawy #rosliny #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci

Konopie przemysłowe mogą stać się silną częścią polskiego rolnictwa. Polscy producenci konopi przemysłowych w tym roku zasiali je nieco wcześniej niż zwykle, z uwagi na pogodę. Roślina, która kiedyś stanowiła niemal podstawę polskiego rolnictwa przez lata figurowała na liście produktów zakazanych. Dziś znów można je w Polsce uprawiać legalnie, a z uwagi na szeroki wachlarz zastosowań rośnie zainteresowanie nimi.

Konopie przemysłowe zasiane przez polskie firmy. Plony na przełomie sierpnia i września

Konopie przemysłowe wysiane wcześniej niż zwykle

Polscy producenci konopi zwykle sieją je na przełomie kwietnia i maja. Jednak termin zasiewu konopi zależy przede wszystkim od pogody.

W tym roku było to dwa tygodnie wcześniej, z uwagi na przewidywane deszcze, które mogłyby uniemożliwić prace w polu

– mówi Piotr Kupka, odpowiedzialny za uprawy w śląskiej spółce General Hemp Marketing, która jest jednym z pierwszych i największych producentów konopi siewnych w Polsce i właścicielem marki DobreKonopie.pl.

GHM w zależności od zapotrzebowania na rynku zasiewa od 50 do 100 ha upraw.

W tym roku wysialiśmy trzy odmiany: Santhica 70, Fedora 17 i Futura 75

– mówi Piotr Kupka.

Bez pestycydów, z korzyścią dla gleby – polskie konopie przemysłowe

Nie wszystkie odmiany konopi siewnych lubią polski klimat. Przeszkadza im np. kwaśna i mokra gleba, a doskonale rosną w ziemi o obojętnym odczynie – między 6, a 7 pH. Jednak generalnie konopie przemysłowe nie są szczególnie wymagającymi roślinami i mogą rosnąć praktycznie w każdym klimacie. Ponieważ ich system korzeniowy sięga półtora do nawet dwóch metrów, czyli dużo głębiej, niż większości roślin uprawnych, są one w stanie pobrać z gleby wszystkie niezbędne do wzrostu składniki.

Dzięki temu konopi nie trzeba sztucznie nawozić, wierzchnia warstwa gleby ma czas na regenerację, a po zbiorze korzenie, które zostają w ziemi tworzą użyźniającą biomasę. Roślina może więc być receptą na wyjałowioną glebę. Świetnie sprawdza się jako przedplon dla ziemniaków i innych roślin uprawnych

– mówi Ewa Melania Gryt, jedna z pionierek biznesu konopnego w Polsce, założycielka GHM i twórczyni marki DobreKonopie.

Dodaje, że do uprawy konopi nie potrzebne są także pestycydy, ponieważ zawarte w tej roślinie substancje, skutecznie odstraszają wszelkie pasożyty. Podobnie zbędne są herbicydy – konopie przemysłowe rosną tak intensywnie, że chwasty nie mają szans wzejść na tym samym terenie.

Żniwa za trzy miesiące – konopie przemysłowe

Zbiory konopi będą się odbywać głównie mechanicznie, ponieważ są szybsze i mniej pracochłonne niż ręczne. Najwcześniej – zwykle w lipcu lub sierpniu – zbierany jest plon zorientowany na liście, z których powstają „herbatki”. Konopie przemysłowe, których kwiaty wykorzystane będą do produkcji najcenniejszego wyrobu – olejków CBD będą gotowe do zbioru na przełomie sierpnia i września. Żniwa należy rozpocząć w momencie, kiedy kwiatostany będą miały najwięcej cennego CBD, co sprawdzane jest w laboratorium. Najpierw ścinane są kwiaty, a dopiero potem łodygi. Z konopi zebranych w ostatnim stadium wzrostu pozyskiwane są nasiona, które można spożywać same (np. jako dodatek do sałatek), produkuje się mąkę, białka lub wytłacza olej spożywczy.

Czasami zdarza się, że hodowcy decydują się na tradycyjny ręczny zbiór, który zdecydowanie podnosi ilość i jakość plonu.

To bez porównania cięższa praca, ale osobiście bardzo lubię takie zbiory. Są bardzo malownicze i kojarzą się z czasem, kiedy uprawa konopi w Polsce była powszechna. To nie są znów tak bardzo odległe czasy, zaledwie kilkadziesiąt lat

– mówi Ewa Melania Gryt, która uprawia konopie przemysłowe.


Miedź pierwiastkiem pierwszej potrzeby w sadownictwie

Zobacz: https://lurker.land/post/KV3qyfz6n
Data dodania: 5/23/2020, 9:30:36 PM
Autor: ziemianin

#swiatrolnika #przyroda #sady #drzewa #owoce #aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #opryski #ciekawostki

Miedź – to od niej, a dokładnie od oprysków ją zawierających, należy rozpocząć wiosenne prace w sadach. Aby uzyskać satysfakcjonującą rentowność, plantatorzy chcą osiągnąć możliwie najwyższe plony o dobrych cechach jakościowych. Jest to uwarunkowywane przez wiele czynników, wśród których kluczowym jest potencjał plonotwórczy. Jego pełne wykorzystanie określa kondycja roślin, właściwe wykształcenie organów, stopień odżywienia na wszystkich etapach rozwoju, odporność na stresy, dostępność wody, a w głównej mierze zdrowotność plantacji.

Miedź pierwiastkiem pierwszej potrzeby w sadownictwie

Miedź – od niej należy zacząć wiosenne zabiegi

By zagwarantować plantacji jak najkorzystniejsze warunki, ochronę sadu po zimie należy rozpocząć tradycyjnym, od ponad stu lat, pierwszym zabiegiem wykonywanym przez sadowników. Jest to oprysk substancjami zawierającymi miedź.

O ile pierwiastek ten w uprawach rolniczych wykorzystywany był już w średniowieczu, to w ogrodnictwie miedź znalazła szerokie użycie dopiero w XIX wieku. We Francji do ochrony winnic przed mączniakiem standardowo używano cieczy bordoskiej. Specyfik ten wykorzystywali i polscy sadownicy. Priorytetowe zatem jest utrzymanie drzew owocowych we wzorowej kondycji przez cały sezon. Priorytetem powinno być przy tym ograniczenie nacisku czynników chorobotwórczych wpływających na obniżenie zdrowotności roślin.

Miedź – jej właściwości w sadownictwie

Miedź charakteryzuje się wysoką skuteczność w zwalczaniu chorób bakteryjnych (rak bakteryjny czy zaraza ogniowa) oraz hamowaniem rozwoju patogenów grzybowych (parch jabłoni). W latach dwudziestych XX wieku odnotowano nagły rozwój fungicydów zależnych od tego pierwiastka. Standardem stało się ich prewencyjne używanie w sadownictwie, dostosowując się do zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Miedź jest nadal fundamentalnym składnikiem preparatów używanych do ochrony drzew przed patogenami bakteryjnymi i grzybowymi. Standardem jest jej wykorzystywanie w pierwszych pracach wykonywanych na początku sezonu wegetacyjnego, gdyż dysponuje szerokim zakresem działania i nadal jest najbardziej efektywnym narzędziem w zwalczaniu chorób.

Miedź – skutki jej stosowania

Znaczenie miedzi dla kondycji roślin jest nie do przecenienia. Korzystnie wpływa na właściwy rozwój młodych części roślin, ich wzrost i dojrzewanie owoców. Aktywuje przyrost biomasy oraz poprawia cechy jakościowe plonu. Oddziałuje na zdrowotność roślin oraz zapewnia większą przydatność do przechowywania owoców. Prócz tego wpływa na lepsze wykorzystanie azotu i zwiększa tolerancję na stres.

Zabiegi wiosenne – konieczna miedź

Konieczność wykonania zabiegu ochronnego z użyciem preparatów posiadających w swym składzie miedź jest ewidentne. Problemem jest jednak wybór odpowiedniego środka, gdyż oferta rynkowa w tym obszarze jest bogata. Zdecydowana większość produktów sugerowanych sadownikom do wykonania tego oprysku to preparaty odnotowane jako środki ochrony roślin. Pierwsze wykorzystanie nawozu dolistnego ze znaczną zawartością miedzi, ma charakter zapobiegawczy, korzystnie wpływa bowiem na kondycję plantacji, jej zdrowotność i właściwe odżywienie. Zagwarantowuje właściwy start roślin na początku sezonu wegetacyjnego.