Lurker.land - tag #ss

Zobacz: https://lurker.land/post/0T8Cyt9YX
Data dodania: 11/22/2021, 2:49:25 PM
Autor: verum

Mam nadzieję że większość anonków zna trochę historie i słyszała że w Polsce nie było Waffen SS podczas drugiej wojny światowej.
To kurwa nie prawda xDD
Mame pracuje jako kucharka w przedszkolu, ja typowa spierdolina po technikum nie umiałem sobie sam znaleźć pracy, błąkałem się po firmach ale z racji mojego spierdolenia nikt nie chciał mnie w pracy, wylatywałem po max miesiącu.
Tak więc zrezygnowany dostałem propozycję: praca w przedszkolu.
Nie powiem żeby było źle, pilnowałem dzieciaków, siedziałem przy wyjściu i na boisku. W przedszkolu pracowały same dziewczyny 9/10, z racji tego iż miały swoje sprawy zostawiały mi po kilka grup razem i siedziałem z gówniakami w klasie.
Nie było źle? Może do momentu w którym dostałem gówniaków pod opiekę, śmiali się ze mnie, tylko jeden taki Miłosz siedział zamyślony i patrzył się na mnie smutnym wzrokiem, jakby mi współczuł, wzrok miał orli niczym wielki mistrz 14 i wydawał się za mądry jak na swój podwiek.
Raz próbowałem się zbuntować, nawet poskarżyłem się mamie ale powiedziała że tak ładnie opiekuje się tymi dziećmi i w ogóle karynom byłoby smutno gdybym podpierdolił je do dyrektorki.
Miałem jednego kolegę, Ryśka. Rysiek wieczny bezrobotny skręcał długopisy i plątał jakieś smycze, czasami mi pomagałem skręcić parę długopisów, podczas jednego z takich posiedzeń podczas picia niesamowite trunku zwanego winem siarkowym wpadłem na TEN pomysł.

Następnego dnia byłem już w przedszkolu, około godziny 15:00. Karyny zostawiły mi grupę około 30 gówniaków, wcześniej wydrukowałem sobie flagę III Rzeszy i wypożyczyłem mundur SS-Mana od jakieś grupy rekonstrukcyjnej, oprócz tego zrobiłem kartonową tabliczkę w kształcie półksiężyca, no kurwa po prostu imitację napisu z bramy obozu w Auschwitz Birkenau.
Zamieniłem polskie godło na oprawioną w ramkę kartkę z flagą III Rzeszy z majestatyczną swastyką, zdjąłem krzyż z nad drzwi i powiesiłem tabliczkę z napisem ''Arbeit Macht Frei''.
Krzyknąłem na gówniaków, o dziwo poskutkowało, zaraz potem uśmiechnąłem się do nich i powiedziałem że poprowadzę zajęcia, że będą skręcać długopisy.
Gówniaki ucieszone, rozdałem im w chuj kartonów z częściami które wcześniej załatwiłem u jakieś firmy sprzedającej długopisy, Januszowi skoczył gul i pytał czy nie robię go w chuja, ale jakoś to poszło.
No i skończył się pierwszy dzień, około godziny 17:00 zdjąłem Arbajt macht fraj, flage III Rzeszy i powiedziałem gówniakom że to koniec na dziś.
Nie pamiętam dokładnie ile mi skręcili, ale Janusz był wielce zdziwiony, zainkasowałem wtedy około 2300zł i to kurwa za 2 godziny skręcania długopisów przez gówniaków!
Mój prywatny obóz pracy przynosił nie małe dochody, od jakiegoś czasu taka Grażyna przedszkolanka zaczęła mi podrzucać swoją grupę 4-latków, pomimo swojego wieku byli bardzo produktywni, co przekładało się na obroty.
Oprócz tego pletli mi bransoletki, smycze do kluczy i inne takie pierdołki, w szczytowym okresie mój przedszkolny obóz pracy przynosił około 3400zł za sesję.
Do tego dochodziła pensja z przedszkola, 1450zł, żyłem kurwa jak król a w rzeczywistości gówno robiłem, siedziałem z nogami na biurku. Myślałem czy nie kupić moim podopiecznym pasiastych piżam, ale ostatecznie zrezygnowałem z tego pomysłu.

Po jakimś czasie dyscyplina zaczęła się rozluźniać, na koncie miałem już odłożone dobre 25 tys. złotych z tych gówniaków, ale wybuchały bunty.
Jakaś gówniara płakała że nie chce skręcać, to wysyłałem ją na rytmikę razem z zerówką, kolejny gnój zrobił tak samo i mój obóz stanął przed widmem niżu demograficznego, nie mogłem na to pozwolić.
Tutaj wkracza Miłosz, podszedł do mnie i popatrzył na mnie swoimi smutnymi oczami, wskazał na trzech dużych chłopaków którzy bili po głowie inne dzieci.
Postanowiłem kupić szare kurtki i spodnie, ubrałem w mnie Miłosza wraz z moimi nowo zrekrutowanymi SS-manami, ogarnąłem przepaski na ramię z swastykami oraz kupiłem im pałki teleskopowe, powiedziałem że jeżeli wydadzą mnie z tym niecnym procederem, to będę u nich w domu aby zamienić ich prysznic w dozownik cyklonu B.
I tak mijały kolejne tygodnie, ss-mani dostawali za swoja pracę słodycze, przyprowadzili też więcej dzieci, czułem się jak nadczłowiek administrując wielkim obozem pracy który przynosił mi po utworzeniu polskiego Waffen-SS około 5000zł dochodu!
Z Januszem zdążyłem się zaprzyjaźnić, ten debil uwierzył że sam skręcam te długopisy i zapraszał mnie czasem na grilla, na grę w karty. Moje życie nabrało kolorów, żyłem pełnią życia, miałem na wszystko.
Niestety syjonistyczna część przedszkolaków postanowiła obalić moje rządzy, gówniarze zakwestionowali moją pozycje jako fuhrera pytając czy mogą poukładać klocki zamiast skręcać długopisy - wydałem odpowiednie dyspozycje mojej straży która założyła im gacie na głowę.
Próbowali jeszcze parę razy, z miernym skutkiem.
Miałem swój obóz, swoich więźniów i swój oddział penitencjarny, aczkolwiek mi czegoś brakowało.
Zafascynowany trzecią rzeszą zobaczyłem ogromne parady, kupiłem u jakichś bialapolska18141488 takie jakby sztandary które niosą janusze na boże ciało, takie z ikonami np. matki boskiej, tylko te moje były ze swastykami.
Urządziłem paradę, trzy sztandary a reszta przedszkolaków, przedszkole było praktycznie puste, mama pojechała na miasto po kartofle dla gówniaków, boisko stało więc przede mną otworem.
Wręczyłem mojej straży przybocznej sztandary, nauczyłem moich podwładnych salutować po rzymsku i tak oto przechadzaliśmy się na około boiska z sztandarami, w dwuszeregu jako dumny lud rzeszy przedszkolackiej.
Byłem w niebie, krzyczałem po niemiecku ''niech żyje zwycięstwo''! Gówniarze mi wtórowali.
Aczkolwiek każda republika, albo każdy obóz pracy musi kiedyś paść, przyszli Alianci.
Okazało się że Janusz mieszkający niedaleko przedszkola zadzwonił po policje oraz dyrekcję, usłyszał nazistowskie pozdrowienie i to na boisku przedszkola xDD
Kiedy tak salutowałem, nagle pochód stanął, obejrzałem się i zobaczyłem stojących w przejściu do budynku policjantów, dyrektorkę oraz moją mamę.
Zrobił się wielki rumor, policjanci zaczęli mnie bić, dyrektorka wyrywała sztandary ze swastykami Miłoszowi i jego kolegom, nie chcieli oddać, trzeba przyznać że wiedzieli co to wierność ojczyźnie.
Kiedy już mnie wystarczająco zbili, dobiegli do mojego Wafen-SS, wyrwali im sztandary i powiedzieli że propagowanie nazizmu to zbrodnia wobec bratniej armii czerwonej i całego związku radzieckiego, usłyszawszy tą historyczną nieścisłość podniosłem głowę i uświadomiłem policjantów że ZSRR już nie ma, zaraz po tym dostałem z pały w głowę i obudziłem się w szpitalu.
Nie ważne co było dalej, ważne że zmieniłem bieg historii i utworzyłem polskie Wafen-SS.

#pasta #heheszki #ss #przedszkole


Zobacz: https://lurker.land/post/NUI2Y0IyY
Data dodania: 11/5/2021, 6:50:10 PM
Autor: jfe

Małżeństwo w SS
Ożenek w himmlerowskiej instytucji nie był prostą sprawą. W celu optymalnej germańskiej prokreacji niemieccy prawnicy, naukowcy, lekarze i biurokraci wypracowywali systemy, prawa i procedury, takie jak Ustawa o ochronie krwi niemieckiej i niemieckiej czci czy Ustawa o obywatelstwie Rzeszy, czyli ustawy norymberskie. Stosunki seksualne, jako sposób na utrzymanie czystości rasy lub ryzyko jej zanieczyszczenia, wymagały aprobaty państwa narodowego. Himmler uczynił siebie jedyną instancją władną wydawać zezwolenia na małżeństwa członków SS; szczególnie skupiał się na dokumentach wyższych oficerów i na kwestiach wątpliwych przodków.

Każdy, kto starał się o zezwolenie na małżeństwo – i esesman, i jego wybranka – musiał przedstawić Himmlerowi obszerną dokumentację potwierdzającą aryjskość przodków (szczegółowe dane genealogiczne sięgające połowy XVIII wieku, a często jeszcze dalej), lojalność ideologiczną, sprawność fizyczną, akceptowane cechy rasowe (wzrost, wagę, kolor włosów, kształt nosa, wymiary głowy, profil) i płodność. Setkom tysięcy przyszłych żon członków SS kazano poddać się inwazyjnym badaniom ginekologicznym, udowodnić umiejętność prowadzenia domu oraz instynkt macierzyński.

Jedno z przykładowych podań małżeńskich, które znalazło się na biurku Himmlera w 1942 roku, złożyli Vera Stähli i Julius Wohlauf. Vera doskonale odpowiadała narodowosocjalistycznemu ideałowi kobiecości: metr siedemdziesiąt pięć wzrostu, siedemdziesiąt dwa kilo wagi, „o okrągłej głowie, niebieskich oczach, jasnych włosach [i] prostym nosie”. Wiedziała, jak przekonać egzaminatorów z SS, że jest oszczędną, zaradną kobietą, która potrafi prowadzić dom. Lubiła porządek, miała dobry gust i była bystra. Ukończyła niezbędne kursy prowadzenia domu i opieki nad dziećmi, zdobywała też medale w zawodach sportowych. Do podania dołączyła swoje zdjęcia. Po akceptacji dokumentów i podpisie Himmlera wyjechała wraz z mężem do Lublina, gdzie Wohlauf miał objąć dowództwo plutonu w 101. policyjnym batalionie rezerwy (Policji Porządkowej, czyli Ordnungspolizei – Orpo).
#ss #trzeciarzesza #jfe


Zobacz: https://lurker.land/post/MPwlw12K7
Data dodania: 10/25/2021, 2:38:15 PM
Autor: jfe

Na duńskim kanale poświęconym militariom znalazłem ich rodzimą produkcję dotyczaca duńskich ochotników Waffen-SS. Fajnie, że dodali angielskie napisy. Rzetelnie nakręcony, bez papki ideologicznej, ukazane miejsca głównych walk na Froncie Wschodnim oraz dokładne budynki w Berlinie, gdzie wielu z Duńczyków do ostatnich chwil broniło stolicy Reichu przed bolszewikami, do dzisiaj na parterze jeden z kamienic zachowały się ślady kul z karabinów maszynowych. Ekipa filmowa udała się nawet do lasów, gdzie stoczono Bitwę pod Diemiańskiem i razem z okolicznymi pasjonatami historii wykopywali szczatki ekwipunku pozostawione przez duńskich żołnierzy.
https://www.youtube.com/watch?v=ctV6ytT2yDw&ab_channel=DanishDefenceDocumentaries
#ss #jfe #iiwojnaswiatowa


Zobacz: https://lurker.land/post/gjvJPAJRk
Data dodania: 10/17/2021, 3:21:23 PM
Autor: jfe

Jeden z najbardziej fanatycznych i oddanych sprawie SS-manów został po wojnie cenionym politykiem w zachodnich Niemczech. Mowa o SS - Brigadefuhrerze Gustavie Krukenbergu. Brał udział w konflikcie na całej Europie - jako kwatermistrz (odpowiadał za organizację, uzupełnianie sprzętu i jeńców) walczył w Polsce, Francji, Holandii, ZSRR, Jugosławii, Łotwie, Białorusi i Chorwacji. W roku 1943 został przeniesiony do Waffen SS i, gdy pojawiła się okazja, na własną prośbę aplikował na stanowisko generała oddziału Nordland, a następnie francuskich SS-manów z dywizji Charlemagne, wraz z którymi do ostatnich chwil bronił Berlina przed Armią Czerwoną.

Po wojnie trafił do sowieckiej niewoli, wyszedł w roku 1956 i od razu rozpoczął ożywioną działalność wykładową po terenie całej RFN, głosząc potrzebę pojednania francusko-niemieckiego, mającego być rdzeniem europejskiego ładu pokojowego. Działał we wszelkiej maści stowarzyszeniach skupiających niemieckich jeńców wojennych powracających z sowieckich robót, udzielał się też na płaszczyźnie dyplomacji, np na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć go w trakcie rozmowy z francuskim ambasadorem Seydouxem Francoisem. Swoją działalność zachodniego polityka kontynuował przez długie lata w spokoju, dopiero przed śmiercią zaczęły wychodzić na jaw jego kontakty z weteranami SS, największa afera wybuchła, gdy przyłapano go na bankiecie francuskich SS-manów przez co musiał zejść z politycznego świecznika, zmarł na atak serca w roku 1980.

#jfe #ss #iiwojnaswiatowa #niemcy


Były SS-man wciąż z wysoką emeryturą. Rusza proces zbrodniarza

Zobacz: https://lurker.land/post/nv3znmByR
Data dodania: 10/15/2021, 9:36:33 PM
Autor: portowiecpl

https://portal-polski.pl/proces-bylego-ss-mana-niemcy/8975/ #historia #niemcy #ss


Zobacz: https://lurker.land/post/Git3TiluV
Data dodania: 10/15/2021, 4:07:05 PM
Autor: jfe

Krótkie świadectwo historii z ust SS-mana Hansa Friedricha na temat masakry cywilów w 1941 roku.
-Co wtedy myślałeś?
-"Celuj ostrożnie"
-Naprawdę? Tylko tyle? Nie odczuwałeś żadnego współczucia dla cywilów, dla tych Żydów, których strzelałeś?
-Nie, moja nienawiść do Żydów była wtedy zbyt duża.
https://www.youtube.com/watch?v=8-qIKaoWBDY&ab_channel=CreepyPlanter
#ss #jfe #iiwojnaswiatowa


Zobacz: https://lurker.land/post/eb-h-jRwd
Data dodania: 10/14/2021, 4:51:53 PM
Autor: jfe

Ej, a to prawda, że w Niemczech jak się krzyknie "Haj Hitla" to od razu przyjeżdża policja? Odpowiadam: na niemieckiej stronie zajmującą się produkcją figurek wojskowych można legalnie zakupić podobiznę Kurta Meyera, SS-mańskiego zbrodniarza wojennego skazanego na śmierć (kara zamieniona potem na dożywocie, wyszedł po 9 latach) za udział w rozstrzelaniu 45 kanadyjskich jeńców wojennych.
U Helmutów po staremu
#ss #niemcy #jfe #iiwojnaswiatowa


Wolny Korpus Brytyjski. Angielscy SS-mani w słuzbie Rzeszy.

Zobacz: https://lurker.land/post/YYXktBmoX
Data dodania: 10/9/2021, 7:17:21 PM
Autor: jfe

http://www.emito.net/artykuly/brytyjczycy_w_sluzbie_ss_1588726.html
#ss #iiwojnaswiatowa


Zobacz: https://lurker.land/post/Ys1Cn0bjy
Data dodania: 10/6/2021, 10:36:54 AM
Autor: jfe

Tak wyglądał SS-mański tatuaż. Jego celem była identyfikacja grupy krwi żołnierza w przypadku konieczności transfuzji krwi, gdy ten był nieprzytomny, lub gdy brakowało jego Erkennungsmarke (nieśmiertelnika) lub Soldbuch (książeczki żołdu). Tatuaż był na ogół wykonywany przez sanitätera (medyka) w jednostce podczas pierwszych dni szkolenia. Istniały dwa różne rodzaje tatuaży, jeden w stylu gotyckim i jeden w łacińskim, ten ostatni był używany w późniejszym okresie wojny. Tatuaż miał około 7 mm długości i umieszczano go na spodzie lewego ramienia, około 20 cm od łokcia.

Tego typu "pamiątka" wojenna często zwiastowała opłakany los żołnierzowi wziętemu do niewoli przez aliantów, a Sowieci po dostrzeżeniu podobnej ryciny na lewej ręce od razu przechodzili do rozstrzeliwania, dlatego wielu SS-manów starało się pozbyć tatuażu, najczęściej wypalając miejsce papierosem, albo rozszarpując skórę na ramieniu kawałkiem szkła, czy pozorując ranę wojenną (wszystko zależało od pomysłowości danego żołnierza)
#ss #jfe #iiwojnaswiatowa


Zobacz: https://lurker.land/post/HDJ-ov-Ee
Data dodania: 8/14/2021, 3:16:59 PM
Autor: jfe

W Waffen SS służyło ponad 60 tysięcy muzułmanów. Niemcy szanowali ich tradycję, kulturę i religijne przekonania. Każdy muzułmański batalion posiadał własnego imama, każda kompania miała swojego mułłę. Sam widziałem, jak moi muzułmańscy towarzysze broni otrzymali w prezencie na gwiazdkę od Fuhrera dedykowane egzemplarze Koranu. Hitler chciał w ten sposób uhonorować ich poświęcenie na froncie oraz podkreślić swój szacunek względem islamu.

Leon Degrelle
https://i.ytimg.com/vi/yTwybjmwlyA/hqdefault.jpg
#degrelle #jfe #ss


Zobacz: https://lurker.land/post/pKTxVbQPD
Data dodania: 7/30/2021, 12:42:13 PM
Autor: jfe


#ss #jfe #tolerancja


Hindusi w służbie Hitlera - Wolny Legion Indyjski

Zobacz: https://lurker.land/post/bnv_9HLV_
Data dodania: 7/28/2021, 7:45:00 PM
Autor: jfe

https://historia.wprost.pl/526040/hindusi-w-sluzbie-hitlera-wolny-legion-indyjski.html
#jfe #ss #iiwojnaswiatowa


Zobacz: https://lurker.land/post/fmiKXib_Z
Data dodania: 7/19/2021, 5:34:26 PM
Autor: jfe

Zdaniem Korwina SS była formacją prawicową. Trochę mi się to kłóci z jego poglądem dotyczącym ogólnie całego NSDAP, a więc partia lewicowa, na czele z wybitnym lewicowym politykiem, Adolfem Hitlerem (słowa Krula).
https://www.youtube.com/watch?v=KYTpS0GX7DU
#ss #jfe #korwin #trzeciarzesza


Zobacz: https://lurker.land/post/0Lvl30g9p
Data dodania: 5/24/2021, 9:37:57 AM
Autor: jfe

"Pierwsze miesiące żołnierskiego życia nie były łatwe dla młodych Flamandów. Zgłosili się na ochotnika powodowani młodzieńczym zapałem. Ich wyobrażenia o służbie wojskowej i działaniach na froncie przepełnione były romantyzmem, tymczasem to, co ich spotkało, zupełnie nie pasowało do oczekiwań. Niemiecki personel ośrodka szkoleniowego składał się ze starych rezerwistów albo młodych żołnierzy frontowych bez jakiegokolwiek doświadczenia w prowadzeniu szkolenia rekruckiego i braki w kompetencji próbował nadrobić surowością.

Fałszywie rozumiany pruski dryl był zupełnie obcy Flamandom. Czuli się z tym źle – zaciskali, jednak zęby i starali się przetrwać wszelkie szykany, ratując się poczuciem humoru. Tak wiec, gdy 10 listopada mieli zostać przeniesieni na front północny, byli bardzo zadowoleni z tego rozwiązania, pomimo że oddział nie był jeszcze przygotowany do działań bojowych pod względem wyszkolenia i wyposażenia. W ciągu ostatnich sześciu dni przed wymarszem legion został zreorganizowany i przekształcony w jednostkę zmotoryzowana.

A stało się to dokładnie wtedy, gdy Flamandom udało się właśnie wykarmić i przygotować do służby w zaprzęgu dostarczone im wcześniej na wpół zagłodzone konie, z których cześć musiała zostać zaszlachtowana natychmiast po przywiezieniu. Teraz dostarczono im z kolei taki sprzęt samochodowy,, który uznany został przez inne jednostki za nienadający się do użytku. Takie pojazdy przekazywano dotąd do bazy samochodowej w Arys na Litwie. Wykorzystując personel szkoleniowy w sile ośmiu instruktorów jazdy, legion musiał w ciągu tygodnia wyszkolić 150 kierowców! Ci zaś następnie zasiedli za kierownicami swoich pojazdów, aby pokonać 2300 km w kierunku Leningradu.

Szczęśliwym zrządzeniem losu trafili tam pod komendę doświadczonego oficera, Generał-majora Klingemanna, dowódcy 2. Brygady Piechoty SS,, który umożliwił im wpierw nabranie bojowego doświadczenia w licznych, lokalnych, rozważnie przeprowadzonych operacjach. Boże Narodzenie 1941 roku legion spędził w spokoju na zachód od Rygi. Dopiero 17 stycznia 1942 roku Flamandów w trybie alarmowym przerzucono na front włochowski, gdzie poszczególne kompanie pojedynczo, tak jak docierały na linie frontu, wchodziły do walki z atakującymi Rosjanami."
Felix Steiner

#jfe #ss #iiwojnaswiatowa


Zobacz: https://lurker.land/post/sPyQtR6ac
Data dodania: 5/3/2021, 12:55:54 PM
Autor: jfe

Po wojnie o kolaborację z Niemcami oskarżono 15 tysięcy Duńczyków, z czego 3,5 tysiąca otrzymał wyroki dłuższe, niż 4 lata. Na śmierć skazano około 150 osób. Wśród nich znalazł się dowódca Frikorps Danmark SS-Obersturmbannführer Knud Børge Martinsen. Oskarżenie było nietypowe: został skazany za zamordowanie oficera Waffen-SS, którego podejrzewał o romans ze swoją żoną. Martinsena rozstrzelano w czerwcu 1949 roku.
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/6d/Knud_B._Martinsen.jpg/1200px-Knud_B._Martinsen.jpg
#ss #jfe


Zobacz: https://lurker.land/post/KThoWtDFx
Data dodania: 5/1/2021, 11:52:59 AM
Autor: jfe

Nauka w SS
W lutym 1936 roku szef Głównego Urzędu Rasy i Osadnictwa rozkazał, żeby czas trwania „podstawowej indoktrynacji” członków SS był rozłożony na dwadzieścia jeden miesięcy i wynosił w sumie dwadzieścia osiem tygodni podzielonych na cztery bloki. W każdym tygodniu indoktrynacji miały się odbywać dwie jednostki szkoleniowe po czterdzieści minut każda według konkretnego wzoru: czytanie i dyskusja o fragmencie z Mein Kampf oraz krótki esej na konkretny temat, po którym następowała prezentacja praktycznego przykładu zaczerpniętego z procedury aprobowania małżeństw, tak aby esesmanom wskazać pewien kierunek w wyborze właściwej żony

Cztery bloki podstawowej indoktrynacji obejmowały następujące tematy: krew i ziemia (osiem tygodni), żydostwo, masoneria, bolszewizm (osiem tygodni), historia narodu niemieckiego (osiem tygodni), rocznice i zwyczaje SS, czczenie zmarłych (cztery tygodnie). Odpowiednio dobrane materiały szkoleniowe można znaleźć w pierwszych siedmiu wydaniach „SS-Leithefte”, które nawet po zakończeniu „podstawowej indoktrynacji” pozostawały najważniejszym źródłem dla szkoleń.

Zeszyt 9 dotyczył, między innymi, historii SS, natomiast inne zeszyty skupiały się na zawodach wiosennych SS, tematach z prehistorii i wczesnej historii oraz historii niemieckiej, dodatkowo regularnie pojawiały się „rady” dotyczące wyboru właściwej partnerki, i – w rubryce Dla rodziny – instrukcje, jak wybierać „dobre” niemieckie imiona, aby zapobiec niewłaściwym decyzjom.

Sam Himmler objął kontrolę nad projektowaniem „SS-Leithefte”. Na spotkaniu poświęconym omówieniu zeszytu 10 przekazał kilka ogólnych wskazówek Joachimowi Caesarowi, szefowi Urzędu Indoktrynacji: „Jest moim życzeniem, aby materiał wykorzystywany w indoktrynacji nie był zawsze brany z jednego obszaru życia. Powinna zostać wspomniana każda sfera życia, i to w taki sposób, żeby szkolony oczekiwał na następną sesję indoktrynacji i na przeczytanie broszury. Przede wszystkim liczy się to, jak prezentuje się zagadnienia. Artykuły nie mogą być nigdy dłuższe niż 5–6 stron”. Jako wzory w szczególności polecał Księgę wierności i Księgę namiętności, dzieła swojego ulubionego pisarza Wernera Jansena.
https://i.redd.it/vpb9cv9h6vj41.jpg

Fragment Himmler Buchalter śmierci
#ss #jfe #himmler


Zobacz: https://lurker.land/post/-PNWvAbMt
Data dodania: 4/21/2021, 12:33:28 PM
Autor: jfe

Słyszeliście o bretońskich SS-manach? The Bretonische Waffenverband der SS była nazywana najmniejszą armią świata - liczyła w porywach 200 osób . Bretania to region w północno-zachodniej Francji, liczący w 2015 roku prawie cztery i pół miliona ludzi. Jest to również tradycyjna ojczyzna Bretonów a Liga Celtycka uznaje ją za jeden z sześciu krajów celtyckich na ziemi.

W dobie drugiej wojny światowej, podobnie jak dzisiaj, część ich populacji chciała uniezależnienia się od Francji, a nadchodząca wojna była do tego doskonałą okazją. Ich działalność można porównać do irlandzkiej IRA, wszak tutaj też w grę wchodziły zamachy bombowe, np w latach 30. zdetonowano kilka pomników upamiętniających bretońsko-francuskie przymierze. Nawiązywano również kontakty z flamandzkimi nacjonalistami. Nie był to jakiś niedzielny zryw niepodległościowy; Bretończycy tworzyli nawet siatki wywiadowcze, a planach mieli utworzenie narodowego wojska.

Oczywiście szybko wpadli w oko Abwehrze, która w 1938 roku zaprosiła kilku przedstawicieli do Niemiec gdzie, pod pretekstem podjęcia studiów celtyckich na Uniwersytecie we Frankfurcie, przeszkolono ich do akcji wywrotowych. Do Bretanii powędrowały skrzynie z bronią i amunicją oraz materiały propagandowe, szczególnie ulotki, którymi zasypywano francuskie miasta, o treści "Dlaczego chcecie umierać za Gdańsk?"

Gdy Francja skapitulowała przed niemieckim wojskiem, nowy okupant ogłosił, że odtąd Bretania będzie niepodległym państwem, co zachęciło nacjonalistów do zgłaszania się na ochotników do SS walcząc zarówno na wschodzie, jak i zwalczając ruch oporu nad Sekwaną. Kilku znalazło zatrudnienie w służbie wywiadowczej (SD). Byli użyteczni również po otworzeniu drugiego frontu; niemieccy stratedzy przewidzieli, że w przypadku inwazji aliantów nacjonaliści bretońscy utworzą pierwszą linię obrony, a następnie naziści zostaną zrzuceni do Bretanii.

Ostatecznie nigdy do tego nie doszło, ponieważ szybki postęp wojsk amerykańskich z Normandii do Bretanii zmusił Bretończyków do wycofania się wraz z ich niemieckimi sojusznikami. Po zakończeniu wojny czekał ich ten sam los, co francuskich kolaborantów, niektórzy na fałszywych dokumentach uciekli do Irlandii, wielu zostało skazanych zaocznie na śmierć, resztę rozstrzelano.

https://i.pinimg.com/originals/8b/3e/38/8b3e38f88de7bf80dffc4e45d729bd7a.jpg
#ss #jfe #iiwojnaswiatowa


Zobacz: https://lurker.land/post/2SQyDJ9Wy
Data dodania: 4/15/2021, 3:56:41 PM
Autor: jfe

Turkmeńscy SS-mani odpoczywają przy partii szachów.
#ss #iiwojnaswiatowa


Zobacz: https://lurker.land/post/yyGXIPom0
Data dodania: 4/14/2021, 1:03:06 PM
Autor: jfe

Personel medyczny 5. Dywizji Pancernej SS Wiking zajmuje się rannym rosyjskim jeńcem wojennym, a jeden z lekarzy mierzy mu puls. Sytuacja jest raczej beznadziejna. Co prawda medyk po prawej trzyma w rękach nożyczki i być może go potem zszywali, ale otwarta rana prawego uda pozwala sugerować, że śmierć nadeszła jeszcze tego samego dnia.
#ss #jfe #iiwojnaswiatowa #nsfw


Warto przypomnieć: Rudolf August Oetker (słynny Dr. Oetker od smacznych galaretek i budyniów) był SS-manem. W obozie jenieckim wpadł przez charakterystyczny tatuaż z grupą krwi na lewym ramieniu.

Zobacz: https://lurker.land/post/nKfgEW3HX
Data dodania: 4/14/2021, 12:46:30 PM
Autor: jfe

https://www.thesun.co.uk/archives/news/1065125/former-dr-oetker-pizza-chief-was-ss-soldier/
#jfe #iiwojnaswiatowa #ss


Zobacz: https://lurker.land/post/yTzsG3ZFY
Data dodania: 4/5/2021, 5:15:20 PM
Autor: jfe

Duńscy ochotnicy Waffen SS pozdrawiani przez rodaków wyruszają do ośrodka szkoleniowego w Niemczech. Napis na pociągu brzmi "Jedziemy dopaść Stalina"
#ss #jfe


Zobacz: https://lurker.land/post/zD_Tm7cgg
Data dodania: 3/28/2021, 1:55:06 PM
Autor: jfe

Niemieckie działo polowe 75 mm FK16 podczas ćwiczeń, na których Niemcy wyjaśniali hinduskim SS-manom z Legionu Indyjskiego jak to wszystko działa.
#ss #jfe #iiwojnaswiatowa


Zobacz: https://lurker.land/post/4HSF1--Ki
Data dodania: 3/25/2021, 11:17:58 AM
Autor: jfe

W 1942 roku w obozie koncentracyjnym w Buchenwaldzie Himmler stworzył ośrodek odwykowy dla członków SS z problemami alkoholowymi. Środek ten Reichsführer postrzegał nie jako „karę, lecz jako wychowanie zdrowotne we we własnym interesie tych esesmanów i policjantów, o których tu mowa”. Chciał, jak stwierdził, „stworzyć wzorcowy przymusowy ośrodek odwykowy, w którym pensjonariuszy będzie odzwyczajać się od nadużywania alkoholu za pomocą bezwarunkowego odstawienia alkoholu, połączonego ze środkami zdrowotnymi, takimi jak sport, hartowanie i tak dalej, oraz wychowywać do bycia zdrowymi ludźmi, silnymi na ciele i umyśle, co sprawi, że będą wdzięczni Reichsführerowi za jego interwencję”. Innym
praktycznym środkiem było nakładanie zakazu palenia tytoniu.

Rozkazał również, żeby „jedzenie było w miarę możliwości bezmięsne” („Rano należy serwować zwłaszcza owsiankę z tartym jabłkiem albo maggi czy też innymi podobnymi dodatkami”), i doradzał budowę saun. Decyzja o tym, kto miał zostać wysłany do ośrodka, należała oczywiście do niego.
https://i.pinimg.com/originals/8f/60/e4/8f60e4accca32a4b1271d3f5d348e361.jpg
Fragment "Himmler Buchalter śmierci"

#ss #himmler #jfe


Zobacz: https://lurker.land/post/PBoJRWYzH
Data dodania: 3/22/2021, 8:17:46 PM
Autor: pomaranczowykrol

Michael Müller - Panzer Division Wiking
fajny kawałek o 5 Dywizji pancernej SS "Wiking"

https://www.dailymotion.com/video/x326bhl

#muzyka #rac #ss


Zobacz: https://lurker.land/post/es1jIvC_U
Data dodania: 3/22/2021, 11:36:59 AM
Autor: jfe

Polecam książkę "Łaskawe" Jonathana Littella. Jest to powieść historyczna wydana w formie fikcyjnych wspomnień byłego SS-mana, Maximiliana Aue. Połączenie American Psycho, Dzienników Turnera i wszelkiej maści relacji niemieckich weteranów, oczywiście wszystko przyprawione pisarskim kunsztem francuskiego autora. Lekturę czytałem z 10 lat temu i nadal robi na mnie spore wrażenie, wrzucam fragment o zdobyciu Moskwy:

(…)"W Moskwie już pewnie panika. Będziemy tam za miesiąc, a potem — koniec wojny”. — „Dobrze, a co się stanie, jeśli nie zdobędziemy Moskwy?” — „Zdobędziemy Moskwę”. Nie dawałem za wygraną: „Tak, ale co się stanie, jak nie zdobędziemy? Co się wtedy stanie? Jak Wehrmacht przetrwa zimę? Rozmawiałeś z zaopatrzeniem? Nie mają niczego na zimę, niczego. Nasi żołnierze ciągle jeszcze noszą letnie mundury. Nawet gdyby teraz ruszyła dostawa ciepłych ubrań, nigdy nie zdołają porządnie wyposażyć wszystkich oddziałów. To przestępstwo! Gdybyśmy nawet zdobyli Moskwę, to stracimy dziesiątki tysięcy ludzi, wyginą od zimna i chorób”. — „Ależ z ciebie pesymista. Jestem pewien, że Führer wszystko przewidział”. — „Nie. Nie przewidział zimy. Rozmawiałem o tym w AOK, nie mają nic, bez przerwy ślą depesze do Berlina, są przerażeni”.

Thomas wzruszył ramionami: „Damy sobie radę. W Moskwie znajdziemy wszystko, czego nam będzie trzeba”. — „Możesz być pewien, że Rosjanie splądrują miasto doszczętnie, zanim się wycofają. No i co będzie, jeśli nie zdobędziemy Moskwy?” — „Dlaczego mielibyśmy nie zdobyć Moskwy? Czerwoni nie są w stanie oprzeć się naszym dywizjom pancernym. Użyli wszystkiego, co mogli, pod Wiaźmą, a i tak daliśmy im łupnia”. — „Tak, bo jest dobra pogoda. Ale w każdej chwili mogą się zacząć deszcze. W Humaniu padał już nawet śnieg!” Rozgrzewałem się, czułem, jak krew napływa mi do twarzy. „Widziałeś, co tu się dzieje, gdy pada przez dzień lub dwa? A to będzie trwać dwa albo trzy tygodnie. Co roku o tej porze życie w kraju zamiera, tak było zawsze. Więc armie też będą musiały przerwać działania. A potem zaczną się mrozy”.

Thomas patrzył na mnie kpiąco; policzki mi płonęły, musiałem być cały czerwony. „Proszę, proszę, stałeś się ekspertem od wojskowości”, ironizował. — „Wcale nie. Ale spędzam całe dnie z żołnierzami, dużo się nauczyłem. Poza tym czytam. Czytałem na przykład książkę o Karolu XII”. Zacząłem gestykulować. „Pamiętasz Romny? W regionie, w którym Guderian połączył swoje siły z von Kleistem? Tam właśnie Karol XII miał swoją kwaterę główną, w grudniu 1708 roku, trochę przed Połtawą. On i Piotr mieli do dyspozycji bardzo nieliczne oddziały, musieli oszczędzać ludzi, skakali wokół siebie od miesięcy. Wreszcie pod Połtawą Piotr gromi Szwedów i natychmiast się wycofuje.

Ale to była jeszcze wojna feudalna, wojna panów dbających o honor i, nade wszystko, równych sobie, więc ich wojna w gruncie rzeczy była kurtuazyjna, była czymś w rodzaju ceremoniału albo parady, prawie teatrem, w każdym razie niezbyt krwiożercza. Dopiero potem, gdy poddany króla, wieśniak albo mieszczanin, zostaje obywatelem, czyli w czasach, w których państwo się demokratyzuje, wojna niespodziewanie staje się totalna i straszliwa, zaczyna toczyć się na poważnie. Dlatego właśnie Napoleon zdławił całą Europę: nie dlatego, że jego armia była bardziej liczna albo że był lepszym strategiem od swych przeciwników, ale dlatego, że stare monarchie prowadziły z nim wojnę w dawnym
stylu, w sposób ograniczony.

A on nie miał żadnych ograniczeń. Francja Napoleona jest otwarta na talenty, jak mawiano w tamtych czasach, obywatele uczestniczą w rządach, państwo kontroluje, ale lud jest suwerenny, zupełnie naturalne jest, że taka Francja prowadzi wojnę totalną i angażuje w nią wszystkie swoje siły. I dopiero gdy jej przeciwnicy to zrozumieli, gdy sami zaczęli robić to samo, gdy Rostopczyn spalił Moskwę, a Aleksander zwołał Kozaków i chłopów, by nękali Wielką Armię podczas odwrotu, dopiero wtedy los się odmienił. W wojnie Piotra I z Karolem XII stawka nie była wysoka: przegrana oznaczała koniec gry. Ale jeśli w wojnie uczestniczy cały naród, gra toczy się o wszystko, pierwsza stawka, druga, kolejna, aż do całkowitego bankructwa.

I na tym polega problem. Jeżeli przegramy w Moskwie, nie będziemy mogli przerwać i negocjować pokoju na rozsądnych warunkach. Będziemy zmuszeni kontynuować. I chcesz wiedzieć, co myślę o tym wszystkim w głębi duszy? Dla nas ta wojna to zakład. Zakład gigantyczny, z całym Narodem, ale jednak zakład. A zakład się wygrywa albo przegrywa. Rosjanie nie mogą sobie pozwolić na ten luksus. Dla nich to nie jest zakład, to klęska,
która spadła na kraj, to plaga. Można przegrać zakład, ale nie można pozwolić sobie na przegranie z plagą, musisz ją pokonać, nie masz wyboru”. Wyrzuciłem to z siebie jednym tchem, szybko, oddychałem z trudem.

Thomas milczał, pił wino. „I jeszcze jedno, dodałem ostro. Mówię to tobie, i tylko tobie. Mord na Żydach, w gruncie rzeczy, nie ma sensu. Rasch ma absolutną rację. Nie ma z tego żadnego pożytku ekonomicznego ani politycznego, nie ma to żadnego praktycznego celu. Przeciwnie, to jest zerwanie ze światem ekonomii i polityki. Marnotrawstwo, czysta strata, nic więcej. Więc może mieć tylko jeden sens: sens ostatecznej ofiary, która definitywnie nas ze sobą wiąże, raz na zawsze uniemożliwia nam wycofanie się. Rozumiesz? Dlatego przestajemy rozpatrywać kwestię wojny w kategoriach zakładu, tracimy możliwości powrotu. Endsieg albo śmierć.

Teraz już ty i ja, my wszyscy, jesteśmy ze sobą związani, i będziemy związani także po wojnie, a łączyć nas będą wspólnie dokonane czyny. I jeżeli pomyliliśmy się w obliczeniach, jeżeli źle oszacowaliśmy liczbę fabryk, które czerwoni zbudowali lub przenieśli za Ural, to po nas”.

https://cdn-lubimyczytac.pl/upload/books/4878000/4878820/719726-352x500.jpg

#książki #jfe #ss