Lurker.land - tag #rzeczywistosc

Dość stary materiał ale warty przypomnienia , jeden z najlepszych filmów brata Pudziana eee tzn brata Adbastera .

Zobacz: https://lurker.land/post/MCa90Z3xd
Data dodania: 6/10/2021, 9:08:02 PM
Autor: minral

#ciekawostki #rzeczywistosc #informacje

Dychotomia myślenia

"..Dychotomia myślenia powoduje postrzeganie rzeczywistości jedynie w dwóch skrajnych barwach , całkowicie ignorując fakt że rzeczywistość jest czymś bardziej znacznie złożonym.."

https://www.youtube.com/watch?v=T1vW8YDDCSc


CZEMU DZISIEJSZY ŚWIAT TAK WYGLĄDA ? JAK PASOŻYTY KONTROLUJĄ NASZĄ RZECZYWISTOŚĆ

Zobacz: https://lurker.land/post/2X10JgiNE
Data dodania: 5/8/2021, 2:01:02 PM
Autor: lcoyote

#pasozyty #polityka #kontrola #rzeczywistosc
https://globalna.info/2021/05/08/czemu-dzisiejszy-swiat-tak-wyglada-jak-pasozyty-kontroluja-nasza-rzeczywiatosc/


Zobacz: https://lurker.land/post/pGF0S18WQ
Data dodania: 1/20/2021, 6:43:26 PM
Autor: 12358

#sjw #lewackalogika #wihajstermem #rzeczywistosc


Zobacz: https://lurker.land/post/axX2kSKq1
Data dodania: 12/16/2020, 11:35:32 PM
Autor: pandomestos

Pokłóciłem się z jednym kumplem . Nie rozmawiamy pół roku a na ulicy udaje, że mnie nie zna. Mniejsza o to co poszło. Poszło o pierdoły, ale niema szans już na żadne pogodzenie się. Jak to znieść? Jeszcze pół biedy, gdybyśmy znali się tylko 2 lata, ale my znaliśmy się dosyć długo . Mieliście takie przypadki? Jak daliście z czymś takim radę? Jak to znieść?

#psychologia #spolecznosc #ludzie #rzeczywistosc #nocna


Zobacz: https://lurker.land/post/stgMicmgd
Data dodania: 10/31/2020, 9:59:12 PM
Autor: boreas_linvail

Niniejszy post jest odpowiedzią na historię @Iljon_Tichy (https://www.lurker.pl/post/afakib3pl), opublikowany w formie osobnego wpisu... Gdyż nieco za bardzo się rozrósł, jak na komentarz.

Miałem podobne sytuacje. Na początku mojej przygody z OOBE ratowałem się przed nimi podobnie jak Ty - kreśliłem znak krzyża. Wszystko ustępowało natychmiast. Koszmary bez wyjścia, w których czarna otchłań kusiła żebym sprawdził, co jest na dole... Zjawy, strachy. Wszystko. Wystarczył znak krzyża.
To były czasy w których wszystko wciąż próbowałem na siłę wiązać z chrześcijańską wizją zaświatów. Po pewnym czasie jednak przestałem próbować, zbyt dużo nie dodawało się z tym czego sam doświadczyłem.

Co wtedy? Cóż, okazjonalne wizyty zjaw czy demonów absolutnie nie ustały. Ale zmieniło się moje do nich podejście.

Ostatnia zjawa jaka mnie odwiedziła miała trupiobladą kobiecą twarz, za którą rozpościerała się długa i szeroka na prawie cały sufit czarna, postrzępiona suknia. Zjawa wisiała metr nade mną, gdy wychodziłem z ciała... Okrutnie uśmiechnięta, śmiała się głośno upiornym, złym śmiechem od którego cały pokój zdawał się trząść w posadach. Śmiała się jakby z kogoś o kim wie, że zaraz skończy marnie, patrząc mi prosto w oczy.
Zachowawszy całkowity spokój przez cały czas, uśmiechnąłem się do niej i zapytałem w myślach, czy mogę w czymś pomóc? Zjawa natychmiast przestała się śmiać, biała twarz straciła wyraz... A po dosłownie kilku sekundach zniknęła bez śladu.

Co to oznacza? Dla mnie to wyraźny sygnał, że odpowiedzią jest sama wiara, nie obiekt wiary.

Więcej na temat strachu przed i w OOBE napisałem w jednym z moich poprzednich wpisów, zachęcam do lektury jeśli temat kogoś interesuje: https://www.lurker.pl/post/2sCzjbXwp

Po tym wstępie pozwolę sobie przystąpić do mojego wytłumaczenia opisanej przez @Iljon_Tichy historii.

Po pierwsze i najważniejsze, wierzę Ci w stu procentach, że tego właśnie doświadczyłeś. I mam nadzieję że wciąż budzisz się obok dziewczyny którą opisałeś w takich superlatywach

Zwróciłem szczególną uwagę na to że, jak piszesz, zainteresowanie chrześcijańską wizją świata nałożyło się czasowo z pogorszeniem się waszych doświadczeń w Astralu.

"Mój brat w tym czasie zainteresował się też Bogiem, Biblią, zbawieniem, Jezusem Chrystusem i zaczęły się jego kłopoty - te „zabawy” zaczęły być straszne, był przerażony i przerażony. Zaczął być terroryzowany. Okazało się, że te doświadczenia były czystym złem, które tylko podszywało się pod dobro…"

Ponieważ, jak często w zgodzie z wieloma autorami literatury przedmiotu piszę, wiara w to co się napotka w Astralu i nasze własne, często nieświadome na ten temat oczekiwania mają potężny wpływ na to co faktycznie tam napotkamy... Uważam że chrześcijańskie historie o "demonach" i generujące strach przed podobnymi fenomenami podejście które można skrócić "nie wolno, bo diabeł" są właśnie winne pogorszenia się waszych doświadczeń.
Tak samo nagłe ich ustanie po waszym ponownym narodzeniu w Chrystusie - to efekt waszej własnej wiary. Uwierzyliście szczerze, całym sercem zaufaliście Chrystusowi pragnąc już nie przeżywać takich historii - i tak się właśnie stało. Zawsze bowiem otrzymuje się dokładnie to, w co się głęboko wierzy.

"Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarno gorczycy, powiecie tej górze: Przenieś się stąd na tamto miejsce, a przeniesie się. I nic nie będzie dla was niemożliwe."

Nie zrozum mnie źle, nie mam żadnego problemu z samym Chrystusem. Przeciwnie. Możliwe że i On sam wam pomógł. Uważam go za postać historyczną, również głęboko wierzę że istnieje. Ba, gdy go kiedyś spotkam, nic nie sprawi mi większej radości niż możliwość padnięcia przed Nim na twarz. Podejrzewam jednak że jego odpowiedź będzie raczej brzmiała: "przestań, wstań już - przecież wszyscy jesteśmy równi wobec Boga jak bracia!"

Objawy takie jak "wysoki, piskliwy dźwięk, podobny do gwizdka", "hałas, jakby mój mózg się gotował, jak szelest wielu fal, zaczęło bulgotać"... Są powszechnie uznane jako występujące podczas wychodzenia z ciała, nawet (a może raczej: zazwyczaj? zwłaszcza?) bez towarzyszących im demonicznych postaci. Sam od siebie mogę dorzucić jeszcze odczucie strzykania w głowie, jakby trybiki w mózgu strasznie boleśnie się zacinały (ależ ktoś nieżyczliwy może teraz mieć na mnie używanie!), zapadania się w samego siebie, gwałtownych drgań całego ciała, grożących końcem ziemskiej podróży palpitacji serca...
Uspokoję w tym miejscu dodając, że o owe drgania i palpitacje miałem okazję zapytać Żonę, która widziała co się ze mną działo podczas drzemki - ciało fizyczne nie drgało ani odrobinę.

Kilku stwierdzeń z twojego wpisu nie rozumiem, i chciałbym prosić o ich rozwinięcie, jeśli to możliwe:

- "Okazało się, że te doświadczenia były czystym złem, które tylko podszywało się pod dobro" - w jaki sposób to się okazało?
- "Zrozumiałem, że przez lata mój brat i ja zmagaliśmy się z duchową rzeczywistością, która chciała nas wziąć w posiadanie." - w jaki sposób rzeczywistość chciała wziąć Was w posiadanie? Ponadto, dlaczego zakładacie że nie przynależycie do niej, skoro sami już przekonaliście się że jest w was potężny pierwiastek duchowy? Ja uważam wręcz że Astralowi znacznie bliżej do naszego prawdziwego domu niż rzeczywistości fizycznej.
- Dlaczego inteligentne byty, dość potężne by mamić twojego brata wizytami w zjawiskowej rzeczywistości, miałyby tak dramatycznie zmieniać strategię "kuszenia" w momencie zainteresowania chrześcijaństwem? Z pokazywania czegoś co można by nazwać rajem nagle w straszenie i groźby?

Czego nie jestem w ogóle w stanie wyjaśnić, to ów dziwny mężczyzna z biblioteki. Możliwości jest bardzo wiele. Może faktycznie należał do jakiegoś dziwnego kultu, który w jakiś sposób otworzył wasze postrzeganie na Astral? A może po prostu był zwyczajnym człowiekiem zainteresowanym tematem, którego w jakiś sposób przyciągnąłeś, zastanawiając się nad duchowymi zagadnieniami? Nie wiem, naprawdę.
Wiem jednak, że bardzo podobnie mógłbyś opisać przypadkowe spotkanie ze mną ;] Ja również jestem dość charakterystyczny, nie kryję się ze swoimi poszukiwaniami i przygodami w Astralu, i przy najmniejszej wskazówce zainteresowania dzielę się informacjami. A zapewniam, że nie byłbym w stanie mieć wobec kogokolwiek obcego nawet cienia złego zamiaru!

Reasumując, według mnie wszystkie wasze przygody były waszymi własnymi tworami. Były kształtowane przez to, w co w danej chwili wierzyliście - od początku do końca. Ponadto, mam wrażenie że największym szokiem był dla Ciebie, @Iljon_Tichy, dowód na realność waszych doświadczeń. Znacznie większym niż same doświadczenia. A jak trwoga, to do Boga

Chciałbym... Nieśmiało, bo kim jestem by podważać czyjąś wiarę? Jednak chciałbym zachęcić do przeczytania którejś z pozycji które wspominam na tagu #AstralProjection. Co znane, nie jest już takie straszne.

Pozdrawiam i pozwalam sobie zawołać: @Borok, @D4rk_R4ven, @Cyr4x, @judenfreiEurope, @Verum.

#oobe #astral #swiadomysen #paralizprzysenny #ciekawostki #demony #rzeczywistosc


Zobacz: https://lurker.land/post/BOJfbo_RR
Data dodania: 8/6/2020, 10:54:05 AM
Autor: 12358

Rzeczywistość #rutkowski #rzeczywistosc


Zobacz: https://lurker.land/post/ziCfllkn5
Data dodania: 8/5/2020, 3:30:31 PM
Autor: filigranowygucio

( ͡º ͜ʖ͡º)

#lewactwo #prawaki #heheszki #rzeczywistosc