Lurker.land - tag #rodzice

Drogowskazy: o pozytywnej dyscyplinie

Zobacz: https://lurker.land/post/0tVDbW-44
Data dodania: 6/7/2022, 2:12:03 PM
Autor: szawel

Wielu rodziców w Polsce szuka skutecznego sposobu na wychowanie swoich dzieci, takiego sposobu, który nie skrzywdzi i nie stłumi ich kreatywności, naturalnej potrzeby eksploracji, także podmiotowości i jednocześnie da dziecku bezpieczne granice w których może się ono rozwijać. Wiele możliwości daje tu tzw. pozytywna dyscyplina. To model wychowawczy, który stopniowo „wkracza na salony” w Polsce i cieszy się coraz większym zainteresowaniem oraz uznaniem rodziców, którzy zdecydowali się go wdrożyć. Czym jest pozytywna dyscyplina, jakie są jej cechy, jak ją stosować i jakie powinny być jej skutki
https://www.youtube.com/watch?v=WijdYKsBxQg #informacje #positive #ciekawostki #dzieci #ludzie #rodzice #drogowskazy #podcast


Zobacz: https://lurker.land/post/N0gsvEaEu
Data dodania: 4/16/2022, 11:46:38 PM
Autor: pospiechhemisfery

Taka smutna refleksja mnie naszła:
To okropne, że się ludzie dali podzielić na lepszych i gorszych ze względu na status szczepienia. Pierwszy raz się spotykam z sytuacją, gdzie dostęp do koncertów, teatrów, kin, muzeów jest jedynie dostępny, gdy się okaże paszport szczepionkowy. Przez wiele lat dane mi było myśleć, że wystarczy zapłacić za daną usługę, aby to dostać, ale nie... tym razem każdy musi być zaszczepiony na chorobę, która nie daje żadnych objawów. "Pandemia" sprawiła, że większość stron internetowych zaczęła na niespotykaną skalę cenzurować dostęp do informacji, co zmusiło mnie do surfowania po dziwnych stronach internetowych jak 4chan, Wykop, Telegram czy wiele obskurnych imageboardów. Niby na Facebooku coś tam jest, czy na Twitterze, ale na Facebooku sami niedoedukowani boomerzy siedzą, a na Twitterze wszystko jest szybko kasowane, co nie jest po ich myśli. Nie mówiąc o tym, że w moim domu częściej zdarzały sie awantury niż kiedyś. A to dlatego, że moi rodzice na sam dźwięk słowa "szczepionka na covida", dostawali nadciśnienia, czy stanów przedzawałowych bądź stanów przedwylewowych. A moi rodzice są wiekowi, oboje 37 lat mieli, gdy mnie wydali na świat. Nie mam gdzie się zwrócić... terapeuta by się przydał, z drugiej strony, niektórzy są cholernie upolitycznieni, zaszkodziliby bardziej mi aniżeli pomogli. No to jedynie mogę prosić o wiadomość na priva bądź bardziej życzliwy komentarz.
Te wcześniejsze trollingi wynikały z próby odreagowania moja ciężkiej sytuacji rodzinnej. Z góry przepraszam.

#psychologia #koronawirus #rodzice #historiazmojegozycia #depresja #pomocy #przeprosiny #niebedetrollowac

Filmik załączam, bo to o moich problemach:
https://www.youtube.com/watch?v=S5SdA64snP4


Ojciec dziecka wygarnia patologicznej dyrekcji szkoły ich haniebne zachowanie, odnośnie segregacji sanitarnej wobec jego pociechy

Zobacz: https://lurker.land/post/nfy5AGQ3p
Data dodania: 1/31/2022, 12:38:46 AM
Autor: gienekmiecio

https://streamable.com/yexadu

Niestety, w źródle nie zostało podane gdzie akcja miała miejsce i w jakim czasie się odbywała. Aczkolwiek przez wysłuchanie merytorycznej wypowiedzi rodzica można dojść do wniosku, że materiał pochodzi ze stycznia 2022 roku.

#polska #szkola #rodzice #covid19 #segregacjasanitarna #bekazcovidian #edukacja


Zobacz: https://lurker.land/post/1bKOv_7vk
Data dodania: 1/25/2022, 10:59:31 AM
Autor: boguslav

Mam taki mały projekt który nazywam "Listy do Eteru, są to moje lóźne przemyślenia, poezja, itd. Napisałem ostatnio coś co moim zdaniem jest wartościowe ale zobaczymi co Lurki na to powiedzą. Poprawiam błędy powoli bo jest to coś w rodzaju dziennika, więc mam nadal ponad 50 stron do poprawienia…. Ale może wam się spodoba co jest napisane i skłoni do refleksi w sprawie współczesności. Może nawet wydam to jako książkę z możliwością wsparcia mnie w formie zrzutki jeżeli wam się podoba to co napisałem.

#polityka #filozofia #społeczeństwo #rodzice #dzieci #wolność


ZAGUBIONY, PORZUCONY, ODNALEZIONY:

[code]Nie trudno w życiu zagubić się. Jest to niczym wędrówka po lesie kiedy noc nas zastanie a nasze oczy niewieście na ciemność kniei nie są w stanie cokolwiek uchwycić. Gubimy się, a kiedy zorza poranna rozlewa się po niebie a wszystkie liście i krzewy, nawet cienie, nabierają karmazynowej barwy odkrywamy żeśmy się zgubili. Niezależnie od kręcenia głową i smaganie wzrokiem przeróżnie kierunki i ścieżki, nie pojmujemy gdzie jesteśmy i co gorsze zapominamy po co tam przybyliśmy. Jest to uczucie okrutne mimo iż jest to okrucieństwo samemu sobie narzucone. Wyrządzamy sobie jako ludzie w tenże sposób krzywdę. Bowiem nie musi tak być że z własnych myśli powstaje knieja w której się gubimy.

Myśli niczym pokój należy uporządkować. Dokładniej jest to rodzaj hałasu który nas przytłacza i zabiera nam zdolność do rozpoznania tego co jest wartościowe a tym co nie jest. Jeżeli by włączyć głośną muzykę i próbować z kimś rozmawiać prawdopodobnie nic nie zrozumiemy. Jeżeli ją tylko przyciszyć, tudzież ułożyć głośnik gdzie indziej, wciąż nie zrozumiemy co ma ktoś nam do powiedzenia. Ale kiedy włączymy muzykę nagle wszystko staje się jasne a przekaz całkowicie zrozumiały. Tak jest z naszymi myślami. Dla każdego co innego skutkuje. Dla jednych długa podróż w samotności. Dla innych przebywanie w ciemności, i dla innych wysiłek. Pozostaje jedna metoda która jest niezawodna. Modlitwa. W Modlitwie człowiek odnajduje siebie, po cichu się modląc odkrywa powoli że zagłusza najpierw natłok myśli myślami skupionymi i potężnymi, skierowanymi ku Bogu. Po chwili modlitwa ustaje i co pozostaje jest czymś co większość określi pustką, tudzież nicością.

Jednak jest to stan pierwotny. O ile człowiek z przestrogą pozwoli aby myśli wróciły pojawia się tam te które są dla nas najważniejsze dotyczące naszego żywota jako takiego. Dają nam wniknąć, podejrzeć, własne przeznaczenie i to czego serce kocha i pragnie. To co wypełnia pustkę jako pierwsze jest niczym szept pierwotny duszy, to co z nas zostało które tak niby znamy, jako pierwsze wypełnia ciszę szeptem. Później ten szept zamienia się w szum wody, i po chwili pojawia się światło. Powolnym krokiem zapoznajemy się znowu sami ze sobą.

Porzucenie jest niestety kwestią skrajnie odmienną. Bowiem nie zależy ono od nas. Śmiem twierdzić że dzisiejsza młodzież, oraz moi rówieśnicy, cierpią na to bardziej niż cokolwiek. Wielu z nas dorastało w warunkach porzucenia, czy to społecznego czy przez własnych rodziców. Niewiele osób przyznaje się do tego ale można powiedzieć że człowiek młody ma dwie pary rodziców. Społecznych oraz rodzinnych. Społeczni rodzice są ci którzy nas kształcą poza domem i stanowią punktem odniesienia w świecie powszechnym, poczuwają się do nas niczym do własnego dziecka, przynajmniej czynią godnie takiej mierze. Nasi rodzice rodzinni są ci którzy otaczają nas opieką w domostwie, nie koniecznie są to nasi rodzice rodzeni. Bowiem jaką matką jest matka która porzuca swoje dziecko czy to poprzez brak należytej uwagi, czy dosłownie wystawia dziecko poza drzwi? Czy nie lepszą matką jest kobieta która przytuli takie dziecko do piersi i pokocha jak swoje chociaż nim nie jest? Owszem jest to matka zastępcza ale kobieta taka zasługuje na miano matki. Tak samo jest z ojcami. Dziecko raz porzucone nie jest w stanie odnaleźć miłości w tych którzy go porzucili. Jest to rzecz niemożliwa gdyż został zdradzony w najokrutniejszy sposób, bowiem tych których obdarzał bezwarunkowym zaufaniem i miłością okazali się jego wrogami. Niezależnie czy jest to kwestia nieobecności rodzica czy braku uwagi, dziecko takie raz zdradzone nigdy nie odnajdzie swoje miejsce jak syn czy córka w takiej rodzinie. Jego żywot zostaje naznaczony znamieniem bezsilności, i pragnienia szczęścia albo co najważniejsze zwyczajnego spokoju. Jak może człowiek taki pragnąć spokoju? Spokój cechuje się spokojem ducha, człowiek targany pragnieniami nie będzie spokojny i wyknie nogą tupać o każdej porze i chwili, czując w sobie napięcie szukające rozładowania aby go przypadkiem nie rozerwało.

Trudno tutaj mówić o społecznych rodzicach jako ludzi którzy są w stanie porzucić swoje “dziecko” bowiem takie osoby często są rodzicami wielu dzieci. Czasami, z braku przykładów żywych, dzieci odnoszą się do postaci z książek czy powieści, do bajek. I stamtąd biorą matczyną lub ojcowską radę, przykład jak działać w świecie. Kiedy mowa o takich rodzicach zaczynamy widzieć że takie osoby nie koniecznie muszą być tego świadome gdyż może to być osoba która jest celebrytą, albo zwyczajnym trenerem sportu, może nawet nauczycielką w szkole. Ale jest jedna rzecz jaką te osoby wykonują, chociaż czasami ta rola się zmienia, i podejrzewam że dla wielu z nas jest to pozycja w naszych życiach która wraz z przemijaniem czasu zmienia się osoba którą uznajemy za takową, ogromną robotę. Często są to nasi hetmani, osoby które nas kształcą przygotowując nas na wojnę z życiem i przyzwyczajają do pokonywania trudności które w domu zwyczajnie nie występują. Często są to osoby które są obecne w naszych najsłabszych chwilach i to one, zamiast nasi rodzice, nas budują i czynią że stajemy się wielcy. Jest to poniekąd smutny stan rzeczy że dziecko jest skazane na taki żywot, może jest to naturalny stan rzeczy że wraz z wychodzeniem z domu w wieku nastoletnim dziecko staje się własną osoba i potrzebuje kogoś poza rodzicami który się nimi zaopiekuje i pokaże ten świat który rodzice nie są mu w stanie pokazać. Chociaż wiemy i zapewne z własnego środowiska znamy liczne przypadki gdzie takie relacje nie były potrzebne, ale fakt ujścia dziecka z gniazda jest rzeczą nieuniknioną. A na wszystkie walki nie poprowadzi rodzic i śmiem twierdzić że jest to stan rzeczy niezdrowy gdyż dziecko nie przywyknie do tego że kiedyś jednak będzie same.

Człowiek niestety musi się w tym wszystkim odnaleźć, ale odnajdywanie własnej duszy chociaż brzmi banalnie bo przecież to jest to co nam najbliższe, dosłowne, to co czyta te słowa, bywa niebywale trudne. Poniekąd spowodowane jest natłokiem myśli, również spowodowane jest licznymi ranami, co najgorsze porzuceniem, które po czasie się zrastają i krępują niczym żywe kajdany. Skóra skurczona jest bolesna a jedyny sposób na pierwotną swobodę jest jej rozerwanie, coś co bywa dla wielu rzeczą tak nieznośną że wolą żyć w wiecznym zagubieniu i nędzy. I tak widzimy że młodzi ludzie współczesności szukają, węszą niczym dzikie psy które muszą unikać watahy wilków i wszelakie zwierze od nich potężniejsze. Są zagubieni w lesie swoich myśli i tam gdzie wyją wilki niczym strażnicy ich tajemnic i losu, jest ich zbawienie. Pokonanie takiej drogi jest dla wielu niemożliwe gdyż strach przewyższa zbawienie od samych siebie, ale czy nie warto chociaż spróbować? Śmiem twierdzić że tak… Kto wie może podróż i trudności z nią związane będą tym co nam było potrzeba.


Zobacz: https://lurker.land/post/9SeCYazla
Data dodania: 11/2/2021, 11:37:30 AM
Autor: wokulski

#smiecizglowy epizod 36

Natknąłem się na wpis kogoś kto był bardzo oburzony rocznikami 2000+ i wylewał swoje myśli. Że to stracone pokolenie, potrafi tylko brać i nie wymyśla nic nowego. Non stop sequele, ciągłe mielenie tego samego i stagnacja. Wściekłość się wylewała z tego wpisu. Czy to z zazdrości, bezradności czy po prostu braku akceptacji na otaczający nas świat. Jeden komentarz jednak trafił tak bardzo w punkt, że zainspirował mnie to napisania kolejnego epizodu:

,,Przecież to wy tworzycie treści, które oglądają te roczniki!”

Idealnie!

Schemat stary jak świat, aktualny zawsze i wszędzie w każdej epoce, erze etc. Dziadki napędzają gospodarkę, rodzice utrzymują tempo, a dzieci wszystko przepijają, a potem koło się toczy dalej, bo trzeba nadrobić to co dzieci przepuściły, a zawsze jest tego więcej niż wypracowały poprzednie pokolenia, bo nikt nie myśli zacisnąć pasa i nie widzi nadchodzącego kataklizmu spowodowanego tym roztrwanianiem zasobów, które są ograniczone. Jesteśmy na ostatniej prostej i czekają nas ciężkie czasy, jednak większość nawet nie dopuszcza do siebie tej myśli i tylko można usłyszeć jakoś to będzie!

Jak zarabiasz 3k miesięcznie i wydajesz 5k to ile czasu pociągniesz jakoś to będzie, zanim przyjdzie kataklizm? Wiecznie żyć na kredycie nie będziesz, a gdy przyjdzie czas to spłata długów, będzie bardzo dotkliwa.

Mówię o skali globalnej, a nie o Polsce, bo to zupełnie inny przykład, ale zachód jest już tak zadłużony i tak przepił wszystkie pieniądze, że i tak to odczujemy, a my i młodsze pokolenie, jesteśmy przesiąknięci kulturą zachodu i tego przepijania kasy, której nie mamy.

Oglądanie życia innych ludzi i ciągły pęd za pieniędzmi sprowadziły na nas zgubę. Żyjemy z miesiąca na miesiąc, żeby ledwo wiązać koniec z końcem, a wielu z nas ciągnie jeszcze nadgodziny, by coś z tego życia mieć i kupować nowe rzeczy, które w dłuższej perspektywie nic nam nie dają. Kupujemy nie dlatego, że jest nam to potrzebne, ale dlatego że fajnie się czujemy gdy to kupimy.

Nie skupiam się na indywidualnych przypadkach, tylko na ogółu społeczeństwa. Jeśli czujesz się urażony, bo to nie o tobie to chciałbym tylko powiedzieć, że tak robi większość i tworzy ci rzeczywistość jaką masz wokół siebie.

Wszystko skomercjalizowane i nastawione na pewny zysk. Nikt nie chce ponosić ryzyka. Tylko żeby było jak najprościej, najtaniej i dawało jak największe zyski. Po co tworzyć coś nowego, skoro stare dobrze się sprzedaje? A po co ryzykować i próbować czegoś nowego, jak stare znamy i działa? Ludzie mimo wszystko nie lubią zmian i bardziej zależy im na bezpieczeństwie i stabilności niż na rozwoju.

Dzieci to taki reset starych już umysłów, które nie chcą nic zmieniać. Nowe pokolenie zawsze chce zrobić na odwrót niż ich rodzice i się buntują na porządek, którego nie akceptują i którego nie tolerują. Bunt dla samego buntu wobec starych zasad. Wy macie swoje, my chcemy zrobić wszystko inaczej. Zawsze to wiąże się ze zmianami, których starsi nie akceptują i próbują stłamsić młode pokolenie i zostawić wszystko tak jak jest. Bo mimo iż nawet stary porządek jest do dupy to jest on znany i wiadomo czego się po nim spodziewać, podczas gdy nowy porządek to zawsze niespodzianki.

Nasze szkraby jednak są głupie i mało doświadczone. Nie mają doświadczenia i wiedzy, która może im pomóc zrozumieć, że ich pomysły mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Trudno o rozsądek, gdy hormony buzują i jedyne czego chce młody umysł to zmiany, niekoniecznie na lepsze, ale byle się coś działo.

Stare dziady, stojące na górze robią wszystko by tego porządku nie zniszczyć. Stagnacja i brak zmian to dla nich bezpieczeństwo i stabilność, której brakuje przy zmianach. Z jednej strony dobrze, z drugiej niedobrze, bo zmiany są potrzebne, ale niosą za sobą konsekwencje, które nie zawsze jesteśmy w stanie przewidzieć. Póki można, trzeba nakierowywać młode pokolenie, a potem tylko obserwować co z tego wyniknie.

To rodzice są odpowiedzialni za rozwój młodego pokolenia. Nie gry, telewizja, muzyka czy filmy. RODZICE! Nigdy ich to nie zwalnia z odpowiedzialności za swoje pociechy. Gdy przychodzi czas na zmiany i bunt jest już za późno na wychowywanie i prawienie morałów. Kiedyś usłyszałem, że dzieci wychowuje się do 15 roku życia, potem już jest za późno. Jeśli wygodniej było włączyć dziecku tableta, dać telefon zamiast się nim zająć i poświęcić czas to nie dziw się potem, że te media go wychowały, a nie ty.

Korporacjom nie zależy na dobru twoich dzieci, jedynie na własnym i korzyściach z tego płynących. Nic więcej. Nimi rządzą stare dziady, lubiące stary porządek i stagnację, a nie ma nic lepszego niż wychować sobie klienta. Tak jak kiedyś religia tworzyła wyznawców, tak teraz korporacje tworzą sobie własnych. Proste!

Znowu rodzice zostawią dzieci samych sobie, bo tak wygodniej i mają więcej czasu dla siebie. Dadzą pieniądze. Dziadki sypną kasą jak wnuczek przyjedzie, a w międzyczasie będzie bombardowany treściami: kupuj, szpanuj, wydawaj. Mało kto poświęci czas dziecku i wielu ludzi nie dorosło, żeby ich nauczyć skąd się pieniądze biorą, ani ile to pracy kosztuje. Przecież rodzice dadzą, dziadkowie dadzą, rząd da i ogólnie to każdy ci da, wystarczy wyciągnąć rączki do góry i brać.

Większość takich dzieci, przeżywa szok gdy idzie do pierwszej pracy, jeśli w ogóle pójdzie i okazuje się, że ktoś coś od nich chce. Pracodawcy teraz wolą starszych pracowników, bo młodsi zaczynają lecieć w kulki i nie przychodzą, albo przesiadują na telefonie etc. (Ponownie powtarzam, że skupiam się na ogóle)

Przykład z mojej aktualnej pracy: Zarobki i perspektywy są dobre jak na moje miasto, mimo fizycznej pracy. Jest sporo czasu na wdrożenie się, a jedyne co musiałem robić na początku to po prostu być i robić. Nie można nikogo znaleźć na te stanowisko, a jak ktoś przychodzi to rezygnuje po kilku dniach, bo za ciężko, niebezpiecznie, on nie wiedział, że będzie musiał robić te 7,5h. Inny przyszedł i połowę czasu siedział na telefonie przy maszynie. Wierzcie mi, że to nie Januszex, ani kołchoz, a miałem okazję w takich pracować, a w miarę normalna praca i jak nigdzie indziej nawet dostałem pochwały za to że nie mam wszystkiego w dupie…

Potem ci młodzi wracają do domów i mówią, że ich tam nie chcieli, albo praca zbyt niebezpieczna, albo za ciężka. Jednak to ich nie motywuje do zmiany. Pójdą na studia? Rozwiną się? Poszukają innej pracy, albo wyjadą? Nie! Póki mogą brać to biorą.

Tego są nauczeni i to robią. Tak jest prościej i nie myślą o konsekwencjach, a rodzice nagle są bezradni, bo jedyne co mogą zrobić w tej sytuacji to wyrzucić go na bruk. Jednak co ludzie powiedzą? Jak tak można, swoje dziecko wyrzucić z domu?

Coś dobrego jednak wyniknie z takiego postępowania: skończy się ten wszechobecny kult zapierdolu i pracodawcy zmniejszą oczekiwania i wymagania na stanowisko pracy, kiedy starzy pracownicy odejdą, a ktoś robić będzie musiał. Stary pracownik robił robotę za trzech, a teraz będzie ich potrzeba trzech, żeby go nadrobić.

To tylko przykład. Niekoniecznie, który może się sprawdzić i prędzej doczekamy czegoś innego, jednak mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi.

Podsumowując: To rodzice są odpowiedzialni za wychowywanie i wpajanie wartości dzieciom, jeśli tego nie zrobicie zrobi to ktoś inny, a jedynymi osobami, którym zależy na dobru dzieci, są jego rodzice! Każdy inny, będzie szukał tylko zysku i tego jak najwięcej ugrać na zaniedbanym młodym pokoleniu. To starsze pokolenie stworzyło warunki do życia jakie teraz mają roczniki 2000+ nie można ich winić za to w jakich warunkach dorastali. Nie można im powiedzieć że byli kowalami własnego losu, bo tak nie jest. Życie ich samo doświadczy, bo nie zostali na to przygotowani i czeka ich wiele rozczarować i to będzie wasza wina! Zanim to wszystko zrozumieją, będzie za późno i nadejdzie kolejne pokolenie, które będzie musiało to piwo wypić. Wtedy koło ruszy od nowa.

#dzieci #rodzice #przemyslenia #tworczoscwlasna


Zobacz: https://lurker.land/post/shm020ypo
Data dodania: 7/21/2021, 9:15:03 PM
Autor: andzej

Kurwa wlasnie zakopałem kota... Weterynarz stwierdził że miał obrażenia od kopnięcia. Z jednej strony żebra przebiły płuca i brak innych obrażeń. Najgorsze że żona widziala jak wbiegł do garażu i mu jebła krew z pyska. Japierdole jak dzwoniła to nie mogła się wygegać i powiedziałem że dzwonię 112 bo myślałem że mówi o którym z dzieciaków. Jadąc do domu myślałem że młody coś sobie zrobił i kurwa przez jebane dziesięć minut myślałem że któreś z moich dzieci nie żyje... Na 112 zadzwoniłem i wyjaśniłem sprawę... Gdy najstarsza córka rozwaliła głowę na sześć szwów to żona zrobiła taki opatrunek że ją w szpitalu pochwalili a gdy kot był agonii to wpadła w panikę... Nie ogarniam tego a ręce do teraz mi się trzęsą.
#mamdosc #rodzina #rodzice #nsfw


W Stanach Zjednoczonych dramatycznie wzrosła liczba dzieci wychowywanych bez ojca

Zobacz: https://lurker.land/post/M7w6ObA9-
Data dodania: 2/10/2021, 1:12:06 PM
Autor: michwsek

Amerykańskie statystyki pokazują dramatyczny wzrost liczby dzieci wychowywanych tylko przez jednego rodzica. W ciągu sześćdziesięciu lat – od roku 1960 – liczba takich dzieci powiększyła się w USA trzykrotnie. Co więcej 80 procent takich przypadków w roku 2020 to dzieci wychowujące się bez ojca.

#usa #ojcostwo #rodzice #samotnosc #rozwod #rodzina

https://www.pch24.pl/w-stanach-zjednoczonych-dramatycznie-wzrosla-liczba-dzieci-wychowywanych-bez-ojca,81901,i.html


Szumi w żałobie. Stracił rodziców niemal dzień po dniu

Zobacz: https://lurker.land/post/guqMcW30g
Data dodania: 2/6/2021, 11:51:27 PM
Autor: konfitura_

Piotr Szumlewicz poinformował w mediach społecznościowych o śmierci ojca. Dwa dni wcześniej znany dziennikarz stracił matkę.

https://ksiazki.wp.pl/piotr-szumlewicz-w-zalobie-stracil-rodzicow-niemal-dzien-po-dniu-6603452482804256a

#polska #smierc #rodzice #polityka #informacje #wydarzenia #lewactwo #pogrzeb


Rodzic zamiast ojca i matki? Izba Reprezentantów USA wprowadza język „neutralny płciowo”

Zobacz: https://lurker.land/post/0xrqyiqeR
Data dodania: 1/9/2021, 5:54:37 PM
Autor: michwsek

Przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi, która wywodzi się z Demokratów oraz szef komisji ds. reguł James McGovern wystąpili z projektem wprowadzającym do urzędowego języka Izby słownictwo neutralne płciowo – informuje Telewizja Republika.

#usa #pelosi #rodzice #bekazlewactwa #lewactwo

https://www.magnapolonia.org/rodzic-zamiast-ojca-i-matki-izba-reprezentantow-usa-wprowadza-jezyk-neutralny-plciowo/


Zobacz: https://lurker.land/post/t7xdlUb6z
Data dodania: 1/5/2021, 10:09:10 AM
Autor: michwsek

Czy Wielka Brytania jest... dyktaturą? „Państwo upadłe” i „kaprysy technokratów”

Cameron Hilditch z National Review Institute sugeruje, że surowe obostrzenia wprowadzone przez rząd premiera Borisa Johnsona tuż przed świętami Bożego Narodzenia aż nadto pokazują, iż Wielka Brytania to państwo upadłe, w którym zdolność planowania przyszłości zależy całkowicie od kaprysów technokratów. Brytyjczycy przestali być wolnym społeczeństwem, a rządzący stali się dyktatorami.

„Dla tych, którzy mają oczy, które widzą, i uszy, które słyszą, było to jasne od jakiegoś czasu” – wskazuje Cameron Hilditch. Brutalna i nieskuteczna reakcja rządu na epidemię to tylko najnowszy przykład potwierdzający taką ocenę sytuacji. Hilditch przypomina sprawę chłopczyka Charliego Garda z 2017 roku, który urodził się rok wcześniej z syndromem wyczerpania mitochondrialnego DNA. Ta niezwykle rzadka wada genetyczna prowadzi do uszkodzenia mózgu i niewydolności mięśni. Rodzice pragnęli ocalić życie syna, pokładając nadzieję w eksperymentalnych metodach leczenia zaoferowanych m.in. przez Watykan. Papież Franciszek sam zadeklarował, że sprowadzi chłopca do Rzymu. Nie zgodzili się jednak na to medycy zatrudnieni przez rząd. Stwierdzili oni, że w najlepszym interesie dziecka jest jego uśmiercenie. Walka w sądzie nie przyniosła pomyślnego rozwiązania dla Charliego. Sędziowie stanęli po stronie lekarzy. Okazało się, że syn państwa Garda „przez cały czas był własnością państwa brytyjskiego, państwa, które ma prawo go zabić (i przypuszczalnie każde inne dziecko podlegające jego jurysdykcji) z własnych powodów i pod własnym pretekstem” – komentuje Hilditch.

Autora zadziwia, że przypadki takie jak Charliego od czasu do czasu pojawiają się w przestrzeni publicznej, ale nigdy nie wywołują pogłębionej refleksji pośród Brytyjczyków, którzy powinni obawiać się omnipotencji państwa. „Większość ludzi w Wielkiej Brytanii zadowala się życiem w spokoju i posłuszeństwie, bez zapuszczania się na pogranicze swoich swobód obywatelskich, gdzie sami mogliby odkryć, jak daleko sięga ich wolność” – pisze autor. Dodaje, że koronawirus wszystko to zmienił. Dotychczasowe ponadpartyjne lekceważenie wolności osobistych przez rządzących ma miejsce od dawna, ale obecnie przyjmuje niespotykane rozmiary swoistej „tyranii”. Hilditch przypomina, że co roku w czasie przerwy świątecznej rząd może robić co chce, ponieważ nie istnieje kontroli legislatury. Nie ma kontroli uprawnień premiera. Nie ma też żadnych konsekwentnych ani wiarygodnych ograniczeń sądowych wobec władzy wykonawczej, ponieważ premier nie jest związany żadnym najwyższym prawem pokrewnym amerykańskiej konstytucji.

Kiedyś taką funkcję spełniała Izba Lordów, podobnie jak Senat w USA, ale premier David Lloyd-George w zasadzie pozbawił ją całej władzy ponad 100 lat temu. Wielka Brytania stała się pod każdym względem „dyktaturą parlamentarną” i premier, który przewodzi większości w Izbie Gmin, „może zrobić wszystko, co podoba mu się w ramach makiawelicznych parametrów praktycznej kalkulacji wyborczej”. „Podczas krótkich okresów prorogacji Wielka Brytania przestaje być dyktaturą parlamentarną i staje się wprost dyktaturą aż do ponownego zwołania parlamentu” – dodaje autor.

W okresie przed Bożym Narodzeniem premier Boris Johnson wprowadził surowe ograniczenia praw obywatelskich pod pretekstem walki z rozprzestrzenianiem się Covid-19. Wcześniej, jeszcze przed odroczeniem parlamentu, Brytyjczykom obiecano tymczasowe przywrócenie ich podstawowych wolności w okresie świątecznym. Wkrótce jednak po wyjeździe posłów na święta władza wykonawcza zignorowała obietnice i zamiast poluzowania ograniczeń, wprowadziła surowsze restrykcje „w najbardziej arbitralny i upokarzający sposób”. W tygodniu poprzedzającym Boże Narodzenie rząd ogłosił, że Londyn zostanie objęty najsurowszą kategorią ograniczeń „poziomu 4”. Rząd powiadomił o tym mieszkańców Londynu z zaledwie godzinnym wyprzedzeniem.

Zgodnie z restrykcjami „poziomu 4”, zabronione są podróże krajowe, które nie są niezbędne. W rezultacie masa londyńczyków natychmiast spakowała torby i udała się na główne stacje kolejowe w stolicy, aby zdążyć uciec na obszary, gdzie obowiązywały restrykcje poziomu 3 lub 2 i tam spędzić Boże Narodzenie. „Gdy zdolność człowieka do robienia planów na następne 24 godziny życia zależy całkowicie od zdolności do pomyślnego przewidzenia kaprysów około 20 technokratów (…) jasnym jest, że nie żyje on już w wolnym społeczeństwie” – komentuje publicysta. Autor nie ma wątpliwości, że jest to przykład niezwykłego poniżania Brytyjczyków przez rządzących i nie można tego uzasadniać „wyjątkowymi okolicznościami pandemii”.

Nawet abstrahując od tego, sugeruje, że jeśli rząd zdecydował się na tak „drakońską politykę”, starając się rzekomo przeciwdziałać rozprzestrzenianiu „śmiertelnego wirusa”, to powinien przynajmniej zrobić to skutecznie. Tymczasem rząd Johnsona swoją nieprzemyślaną i nagłą decyzją o blokadzie Londynu spowodował jeszcze większe zagrożenie prowokując ludzi do podjęcia prób wydostania się ze stolicy, przez co tłoczyli się oni na ciasnych peronach w wielu kluczowych węzłach komunikacyjnych, prawdopodobnie zabierając wirusa do wszystkich zakątków kraju.

Według publicysty „National Review”, Brytyjczycy mają przywódcę, któremu udaje się ograniczyć ich swobody, ale jednocześnie nie udaje się osiągnąć celów, do realizacji których używa autorytarnych środków. Premier jest nie tylko nieudolny. Posiada on „niezwykły talent” do otaczania się „okropnymi ludźmi”. To m.in. dlatego Michael Gove torpedował początkową kandydaturę Johnsona na przywódcę Partii Konserwatywnej w 2016 roku, ponieważ brakuje mu „dojrzałego moralnego i politycznego osądu wymaganego do wyboru odpowiednich ludzi do wykonania odpowiedniej pracy”. „Jego straszny, osobisty osąd, z oczywistych powodów, stał się przedmiotem troski narodu od czasu wstąpienia na najwyższy urząd w kraju. Jak można się było spodziewać, zostało to potwierdzone podczas pandemii przez jego nadmierne poleganie na jednym epidemiologu: profesorze Neilu Fergusonie (nie mylić z genialnym szkockim historykiem)”. Ferguson, to tzw. profesor Lockdown. Ustąpił on z rządowej naukowej grupy doradczej ds. nagłych wypadków (SAGE) po tym, jak sam złamał zasady blokady, które polecił narzucić Brytyjczykom w początkowej fazie epidemii, by – jak zaznacza autor – „przespać się” z kochanką, żyjącą w małżeństwie z innym mężczyzną. Mimo kompromitacji w ostatnich tygodniach znowu wrócił do łask rządzących, po cichu zwerbowany przez ekipę Johnsona.

W grudniu, zaledwie kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia, w wywiadzie dla „Timesa” potwierdził, iż narzucił model blokady na wzór chiński, a wszystkie kraje w Europie chętnie na niego przystały. „Chińczycy twierdzili, że spłaszczyli krzywą. Na początku byłem sceptyczny. Myślałem, że to było masowe tuszowanie winy. Jednak w miarę gromadzenia danych stało się jasne, że jest to skuteczna polityka” – mówił. Jak dalej stwierdził, że w miarę rozprzestrzeniania się koronawirusa zastanawiał się, czy mimo wszystko będzie to skuteczne w Europie. „To komunistyczne państwo jednopartyjne (…). Myśleliśmy, że w Europie nie ujdzie nam to na sucho (…). A potem Włochy to zrobiły. I zdaliśmy sobie sprawę, że możemy tak postąpić” – komentował „profesor Lockdown”.

Metoda walki z koronawirusem zaproponowana przez Fergusona – i tak ochoczo wdrożona praktycznie na całym świecie – bynajmniej nie okazała się skuteczna, a wręcz (zdaniem innych uczonych) przyniosła jeszcze większe szkody. W czasopiśmie medycznym „Lancet” opublikowano badanie prof. Johna Lee, który wskazywał na negatywny wpływ „zamknięcia” na całym świecie. Stwierdził on, że blokady nie mają żadnego związku ze zmierzonymi wskaźnikami infekcji. Patolog i konsultant NHS zasugerował nawet, że lockdowny są nie tylko bezużyteczne, ale co gorsza mogą powodować więcej szkód, niszcząc słabsze warianty wirusa i przyczyniając się do przeżycia bardziej zaraźliwych odmian. Prof. Lee zaznacza, że z naukowego, medycznego i moralnego punktu widzenia nie mają żadnego uzasadnienia. Obecnie mamy już ponad 20 tys. mutacji koronawirusa i żadne szczepionki nie uchronią nas przed zarażeniem się COVID-19.

Lockdowny to triumf źle ocenianych priorytetów i słabego rozumienia wirusa. Jedyne, czego możemy być pewni, to olbrzymich dodatkowych szkód spowodowanych ograniczeniami. W ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy rozbito rodziny, zrujnowano firmy, utracono miejsca pracy itp. Samotność, izolacja, a także zły stan zdrowia psychicznego – takie są konsekwencje, czego okropnym odzwierciedleniem była rosnąca liczba samobójstw wśród młodzieży. Dramatycznie pogorszył się stan osób starszych i zależnych od innych.

Prof. Lee zaznacza, że w trosce o przyszły dobrobyt wszystkich ministrowie powinni już dawno zmienić kurs. Odnosząc się do ustaleń prof. Lee publicystę „National Review” szczególnie niepokoi fakt niezwykłego podziwu profesora Fergusona dla Komunistycznej Partii Chin. Przestrzega on Brytyjczyków przed posiadaną przez Fergusona władzą nad ich życiem. To w rzeczywistości stanowi dramatyczną porażkę systemu politycznego tego kraju. „Brak jest w Wielkiej Brytanii pionowych czy poziomych kontroli uprawnień parlamentarnych; brak kontroli władzy wykonawczej w okresie prorogacji. Nie ma nadrzędnego prawa, zgodnie z którym obywatele mogą postawić swoich przywódców przed sądem. Ludność została całkowicie rozbrojona. Każdy Brytyjczyk, mężczyzna i dziecko w Wielkiej Brytanii pracuje, je, śpi i oddaje cześć za pozwoleniem aparatczyków i komisarzy, takich jak profesor Ferguson” – ocenia Cameron Hilditch. Dodaje, że co prawda nie jest to nowe zjawisko, a Brytyjczycy są niczym „psy na smyczy” swoich przywódców już od prawie 100 lat. Obecnie jednak osiągnięty został moment krytyczny: po raz pierwszy opinia publiczna zaczyna odczuwać szarpnięcia smyczą. W minionych latach odczuwali to tylko nieliczni odważni, np. rodzice Charliego. Jak zastanawia się Hilditch, pozostaje jedno pytanie: czy Brytyjczycy się przebudzą i wyciągną jakąś lekcję z tej „tyranii XXI wieku”?

#uk #wielkabrytania #dyktatura #londyn #rodzice #koronawirus #lockdown

Źródło: nationalreview.com / dailymail.com / pch24.pl


#WTF - Albo rodzic się zaszczepi, albo nie będzie mógł odwiedzić dziecka w szpitalu?

Zobacz: https://lurker.land/post/xJQxmJ7tK
Data dodania: 1/3/2021, 12:10:23 PM
Autor: ziemianin

#Aktualnosci #CodziennaPrasowka #Wiadomosci #szczepienia #szpital #dzieci #rodzice

Rodzice wcześniaków zostają włączeni do szczepień na etapie 0, żeby bez przeszkód mogli odwiedzać swoje dzieci w szpitalach – poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski. Wnioskowała o to Fundacja Koalicja dla Wcześniaka.

[#WTF](/tag/wtf) - Albo rodzic się zaszczepi, albo nie będzie mógł odwiedzić dziecka w szpitalu?

„Rodzice wcześniaków zostają włączeni do szczepień na etapie 0, żeby bez przeszkód mogli odwiedzać swoje dzieci w szpitalach. Priorytet w dostępie do szczepień musi wynikać ze szczególnego ryzyka i potrzeby a nie znajomości lub statusu publicznego” – napisał na Twitterze minister zdrowia Adam Niedzielski.

Fundacja Koalicja dla Wcześniaka napisała w niedzielę, że decyzja MZ „oznacza koniec separacji”. „Dziękujemy z całego serca!!!!!” – napisano.

Do wpisu fundacji załączono dokument podpisany przez podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, Annę Goławską, datowany na 31 grudnia 2020 roku.

„W odpowiedzi na apel Fundacji Koalicja dla Wcześniaka z dnia 29 grudnia 2020 r., w którym uzasadnia prośbę o dodanie rodziców wcześniaków hospitalizowanych na Oddziałach Intensywnej Terapii i Patologii Noworodka do tzw. grupy +0+ do szczepień przeciwko COVID-19. Uprzejmie informuję, że wskazana grupa zostaje dołączona do szczepień” – napisała minister Goławska.

Ministerstwo Zdrowia zastrzegło, że rodzice powinni być zaszczepieni w szpitalu, w którym przebywa dziecko lub zgłoszeni przez szpital do szczepienia w innej placówce, zgodnie z tą samą procedurą, według której zgłaszani są pracownicy medyczni.


Terminy "ojciec" i "matka" na cenzurowanym. Lewackie Szaleństwo w USA

Zobacz: https://lurker.land/post/O7C3aVBNt
Data dodania: 1/2/2021, 11:36:33 AM
Autor: michwsek

Lewicowa ofensywa postępuje w USA. Tym razem Demokraci wzięli na cel takie terminy jak "matka", "ojciec", "syn" czy "córka". Politycy chcą, by zastąpić te słowa określeniami "neutralnymi płciowo".
#usa #rodzice #lewactwo #bekazlewactwa #matka #ojciec

https://dorzeczy.pl/swiat/167257/terminy-ojciec-i-matka-na-cenzurowanym-szalenstwo-w-usa.htmlusa-demokraci-domagaja-sie-usuniecia-slow-ojciec-i-matka/


#RomanFanPolszy w odcinku z rodzicami odwiedza KFC w Kiszyniowie

Zobacz: https://lurker.land/post/EC_vZwu51
Data dodania: 12/15/2020, 3:38:15 PM
Autor: ziemianin

#ciekawostki #codziennaprasowka #Kiszyniow #moldawia #naddniestrze #podroze #romanfanpolszy #rodzice

Roman zaprasza na wycieczkę do Kiszyniowa, gdzie między innymi razem z rodzicami raczą się smakołykami z kubełka KFC. A po KFC rusza w dalszą drogę do Polski.

Roman w odcinku z rodzicami odwiedza KFC w Kiszyniowie


Za każdym razem, gdy jego dziewczyna pytała, czy z dzieckiem wszystko w porządku, odpisywał jej zdjęciami 😂

Zobacz: https://lurker.land/post/TyCinuPU7
Data dodania: 11/29/2020, 6:33:25 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #dzieci #rodzice #zdjecia #zabawne

Użytkownik Reddit, BitwiseShift, niedawno udostępnił zabawny montaż zdjęć z następującym opisem:

„Rok temu zacząłem wysyłać swojemu dziewczynie te zdjęcia, gdy tylko pytała, czy z dzieckiem wszystko w porządku”

Śmieszne sesje zdjęciowe pokazują, że ich dziecko angażuje się w czynności znacznie wykraczające poza jej wiek i zostały tak dobrze przyjęte, że założył nawet konto na Instagramie @onadventurewithdad . https://www.instagram.com/onadventurewithdad/


Zagraniczna organizacja prowadzi wirtualne „targi” dzieci dla homoseksualistów

Zobacz: https://lurker.land/post/0YRao_rgr
Data dodania: 11/8/2020, 5:47:13 PM
Autor: michwsek

W Brukseli odbywa się wirtualna konferencja oraz wystawa expo dla homoseksualnych par, które chcą zostać rodzicami – informuje portal Do Rzeczy. Międzynarodowa organizacja non-profit Men Having Babies zajmuje się pomocą męskim homoseksualnym parom w adopcji dzieci. Gejowskie pary, które szukają surogatek dla swoich dzieci, mogą w niej otrzymać
#lgbt #dzieci #rodzice #bekazlewactwa #homoseksualizm #bruksela #belgia


W Austrii ojcowie zachęcają córki do noszenia chust, by chronić je przed islamistami

Zobacz: https://lurker.land/post/5loAZ6HNk
Data dodania: 11/4/2020, 8:50:45 AM
Autor: michwsek

Austriacki parlamentarzysta na antenie tamtejszej telewizji OE24 powiedział, że zna wielu ojców, którzy dają swoim córkom chusty – po to, by nie były atakowane przez muzułmanów. – Parlamentarzysta i doktor Marcuz Franz powiedział w rozmowie z OE24, że zna wielu ojców mieszkających w niebezpiecznych miejscach, którzy dają swoim córkom chusty na g…
#austria #kobiety #rodzice #islam


Zobacz: https://lurker.land/post/f9lNUxM0C
Data dodania: 10/2/2020, 9:29:24 PM
Autor: paladyn

Co o tym myślicie?

#rodzina #dzieci #rodzice


#Koronawirus - Ojciec ucznia chce złożyć donos na szkołę za maseczki

Zobacz: https://lurker.land/post/e5ucMmy1b
Data dodania: 9/21/2020, 12:13:22 PM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #koronawirus #maseczki #szkola #dzieci #ojciec #rodzice

Ojciec ucznia z Dolnego Śląska wysłał szkole przedsądowe wezwanie do tego, aby dyrekcja placówki przestała zmuszać dziecko do noszenia maseczki w celu ochrony przed koronawirusem.

#Koronawirus – Ojciec ucznia chce złożyć donos na szkołę za maseczki

Sprawa ma precedensowy charakter. Ze względu na dobro dziecka, ojciec nie chce podawać swoich personaliów.

Zdaniem rodziców, dyrekcja szkoły zmusza chłopca, by zakładał maseczkę, choć wywołuje to u dziecka stres. Jeśli uczeń nie założy maseczki, spotyka go publiczna krytyka, co rodzice oceniają jako nękane psychicznie.

Do szkoły zostało już wysłane przedsądowe wezwanie o zaprzestanie takich działań.

– Domagamy się w imieniu klienta zaprzestania nękania jego dziecka. Ojciec mówi, że jego dziecko jest poddawane tresurze, a nawet stosuje się wobec niego terror. W piątek dyrekcja ma nam dać odpowiedź. Jeśli będzie negatywna, klient jest zdecydowany zgłosić przestępstwo w prokuraturze – powiedział portalowi WP Tomasz Różański, doradca prawny z firmy reprezentującej rodziców ucznia w sporze ze szkołą.

Prawnicy powołują się na art. 191 Kodeksu karnego, który za zmuszanie przemocą lub groźbą innej osoby do określonego działania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

– Zgodnie z art. 31 ust. 3 Konstytucji jakiekolwiek ograniczenie wolności i praw człowieka może nastąpić tylko w formie ustawy. Minister zdrowia ani Rada Ministrów nie są władni wydać ustawę. Przepisy wydanych rozporządzeń w zakresie, w którym wkraczają w sferę zastrzeżoną wyłącznie dla ustaw, nie mają mocy prawa powszechnie obowiązującego – mówi Tomasz Różański.

Obowiązek zakrywania nosa i twarzy dyrektorzy szkół wprowadzają na podstawie wytycznych Ministerstwa Edukacji Narodowej opracowanych wspólnie z Ministerstwem Zdrowia i Głównym Inspektoratem Sanitarnym.

– Nie ma takiego zalecenia, aby obowiązkowo w każdej szkole, w miejscach wspólnych, wszyscy uczniowie czy nauczyciele musieli nosić osłonę nosa i ust. Natomiast tam, gdzie warunki szkolne lub lokalne, (np. wielkość budynku, infrastruktura szkolna czy zwiększony stan zagrożenia epidemicznego) będą wskazywały na to, że trzeba podjąć dodatkowe środki ostrożności, wtedy dyrektor powinien zalecić osłony nosa i usta w miejscach wspólnych, takich jak korytarze, klatki schodowe czy szatnie – czytamy na stronie ministerstwa edukacji.


Zobacz: https://lurker.land/post/jEApZ9KqV
Data dodania: 9/14/2020, 6:18:56 PM
Autor: ziemianin

#dzieci #Rodzicielstwo #rodzice

Rodzicielstwo to wyzwanie, na które nie zawsze jesteśmy gotowi.

Wszystkie dzieci mają jedną supermoc, w mgnieniu oka potrafią stworzyć katastrofę. Większość rodziców wie, że jeśli dziecko milczy zbyt długo, to znaczy, że coś się dzieje . . .


Tata zostawia córkę, by się broniła

Zobacz: https://lurker.land/post/ztYrclFvk
Data dodania: 9/11/2020, 9:06:39 AM
Autor: r20_swap

#psy #rodzice #dzieci

Dog Attack


Zobacz: https://lurker.land/post/DPVeFEwCn
Data dodania: 7/30/2020, 10:58:07 AM
Autor: 12358

#rodzice #tv #hipokryzja


Czego dzieci nam nie mówią…

Zobacz: https://lurker.land/post/O81XMoN1U
Data dodania: 5/13/2020, 10:10:15 AM
Autor: ziemianin

#aktualnosci #codziennaprasowka #informacje #wiadomosci #dzieci #rodzice #ludzie

Na studiach pedagogicznych uczą, że nie ma dobrych czy złych emocji – one po prostu są. Emocje to informacje o tym, że Twoje potrzeby są lub nie są zaspokojone. Gdy widzisz, że Twoje dziecko ładnie rysuje – odczuwasz dumę i radość. A gdy np. Twój ulubiony wazon zostanie zbity to odczuwasz złość i smutek.

Czego dzieci nam nie mówią…

Emocje towarzyszą nam codziennie od momentu wstania do momentu aż zaśniemy. Odczuwamy różne emocje w zależności od tego, czego doświadczamy w relacjach z otaczającym nas światem. Dorośli mają wpływ na przeżywane emocje.

Świat emocji dziecka wygląda troszkę inaczej. Jest tam dużo spontaniczności, ekspresji. W świecie dzieci nie ma analizy i refleksji nad tym, co wypada, a co nie. Radość to radość, smutek to smutek. Dziecko przeżywa emocje całym sobą.

Dzieci na różne sposoby okazują swoje emocje. Im silniej je demonstrują, tym bardziej potrzebują pomocy rodzica. Gdy dziecko złości się, płacze, rzuca na ziemię, próbuje przekazać rodzicom informację: „Pomóż mi, nie radzę sobie z tą sytuacją, z emocjami. To jest dla mnie za trudne”.

Od reakcji rodzica bardzo wiele zależy. Rodzic może wesprzeć swoje dziecko w sytuacji, gdy ono coś mocno przeżywa. Rodzic może pomóc dziecku nazwać emocje i wspólnie zastanowić się, jakie ważne potrzeby stoją za tymi emocjami – czego w tej konkretnej sytuacji dziecko potrzebuje, oczekuje, ale nie umie jeszcze tego wyrazić.


Poniżej 13 świetnych przykładów.

  1. Nie krzycz na mnie. Boję się wtedy Ciebie i myślę, że skoro na mnie krzyczysz to ze mną musi być coś nie tak.

  2. Słuchaj mnie. Kiedy opowiadam Ci o tym, co dla mnie ważne, patrz mi w oczy. Czuję wtedy, że ja i moje sprawy są dla Ciebie ważne.

  3. Pozwól mi dorastać w moim własnym tempie. Nie zmuszaj mnie do robienia rzeczy, na które jeszcze mam czas. Pamiętaj, że jestem dzieckiem i najlepiej odkrywam świat poprzez zabawę.

  4. Uwielbiam, kiedy spędzasz ze mną czas. Jesteś w dobrym humorze, bawisz się ze mną, śmiejemy się i tworzymy piękne wspomnienia, do których jako dorosły będę z przyjemnością wracał.

  5. Nie porównuj mnie do rodzeństwa czy rówieśników. Czuję się wtedy gorszy, a tak bardzo potrzebuję Twojej akceptacji.

  6. Przytul mnie kiedy jest mi smutno. Pozwól mi płakać. Nie mów mi, że chłopcy nie płaczą, że jestem beksą i że powinienem być w dobrym nastroju. Moje uczucia są prawdziwe. Tak samo jak Twoje.

  7. Naucz mnie dbania o swoje potrzeby. Wyśpij się, odpocznij, realizuj swoje zainteresowania, spotykaj się z przyjaciółmi. Pokaż mi, że bycie rodzicem i spędzanie czasu z dzieckiem może być źródłem radości. Naprawdę nie chcę widzieć jak cierpisz i poświęcasz się dla mnie, a później jesteś zdenerwowany i sfrustrowany. Martwię się wtedy, że to przeze mnie.

  8. Bądź przy mnie kiedy się boję. Nie wyśmiewaj się z moich dziecięcych lęków. Powiedz mi, że też kiedyś bałeś się ciemności i pozwól mi trzymać latarkę przy poduszce.

  9. Kochaj mnie dlatego, że jestem. Nie dlatego, że szybko biegam, recytuję wiersze i jestem „grzeczny”. Kochaj mnie także wtedy, kiedy popełniam błędy i potrzebuję Twojego wsparcia. Potrzebuję być pewny, że kochasz mnie także wtedy, kiedy coś mi nie wyjdzie.

  10. Okazuj miłość swojemu partnerowi/ partnerce. To od Was uczę się rozwiązywania konfliktów, radzenia sobie z trudnymi sytuacjami oraz zrozumienia, czym jest prawdziwa miłość.

  11. Pamiętaj, że najprawdopodobniej przejmę Twoje przekonania o mnie samym, o innych ludziach, o życiu. Znajdź czas, aby zastanowić się, czy Twoje przekonania są prawdziwe i czy będą mi służyć. Jeżeli myślisz, że ludzie są źli i wykorzystują innych, w życiu będzie mi trudniej i będę nieufny.

  12. Wiem, że kochasz mnie i starasz się dla mnie ze wszystkich sił. Pokaż mi, że gorsze dni i drobne potknięcia są częścią życia. Wyciągnij wnioski, zadbaj o swoje samopoczucie i wybacz sobie. Dzięki temu nauczę się reagować podobnie.

  13. Uśmiechaj się do mnie. Twój szczery uśmiech działa na mnie kojąco. Czuję się wtedy bezpieczny i kochany.


Zobacz: https://lurker.land/post/0_64xTqnH
Data dodania: 4/18/2020, 9:22:09 AM
Autor: ziemianin

#dzieci #rodzice #humorobrazkowy

Życie :)))


Zobacz: https://lurker.land/post/jXW1jzUGU
Data dodania: 4/11/2020, 10:54:17 AM
Autor: ziemianin

#dzieci #gadzety #rodzice #ciekawostki #lazienka #umywalka

Gadżety dla rodziców i ich dzieci


Zobacz: https://lurker.land/post/Mu_LWZg5p
Data dodania: 4/11/2020, 10:53:15 AM
Autor: ziemianin

#dzieci #gadzety #rodzice #ciekawostki #lazienka #umywalka

Gadżety dla rodziców i ich dzieci